-
Postów
4 028 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Alexspin
-
Z tych czeburaszek lakier złazi już przy montażu, choć to nie przeszkadza w łowieniu, to estetycznie raczej nie wygląda. Poza tym są wykonane bardzo niestarannie, szczeliny niedopracowane, w niektórych przypadkach trzeba oczko wyrywać wręcz szczypcami i później trudno je zmontować, w innych wypada już przy wyjmowaniu z kondonika. Bardzo marny produkt. Agrafki na tych przyponach też nie najwyższych lotów. Jeśli upierasz się przy FC, to polecam dragonowe Light Classic, przynajmniej dobre, małe agrafki i solidnie zrobione.
-
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
No i tutaj już powstają problemy, bo na przykład Jeziorsko i Warta poniżej tamy. Na zbiorniku można łowić 50m (standard) od zapór bocznych, ale na Warcie dopiero poniżej drugiego progu w odległości 100m, więc standardowa odległość od czoła tamy to w sumie około 300m. Od 1.01 do 31.04 zakaz spinningowania aż 1500m od czoła zapory, ale już spławik i grunt jest dozwolony. Jaki z tego wniosek? W różnych okręgach i na różnych akwenach występują szczególne przepisy i to w szczególności powinno być tematem pytań w kołach z danego okręgu. Ogólnych przepisów można się naumieć z "niebieskiego modlitewnika", ale już przepisów szczególnych nie nauczy się z tego. Stąd moje pomysły o okresie próbnego stażu i opiekunie stażowym, ale wiem że to mrzonka. Pewnie na palcach jednej ręki można by porachować koła, które faktycznie wychowują wędkarzy. Innym problemem jest zbyt duża liczba okręgów, postkomunistyczna pozostałość po erze Gierka. Jestem zdania, że okręgi powinny pokrywać się z granicami województw, co ułatwiłoby w znacznej mierze ustalenie granic okręgów. Poza tym marzę o karcie krajowej, niech by była za dodatkową opłatą, ale umożliwiałaby "wędkarzom wędrowniczkom" wędkowanie tam gdzie zechcą, na przykład podczas przerwy w podróży delegacyjnej. Dawno temu tak było i woziłem ze sobą zawsze teleskopik. Przejeżdżając szosą obok ciekawie wyglądającego akwenu, mogłem się zatrzymać i choćby godzinkę pomachać kijem bez zastanawiania się gdzie kupić zezwolenie jednodniowe. Zapewne śmiesznie wyglądałem stojąc w białej marynarce ze spinningiem nad brzegiem małego jeziorka prawie w centrum Brodnicy próbując namówić do brania pokaźnego szczupaka, którego harce widać było z szosy. Nie musiałem zastanawiać się czy rzeka po prawej stronie drogi jest mi dozwolona, a po lewej już nie, tym bardziej że nigdy nie wiadomo która to była prawa, a która lewa dla tego kto ustalał granicę między okręgami, w którą stronę stał twarzą? Gdzie te czasy, aż łza się w oku kręci... -
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Podejrzewam że było im wstyd przyznać się, że właśnie tak zdawali egzamin, jak ja opisałem i mają taką wiedzę, jak ten koleś od piskorza... -
kupię Dagger Royal Spirit
Alexspin odpowiedział Alexspin wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Nieaktualne. Kupiłem dla mojej Pani Stream Angler 210cm/74g/0,8-5g/2-5lb, trzyczęściowy, w komplecie zapasowa szczytówka. Temat do zamknięcia. -
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Oj Zbyszku, to Ci się rezerwa zapala... Może jestem zbyt wymagający i legalistyczny, ale według mnie PZW powinno brać przykład z PZŁ. Żeby zostać myśliwym trzeba uzyskać rekomendację osoby wprowadzającej, później odbyć staż chodząc na polowania bez broni z osobą wprowadzającą, zimą udzielać się przy dokarmianiu zwierzyny i likwidowania wnyków. W PZW wystarczy "zdać egzamin". Nie bez kozery pisałem o tym piskorzu, nie tak dawno wędrując wzdłuż brzegu ze spinningiem napotkałem młodzieńca, który miał w wiaderku piskorza, tak na oko 25cm i chwalił się, że złowił węgorza. Niestety, nie miałem przy sobie atlasu ryb żeby mu pokazać różnice między tymi rybami, a na słowo mi nie uwierzył i pozostał przy swoim zdaniu, choć przekonywałem go że nawet jeśli uznać tę rybę za węgorza, to jest niewymiarowy i należy go wypuścić. Stwierdził, że musi go zabrać do domu bo nikt mu nie uwierzy że złowił węgorza... Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie (J. Zamoyski). -
