Ja wiem, ze Ty nie. Ale coś czuje, ze tu i tak wisi burza, gdzieś daleko, za chmurami. Co do piwa, upraszam kolegę Skarbnika o sprzedaż butelek i zasilenie konta. Ze swej strony mogę obiecać, ze jutro pozbieram puszki. Jakieś 2 PLN będą. No bo jak żyć bez klubu?
Co do ryb - żebyś wiedział, było więcej. Az się nudziły leszcze, fajne okonie. Żadnej finezji, toporne teleskopy itd. A teraz ciupiesz na tym samym zbiorniku ploteczki, czasem się trafi jakiś palczak...