-
Postów
1 712 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez ryukon1975
-
Sprzeczności Pzw.
ryukon1975 odpowiedział mikolaj łódzki wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Ja tam rażących różnic nie widzę. Jedynie co w jednym jest "rzeka Ochnia" z dopływami i zbiornikami a w drugim Ochnia i zbiornik "Starówka". Oczywiście piszę jako nie znający tamtego terenu więc nie wiem czy to jedyny zbiornik w tym obwodzie rzeki Bzura. Zaś jeśli chodzi o dopływy to napisano czy nie napisano wiadomo że nie mogą należeć do innego Obwodu gdy wpadają do jednej rzeki. -
Sprzeczności Pzw.
ryukon1975 odpowiedział mikolaj łódzki wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Chodzi o różnicę pomiędzy wodami Obwodu Rybackiego a wodami w wykazie wód PZW? Pytam bo nie jestem pewny czy dobrze rozumiem. Oczywiście taka różnica jest dopuszczalna bo nie wszystkie wody w Obwodzie Rybackim muszą należeć do PZW a nawet z pewnością nie należą czy nie są dzierżawione przez PZW. -
-
Słońce wschodzi wesoło jest-23*C. Niby nie tragedia ale z wędkarskiego punktu widzenia źle, chyba że ktoś łowi spod lodu to rodzi się mu jakaś nadzieja.
-
Już nic nie możesz zrobić. Wystarczyło poczytać opinie na temat kołowrotków SG przed zakupem. Warto też zwrócić uwagę dlaczego są tak małe lekkie a ich ceny spadły od wejścia na rynek o połowę i więcej. 229 g przy wielkości 3000 to kołowrotek do UL a nie spinningu na szczupaki czy sandacze jak powinno być przy rozmiarze 3000. Sprzedawano je nawet po dwie sztuki w cenie jednego. Aktualnie jak pokazał czas to nic dobrego skoro sama firma to potwierdza sprzedając sklepom za grosze.
-
-
Powiedz koledze że gdyby tak było to produkowano by tylko wędziska od 3,5 lbs w górę. Zaś kije do metod spławikowych czy spinningi UL łamałyby się pod własnym ciężarem.
-
Niestety ale wiele osób kieruje się ku firmom typu Jaxon czy Mistrall tylko dlatego że mają kołowrotki czy kije za 50-60 zł. Potem płacz. Jednak te firmy mają też kołowrotki czy wędziska za 200-400 zł i więcej a te przerastają często jakościowo sprzęt bardziej rozpoznawanych firm w tych samych cenach.
-
Ciekawe ile z tych osób używało sprzętu tej firmy a ile powtarza tylko to co "wypada" żeby błysnąć. Firma jak wszystkie inne. Oczywiście jeśli ktoś kupuje u nich kołowrotek za 50 zł a mają takie to potem może narzekać tylko nie na firmę ale swój wybór. W bardziej realnych cenach ich sprzęt niczym nie odbiega od tej samej półki u innych. W końcu i tak wszyscy produkują sprzęt w tych samych fabrykach w tych samych krajach w większości to Chiny. Jeśli zaś chcesz coś spoza Chin czy Malezji to niestety do proponowanych przez Ciebie stu pięćdziesięciu złotych trzeba dopisać jeszcze jedno zero.
-
W tej kwocie szukaj w firmach które mają więcej sprzętu w niskich cenach. Takich jak Mistrall, Jaxon czy Delphin. Sam ostatnio zastanawiam się nad kołowrotkiem do bolonki i podczas przeglądania ofert z tańszych modeli w oko wpadł ten Flagman. Posiada bardzo ciekawe parametry techniczne jak na kołowrotek do metod spławikowych.
-
Jest to nierealne połączenie. Nawet złoty kołowrotek nie pomoże.
-
Dobrze wyważony zestaw spinningowy.
ryukon1975 odpowiedział Mateusz Krawczyk wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dokładnie, niektóre decyzje i wybory należy podjąć samodzielnie jeśli tylko nie jest się ubezwłasnowolnionym. -
Dobrze wyważony zestaw spinningowy.
