-
Postów
4 028 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Alexspin
-
Jest prezent dla najmłodszego wnuczka. ISHABAND Brilliance GH100. Idealnie wyważa się z wędziskiem STORM Adventure 3.5-7g (5-15g). Będzie miał z czym wystartować na wiosnę.
-
Spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt życzą wszystkim Nika i Alex.
-
Ostatnio wpadły mi w ręce plecionki D.A.M. Crosspower 4-Braid z włókien Spectra w pięciu rozmiarach: - 0,10mm/10lb; - 0,13mm/15lb; - 0,15mm/18lb; - 0,17mm/20lb; - 0,20mm/22lb. Pierwsze wrażenia wskazują, że deklarowane przez dystrybutora grubości to wytwór czystej fantazji. Splot jest w miarę ścisły, wyraźnie tasiemkowaty i wyczuwalny w dotyku. Jednak pierwsze próby najcieńszej z nich wykazały pewne niebagatelne zalety zwłaszcza ważne przy zastosowaniu ich w multiplikatorach, a mianowicie: - nie klinuje się; - ma znikomą tendencję do tworzenia gniazd; - deklarowana moc jest bardzo zbliżona do rzeczywistej. Dodatkowa zaleta, to ich cena - niewiele ponad 20.- zł za 110m. Więcej będę mógł napisać o ich praktycznym zastosowaniu wiosną, gdy obudzę się z zimowego letargu.
-
4
-
Masz prawo, ale fakt jest faktem... Wiem to z autopsji.
-
Ojej, zapomniałem o karcie wędkarskiej - też mam, ale mam również legitymację emeryta, więc miałem prawo zapomnieć...
-
Jestem lepszy, bo mam też patent żeglarski...
-
Niestety, jeśli zamierzasz używać przynęt do 120g, to ŻADEN multiplikator w założonym przez Ciebie przedziale cenowym nie wytrzyma takiej operacji, a właściwie wytrzyma BARDZO KRÓTKO!
-
Oj tak, palnąłeś. Primo najmocniejsze+najlżejsze = niemożliwe. Secundo najmocniejsze +150/200zł = nierealne. Wejdź na Jerkbait dowiesz się wszystkiego, a nawet jeszcze więcej.
-
Czy mogę zrobić z spławika spinning
Alexspin odpowiedział Olosonkos wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
@Olosonkos, imienniku, nie kombinuj. Rynek jest dobrze nasycony sprzętem, jeśli się poszuka, to bez trudu łatwo znaleźć zupełnie przyzwoite wędziska spinningowe za zupełnie strawne ceny. Jeśli obawiasz się, że Ci nie przypasuje spinning, to rozejrzyj się za używką. Mam też na zbyciu, jeśli jesteś zainteresowany odezwij się na Priv. -
Wszelkie wnioski i pozwy do sądów najlepiej składać osobiście w biurze podawczym. Niestety w sądach jest taki bałagan, że dokumenty przesyłane pocztą nierzadko zawieruszają się. Dowody złożone do sądu w oryginale, po zakończeniu sprawy prawomocnym orzeczeniem, na wniosek składającego, są zwracane.
-
Mandatu sąd nie cofnie, bo nie ma takiej możliwości, ale może umorzyć grzywnę. Tutaj akurat jest wyjaśnienie w sprawie mandatu drogowego, ale w znacznym stopniu odnosi się ogólnie do nakładanych mandatów. Jednak najprostsza droga, to odmowa przyjęcia mandatu, gdy masz 100% pewności, że masz rację, bo jeśli przegrasz w sądzie to grzywna nakładana przez sąd zazwyczaj bywa 3-krotnie wyższa niż mandat. Jeszcze taki dodatek, cytat z internetu: "Przesłanka uchylenia mandatu Przesłanką uchylenia mandatu skutecznie nałożonego jest tylko i wyłącznie taka sytuacja, w której mandat został nałożony na daną osobę za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Oznacza to, iż postępowaniu o uchylenie mandatu w ogóle nie jest badana kwestia winy ani kwestia zdolności prawnej danej osoby do otrzymania mandatu. Jedynym kryterium stosowanym przy rozpoznawaniu takiego wniosku jest zbadanie czy czyn za który został wystawiony mandat karny jest w świetle prawa wykroczeniem. Jeżeli Jan Kowalski przyjąłby mandat za złe parkowanie samochodu, to we wniosku o uchylenie mandatu nie mógłby dowodzić, iż jednak zaparkował auto prawidłowo (np. bo zakaz parkowania obowiązywał parę metrów dalej) ale musiałby wykazać, iż niewłaściwe zaparkowanie pojazdu w danym miejscu w ogóle nie stanowiło w myśl prawa wykroczenia."
