Nikoś, ja zaglądam Żeby nie ronić OT,
dziś..
Jezioro Randsfjorden w Norwegii, co prawda słabo jak na to łowisko, ale nie spodziewałem się wielkich rezultatów, łowiąc z brzegu w tym okresie roku.
Na około 2 godziny, rzucania woblerami, gumami, obrotówkami, brania zaczęły się dopiero po założeniu złoto-srebrnej wahadłówki,
w rezultacie udało mi się wyholować kilka mega szczupaków:) niestety nie mierzyłem itp. więc nie podam szczegółów..