Skocz do zawartości

quartz

Zespół AS
  • Postów

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez quartz

  1. Wyluzuj trochę. Ja żartowałem tylko z żyłek pod konkretne ryby. Absolutnie nie z Ciebie, Twojej zamożności, statusu społecznego czy finansowego. Sam do bogaczy nie należę i nie kupuję najdroższych. Ba, powiem Ci więcej. W Lidlu kiedyś kupiłem i byłem mile zaskoczony. Ja się nabijam z tego, co można napisać na etykiecie. Nie z tego, że ktoś nie kupuje żyłek po 50 PLN i więcej za szpulkę 100 metrów. Poniał?
  2. A kto tu się chce z Tobą kłócić? Ja się pytam o fakty. Skąd czarna żyłka zła na okonie? Skąd bierzesz te 5% rozciągliwości? Czy taka żyłka działa jak guma? Wraca do poprzedniej średnicy czy co? Żyłkę kolego możesz mieć miękka lub sztywną. Możesz mieć tonącą lub pływającą. Reszta to wymysł marketingowców. Mówisz czarna nie, zapewne nie pamiętasz tzw. tęczówki za olbrzymi hajs sprowadzanej, jakoby niewidocznej dla ryb... Ktoś według Ciebie w Chinach czy Tajwanie produkuje specjalne żyłki pod polskie okonie? 7,5 PLN za 150 metrów a to Ty dorabiasz dziwne ideologie do najtańszej taniochy...
  3. A dlaczego nie można użyć czarnej żyłki na okonie? Okonie mają słabe "pyszczki"? Mają bardzo mocne, ale podatne na rozrywanie hakiem. Gdzie na żyłkach ktoś opisuje rozciągliwość i w jakich warunkach to by miało być badane? Dajecie się bajerować marketingiem a dam sobie uciąć. Że ta sama żyłka została zapakowana jako właśnie np. match, ice albo coś jeszcze innego. Szczególnie jeśli mówimy tu o jednym z najtańszych importerów w Polsce. A Chińczyk Ci napisze co chcesz, tylko zapłać. Tyle lat, mamy żyłki pod konkretne ryby. Ale jakoś do tej pory mało kto podaje datę produkcji...
  4. Nie żebym się czepiał... Mam do Ciebie prośbę, precyzuj swoje pytania, przykładaj się do odpowiedzi. Tak to tylko szum medialny powstaje.
  5. I wierzysz w to? A jak kupię taką żyłkę i będę chciał łowić na żywca - może być?
  6. Maksiu, uspokój się z tymi zakupami. Bo święta spędzisz przy świeczce i kromce suchego chleba. A tak na serio - zawsze mnie zastanawiało. Jak można wyprodukować żyłkę pod konkretną rybę.
  7. 1. Nie znam takowej, możesz podać przykład? 2. Napisałem o jakim łowisku mowa. 3. Napisałem - mimo stosowania krętlików. 4. W ten sposób zawsze można coś udowodnić. 5. Zawsze? Jak ktoś ponad 30 lat macha wędką to może się jeszcze czegoś nauczyć? Ja na pierwszego Meppsa zbierałem ponad miesiąc, gum wtedy jeszcze nawet nie było w sklepach.
  8. Lepiej pić oranżadę niż się spierać o nic, imputować komuś, obrażać i szukać afery na siłę. Nie tylko rybami człowiek żyje, oranżada też musi być. Zobacz film "Hydrozagadka" Kondratiuka. Jest na YT.
  9. Podbijasz i się zakręci, by znowu spadać jak cegła bez żadnej pracy. To już dobra wahadłówka się chociaż kręci, lusterkuje. Pokazać Ci łowisko gdzie od maja na 2 metrach zielsko wyłazi prawie na powierzchnię? Przypon wolframowy ma się nijak do skręcania. No chyba tylko tyle, że sam się potrafi super skręcić.
  10. Prezesie - napijmy się oranżady. Nie wytrzymałem, muszę edytować. Zbyszek - Ty na serio nie zauważyłeś, że to był cytat? I znowu te spiskowe teorie dziejów... A co z klientami świadomymi, którzy nie potrzebują czyjegoś ględzenia? Wiedzą czego chcą i nie mają zamiaru przepłacać (często bardzo dużo) za gadki czy uśmiech? Mało tego, nawet nie zauważyłeś, że Jotes kupuje w stacjonarnych.
  11. To ja opiszę wady. Oczywiście jest to moje zdanie, jak najbardziej subiektywne. 1. Brak pracy w opadzie. 2. Wyjątkowa zdolność do czepiania się roślinności podwodnej. 3. Najbardziej skręcająca żyłkę przynęta na świecie. Mimo stosowania krętlików. 4. Cena. Za jedną obrotówkę można mieć kilka gum. 5. Skuteczna tylko wtedy, kiedy drapieżniki są bardzo aktywne. Oczywiście nie wykluczam, że w/w wady (prócz ceny) to moja wada. Bo jestem ciamajda i nie potrafię łowić.
  12. A o wadach wirówek nic nie napisałeś.
  13. I na tym polega piękno wędkarstwa. Że do końca życia nas zaskakuje. I nie idziemy nad wodę jak po swoje, bo już wszystko wiemy najlepiej. A że zabrałeś - bardzo dobrze, Twoje prawo.
  14. Zapytałaś jakiej brakuje. Czyli i tak wiadomo o co chodzi. Ciężko dopytać o szczegóły? A teraz, żeby moja wypowiedź nie była "mądra": 1. Teleskop i taki ciężar wyrzutowy - błąd pierwszy. 2. Teleskop, feeder i rękojeść korkowa - chyba dla szpanu. Błąd drugi. 3. To znana firma i raczej bubli nie robi. Co wcale nie znaczy, że ten akurat kupiony nie trzaśnie przy pierwszym wyrzucie.
  15. No takich zapytań to ja już całkiem nie rozumiem. Skoro wiesz co mąż chciał to ciężko się dopytać o konkretny model? Żadna to niespodzianka i tak nie będzie.
  16. Wyłowił wszystkie z zatoki i jeszcze mu mało. Gratulacje.
  17. Wiesz, jest taka podstawowa zasada. Łowić w taki sposób, w jaki się wierzy. Jeśli coś nie wzbudza naszego zaufania - to przeważnie podświadomie się do tego nie przykładamy. Z psychiką ludzką nie jest tak łatwo wygrać.
  18. No i spoko. Na pierwszym zdjęciu te haki wydawały mi się jakieś olbrzymie. Zeskrob z jednej główki ten nadlew na próbę, zobaczysz że zbrojenie będzie dużo łatwiejsze.
  19. Miałeś szukać takich bez "nadlewu" na haku. Załóż twistera i strzel fotkę.
  20. To poszukaj: lucky john hogy hog
  21. Chyba żartujesz, to jawne namawianie do łamania praw autorskich. Późno w nocy (raczej nad ranem) to leci co jakiś czas na FokusTV. Nic ciekawego moim zdaniem. Dwa, to nie są raczki.
  22. I o to chodzi. Bo jak oglądam jakieś durne filmy WMH (tak, te co dostałeś gratis to mnie szlag trafia). Sandacz, ślepy jak kret na 8 metrach a tu teksty - zmieniłem na niebieskiego (i tu oczywiście pada nazwa firmy) - od razu biorą.
  23. Ale takich to ni mosz...
  24. Drogi Zbigniewie, jak to mawiają? Cudze chwalicie, swego nie znacie? http://www.youtube.com/watch?v=uejrvomxvcg
  25. Prezesie, napijmy się oranżady. Kolega Stawny nie dostanie ani kropelki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...