-
Postów
1 074 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Ozet
-
Może chłopina ma tą przysłowiową "dobrą ale krótką pamięć"? Toteż nie bez powodu "pociągłem" ten wątek na forum, nie na priv. Bo może właśnie ta wymiana zdań odświeży pamięć komu trzeba?
-
To wiem, bo przerabialiśmy ten temat. Bardziej chodziło mi o kogoś i jego obietnicę (w kontekście renomy firmy). Ale dobra, cicho sza, już milczę w tym wątku.
-
Kupiłem 6 wagglerów Expert. Od razu wyjaśniam, że na zdjęciu znajdują się cztery, gdyż dwa odsprzedałem Maxowi, te które sam wybrał. (Mam niejasne przeczucie, że wybrał dla siebie te "najłowniejsze".) Widoczne na zdjęciu mają gramaturę: 2szt. 3+3g i 2szt. 3+2g. (Maxa 4+2g i 3+2g.) Na naszych stosunkowo płytkich łowiskach 1,5-3m, są to gramatury w zupełności wystarczające podczas łowienia na dystansach 15-30m. Na trzech z nich, nakleiłem żółte paski dla lepszej widoczności w różnych warunkach pogodowych (w rzeczywistości te paski są bardziej seledynowe niż żółte). Jakiś czas temu, wpadłem na genialny w swej prostocie pomysł, aby odpowiednie kolory antenek spławików uzyskiwać poprzez naklejanie kolorowych pasków. Każdy na pewno spotkał się z jaskrawo kolorowymi metkami cenowymi. Właśnie rolki z taką taśmą w różnych kolorach, można kupić w sklepach z art. papiermiczymi. Dla mnie taka kolorowa taśma, rozwiązuje problem malowania antenek spławików własnej roboty. Ot, naklejam paski w pożądanych zestawieniach kolorystycznych i gotowe. Trzeba tylko pamiętać aby na koniec "pociągnąć" antenkę lakierem bezbarwnym, najlepiej dwukrotnie. Jak się przekonałem, zalakierowane paski nie blakną nawet przy intensywnym użytkowaniu w słoneczne dni.
-
No to masz plusa a nawet dwa. Kilkanaście lat wstecz często łowiliśmy z kolegą, na tym odcinku na spin. (Wprawdzie nigdy w zimowym krajobrazie, ale ogólny zarys miejscówki wydał mi się znany.) Wspominam te wyprawy z dużym sentymentem, bo były efekty w postaci szczupaków i okoni. Później rybostan w Warcie bardzo się wyrównał (niestety jest to równanie w dół), więc ostatnimi laty rzadko tam zaglądamy. W prognozie pogody, sympatyczna pani zapowiedziała na wtorek +11st.C, więc prawdopodobnie tego dnia, rozpocznę sezon spławikowy od przepływanki. Tradycyjnie już na rzeczce Powa, lewym dopływie Warty.
-
Niby niedaleko a tak dziwnie dużo lodu na Twoim odcinku. Czy to odcinek Waki - Tury? U nas "chodzą słuchy", że w rzece trafiają się pojedyncze ładne płocie na przystawkę, z czerwonym robakiem na haku. Ja jeszcze trochę poczekam, aż temperatura podskoczy do 10 st. na plusie.
-
Michał, gdybyś kupił sobie portfel na przypony tak jak Max, nie musiał byś każdorazowo pier...(niczyć) się z wiązaniem nowego. Odcinasz haczyk, zakładasz nowy przypon i wio.
-
Wędka - BAT jak rozłożyć?
Ozet odpowiedział xomer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Po kilku/kilkunastu latach, chyba że wędka będzie miała wadę konstrukcjną (zbyt krótkie zakładki), to wtedy segment może "wylatać" po krótkim okresie użytkowania. Rozkładaj wędkę z wyczuciem a będzie dobrze. Wraz z praktyką nabierzesz doświadczenia i owego wyczucia. -
Wędka - BAT jak rozłożyć?
