Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Praktycznie nie ma zestawów spinningowych "uniwersalnych". Żeby coś Ci doradzić napisz: - gdzie będziesz łowił (rzeka, rzeczka, strumyk, jezioro, zbiornik zaporowy itp); - jakie ryby Cię szczególnie interesują (wzdręga/białoryb, okoń, pstrąg, szczupak, sandacz, boleń, troć itp); - będziesz wędkował z brzegu, czy z łódki. Wówczas można będzie określić w przybliżeniu parametry wędziska i kołowrotka. Na marginesie jeśli cały zestaw ma kosztować tylko 200.- zł, to na pewno nie będzie "fajny" i lepiej odpuść sobie spinning. Samo wędzisko "w miarę przyzwoite" to wydatek co najmniej 100-150zł, do tego kołowrotek też tylko "w miarę przyzwoity" to kwota rzędu 150-200 zł, więc razem wydatek minimum 250zł i to z zastrzeżeniem, że będzie to niska półka. Do tego dojdą przynęty, absolutne minimum 200-250zł, pudełka, jakaś torba lub kamizelka kolejne 200zł. Jak zaznaczyłem będzie to sprzęt i wyposażenie, które nie posłuży zbyt długo, o mniejszych wydatkach w ogóle nie ma co myśleć. Poczytaj trochę Forum, a zwłaszcza dział spinning to wyrobisz sobie pogląd i będziesz mógł uściślić swoje potrzeby. Ps Z góry zaznaczam, unikaj jakichkolwiek gotowych zestawów oferowanych przez sklepy internetowe i Allegro, bo to chrust z najniższej półki, elementy poreklamacyjne, albo niechodliwe "zalegacze", często kompletnie nie pasujące wzajemnie do siebie.
  2. Alexspin

    Wędka

    Nie udało mi się otworzyć załącznika
  3. Nie obcinaj paznokci...
  4. Rzadko mi się zdarza, ale tym razem nie we wszystkim mogę się z Tobą Zbyszku zgodzić. To raczej odpada, bo jest to łącznik bezwęzłowy i nie ma żadnego wpływu na szybkość wymiany przynęty, a wręcz odwrotnie. To też raczej nie przyspiesza wymiany przynęty, bo zanim "odkręcisz" jedną i "nakręcisz" drugą, idę o zakład, że ja dwa razy zdążę wymienić na zwykłej agrafce. Natomiast jestem skłonny zgodzić się z ostatnim Twoim stwierdzeniem, choćby dla tego, że @SOLIX nie zareagował na nasze wpisy, a to daje do myślenia.
  5. Domyślam się, że pewnie chodzi o agrafki systemu Quick Lock Nie polecam. Mimo ciekawej konstrukcji, która powinna gwarantować niezawodność - samoczynne zaciskanie przy narastającym napięciu linki - są zawodne w przypadku słabego materiału, a bardzo niewygodne w stosowaniu jeśli drut jest twardy i bardzo sprężysty.
  6. Organizacja anachroniczna i niereformowalna.
  7. Jeśli to nie jest produkcja taśmowa, to nie liczyłbym na powtarzalność skuteczności nawet takiej samej obrotówki rękodzielniczej. Nawet bardzo precyzyjne odtworzenie nie będzie ideałem. Dbaj o nią, żeby jej nie utracić, a najlepszym sposobem będzie zaniechanie jej używania...
  8. MirosławWędkarz PRO2137 jesteś pewien, że przeczytałeś to co napisałeś? PZW kradnie, czyli Zbyszek, Michał, Hubert i ja, a jeśli należysz do Związku to Ty również. Czemu Ci przeszkadza, że prezes jeździ Mercedesem, jesteś pewien, że ukradł? Nie ulega wątpliwości, że struktura i sposób organizacji PZW to anachronizm, że są ludzie pełniący funkcje, którzy robią to wyłącznie dla pieniędzy, ale powiedz gdzie ich nie ma? Masz potwierdzone informacje, dowody, to pisz o nich. Nazywając PZW złodziejami, obrażasz całą rzeszę wędkarzy. Nie jestem fanem struktur, organizacji i jej "funkcjonariuszy", ale obrażanie ponad 600 tys. uczestników, to gruba przesada. Nie odpowiada Ci organizacja, nikt Cię nie przymusza do pozostawania w jej szeregach, jest coraz więcej łowisk komercyjnych, poczytaj reklamy, idź tam i sam wyciągnij wnioski.