ryukon1975 odpowiedział Mateusz Krawczyk wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Zależy to nie tylko od wagi kija ale także jego długości oraz miejsca mocowania kołowrotka czyli długości dolnika. Najważniejsze zaś jest jeszcze w którym miejscu chcesz ten kij wyważyć a zdania co do tego miejsca wyważenia są mocno podzielone. -
Fakt nad którym nie ma się co zastanawiać. Wędzisko czy kołowrotek za te 100-150 zł niestety to tylko sztuka dla sztuki. Najlepsze i najbardziej dokładne opisy nic nie pomogą bo tu nie ma co opisywać. Jednak producent musi coś napisać bo taki dziś jest rynek. Stąd wychodzą później takie kolorowanki o cudach na patyku. Z drugiej strony to chyba nie ma znaczenia dla początkującego bo jeśli on weźmie do ręki wędzisko to odróżni krótkie od długiego ale szybkie od wolnego już pewnie nie, nawet nie wspominając o wykorzystaniu tych cech w praktyce. Następna rzecz to że niektóre znacznie droższe kije są opisane całkiem podobnie. Chcąc doszukać się przykładowo z czego są wykonane można życie na to stracić a czasu i tak braknie na rozszyfrowanie samej symboliki która jest bardzo różnorodna w zależności od firmy a firm bardzo dużo.
-
Zapomnieli wspomnieć o morderczych nocnych sumach.
-
Wybrałeś dwa wręcz identyczne wędziska. Tylko Ty znasz swoje łowiska, przynęty jakie stosujesz i inne swoje potrzeby. Dlatego sam powinieneś podjąć decyzję. Tu nikt raczej nie będzie studiował i opierał się na czystych danych technicznych. Dlatego że to nie ma najmniejszego sensu.
-
Dlatego że kiedyś produkowało się takie tworzywa. Dziś po dziesięciu recyklingach błotnik np. do skutera był wcześniej butelką pet, pudełkiem na przynęty, obudową radia, i nie wiadomo ile jeszcze tych żyć miał. Dlatego w dziesiątym życiu nikt już nie wie co jest materiałem finalnym i co w jego skład wchodzi. Te punkty smarowania świadczą o tym że producent dawał temu sprzętowi prognozę na długie życie i potrzeby smarowania. Dziś takie możliwości są dostępne w bardzo niewielu modelach.
-
Nawet roku jak ktoś ma ochotę.
-
Temat jest tak prosty i jasny że czas na rozmyślanie o nim liczy się w sekundach i to podczas oglądania filmu.
-
Nawet myśląc czysto teoretycznie a zagadnienie nie jest trudne, nie mam pojęcia jak miałoby wyglądać to komputerowe wyważanie korbki czy rotora. Żaden z tych elementów nie musi być wyważony. Prawdziwe zaś wyważenie rotora żeby po stronie kabłąka jak i po przeciwnej i każdej innej podczas pracy/obrotu strony "ważył" tak samo to koszty większe jak cały kołowrotek. Przynajmniej w modelach do 1 000 -1500 zł a może i droższych. Równie dobrze można napisać na drewnianym koniku na biegunach - "wyważony komputerowo". Kto udowodni że nie?
-
"Fakt" reklamowy którego nie da się sprawdzić wzrokowo, słuchowo ani w żaden inny sposób. Zaś jak się czegoś nie da sprawdzić to znaczy że to nie istnieje.
-
Do tego nie ma możliwości wymiany rolki w razie wypracowania jak ma to miejsce obecnie. Jednak najbardziej w starych kołowrotkach dziwi mnie miejsce bytu tak wąskiej i głębokiej przez co bardzo niefunkcjonalnej szpuli. Oddanie rzutu ciężarkiem 150 g i więcej jeszcze przejdzie ale lekka przynęta spinningowa czy zestaw spławikowy miał ogromny problem z wysnuciem żyłki z takiej szpuli. Dziś w kołowrotkach spinningowych czy match jest to zupełnie inaczej rozwiązane. Szpula jest szeroka/długa i płytka przez co trzeba o wiele mniej siły do oddania rzutu nawet lekką przynętą a osiągi są znacznie lepsze.
-
Patrząc na ich budowę widać jak po kilku dziesięcioleciach czy kilkunastu latach budowa kołowrotków się zmieniła. W jakim poszło wszystko kierunku. Każdy może ocenić czy w lepszym. Pomimo że to lepsze to sprawa bardzo nie jednoznaczna.
-
Dostajemy coś? Z tego co wiem to już nawet szpuli zapasowej nie dołączają a za dodatkową trzeba zapłacić 25-50% wartości kołowrotka. Pamiętam te normalne czasy a nie to co jest dziś. Kiedyś klient był szanowany dziś robi się z niego durnia i wciska głupie hasła reklamowe żeby tylko opchnąć to co się akurat ma do sprzedania. Zaś jakość większości sprzętu z niższych czy nawet średnich półek w zależności kto jak liczy jest żałosna.
