-
Postów
4 028 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Alexspin
-
Wędka spiningowa
Alexspin odpowiedział Kacper Szczęszek wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Rekomanduję KONGER Ultris Jig Perch 232cm/1-10g, lub nieco mocniejszy Ultris Drop Shot 244cm/3-18g. Wędeczki dobrej klasy w bardzo przyzwoitych cenach. -
Jakie śliczności W takie była uzbrojona moja pierwsza bambusówka w latach 60-tych.
-
Bardzo chętnie, dziękuję za zaproszenie, ale przy zmianie telefonu gdzieś mi "wcięło" Twój numer. Mógłbyś wysłać na PW?
-
sprzedam Kalendarz 2019
Alexspin odpowiedział Wartburg wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Aktualne. -
Wybieram się w przyszłym tygodniu do Tomaszowa uiścić opłaty. Będzie mnie to kosztowało prawie podwójnie, bo za siebie i moją Panią. Całe szczęście że jestem stary i obejmuje mnie zniżka...
-
Skandaliczne działania starostw
Alexspin odpowiedział Alexspin wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Pełne zwycięstwo! Wczoraj odebrałem nową kartę już bez żadnych dodatkowych problemów. Zatrzymano w urzędzie starą kartę jako dowód na fakt zdania przeze mnie egzaminu. Tylko pan urzędnik był naburmuszony, pewnie oberwał po uszach za nieznajomość i niewłaściwą interpretację przepisów. -
Jest nadzieja, że przyczyną tego zjawiska jest deficyt kotwic w sklepach żeglarskich...
-
To zależy od wielkości, a Autor tematu pisał, że są skarlałe, to oceniam moje możliwości konsumpcyjne na trzy jednoobrzarstwowo. Daje to wynik 6 w tygodniu, czyli jeśli karasi jest 600, to zajęłoby to około 100 tygodni, czyli około 20 miesięcy, czyli niespełna dwa lata... Faktycznie mogłoby to doprowadzić do buntu układu pokarmowego, ale od czego mamy sąsiadów, bezdomne koty itp. itd...
-
Wszystko się zgadza. Wśród naturalnych wrogów natury, największym apetytem charakteryzuje się człowiek, a więc "siata" i zupka rybna co najmniej raz w tygodniu, a mięsko karasek ma też smakowite... mniammm.
-
Numer karty wędkarskiej
Alexspin odpowiedział Jakub Ładniak wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
No i wszystko jasne. Przecież "jak byk" jest napisane: "Nr karty wędkarskiej 14-1434-10343" (jeśli dobrze odczytałem te ostatnie rozmazane 5 cyfr. -
No cóż, Twó staw, Twoje ryby... Już milczę.
-
Dokładnie tak. Mam podobne zdanie. Natomiast z wyjątkową niechęcią odnoszę się do łowisk komercyjnych, w których istnieje regulaminowy zakaz wypuszczania złowionych ryb. Trzeba je zabrać (dodatkowo płacąc), lub jeśli przy łowisku jest bar, zezwalają łaskawie oddać tam złowione ryby. Mam zdecydowanie ambiwalentny stosunek do komercji, choć często jest tam łatwiej złowić rybę. Wolę wody PZW, choć odrybione i często wracam z nich "o kiju", ale ja jestem może zboczony - czerpię radość i satysfakcję z łowienia, a nie ze złowienia. Dario, zdecydowanie zachęcam do rozpoczęcia wędkowania w wodach PZW, nie tylko dla tego że taniej, ale właśnie dla tego że trudniej.
-
Staw 20x25m jest niewielki, sam doświadczyłeś, że karaś skarlał, chcesz mieć karłowate karpie i liny?
-
Ostatniego tura zabito w 1470 r., kiedy padnie ostatni ciernik?
-
Dokładnie, lepiej trzy razy zapytać, niż raz pobłądzić. Tutaj mam wątpliwości. Dwa lata łowiłem na komercji, wyniki takie same jak w wodach PZW. Rzadko zdarza się dobrze prowadzone gospodarstwo nastawione na wędkarzy, bardzo często łowiska komercyjne są zarządzane przez PGR-yb, a oni przetrzebiają wodę tak dokładnie, że dla wędkarzy pozostaje "nic". Prywatni właściciele/dzierżawcy wód też nie specjalnie przykładają się do tego żeby wędkarz był zadowolony... Trochę marketingu i ludzie walą tłumami, a właśnie te tłumy zniechęcają najbardziej. Ja zupełnie odwrotnie. Jeśli trafisz na dobre łowisko komercyjne, to później po łowieniu w wodach PZW będziesz musiał iść się wyspowiadać ze steku użytych bluźnierstw. Na dobrej komercji nie nabierzesz doświadczenia, ani wprawy, bo ryby będą same prosiły o złowienie, a później pierwsza wyprawa na wody PZW może przyprawić Cię o zawał, albo wylew. Natomiast wydanie pieniędzy na kiepską komercję, mija się z celem. Moja rada - rozpocznij od PZW, integracji z naturą, relaksu, a czasami dwa, trzy razy w roku wybierz się na łowisko komercyjne dla przyjemności złowienia ryby.