  9. Dość złudne i bardzo teoretyczne. Są nadal produkowane kołowrotki z tylnym hamulcem, ale bez podziałki. Jak by nie było - tylny hamulec to dla mnie anachronizm, może za wyjątkiem kołowrotków z hamulcem walki. W spinningu zdecydowanie lepiej sprawdza się przedni hamulec, jest bardziej precyzyjny i łatwiejszy w obsłudze, zwłaszcza w trakcie holowania. Oczywiście to moje subiektywne odczucie, ale chyba dość powszechne, bo już dawno nie widziałem spinningisty, który używałby tej konstrukcji.
  10. Masz rację, nie wziąłem tego pod uwagę. Oczywiście dla kolekcjonera będzie miał wartość pod warunkiem, że jest sprawny.
  11. Anachronizm, ale nie zgodzę się z wyceną Michała, to zabytek dla kolekcjonera, wart co najmniej dobre wino.
  12. Nie chciałbym być niemiły, ale tych twierdzeń inaczej nie da się nazwać jak herezje. Od czasu dgy zacząłem używać plecionki, a było to hohoho... i jeszcze trochę, stosuję jako podkład żyłkę i nie spotkałem się nigdy z efektem klinowania się plecionki. Primo, jak wyżej napisał Hubert, takie zjawisko jest praktycznie nieosiągalne. Przeważnie na podkład z żyłki nawija się 100-150 m plecionki, bo zazwyczaj w takich odcinkach jest dystrybuowana. Nie znam nikogo, kto w rzutach uzyskiwałby takie odległości i odwijałby w rzucie cały nawój plecionki, więc zarzut kompletnie nietrafiony. Secundo, "kasa w błoto" - ciekawe stwierdzenie. 50 Yd podkładu muchowego, to koszt rzędu 15-20 zł, tania żyłka (nawet najtańsza spełni swoją rolę jako podkład) to wydatek max 10 zł za 150 m, a szpulę 50 m, można kupić już za 4 zł, więc kolejny zarzut nie trzyma się kupy. Tertio, plecionka na podkład, to pomysł co najmniej niepraktyczny. Plecionka jest znacznie droższa zarówno od żyłki, jak i zalecanego przez Ciebie podkładu muchowego. Poza tym, plecionka może mieć tendencję ślizgania się na szpuli kołowrotka, stąd choćby kilkudziesięcio zwojowy podkład, stanowiący 1-2 warstw nawoju z żyłki jest pożądany, nawet gdyby linka główna miała zapełnić całą szpulę. Rozumiem, że chciałeś pierwszym swoim wpisem "zabłysnąć", ale debiut nie udany. Dobra koleżeńska rada zawsze pomyśl najpierw co chcesz napisać, a potem dopiero pisz. Tak.
  13. Zrób tak jak radzi @Wartburg, przemyśl to co przeczytałeś, a później zadawaj bardziej konkretne pytania. Jak dotąd najbardziej trafnej odpowiedzi na tak zadane pytanie udzielił Ci Jakub (WzP).
  14. Z wyważeniem zestawu kołowrotkiem jest podobnie jak z penisem u komara - wszyscy mówią, że ma, ale nikt tego nie widział... Jeśli samo wędzisko jest wadliwie skonstruowane i źle wyważone, to nie wyważysz go nawet betoniarką. Przykładem takiego "knota" jest MIKADO Specialized Chubster 305cm/3-15g, praktycznie nie ma szans na jego wyważenie z podpiętym kołowrotkiem niemal 700g masy (kompletnie nie pasującym do takiego zestawu) i tak leci niemiłosiernie na pysk, natomiast JAXON Grey Stream 265cm/10-40g idealnie leży w dłoni z kołowrotkiem KONGER Ultris FD 1130 o ciężarze 290g. Przeczytaj choćby post #22 to Ci uzmysłowi jak wygląda sprawa wyważenia zestawu. Na marginesie, doskonale to ujął Michał, cyt.: "Wyważenie będzie miało znaczenie kiedy łowisz z wędką w ręku. Kluczowa sprawa w spinningu i bolonce ale feeder leży na podpórkach i kołowrotek może ważyć nawet kilogram." a może równie dobrze ważyć 100g i nie będzie to miało znaczenia dla komfortu łowienia. Natomiast - zwłaszcza w spinningu - wyważenie ma kolosalne znaczenie dla komfortu wędkowania, gdy w godzinę wykonujesz co najmniej kilkadziesiąt rzutów i przy zestawie lecącym na pysk czujesz zmęczenie nie tylko mięśni ramienia, ale strzyka cię nawet pośladkowy wielki.
