Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Kup nożyczki do plecionki, wydatek niewielki, a nie będziesz musiał "zrywać"... Jak musi być ta szczytowa przelotka, żeby ściągnąć przez nią kołowrotek...
  2. Jakie ma to znaczenie praktyczne? Zdecydowanie przesadzasz. Przywiązanie przyponu to kilka/kilkanaście sekund, a przewlekanie agrafki przez przelotki jest bez sensu. Po pierwsze jak wielka musiałaby być przelotka szczytowa żeby przewlec agrafkę Nr 18, a nawet 22. Po drugie, takie przeciskanie agrafki przez przelotki może spowodować uszkodzenie pierścienia. Rada kompletnie bezsensowna.
  3. Kilka lat temu miałem podobną sytuację, naprawę wykonałem sam. Praktycznie niewiele się zmieniło, minimalnie wzrosła dolna granica c.w. i akcja, ale zmiany były wręcz nieodczuwalne. Warto naprawić i spróbować jak będzie wędzisko funkcjonować.
  4. Tragiczna bzdura Takiej herezji jeszcze nie słyszałem Ryba inwazyjna, szkodnik.
  5. Nie może! Musi być pod opieką osoby pełnoletniej. Opiekun nie musi być wędkarzem, ani posiadać karty wędkarskiej, może być nawet szydełkująca w tym samym czasie babcia.
  6. Polecam jednoskład lub dwuskład. Kołowrotek Ultris Aqua. Zestaw nie drenujący kieszeni, bardzo przyzwoity, akurat dla Twoich potrzeb.
  7. tu jest trochę tu też jest nieco
  8. Paweł, poczytaj sobie. Informacji na pęczki.
  9. Nie słuchaj głupków i ignorantów. Koledzy wyżej dobrze podpowiedzieli. Na marginesie - z tej strony uzyskasz wszystkie informacje o wszystkich okręgach, a na stronach okręgów znajdziesz przynależące wody. Ps Łomojamatkoboska, jaka teraz młodzież leniwa i niezaradna, myśmy nie mieli internetu ani telkomów i jakoś wszystkiego potrafiliśmy się dowiedzieć...
  10. Młodzieżową kartę będziesz mógł uzyskać dopiero po ukończeniu 14-tego roku życia, a i tak będziesz mógł wędkować tylko pod opieką osoby pełnoletniej. Jeśli nauczysz się przepisów dotyczących wędkarstwa, nie powinno Ci to sprawić trudności. Powodzenia.
  11. W tym budżecie masz niewielkie szanse na realizację swoich wymagań. Absolutne minimum mieszczące się w budżecie to: - kołowrotek - plecionka To przyzwoity zestaw, ale na pewno nie jest to najwyższa półka.
  12. No to rozjaśniłeś mi bardzo wiele spraw. Dzięki temu wiem kto jest odpowiedzialny za tegoroczne pożary lasów, za skutki suszy, podtopienia i pandemię COVID-19. Ten który pchał się do władzy w 2015 r.... oj przepraszam, on przecież jest tylko notariuszem podPISującym autokratyczne, dyktatorskie decyzje płynące z Nowogrodzkiej, a właściwie z Żoliborza...
  13. Trochę przesadziłeś Jarku. W Warszawie, skutkiem awarii oczyszczalni poszły ścieki komunalne, a nie trujące substancje chemiczne. Jakoś nie ma armagedonu, bo ryby żyją i są łowione zarówno poniżej Warszawy, jak i w przyujściowej delcie. Wiem, że zaraz będzie riposta z Twojej strony, że w ściekach komunalnych jest również chemia (detergenty itp.) ale to jest promil w stosunku do zwykłych ścieków organicznych, które nie powodują takich zniszczeń jak środki chemiczne. Wydaje mi się, że obarczanie tą awarią jednej osoby jest nieco "na wyrost", to tak jakby obarczyć winą za tegoroczne pożary lasów komendanta głównego PSP. Ps Posłowie interweniują
  14. Kacper, na marginesie mam pytanie. Jaki ciężar wyrzutu ma wędzisko? jakich przynęt będziesz używał? Na jakie ryby się nastawiasz? Pytam, bo plecionką 0,16mm to można już ryzykować holowanie submarine...
  15. Masz rację, ale przyznaj, że gdyby ktoś z decydentów doszedł do wniosku, że jeśli egzaminy są fikcją, to w ogóle je zlikwidować, w konsekwencji zlikwidować kartę, puścić wędkarstwo na żywioł... Mnie się marzy system jaki mają myśliwi, ale wiem, że to marzenie ściętej głowy. Może kiedyś ktoś pomyśli nad tym, ale wówczas już nie będzie co łowić...
  16. Nie znam sprzętu Robinsona, więc nie bardzo mogę Ci pomóc, ale zwróć się bezpośrednio do Jakuba. Zna doskonale produkty Robinsona, jest autorytetem w tym zakresie i najlepiej Cię pokieruje. Dwie ogólne uwagi z mojej strony, osobiście brałbym kijek c.w. 5-20g i kołowrotek w rozmiarze minimum 3000.