Ozet odpowiedział xomer wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
I co bardzo ważne, rozkładając bat do pozycji bojowej zacznij "zakleszczać" od szczytówki, następnie drugi, trzeci element itd. w kierunku dolnika. Do transportu składasz poszczególne segmenty w odwrotnej kolejności. Najpierw drugi element od strony dolnika, później kolejno następne, na końcu "rozkleszczasz" szczytówkę. (Zdarzało mi się widzieć "medżików" którzy wykonywali powyższe czynności w odwrotnej kolejności, co sprawiało że cieńsze elementy spadały "na dno" dolnika. Może to doprowadzić do uszkodzenia wędziska, gdy luźna szczytówka zaklinuje się między dwoma segmenami.) -
wiązanie haczyków Wiązanie haczyków
Ozet odpowiedział Arek Masek wna temat w Inne rękodzieło wędkarskie
Owszem, jeden z najlepszych, szkoda że tylko do haczyków z oczkiem. -
A mógłbyś Jarek przybliżyć jakiej firmy są te okulary, oraz ich cenę? Jak na mój gust, to tak... średnio męski jest kolor tych oprawek.
-
Moim zdaniem, rodzaj węzła nie ma wpływu na Twój problem. Decydujący jest sposób prezentacji, ale wpływ ma też konstrukcja przynęty. Mniej podatne na "łapanie" żyłki, będą błystki ciężkie, zwarte, w których środek ciężkości znajduje się nisko. Różne lekkie błystki, radośnie falujące w wodzie (często bardzo atrakcyjne dla okoni), będą częściej "chwytać" żyłkę.
-
Witaj. Spróbuj mniej agresywnie podrywać błystkę/cykadę. Często okoniom nawet bardziej odpowiada taka oszczędna praca przynęty. A jeżeli już podrywasz przynętę agresywnie, to nie opuszczaj natychmiast wędki od najwyższego położenia w kierunku lodu. Odczekaj tą sekundę, może dwie, aby wędka (i żyłka) podążały za opadającą już przynętą. Poprzez praktykę musisz te ruchy zsynchronizować. Innym dobrym sposobem, jest podrywanie błystki ruchem po skosie, zamiast w pionie. Podrywasz przynętę ruchem wędki prawo skos, lub lewo skos, jak Ci tam bardziej jest na rękę.
-
Ja stosuję ciemne okulary polaryzacyjne, które kupiłem w sklepie wędkarskim około 20 lat temu. Miały naklejkę Singapore "coś tam", którą usunąłem bo mnie drażniła. Zawsze mam je ze sobą nad wodą, ale stosuję tylko wtedy gdy przyjdzie mi łowić od świtu "pod słońce". W innych okolicznościach ich nie stosuję, gdyż nie widzę takiej potrzeby. Mimo upływu lat, szkła nie są porysowane, oprawka też nigdy nie pękła, widoczność spławików jest dobra, więc pewnie jeszcze kilka lat mi posłużą. Znalazłem ciekawy artykuł na temat okularów polaryzacyjnych, który być może pomoże Wam, aby wybrać odpowiednie dla siebie.
-
Nie widzę sensu stosowania w metodzie gruntowej żyłki fluo. Żyłka powinna być kolorystycznie zbliżona do barwy dna, jego wyściółki, roślinności przydennej, aby nie wzbudzać nieufności ryb. Stąd w metodzie gruntowej najczęściej stosuje się żyłki w kolorze czarnym, ale także brązowym, oliwkowym i ciemnozielonym. Zamiast tej fluo czerwonej z serii X-treme, do której wkleiłeś link, lepszym wyborem będzie żyłka z tej samej serii X-treme match. Inną bardzo dobrą żyłką do metody gruntowej, jest Team Dragon Ultra. Co do grubości żyłki, to zależy jakiej wielkości ryby dominują w Twoich łowiskach. Średnice wybrane przez Ciebie, wydają się być rozsądnym wyborem. Gdy okaże się że zestaw jest za delikatny, zawsze możesz zastosować grubsze żyłki. Lepiej jednak zacząć stosunkowo delikatnie i mieć brania, niż na starcie ustawić się na rekordowe ryby i siedzieć całe dnie bezczynnie.