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Niczego nie można uogólniać, nikogo nie miałem zamiaru urazić, ale niestety w większości kół tak jest. Chwała Tym, którzy oparli się tej tendencji. -
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Teoretycznie egzamin jest, bo ktoś z koła stoi przy "egzaminowanym" i palcem pokazuje którą odpowiedź w teście zaznaczyć. Przecież papierologia musi się zgadzać... Liczą się pieniądze ze składek, bo w wielu kołach stawia się delikwentowi warunek - egzamin u nas i członkostwo automatycznie u nas. Później taki delikwent ne odróżnia piskorza od węgorza - to wiem z autopsji - nie mówiąc o znajomości wymiarów i okresów ochronnych. PZW schodzi na psy, stacza się po równi pochyłej z przyspieszeniem równym pierwszej prędkości kosmicznej... -
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dobry sprzęt w przyzwoitej cenie. -
Kupię w wersji spinnigowej. Mam w wersji castingowej i bardzo spodobał się mojej Pani, ale Ona chciałaby w spinnie. Na Ali, niestety już niedostępny, więc poszukuję używki w dobrym stanie.
-
Egzamin na kartę wędkarską.
Alexspin odpowiedział SOCKINHO “1” wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Teoretycznie tak. Tak było Zbyszku gdy my zdawaliśmy egzamin, teraz praktycznie jest nieco inaczej, nieco krócej: Kpina...!!! -
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Sprawdzony. Moja Partnerka używa FD1110 przy wędzisku 3-18g, a FD1130 przy wędzisku 7-28g. Nic się nie plącze, idealnie układają linkę, po prostu zdają egzamin na 5-kę. -
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Zamienił stryjek siekierkę na kijek! Kup kołowrotek jaki zaproponowałem Rafałowi - Ultrisa FD 1130, a do jigowania FD 1110. Nie pożałujesz. -
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Przecież pisałem i wskazałem Ci wędziska, które warto kupić. Zarówno dłuższe jak i cięższe jest bez sensu, tym bardziej że piszesz o rzutach około 30m. Wszyscy dystrybutorzy, dla źle pojętego bezpieczeństwa zaniżają górną granicę CW, więc wędzisko do 25g, bez zagrożenia awarią spokojnie obsłuży Ci przynęty nawet 30-gramowe. Szkoda że nie czytasz, tylko piszesz. Proponuję Ci zestaw: Black Rock 245cm/5-25g + Ultris FD 1130 + Techron Olive Green 0,12mm (na zapasową szpulę Techron Soft Nylon 0,22mm ) Taki zestaw w pełni zaspokoi Twoje potrzeby. -
Ja używam takich i takich
-
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Adamie, zapewne te 20-30cm większej długości wędziska pozwoli na 2-3m dłuższe rzuty, ale wędzisko utraci walor "uniwersału", znacznie trudniej będzie operować nim w zakrzaczonym terenie, pod koronami drzew, a jeśli Rafałowi przytrafiłoby się powędkować z łódki, to pełny dyskomfort. Podobnie gdy trafi nad niewielką rzekę, gdzie szerokość nie przekracza kilku, kilkunastu metrów. Uważam że nie powinno się demonizować długości wędziska, z wyjątkiem czterech przypadków - kleniojazie, boleń, troć i spinning z brzegu morza - w których długość wędziska może mieć znaczenie. Innym zagadnieniem jest problem odległości rzutu, czy muszą być aż tak dalekie (za wyjątkiem w/w 4-ech przypadków) żeby miotać przynętą 40-60m? Zaraz ktoś mi powie, że wówczas przynęta dłużej przebywa w wodzie, że zwiększa to szanse na skuszenie ryby. Czyżby? Po pierwsze, ryba im dłużej płynie za przynętą, tym dłużej się jej przygląda i właśnie to może ją zniechęcić do brania. Po drugie zacięcie