  17. Adam, nie załamuj się, nie jesteś sam...
  18. Nie chwalić się tym, bo to żadna chwała i splendoru nie przynosi. Gdy wyrabiałem kartę wędkarską w 1967 r. w jednym z łódzkich kół, musiałem znać przepisy, identyfikować ryby na planszy (nie najlepszej jakości) i wstyd przyznać - mimo, że pierwszym "sitem" mojej wiedzy był mój ojciec - byłem zmuszony podchodzić do egzaminu dwukrotnie zanim uzyskałem zaświadczenie. Wówczas inny sposób uzyskania karty był nie do pomyślenia. Ps Sorry Jakubie, wiesz że Cię lubię, znamy się przecież z innego forum. Wiem że przestrzegasz przepisów, że jesteś "rasowym" wędkarzem i potrafisz rzeczowo i uczciwie doradzić. Niestety to system źle funkcjonuje, a to prowadzi do degradacji wędkarstwa i to mnie w***wia.
  19. Według moich poglądów tak, jesteś, chociaż nie ze swojej winy. To bardzo częsta praktyka "egzaminatorów" PZW, liczy się "głowa" czyli składka, a to przecież egzamin państwowy. Przyznaję, że generalnie nie ma w tym winy kandydata, ale fakt jest faktem. Chwalenie się tym pogorsza tylko sytuację, bo kandydat na wędkarza czytając takie informacje, w większości przypadków olewa przygotowanie się do egzaminu - jeśli innym się udało, to czemu miałoby się mnie nie udać...? W ten sposób sami tworzymy rzeszę ignorantów, którzy później pytają "jaka to ryba" i prezentują połowy ryb niewymiarowych i złowionych w okresie ochronnym, nie widząc w tym niczego złego.
  20. Tylko nie kupuj gotowych, tak zwanych "zestawów". Po pierwsze przeważnie taki komplet to wcale nie zestaw pasujących do siebie elementów, tylko połączenie dowolnych składników, zalegaczy półek i sztuk poreklamacyjnych. Po drugie często są reklamowane jako zestaw uniwersalny, a takiego czegoś po prostu nie ma. Na początek określ w jakich łowiskach będziesz najczęściej łowił (strumyk, rzeczka, rzeka, jezioro, zb. zaporowy itd itp) i na jakie ryby chcesz się nastawić. Zazwyczaj jednym zestawem uda się połączyć okonia, klenia, pstrąga, a innym sandacza, szczupaka, bolenia (pomijam białoryb i suma, bo to już wyższa specjalizacja) ale to i tak można określić, że "od bidy". Według obiegowej opinii, najłatwiejszymi rybami do złowienia na spinning są okonie i szczupaki. Piszę "obiegowa", bo to nie jest tak na 100%. Przeważnie najłatwiejsze do złowienia są te gatunki, które bardzo licznie występują w danym łowisku. Biorąc jednak pod uwagę te dwa wymienione, to ogarnięcie ich jednym zestawem jest tylko pobożnym życzeniem. Napisałeś, że na początek chciałbyś nastawić się na okonie (przyłowy kleni też możliwe) to poczytaj Forum wpisując w "szukajkę" hasło okoń lub okoniówka, znajdziesz co najmniej kilka tematów bezpośrednio lub pośrednio dotyczących sprzętu dedykowanego tej rybie. Warto też przewertować dział "Artykuły", można tam wyłuskać ciekawe opisy sprzętu przydatnego do połowu okoni. Gdy wyrobisz już sobie bardziej szczegółowy pogląd, pytaj. Owocnych poszukiwań i dobrego wyboru.
  21. Na emigracji może tak jest. W Kraju nie liczyłbym na taką wiedzę sklepikarzy, no może poza nielicznymi wyjątkami.
  22. Mam poważne wątpliwości, personel sklepu to nie jest autorytet w tej dziedzinie! W razie kontroli, powołanie się na informacje uzyskane w sklepie mogą wywołać sceptyczny i sarkastyczny uśmiech na twarzy kontrolującego. Dokładnie tak, jak napisał Zbyszek. W sklepie wiedzą co i w jaki sposób "wcisnąć" nowicjuszowi spośród "zalegaczy". Najlepszym źródłem wiedzy gdzie, jaką metodą i co można łowić jest najbliższe koło wędkarskie i Zarząd Okręgu. Po opłaceniu zezwolenia, otrzymasz książeczkę, w której są wymienione dostępne łowiska i zasady połowu. Jeśli po zapoznaniu się z nimi będziesz miał wątpliwości, zapytaj o konkrety w kole, w którym będziesz dokonywał opłaty, ale pytaj wędkarza a nie dziewczynki, która będzie pobierała pieniążki. Gdybyś miał wątpliwości, zapoznaj się ze STRONĄ okręgu i zadzwoń do nich. Tylko w ten sposób uzyskasz autorytatywną odpowiedź i nie narazisz się na kłopoty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...