I masz rację. Jeśli mikrotwisterkiem, lub obrotóweczką 00 raz i drugi połaskoczesz szczupaka po pysku, to wreszcie zdenerwowany kłapnie paszczą, ale wyholowanie takiego przyłowu na maleńkim haku lub minikotwiczce, jeszcze na dodatek na żyłeczce 0,14mm lub plecionce 0,04mm to już sztuka niemal dla Hudiniego lub Copperfielda.
Dla tego wolę na plecionce 0,12 zapiąć Algę nr 2-3 i wówczas mam pewność, że mam jakieś szanse.