Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ryukon1975

  1. Jeśli chodzi o kije to popatrz tu. Zwróć uwagę na różnicę cen. Te kije jeszcze niedawno kosztowały 400 zł i więcej. Dziś widzę tam model 3,9 m cw 25 g za 189,99 zł. Więc cena jest dobra a kije to już wysoka półka.
  2. Zawsze możesz zapytać jak coś znajdziesz. Pierwsze pytanie było dość ogólne. Trudno zgadywać niektóre rzeczy. Pisząc przykładowo o cenie sprzętu dobrze jest ja w przybliżeniu określić. Rozrzut cen wędzisk jest dziś ogromny a to co dla kogoś jest tanio dla drugiej osoby może być pułapem nie do przeskoczenia.
  3. Jeśli to nie ma być klucha to tylko włókno węglowe.Aktualnie jak co roku są wyprzedaże wędzisk i kij który kosztował kilka miesięcy temu można znaleźć w cenie poniżej 200 zł. Niestety nie znam osobiście takiego o cw 10-40 g. Trochę dużo jak na kij match jak dla mnie. Jeśli chodzi o kołowrotek to tylko z przednim hamulcem. Piszesz że ogólnie nie chcesz przepłacać więc szukałbym coś z kołowrotków Ryobi. Już te w niższej cenie są dobrej jakości.
  4. Ja też bez tego tematu mogę żyć.
  5. Dziecko dziś w grach na komputerze zabija dziennie tysiące. Niech się uczy życia realnego bo w przyszłości może być rzeźnikiem albo żołnierzem i się dowie jak wygląda życie.
  6. Wow. Zdarzają się błędy. Ktoś kto adresował paczki oprócz mojej zaadresował drugą właśnie z trzydziestoma kołowrotkami do mnie. Musiałem zrobić kilka fotek na pamiątkę. Szybko się to nie powtórzy.
  7. Ja bym tego Aleksandrze nie nazwał strachem tylko instynktem. Każde stworzenie żywe nawet mucha którą chcemy walnąć na ścianie chce zachować życie. Różnie jest na przykład z tolerancją na ból. Ryba ma ją z tego co widziałem prze długie lata bardzo dużą. I o ile ktoś kto chodzi brzegiem rzeki rybę wypłoszy to np. wbity w pysk hak wcale. Sprawdziłem to na przykładzie brzany którą złowiłem. Pierwsze branie o dwudziestej. Ryba zrywa zestaw. Drugie około dwudziestej drugiej. Ryba ma w pysku dwa haki i kompletne przypony i oba są to moje bez wątpienia z tego dnia. Nie przeszkodziło jej wcale to że tam na dnie w ciemności wbiłem jej hak. Hol prawdopodobnie by ją wystraszył ale holu nie było dlatego że z powodu źle zawiązanego węzła natychmiast zerwał się przypon.
  8. Prawa prawami ale faktów nikt nie zmieni. Oczywiście rozumiem w pełni kogoś kto broni np. bitego psa. Jednak jak widzę całującego rybę czy usilnie wpierających mi że mam rybę wypuścić lub nie ściąć drzewa to mi odruchowo palec wskazujący do czoła się zbliża. Ziemia ludzi żywiła, ubierała i chroniła od zawsze. Nic tego nie zmieni korzystaliśmy tylko z jej zasobów i korzystamy. Jest nas ludzi dużo musimy o nią dbać i gospodarzyć jej zasobami tak by nam i jej niczego nie brakło. Warto obejrzeć.
  9. Tak dla smaku z zeszłego tygodnia byłem właścicielem trzydziestu kołowrotków Daiwa. Niestety w sklepie szybko ogarnęli że wysłali do mnie za dużo paczek.
  10. Wczoraj w wędkarskim u mnie była zniżka tzw czarny.. trwa tydzień. Więc coś nabyłem.
  11. Życzę więc udanych łowów. Żeby były udane musisz pamiętać o kilku podstawowych sprawach. Wędzisko UL nie służy do tego by łowić małe ryby tylko małymi przynętami. Z powodzeniem można takim kijkiem holować ryby 2-3 kg a nawet większe jeśli warunki pozwalają. Więc bez problemu można takim wędziskiem złowić medalowego klenia czy okonia. Oczywiście ryby typu szczupak i inne osiągające naprawdę duże rozmiary traktujemy jako przyłów a nie wybrany cel. Niestety wielu początkujących wędkarzy idzie w złym kierunku. Zakładają z góry że delikatniejszy kij to tylko małe rybki. Potem rodzą się pytania w stylu " Jaki kij wybrać by dobrze pracował pod okoniami 15-20 cm"?. Nie tędy droga by świadomie nastawiać się na małe czy wręcz niewymiarowe ryby.
