Wczoraj utraciłem przedostatniego mojego ulubionego "gumisia"
Niby podobny do karasia, albo i do niczego, za to jak zbrojony na stojącej główce, "dziubie" w dno i penetruje denną roślinność, skutecznie prowokuje okonie i sandacze, a wczoraj pewnie jakiś nieoczekiwany szczupaczek mi go "ciachnął", bo pociągnęło zdrowo, a że nie miałem przyponu, to po kilku szarpnięciach poooszedł w siną dal... Płetwa grzbietowa składa się z dwóch bardzo miękkich płatków skutecznie chroniących grot haka przed miękkimi zaczepami i czepianiem się farfocli, ale dzięki swej miękkości zupełnie nie ogranicza skuteczności zacięcia. Nie mogę nigdzie ich teraz znaleźć, ani w sklepach stacjonarnych (Łódź, Poznań), ani w internetowych.
Może ktoś trafi na tę pokrakę, odkupię od razu 10szt. Tego ostatniego chyba zostawię na pamiątkę.