Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ryukon1975

  1. Króciak w warunkach większej dzikiej rzeki się niestety nie nadaje do łowienia z brzegu.
  2. Przypadkowa zbieranina. Sprzęt odpoczywa drugi dzień ja uszczupliłem w lesie kilka drzew które z pewnością po około 150 lat miały.Już nie mają, pnie w tartaku reszta na ogrodzie pójdzie zimą w piec. Za to jest miejsce na posadzenie nowych dla przyszłych pokoleń. Wczoraj już późną porą był rozładunek choć ciężko nazwać rozładunkiem wywalenie drzewa jak leci po kilku piwach i w pośpiechu.
  3. U mnie są te kiełbie. Tylko nikt nie chce ze mną łowić muszę sam po nocach siedzieć i gimnastykować się ze zrobieniem zdjęcia. Rekord kraju można tu pobić.
  4. Ciurek fakt niewielki choć jak na warunki naszego kraju już i nie najmniejszy. Rzeka Wisłok 228 km, dużo czasu nad nią spędziłem 1,5 km od miejsca w którym obecnie siedzę. Ryby są, jednak pewne sprawy lepiej zachować dla siebie.
  5. Fachowcem w sprawach prawnych nie jestem. Samo pytanie jest dla mnie dwuznaczne. Straż wodna czy rybacka? Ileż tych straży na wodach mamy?
  6. Pytanie tak długie że aż go nie przeczytałem. Jednak sam tytuł mnie zaciekawił dlatego że pierwszy raz słyszę żeby jakakolwiek straż zajmowała się odłowem. Skąd u nich na wyposażeniu sprzęt do takiego masowego odłowu?
  7. Wczoraj tak się rozpędziłem że nie było czasu nawet czegoś napisać. Zacząłem jeszcze w ciemnościach. Wiele kilometrów brzegu rzeki, wiele miejscówek. Nawet tamę bobrów z drugiej strony zobaczyłem. Pod A4 przeszedłem.
  8. Dzisiejszy dzień przegrałem przez przyrodę. Poranne łowy nie wypaliły dlatego że mocno padało. Dwie godziny potem wzeszło słońce i pracowałem sobie przy drzewie w licznym towarzystwie które deptało moją pracę. Później wybrałem się w górę rzeki na nieodwiedzane dawno miejscówki ale nie dałem rady pokonać dopływu bo bobry wybudowały nową tamę. Wszyscy mnie dziś kopali bez litości.
  9. Łowię różnymi metodami głównie spinning lub feeder. Zarówno klenia jak i jazia można łowić obydwoma metodami i tak właśnie robię. Niestety nie można mieć wszystkiego. łowiąc szczupaka nie złowię raczej jazia czy klenia ale przykładowo przy boleniu kleń jako przyłów to raczej nic dziwnego. Zazwyczaj jest to duży kleń. W tym roku jeszcze w celowe lekkie łowienie kleni czy jazi się nie bawiłem.
  10. Oczywiście że są. Klenie w Polsce to mocno rozprzestrzeniony gatunek. Jazie tylko trochę mniej.
  11. Wisła to złożone łowisko jeśli chodzi o metodę gruntową. inne warunki w klatkach inne w nurcie. Ogólnie jednak niektóre rzeczy się nie zmieniają. Mam tu na myśli długość oraz ciężar wyrzutowy. Dlatego uważam że znacznie lepszy byłby dla Twoich potrzeb kijek dłuższy. Osobiście wybrałbym wędzisko minimum 3,9 m oraz ciężar wyrzutowy 150 g. Sam chcę kupić kij na letnie brzany oczywiście typu feeder i pomimo że łowię na mniejszej rzece mam na oku wędzisko o długości 4,0 m i cw 200 g.
  12. Tu masz Ryobi Ecusima 4000. Jeśli chodzi o jego charakter to nie jest to sprzęt do finezyjnej zabawy. Jednak Twoje wędzisko 2,7 m oraz cw 14-40 g również taki nie jest. Dlatego pasują do siebie wyśmienicie a w tej cenie trudno znaleźć coś lepszego. Niżej na zdjęciu Ryobi Zauber 1000 na kiju Westin Powershad 2,7 m cw 7-25 g. Dodam że nie jest to mój pierwszy ani drugi kołowrotek Ryobi, dlatego że to naprawdę warte polecenia kołowrotki.
  13. Postępy są. Nowy zestaw opanowałem już chyba w pełni. Rzuty są oddawane komfortowo i precyzyjnie. Ryba coś się zaczyna ruszać. Jedną nawet widziałem, szkoda że nie moja. Wędkarz łowiący z gruntu miał ładnego leszcza powyżej 60 cm z pewnością.Jednak póki co grunty i spławiki czekają do lipca.
