-
Postów
1 712 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez ryukon1975
-
Bardziej bym się kierował metodą i rybami jakie chcesz łowić jak samym kołowrotkiem. Kołowrotek wynalazek , niby gruntowy z wolnym biegiem masa 300 g czyli nic. Dużo do niego nie zapniesz. Tą siłę hamulca jaka tam niby jest 10 kg traktowałbym z wielkim przymrużeniem oka.
-
-
Trudno zgadywać dlaczego się nie rozmnażają nie znając warunków na tym stawie. Lin ogólnie lubi specyficzne dość płytkie i porośnięte wody. Sztuczne łowisko staw 70x70 m może nie spełniać tych warunków. Jednak to tylko takie moje gdybanie na odległość.
-
Złowiłem suma 15 kg na niewielkiej w sumie i mocno zarośniętej rzece. Kij był mocny feeder o cw 150 g. Hak też konkretny mocna kuta czwórka z grubego materiału. Najsłabsza była żyłka o wytrzymałości 7,5 kg. Pomimo słabego w sumie sprzętu który określał najsłabszy element jak i bardzo trudnych warunków udało się. Przesądziło szczęście czy jakby ktoś powiedział zbieg przypadków. Zaś tak naprawdę przesądził fakt że zaciąłem go w jego stałym "legowisku" i on po prostu nie chciał daleko odpływać tylko trzymał się swojego bezpiecznego jak mu się wydawało miejsca.
-
Malutki kiełb.
-
Prawdopodobnie dlatego że się nie rozmnażają. Też miałem łowisko na którym łowiłem różne gatunki ryb w różnych wielkościach. Wyjątkiem był okoń, jak wziął to taki 40 cm lub więcej. Liczebnie było go mało ale sztuki duże i nie tylko ja tam takie łowiłem.
-
uszkodzona druga sekcja w Abu Garcia Pro Max
ryukon1975 odpowiedział Igor Stumski wna temat w Ogólne Rozmowy
Najlepiej kontaktuj się z serwisem producenta. Jeśli to wędka z aktualnej oferty lub dwu/trzyletnia powinni mieć takie elementy do napraw gwarancyjnych. Jeśli wędka starsza to mogą być problemy ze znalezieniem tego elementu. -
Obuwie w sumie nie tylko na ryby. Na warunki jakie obecnie panują, już po pierwszej próbie. LEMIGO made in Poland. Cena przystępna ogólnie póki co jestem zadowolony. Chyba że za tydzień się rozlezą to zmienię zdanie.
-
Spinning DAIWA PROREX S SPIN 2,4 / 7-21G
ryukon1975 odpowiedział Borys_yr1 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jako typowa szczupakówka posiada z pewnością za mały ciężar wyrzutowy. Długość kija powinna być dość duża w zależności od upodobań od 2,7 m do nawet 3 m. Ciężar wyrzutowy zależny jest od charakteru jeziora a szczególnie jego głębokości. Póki co do sezonu czas więc można spokojnie szukać i porównywać, tym bardziej że u mnie dziś rano jak widać wróciła piękna zima. -
Fakt temat rzeka ale my tu nie walczymy o Olimpijskie złoto. Ktoś przeczyta wyciągnie wnioski i coś tam stworzy. Jeśli mu nie wyjdzie poprawi zgodnie z swoimi obserwacjami. W ten sposób nauczy się dobierać zestaw według własnych potrzeby. Potrzeby te zaś mogą być inne zarówno od tego co ja piszę jak i Ty. Zaś mnie to w sumie nie interesuje i nie pojadę kontrolować świadectwa nie wystawiam, interesuje mnie jak ja łowię i tak podpowiadam.
-
1. Wędzisko jest krótkie, różnica nie będzie wielka. Ja też nie jestem czarodziejem i tu przez internet ideału nie wywróżę. Wpływ na wyważenie ma kilka czynników których w końcu i tak nie znam. Chodzi tylko o jakieś rozsądne przybliżenie. 2. Pomyśl co by było gdyby kołowrotek miał 400 g lub wcale go nie było jak to piszą w katalogach że "wędzisko jest doskonale wyważone" przy opisie samego wędziska. 3. Pomyśl też co by się stało gdyby to nie był chrust na okonie (gdzie tu cały zestaw waży tyle co nic) tylko mocne w miarę długie i znacznie cięższe wędzisko do połowu dużych ryb. Zestaw powiedzmy 250+400 g o cw. do 100 g razem 700-750 g. Z tego prawie 100 poniewierane gdzieś tam w nurcie i szarpiące za szczytówkę. Jak długo byłbyś w stanie nim w miarę sprawnie i precyzyjnie operować gdyby zostało źle wyważone? Najlepiej żeby doszło jeszcze trudne głębokie łowisko z nurtem. W wyważeniu nie chodzi o miligramy, szczególnie w tak lekkich zestawach. Do jubilera ważyć nikt tego nie biega ale jakoś ogólnie należy to ogarnąć.
-
Niemożliwą rzeczą jest żeby kij był wyważony sam w sobie. Pomimo ,że wiem iż takie głupoty w opisach katalogowych można spotkać. Dla przykładu a dokładnie sprawdzenia tego wystarczy do tego samego wędziska założyć po kolei trzy kołowrotki. Pierwszy 200 g, następnie 400 g i na koniec 600 g. Niezależnie jaki to kij gdzieś będzie ten zakres wagi dobrej oraz granice które niestety dyskwalifikują kołowrotek ze względu na jego masę. Zaś ten zakres komfortu jest niestety dość wąski. Mam tu na myśli głównie metodę spinningową pomimo że w innych metodach też niestety to działa.