ryby z dużej odległości jest znacznie mniej skuteczne niż z 10-20m (rozciągliwość żyłki, nieuchronny zwis plecionki). Po trzecie przy tak odległych rzutach często tracimy czas na długotrwałe wleczenie wabika przez obszary bezrybne, osobiście wolę wykonać trzy rzuty 15-20m, niż w tym samym czasie bezproduktywnie ciągnąć przynętę z odległości 60m. Gdzie najczęściej ryby drapieżne stoją? Przy trzcinach, nawisach brzegów, słupkach pomostów, filarach mostów, znacznie rzadziej w wolnej toni (znów z tymi 4-ema w/w wyjątkami). Poza tym, od czego są wodery, spodniobuty? Brodząc zyskujemy dwa walory, po pierwsze zbliżamy się do żerowiska, po drugie obniżamy swoją sylwetkę, co ma dość znaczny wpływ na postrzeganie wędkarza przez ryby (pogląd głoszony przez takich fachowców jak panowie Kolendowicz i Taszarek). Po czwarte, krótszym wędziskiem, z odległości 20m znacznie łatwiej nadać przynęcie dodatkowy ruch poza jej normalną pracą, niż z odległości 60m, a obserwacja ruchu przynęty pływającej, powierzchniowej, smużaka z tej odległości, to już licentia poetica. Ostatni przyczynek do stosowania krótszych wędzisk, to łatwiejsze przedzieranie się przez chaszcze - długie wędzisko zaczepia o gałęzie drzew, krzaki i jakże łatwo jest je wówczas uszkodzić mechanicznie, czego chyba nikt sobie nie życzy. Kiedyś też preferowałem wędziska długie, 270-300cm. Od dwóch lat zachęcony przez doświadczonego kolegę zacząłem stopniowo ograniczać długość wędzisk i teraz najdłuższe jaki posiadamy z moją Panią w arsenale to 232cm, a najczęściej używane mają zaledwie 198cm i zapewniam, że osiągane odległości niewiele ustępują wędziskom 270cm (zaznaczam że spinningujemy wyłącznie z brzegu, pomostów lub brodząc). Odległość rzutu zależy nie tylko od długości wędziska, ale w głównej mierze od jego dynamiki, odpowiedniego dopasowania zestawu (wędzisko+kołowrotek+linka+przynęta), a w końcu od techniki rzutu. Tyle moich doświadczeń i przemyśleń, przepraszam za dość rozwlekły wywód. Pewnie nie wszyscy się ze mną zgodzą, ale takie są moje subiektywne odczucia. -
Czy kto jeszcze korzysta z prasy wędkarskiej.
Alexspin odpowiedział Dario1906 wna temat w Ogólne Rozmowy
Kolendowicz i Taszarek, to już klasyka. Oglądałem "Jezioro obfitości". Świetna szkoła spinningu, tyle że to było ładnych kilkanaście lat temu, a wówczas wody PZW nie były jeszcze tak "odrybione" jak teraz po tych kilkunastu latach bezmyślnej, rabunkowej gospodarki. Około 25 lat temu, w Warcie poniżej tamy Jeziorska w 3 godziny złowiłem 16 okoni. 2,5 roku temu w tym samym miejscu, złowiłem 3 okonki (nie okonie tylko okonki) w 16 godzin i uważam to za sukces. W tym samy zamierzchłym okresie w Sulejowskim w jedno przedpołudnie złowiłem 3 bolenie i kilkanaście okoni, a przez ostatnie 3 lata złowiłem 1 szczupaka i kilka okonków. Jeszcze kilka lat takiej gospodarki i na ryby będzie trzeba jeździć do Norwegii, albo nad Ebro. -
Doskonały patent, tyle że strasznie dużo roboty, a ja jestem "Nygus Wulgaris" czyli leniwiec pospolity... Poza tym mam taką przypadłość, że dość często zmieniam przynęty, 5-10 rzutów i jeśli nic się nie dzieje zmieniam wabika, więc musiałbym mieć przygotowanych na 2-3 godziny łowienia całą stertę takich "gotowców". Całkowicie się zgadzam. W ogóle nie lubię FC, gruby jest sztywny jak drut, a cienki nie zabezpiecza przed niczym, jedyną jego zaletą jest to, że niemal niewidoczny w wodzie, ale podobny walor posiada dobra żyłka bezbarwna. Ostatnio nabyłem MOMOI Kuromatsu Lure Soul 0,165mm/4 LB i 0,234mm/8LB, niemal bez pamięci, nie puchnie w multiplikatorze i mam nadzieję, że zaspokoi moje potrzeby. Co prawda nie należy do tanich, bo szpulka 150m kosztuje ponad 35zł, ale jeśli linka - obojętne czy żyłka, czy plecionka - ma być dobra, nie może być zbyt tania.