  14. Dziś nie było czasu na wiele. Mało że nad wodą mi pikawka dokuczała i więcej czasu siedziałem jak łowiłem. Przynajmniej ciepło było to wróciłem cały mokry po przejściu takiej pierwszej prawdziwej wiosennej burzy. Długo trzeba było na nią czekać tego roku.
  15. Takich rzeczy nie czytaj. Przerost formy nad treścią. Wędkarskie....... (słowo niecenzuralne). Do wędki niezależnie jaka ona jest możesz użyć dowolnej linki. Mówię oczywiście o spinningu. Wystarczy że masz świadomość sprzętu i jego działania a połowisz. Nieważne czy będzie to plecionka połączona z wędziskiem które leje się jak stara klucha czy extra szybki kij z żyłką. Najważniejsza jak napisałem jest świadomość działania sprzętu jaki się ma i umiejętność wykorzystania jego parametrów. Łowiąc przykładowo wolnym kijem w połączeniu z żyłką podczas brania musisz zaciąć szybko i mocno. Jeśli łowisz kijem extra szybkim z plecionką ryba praktycznie zatnie się sama. Tak samo jest z odbieraniem sygnałów podczas prowadzenia przynęty. Na plecionce każde uderzenie w dno (twarde bo w miękkie już niekoniecznie) "kopie" aż w rękę na żyłce trzeba się przyłożyć żeby to w tempo wyczuć Na ten temat pod względem sprzętu spinningowego książkę można by napisać, sprawa złożona więc tu skończę. Jedno jest pewne jeśli nie znasz sprzętu i jego działania niezależnie jak go dobierzesz niewiele to zmieni.
  16. Kilka zdjęć z dzisiejszego polowania. najlepsze jest to byłe stanowisko czyli ławka i "domek". Szkoda tylko że to krasnale ta przebywali bo domek ma około 110 cm wysokości.
  17. Znalazłem kolejną fajną bajkę 1.00 "bardziej odporne na przetarcia i szczupacze zęby". Dla mnie krótko albo jest odporny albo nie. W tym przypadku wychodzi jednoznacznie że nie jest odporny na przecięcia przez szczupaka. Podobne są zdania i doświadczenia z praktyki pod filmem
  18. Dokładnie tak samo jest z tm cudem.
  19. Dużo tu rzeczy daje do myślenia. Wypowiedź przedstawiciela firmy "szczupaki łowiłem nieduże do dwóch kilogramów a hole były krótkie" tak z pamięci. Lub ta druga "po każdym holu zmieniam przypon". Cóż to jest guma do żucia żeby wypluć? Dlatego że pomimo używam trochę sprzętu od SG i uważam go za dobry tym szczupaków na pewno nie będę łowił. Jakoś nie chce mi się chodzić kilka godzin za rybą żeby potem stracić cały ten czas w minutę.
  20. Mam nadzieję że kolejne dni będą lepsze. Pięć godzin chodzenia za boleniem, nawet jednego uderzenia nie zobaczyłem pomimo że warunki w miarę dobre.
  21. Czyli ogólnie oceniłem poprawnie. Równie dobrze można użyć żyłki ryzyko się nie zmieni. Tylko przedstawiciel firmy daje gwarancję szkoda że nożyczki mówią co innego tak jak i wspomniane wyżej "zęby kolegi". Szczupak ma zaś zęby znaczniej bardziej cięte od człowieka.
  22. Grubość nie ma według mnie żadnego znaczenia. Jeśli przetnie 0,4 to i 0,8 mm. Niżej masz stalkę 0,27 mm praktycznie ta sama wytrzymałość. Jest tylko jedna różnica dla mnie, wiem że stalki szczupak nie przegryzie.
  23. Podczas ostatnich zakupów wszedłem w posiadanie materiału na przypony firmy Savage Gear Regenerator. Po wstępnym obejrzeniu i praktycznej próbie przecięcia go niczym nie różni się od zwykłej żyłki. Oczywiście opis katalogowy mówi całkiem coś innego jak nożyczki. Nożyczki całkiem nie nowe i nie ostrzone od dawna. Materiał bardzo tani w porównaniu z innymi przyponami na szczupaka 30 m linki o średnicy 0,40 mm i wytrzymałości 10 kg niecałe 19 zł. Pytanie krótkie czy ktoś używał tego materiału i jak sprawuje się w praktyce. Ja jestem pełen obaw przed zastosowaniem go nad wodą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...