-
Witam. Jestem z podkarpackiego, wodę znam. Duża wymagająca rzeka. Kołowrotek musi być mocny. Zaś co do doboru jego masy żeby w miarę właściwie wyważyć zestaw warto by znać nie tylko cw ale i długość kija której niestety nie podałeś.
-
Węglowe.
-
Kleni nadal jest wszędzie sporo. Nie mają wielkich wymagań co do środowiska są bardzo odporne na zanieczyszczenia. Pomimo że kojarzone są z wodami płynącymi bez problemu przystosowują się do życia w zbiornikach. Nie wybrzydzają co do pokarmu, są najbardziej wszystkożernymi rybami w naszych wodach. Wady? Niestety są mało jadalne, może i to ma wpływ na ich liczebność.
-
Piszesz o metodzie gruntowej więc haki powinny być mocne. Potwierdzam że haki Kamatsu są naprawdę dobre i tanie. Z innych już nie dobre tylko bardzo dobre to oferta firmy Owner, z jakością idzie jednak i większa cena. Bardzo dobre są haczyki Dragona MegaBaits, różne modele zarówno do metod gruntowych jak i spławika. Do lżejszych metod spławikowych używam też haków Jaxona, ich zaleta to niska cena i bardzo szeroka oferta modeli. Jakością też spokojnie dają radę.
-
Źle nabijasz. Nabija się od grubszego końca płytko pod skórę z jednej strony i będą żyły. Oczywiście hak nie może być przesadnie duży ale białe robaki to dość "plastyczny materiał" i można z nim dużo zrobić.
-
Przecież płoć to jeden z podstawowych gatunków zimy. Kiedyś łowiło się je spod lodu. Fakt że przez ostatnie lata lody cienko wychodzą ale to już nie wina mojego rocznika. Dawniej było lepiej w tym temacie.
-
Dobrze napisane. Realistycznie i szczerze. Pisane ręką człowieka którego internet nie "przekręcił" dlatego nie owija faktów w papierki po cukierkach.
-
Coś takiego. Znam i działa na rzece, raczej typowo pod bolonkę. Ten bardziej pod bata. Tylko dwie antenki ale o grubości 3 mm znacznie lepsza widoczność jak ten Drennan który ma antenkę 1,25 mm. Firma Mochkow też produkuje podobne warto poszukać na alledrogo.
-
Jakiego sprzętu nie Wyrzucisz ze względu na sentyment?
ryukon1975 odpowiedział Patryk_Stargard wna temat w Ogólne Rozmowy
Stary jestem. Sentyment mogę mieć do ludzi z którymi się spotkałem a tym bardziej coś z nimi widziałem i przeżyłem. Do kawałka włókna szklanego czy nawet węglowego nie czuję nic. Przykro mi za dużo chyba widziałem. Wędzisk czy kołowrotków można kupić na tysiące, na prawdziwego człowieka choćby go nazwać tylko kolegą trzeba zasłużyć. -
Kukurydza nie jest znana? Jedna z najpopularniejszych zanęt i przynęt. Wędkarze wprowadzają tego do wody tysiącami ton. Większość ryb się z nią spotkała a na wielu zbiornikach czy odcinkach rzek ryby spotykają się z nią regularnie. Groch jest na pewno rzadziej używaną przynętą ale nie znaczy to że w ciągu trzech dni nie nauczę ich tego żreć. Ryby nie są aż tak magicznie mądre jak to niektórzy opisują. I ten groch będzie dla nich obcy pierwszego dnia, wtedy może być problem z pewnością ich brań. Drugiego dnia powtórzą a trzeciego już będą go szukać bo stanie się on łatwym do zdobycia pokarmem. Trzeba rozróżnić co jest obce, do kiedy jest obce a kiedy się staje swojskie.
-
Dlatego nie łowię na nieznane przynęty tylko na to czym nęcę i problem z głowy.
-
Klenie są specjalistami od ściągania przynęt? Pierwsze słyszę. Kleń żeruje agresywnie. Ma stosunkowo duży pysk, w końcu jest wszystkożerny i musi sobie z pożywieniem radzić z pokarmem bez względy na jego rozmiary. Bierze zdecydowanie i pewnie. feeder zgina się w łuk za pierwszym strzałem, zazwyczaj nawet nie trzeba docinać. Chyba większość wędkujących zna te kleniowe uderzenia. Specjalistami od zabierania przynęt zaś to są kleniki po 10-15 cm które trudno zaciąć bo nie radzą sobie z zbyt dużą jak dla nich przynętą.
-
Ja nie idę na ryby po to żeby pestkować wiśnie czy przeciągać przypon przy każdej zmianie przynęty. Idę żeby łowić. Czas to ryby. Wbijam hak przez miejsce po ogonku wyciągam w bok i wbijam ponownie w wiśnię. Trwa to 3-5 sekund. Zaś dżemy i marmolady to się robi w kuchni. Oczywiście żartuję niech każdy robi jak uważa, ja nie widzę celu by naprawiać coś co jest bardzo dobre.