  12. Jeśli chodzi o kołowrotki Ryobi to bardzo dobry wybór w tym przedziale cenowy. Modeli jest sporo tylko wybierać. Jeśli zaś chodzi o wspomniane wędzisko z serii Mystery a była to szeroka seria spinningi, gruntówki i inne kije. Niestety nic nie wyjdzie z tego. To już historia. Zgodnie z wymaganiami wędkarzy a dokładnie klientów została dawno wycofana a jej miejsce zajęła "nowość". Klient nasz Pan. Klient zaś wymaga corocznie nowości. Wystarczy zmienić kolor lakieru i nazwę a zostaje szczęśliwym posiadaczem nowości A. D. 20..... ileś tam.
  13. Znacznie bardziej uniwersalny od wklejki jest blank tradycyjny. Wklejek o tym cw używa się głównie do łowienia okoni kij na blanku tradycyjnym może bez problemu posłużyć do łowienia np. kleni czy jazi jak i ogólnie ryby białej na mikro przynęty. Wklejka wklejce nierówna. Możesz kupić ciekawy szybki kij a może być tak że ta wklejka to będzie lejąca się klucha. Każda z nich ma swoje zastosowanie przy odpowiednich technikach prowadzenia przynęt tylko że kupując przez internet kupujesz w ciemno. Kija o którym piszesz nie znam więc trudno mi opisać go od strony technicznej. Mogę tylko wskazać kilka rad a na koniec to Ty musisz to ogarnąć i wybrać kij jakiego potrzebujesz. Kołowrotek powinien być wagowo dobrany do wędziska. Więc ciężki o którym piszesz raczej odpada. Nie zachwycaj się tym że napisano iż posiada 9 łożysk. Nie posiada. Dlatego że 9 łożysk kosztuje więcej jak ten kołowrotek. Większość kołowrotków które kosztują kilka razy tyle co ten nie ma tyle łożysk a uwierz mi są mimo to znacznie lepsze. Ten posiada co najwyżej plastikowe tulejki. Wiec spokojnie możesz wybrać za tą kwotę coś równie dobrego lub nawet lepszego.
  14. Aleksandrze nie są sztuczne. Są w pełni realne. Tak wygląda a dokładniej nie wygląda atak drapieżnika na przynętę sztuczną. Człowiek za tym nie nadąży. Dawno stracił zmysły jakie są do tego potrzebne. Widziałem takie ataki na płytkiej wodzie. Najbardziej mi zapadło w pamięć jak podczas łowienia kleni prowadziłem wobler 4,5 cm z głębokiej wody na płyciznę około 70 cm i szerokości 3 m. Wyskoczyła za niż ryba uderzyła i zeszła na głęboką wodę. Wszystko działo się 4-5 m od moich butów a ja nie byłem w stanie ocenić jaką rybę mam na haku. Ryba zaś nie była takich rozmiarów by jej nie zobaczyć. Dopiero po chwili zrozumiałem że to nie może być kleń bo ryba jest zbyt mocna czyli zbyt duża jak na klenia. Taki atak jest jak mgnienie oka, błyskawica. Takich rzeczy się nie zapomina a ryba na zdjęciu niżej.
  15. Jeśli to kij który znalazłem to tak jest to kij pod multiplikator. Powinieneś podać jakiś link do tego wędziska to byłbym pewny o jaki kij chodzi. Tak znalazłem co znalazłem pewności nie mam czy trafiłem.
  16. Jeśli chodzi o kij z linku to tak. Jest to kij castingowy pod multiplikator.
  17. Tu akurat nie ma czego zazdrościć tym którzy je mają na swoich łowiskach. Trzeba jednak pamiętać że idzie zima, idą święta. To czas kiedy wiele stawów hodowlanych, komercyjnych jak i prywatnych będzie czyszczona i odrybiana z różnych powodów. Zaś wszelkie wynalazki tego typu zostaną odpływami skierowane do rzek. I znów będzie się trzeba namyśleć wiosną co ja to nowego złowiłem. Rybostan zaś tych wód jest znacznie szerszy jak to co obejmuje RAPR.