-
Głęboko filozoficzne... Widzę Jarku, że stałeś się ortodoksyjnym "optymistą"...
-
A może być gorszy? Pesymista powie - nie może - optymista powie - oj może, może... Reasumując - OBY NAM SIĘ...!
-
Dla tego nie biorę ślubu...
-
Ultra light do 7 g
Alexspin odpowiedział ManiekTeamBraciaki wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jeśli miałbym tylko taki dylemat - wybierać między KONEGREM, a St CROIX, najpewniej wybrałbym ST. CROIX PANFISH PFS90LMF2 To legendarne wędzisko, o wąskiej specjalizacji, dedykowane do łowienia pstrążków, okonków, wzdręg, a nawet uklei. Jeszcze opinie użytkowników JerkBait.pl - St.Croix Panfish -
Niestety, każdy rząd, jaki by nie był, będzie wykańczał wyborców, przecież to też ludzie i też mają kieszenie, które muszą napełnić zdzierstwem podatkowym. Od dawna , każdy rząd "mówi", że chciał dobrze, tylko im "nie wyszło", daj Boże taki rząd, który chciałby źle i żeby też im nie wyszło...
-
Oj Zbyszku, czemu tak minimalistycznie i pesymistycznie...
-
No to pewnie tyle samo się nadłubiesz co ja za kropkami w częstochowskim...
-
Niestety Jędrusiu, to tylko Ebro jeśli chcesz na prawdę połowić...
-
Boleń. Dotychczas w okresie mojego 60-letniego wędkowania, w tym ćwierćwiecza wyłącznie spinningowania, nie miałem szczęścia do boleni, za wyjątkiem kilku niewymiarków złowionych nieszczęśliwie w miejscu gdzie zgrupowały się po niedawnym zarybianiu . U schyłku żywota postanowiłem zmierzyć się z nimi na poważnie w przyszłym sezonie. Miejscówka gdzie zaobserwowałem już kilkakrotnie obecność bolenia, to niezbyt głęboki odcinek rzeki (nie przyznam się której) o szerokości 40-50m, piaszczysto-żwirowym dnie, z kilkoma ostrogami na prawym brzegu i średnio bystrym nurcie. Dwa lata temu jesienią żerujące tam bolenie złośliwie lekceważyły nie tylko moje przynęty, ale również trzech innych spinningistów wędkujących wraz ze mną. Sprzęt, którym mam zamiar posłużyć się, to zestaw castingowy skompletowany w okresie jesienno-zimowym: - wędzisko z pracowni (z drugiej ręki) na blanku BLAAS 305cm, zbrojenie spiralne, c.w. określone przez poprzedniego użytkownika praktycznie na 3-15g (może niezbyt przystający do boleni, ale mają one tutaj niezbyt imponujące rozmiary nieporównywalne z wiślanymi, a poprzedni właściciel skutecznie łowił nim bolenie, jeśli mi się nie uda to będę miał wędzisko jak znalazł na kleniojazie); - multiplikator DAIWA Tatula CT 100HSL; - plecionka JMC Adventure 0,15mm; - przypon 1,5m Fluoro Carbon 6,1 lb; - przynęty SALMO Sting 6cm, Still 5 i 7cm, Whacky 9cm, GLOOG Hermes HG 7cm, DORADO Tender T-7 Sinking S 7cm. Pstrąg. Jedyny pstrąg, którego dotychczas złowiłem był przypadkowym przyłowem podczas łowienia okoni. W rejonie mojego wędkowania, pstrąg występuje w nielicznych łowiskach, do tego oddalonych od mojego miejsca zamieszkania o około i ponad 100km, więc też dotychczas nie leżał w kręgu moich zainteresowań, ale doszedłem do wniosku, że mam dość okoni i szczupaków na swoim koncie (bez sukcesów rekordowych ) i przygotowałem zestaw castingowy: - wędzisko STORM Adventure 198cm, c.w. 3,5-7g (organoleptycznie potwierdzone 4-11g); - kołowrotek DAIWA Tatula CT 100HSL z płytką, perforowaną szpulą; - plecionka JMC Adventure 0,08mm; - przypon 1,5m Fluoro Carbon 4,6 lb; - przynęty SALMO Lil'Bug 3cm, Sting 6cm, Bullhead 6cm, Fanatic 7cm, KENART Winner 5,5cm. Zobaczę co z moich planów zaowocuje pożądanymi efektami. Plany niestety często mają tyle wspólnego z wynikami co plany 3 i 5-letni PRL...
-
Skandaliczne działania starostw
Alexspin odpowiedział Alexspin wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Dzięki, zrobię jak radzisz. Poczekam tydzień, bo starosta ma obowiązek wydać w tej sprawie orzeczenie (wydać kartę, albo wezwać do uzupełnienia wniosku) zobaczymy jakie będzie działanie.