-
Maćku, też tak uważam. Jak dotąd nie dostrzegłem żeby przypon zbytnio przeszkadzał okoniom. Z przyponem czy bez jednakowo nie biorą... Jak pisałem, dość często nastawiając się na okonie nie używam w ogóle przyponu, ale to nie dla tego żeby nim nie straszyć okoni, ale - zwłaszcza przy ultra lighcie - gdy wiążę "paproszka" lub woblerka 1-3g uważam że przypon zaburza pracę przynęty. Teraz gdy przekwalifikowałem się na casting, praktycznie nie schodzę poniżej 3g i dylemat "z przyponem czy bez" umarł śmiercią naturalną - łowię z przyponem o wytrzymałości ciut mniejszej niż lb wędziska - wilk syty i owca cała. Jeśli szczupak odetnie, trudno, jego problem. Efekt ten sam gdy przy tradycyjnym spinningu zastosuje się cieniutki przypon żeby nie straszył okoni. A wracając do problemu agrafki - jak napisałem, jeśli okoń lekceważy czeburaszkę, to na 100% nie przestraszy się agrafki. Ale zaznaczam jest to mój subiektywny pogląd.
-
Wędka spinningowa, a łowienie na spławik- dobór zestawu.
Alexspin odpowiedział Filip Kubiak wna temat w Spławik
Nie znam się na spławiku, ostatni raz łowiłem ze spławikiem ponad półwieku temu, więc jestem wtórnym analfabetą, ale wydaje mi się że przy braku wiedzy w zakresie parametrów wędziska (choćby c.w. i długość) to wszelkie rady są jak wróżenie z fusów. -
Spinning do dalekich rzutów.
Alexspin odpowiedział Rafał Kowalski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dodatkowe pytanko Rafale, będziesz żucał czy rzucał? Bo nie znam wędek, którymi dałoby się wykonać daleki wyżut, dalej niż do słownika. Ad rem - kup wędzisko zbliżone do uniwersalnego, czyli 5-25g/240cm. Jeśli masz mały budżet, polecam KONGER Troker Spinn ML 5-20g/240cm. Jeśli masz troszkę więcej kasy OKUMA Black Rock 245 5-25g/245cm. Ps O teleskopie zapomnij. -
Jakubie, czy aby nie przesadziłeś? Jeśli okoniowi nie przeszkadza czeburaszka ani główka jigowa, to czemu miałby przestraszyć się agrafki? Inna sprawa, że nastawiając się typowo na okonie, najczęściej wiążę agrafkę bezpośrednio do żyłki/plecionki, ale faktycznie nadchodzi okres wielkiego żarcia szczupaków i przypon wydaje się konieczny, tyle że cieniutki przypon z mikro agrafką to "mały pikuś" dla zębatego, a zastosowanie go tylko w celu uspokojenia sumienia ma nieco ograniczony sens. Nie ma złotego środka.
-
Maźgnąłbym tę czeburaszkę czerwonym, żarówiastym lakierem i zszedł z ciężarem do 3g, chyba że masz zamiar głęboko szukać ryb.
-
Spinningowe łowy 2011-2018
Alexspin odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ino, że rybek jak na lekarstwo... -
Spinningowe łowy 2011-2018
Alexspin odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Na logikę, jeśli mniej wody, powinno być większe zagęszczenie ryb. Powinno być łatwiej je zlokalizować. Łatwiej skusić, Nic bardziej mylnego, zawsze gdy w Jeziorsku, lub Sulejowskim obniżą poziom wody, znacznie trudniej cokolwiek namierzyć, nie mówiąc już o złowieniu. Może coś źle robię, może złe przynęty, ale tak mi wychodzi...