  18. Gatunek na piśmie nie znaczy niestety nic jeśli nie ma się z nim kontaktu praktycznego. U mnie ta ryba nie występuje. Równie dobrze mógłbym zapytać o rozpoznanie dowolnych dziesięciu czy dwunastu gatunków ryb kogoś kto ma dwa dni kartę wędkarską. Ile by poznał? Dwa, trzy? Inaczej zupełnie tez wygląda rozpoznanie ryby ze zdjęcia a w praktyce. Niektóre gatunki są podobne inne wcale, sprawa wręcz pozorom nie jest prosta.
  19. W sumie po płetwach grzbietowych przypomina bardziej trawianke. Jednak tego gatunku nie znam z praktyki. Trudno jednak być na bieżąco gdy obecnie sprowadza się do nas tyle ciągle nowych ryb. Jak tak dalej pójdzie to będę musiał założyć sobie jakiś album z gatunkami obcymi i nowymi żeby móc je rozpoznawać nad wodą.
  20. Tylko słodka i chrupiąca z firmy Rolnik gwarantuje sukces w połowie drapieżników.
  21. Według zdjęcia sądzę że to babka bycza. Gatunek dwuśrodowiskowy inwazyjny i niepożądany w naszych wodach. Jednak są i inne gatunki babki podlegające ochronie.
  22. Zdjęcia nie są najlepszej jakości ale stawiałbym na jeden z gatunków babki. Nasze wody zostały tym zaśmiecone wraz z zarybieniami prowadzonymi przez wszelkich gospodarzy wód. Niżej złowiona u mnie na rzece.
  23. Takich kamer jest na rynku mnóstwo. Wszystko zależy od tego jaką jakość nagrania chcesz uzyskać a ta jakość zależy znów od tego ile chcesz wydać. Oczywiście poza jakością nagrania trzeba zapłacić za jakość kamery jak i jej parametry użytkowe czyli ogólny komfort. Szukajcie a znajdziecie.
  24. Z powodu nadmiaru tego sprzętu gruntowego są kłopoty z pisaniem o nim. Dlatego że nie jest on w żaden sposób ujednolicony. Każdy nazywa i dzieli po swojemu. U mnie jest to proste: picker/quiver -wędziska z DS do 3-3,3 m dł cw do 50 g feeder- kije od 3,3 - 4,2 m cw-60-250 g podziały na lekkie to już sprawa dyskusyjna Czy to dążenie do feederów o cw 250 g i większym ma sens? Według mnie żadnego. Kij pomimo że przenosi bardzo ciężki zestaw musi mieć czułą szczytówkę do sygnalizacji brań. Stosowany jest w tych samych miejscówkach co feedery o cw 150 g. Natomiast zastosowanie go w rynnie z szybkim nurtem i dużą głębokością sprawi że ta szczytówka sygnalizacyjna zegnie się w pałąk i przestanie spełniać swoją rolę. W takich miejscówkach wraca do łask ciężka gruntówka denna z twardą szczytówką a brania to czyste samozacięcia. Jedna tak jak napisałem to temat na długi artykuł a nawet cały cykl artykułów by z tego wyszedł.
  25. Temat sygnalizacji brań przy metodzie gruntowej jest naprawdę szeroki. Poczynając od tradycyjnej ciężkiej gruntówki dennej, poprzez wszelkie odmiany wędzisk jakie aktualnie są na rynku szczególnie DS aż do różnorodności łowisk i warunków jakie na nich panują. Jedna rzeka to tysiące miejscówek a wiele z nich skrajnie różni się od siebie. Zestawy można modyfikować na setki sposobów. Często koniec jest taki że wędkarz po zarzuceniu zestawu, braniu i zacięciu i tak nie wie na ile dana ryba się zacięła sama a ile w tym stanowiło jego zacięcie. Dziś gruntówka pozostał tylko jako wyjściowa podstawa. Przy pomocy wędzisk typu feeder czy uiver można łowić w pół wody czy wręcz z powierzchni. Kij na podpórce z lekko przygiętą szczytówką wcale nie oznacza łowienia z gruntu. Temat bardzo ciekawy wart zapoznania się z nim.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...