-
Zgodnie ze swoją naturą, czyli przesadną wrodzoną skromnością, napiszę tak: Jarek, odpowiedź na Twoje pytanie jest oczywista. Max to ładnie z Twojej strony że godzisz się na łowienie drobnicy. Ps. Drodzy i szanowni Admini. Upraszam o udzielenie tym dwóm kolegom powyżej reprymendy, za uporczywe wciąganie mnie (niewinnego) w Off-top, i sprowadzanie na forumowe manowce.
-
Rozejrzyj się za żyłkami Dragona: Maxima Match & Feeder, albo Carp & Feeder. Jedna i druga powinny spełnić Twoje oczekiwania. Konfekcjonowane w 300m odcinkach, tak jak sobie życzysz.
-
Opis produktu na stronie jednego ze sklepów internetowych: Barwnik wędkarski czarny do zanęt Mondial-F. Wysokiej jakości dodatek do zanęt. Barwnik umożliwia stworzenie zanęty, która będzie sprowadzała wszystkie ryby do waszego łowiska. Któż by nie chciał mieć wszystkie ryby tylko dla siebie? W tej sytuacji Max skusił się wczoraj na jeden pojemniczek, natomiast ja jako zdecydowanie bardziej zachłanny, na dwa. Mam tylko nadzieję, że gdy będziemy łowić obok siebie, te "wszystkie ryby" rozdzielą się sprawiedliwie po połowie.
-
Jednak muszę zapytać, bo nie daje mi to spokoju. Wojtas, skąd żeś Ty wytrzasnął tą nazwę (przyponu) - "przetoka"? Znane mi są nazwy: przypon ; przepona ; folga ; stągiewka, ale z przetoką w tym znaczeniu spotykam się po raz pierwszy. Owszem, słowo jako takie jest mi znane, ale wyłącznie jako termin medyczny.
-
Witaj Wojtas, rzeczywiście nie było Cię ostatnio widać na forum. Tak pobieżnie. Jeżeli łowisz na spławiki typu waggler, czyli mocowane jednopunktowo, stosuj żyłkę z opisem match lub feeder (albo jedno i drugie). Są to z reguły żyłki ciemne, najczęściej czarne tzw. tonące. Jeżeli natomiast łowisz na zestaw z klasycznym spławikiem mocowanym dwupunktowo, stosuj żyłki jasne tzw. pływające.
-
Znalazłem jeszcze taki artykuł: ZANĘTY PODLODOWE Oraz z innego źródła: PODLODOWE ZANĘTY WŁASNEJ PRODUKCJI Więcej niestety nie jestem w stanie Ci pomóc.
-
Pytasz i masz. Wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę to o co pytałeś. NĘCENIE POD LODEM PŁOCI, LESZCZY I KRĄPI
-
Niestety Maksiu, aż takiej precyzji i dokładności nie udało mi się (jeszcze) osiągnąć. Ale póki co kulki mieszczą się w kole o średnicy 1 metra, co według mnie jest wynikiem dobrym przy nęceniu pod odległościówkę i nie tylko. Wcale nie jest dobrze żeby usypać z zanęty kopczyk, zwłaszcza gdy ryby żerują intensywnie. Może to przynieść więcej problemów niż korzyści.
-
Jotes pisze: Ja jestem tylko ciekaw, jak to się ma do ustawy i rozporządzenia ministra, odnośnie tychże wymiarów ochronnych, które określają, skoro przepisy ustawy są nadrzędnym aktem prawnym, ponad regulaminem jakiegoś PZW? Jarek, akurat w przypadku okonia, jest to argument zupełnie nie trafiony. Ustawa o rybactwie śródlądowym (ani też rozporządzenia do niej), nie ustanawiają wymiaru ani też okresu ochr. dla okonia. W tej sytuacji PZW może dowolnie regulować tenże wymiar , od ustawowego zera w górę. Gdyby ustawa określała ten wymiar, dajmy na to na 15 cm, to wtedy PZW nie mógłby zejść w swoich regulaminach poniżej tego wymiaru, ale nadal miałby prawo go podwyższyć. Np. do 20-stu czy nawet 30-stu cm. Obniżenie wymiaru ochronnego w kolejnych latach, byłoby możliwe tylko do wielkości określonej zapisem ustawy. Przypominam sobie że kiedyś już ten temat przerabialiśmy, ale nie pamiętam w jakim dziale i temacie.