  15. Nic dodać nic ująć, kupowanie tak zwanego "zestawu" to najgorsza z opcji zaopatrzenia się w sprzęt. Zazwyczaj są to elementy poreklamacyjne, "zalegacze" magazynowe, a do tego w przytłaczającej większości elementy zupełnie do siebie nie pasujące, albo zbędne. Co prawda mam zaledwie mgliste pojęcie o metodach niespinningowych, ale to co piszą koledzy odnosi się do każdego sprzętu niezależnie od metody połowu. Omijaj wszelkie gotowe zestawy szerokim łukiem.
  16. Nie chwal się, bo zapytam żonę/kochankę/dziewczynę... i wyjdzie szydło z worka Pomijając pierwszą wędkę z pędu leszczynowego (na pewno polskiego), też zaczynałem od chińskiego bambusa, ale był na nim napis "Сделано в СССР"...
  17. Dla mnie pytanie z zakresu: "Co wolisz pomarańcze, czy gdy ci się nogi pocą?". Nigdy nie zastanawiałem się czy bardziej lubię łowić okonie, czy szczupaki (o innych gatunkach mam dość mętne pojęcie). W zależności od łowiska i z uwzględnieniem okresów ochronnych zabieram sprzęt dostosowany do aktualnych warunków i ryb, które zamierzam próbować złowić i to tyle. W pełni zgadzam się z Przedmówcami.
  18. Poczytaj
  19. W Twoim budżecie zmieszczą się dwa wędziska z pracowni, jedno szczupakowe, drugie sumowe. Jeśli chciałbyś wędziska dostępne w handlu, zainteresuj się katalogiem Dragona na stronach 8-10 są wędziska wysokiej klasy, odpowiednie zarówno na szczupaki, jak i na sumy, w cenach mieszczących się w Twoim budżecie, lub katalogiem Kongera. Tutaj masz katalogi wszystkich firm liczących się na rynku.
  20. @Membrana, moja rada z 60-letniego doświadczenia, wyłam lub choćby przygnij zadziory na grotach kotwiczek. Pozostające zgrubienie, przy umiejętnym holu w zupełności zabezpiecza przed smowypięciem się ryby, natomiast znakomicie ułatwia wypięcie kotwiczki po podebraniu ryby. Od -sięciu lat po nabyciu przynęty, haczyków, kotwic lub główek, pierwszą czynnością jaką wykonuję jest właśnie spłaszczenie zadziorów. Wyjęcie tak spreparowanej kotwiczki, nawet gdy ryba jest zapięta na dwa groty, to "bułka z masłem", ryba nie pokancerowana,a Ty też bezpieczny w razie wypadku z wbiciem sobie kotwiczki w palec, lub inną część ciała lub garderoby. Takie bezzadziorki łatwiej też wyplątać z podbieraka. Połamania...
  21. Primo, trudno Ci będzie pogodzić szczupaka i suma jednym wędziskiem nawet za 4000.-, chyba że Twoim marzeniem są sumy do 100cm. Secundo, o rekordowych rybach w wodach PZW też możesz pomarzyć, to rzadkie przypadki. Tertio, w Twoim budżecie bez problemów zmieszczą się dwa wędziska o "wysokiej klasy" znaku firmowym, co wcale nie oznacza ich wysokiej klasy technicznej. Quatro, Jak podpowiedział Hubert, pomyśl o zamówieniu wędziska z pracowni, choć nie licz na to, że będzie to uniwersał na szczupaka i na suma jednocześnie.
  22. Zbyszku, bo może kolega używa tego kołowrotka do innych celów...
  23. Alexspin

    Zagwozdka

    Bardzo aktywna i skuteczna, widać że już Cię ugryzła w palec...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...