-
Jako skromną wiedzę tego idioty wystawiającego mandat. Niestety w obecnych czasach wszelkie urzędasy mają wyprasowaną korę mózgową i brak znajomości przepisów na płaszczyźnie na jakiej się poruszają. Może to być uznane za błąd proceduralny bez wpływu na meritum sprawy i nie mieć żadnego wpływu na rozstrzygnięcie sądowe. Weź dobrego adwokata, wybroni Ci tę sprawę na 100%, a przy okazji "wydoi" Cię z pieniędzy.
-
Nawet się nie namyślaj. Na Twoim miejscu szedłbym do sądu, choćby po to żeby dać idiocie nauczkę. Masz 99,99% szans na wygranie, choć w obecnym stanie popsutego sądownictwa nigdy nic nie wiadomo.
-
Oj Andrzeju, póki co nie kliknę Ci za to "serduszka"...
-
Dokładnie! Przykro mi, ale nazwę to po imieniu - jeden idiota wypisał mandat, drugi go przyjął - inaczej nie da się tego skomentować...
-
Niestety, żadnej "trfałej" nie znam. Jeśli chodzi o trwałe, przyzwoitej jakości i na średnią kieszeń, mogę polecić KAMATSU Techron Olive Green.
-
-
Jarku, mylisz się, nieświeże to są te plecionki, bo mało kto kupuje ten shit i leżą latami na półkach. Odradzam nawet najgorszemu wrogowi! Gorsze są chyba tylko plecionki Shiro Mistrall.
-
Historia... To se ne wrati…
-
Nie jesteś zapewne starszy ode mnie, a ja mam odwrotnie, nie chce mi się siedzieć w bezruchu i gapić się na spławik lub nasłuchiwać sygnalizatora. Może dla tego, że robię się ślepy i głuchy... Wolę rzucać przynętami, może nawet na ślepo trafię rybę choćby w łeb...
-
???
-
Janusz, "na oczach dzieci", bez przesady! Po pierwsze rzadko dzieci zabiera się na zakupy rybne, po drugie nawet jeśli ryby byłyby żywe zabrane do domu, to tym bardziej mordowane byłyby na oczach dzieci. Po drugie, czy lepiej rybę uśmiercić od razu po wyjęciu z baseniku, w którym się duszą, czy lepiej zabierać ją opatuloną w worek foliowy, trzepoczącą się i szarpiącą, do tego niesioną w torbie właśnie przez dziecko? Po trzecie, czy widok ryby walonej palką w łeb, a dopiero później zarzynanej jest lepszy, niż sprawne zabicie (vide post Jakuba). Po czwarte, popatrz sobie jak dzieci obchodzą się ze złapanymi na łące żabami i z jakim zaciekawieniem przyglądają się trzepoczącemu się uzbrajanemu żywcowi i co, to Cię nie razi? Może należałoby zakazać zabierania dzieci na ryby, a może nawet biegania po łące...? A może odwrotnie zakazać żabom skakania? Bzdolenie o wstępnym ogłuszaniu i zabijaniu po ogłuszeniu, albo sprzedaży ryb niezabitych, to wymysł nadgorliwych idiotów, ale nic się na to nie poradzi.
-
Całkowicie się z Wami zgadzam, choć z jednym zastrzeżeniem, o którym napisałem w ostatnim zdaniu: W zasadzie to co napisaliście wychodzi prawie na to samo, tylko bardziej naukowo...
-
Wow…
