Baburka
Forumowicz-
Postów
208 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Baburka
-
Przesmarowałem lekko świeczką, myślę że powinno starczyć
-
No i otrzymałem pokrowiec za 74,90 zł...Za takie pieniadze sprawia wrażenie naprawdę pozytywne. Oczywiście nikt nie wie jak to bedzie z jego używalnością ale wyglada naprawde obiecująco Spora boczna kieszeń na jakieś pudełko, kanapke itp Z drugiej strony duża kieszeń np na podpórki Wewnątrz w każdej z 3 kieszeni są wszyte rzepy do mocowania wędziska w 2 miejscach Do tego wiaderko zanętowe chyba powyżej litra, kilka dodatkowych rzepów i pokrowiec na siatkę Docio, wind i Gienek1989 za sugestie
-
Cisza na tym forumie...Chyba administratora w kamasze wzięto... Administratora systemu powołano do wojska. Stoi głuchą nocą na warcie i nagle widzi majaczącą w ciemnościach sylwetkę.- Hasło! - woła admin.Odpowiada mu cisza.- Hasło! - woła ponownie admin.Znowu cisza.- Hasło! - wola raz jeszcze.Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi admin ściąga z ramienia kałasznikowa. Krótka seria, sylwetka upada.- User unknown. Access denied...
-
Mysz poska i angielska przychodzą do baru i Angielka zamawia 2 xwhiskey and soda.Wypiły i Polka zamawia 2x100 i śledzik. Angielce głowa się już kiwa i bełkoce - Mooże jjj..,uż dośśść- na kolejne zamówienie Polki 2x100 - - i spada ze stołka. Polka woła do barmana - Ty daj mi jeszcze setkę - Wypiła, wstała ze stołka i zakasawszy rękawy, krzyczy - Noo...dawać mi ku...tego kota!
-
Mosiek kupił nowe pantofle. Piękne, czarne lakierki, żaden z sąsiadów takich jeszcze nie kupił. Nie może się nimi nacieszyć, przez cały dzień co i raz podchodząc do lustra i cmokając z podziwu. Wieczorem, Salci położyła się już do łóżka, a Mosiek rozebrany, jedynie w nowych lakierkach znów stanął przed lustrem - Noo, Salci, ty popatrz tylko jakie te buty piękne! - mówi z entuzjazmem. - Nawet mój mały nie może wyjść z podziwu i ciagle się w nie wpatruje Salci nieżle juz zdenerwowana jego zachowaniem mówi. - Wiesz, Mosiek, następnym razem to ty se kup kapelusz
-
Zrób swoją, a będziesz zadowolony. W tej sytuacji (nie znasz zupełnie wody) prawdopodobieństwo, że nie zadziała na płotkę jest takie samo, jak zanęty ze sklepu na tę rybę. Ale jak się uda, to masz satysfakcję, że sam ją zrobiłeś i nie wydałeś kasy. A dodatkowo przekonasz się, jak koledzy będą się dopytywać co to za mikstura, skąd to wziąłeś...sama radocha! A tak bardziej serio...Każdy łowi jak lubi i umie. Na jeziorach, rzekach, stawach i innych kałużach łowię od ponad 60 lat.Przez ten czas kupiłem 5, może 6 paczek zanęty. Zawsze robię ją sam i to w ilości minimalnej starając się by koniecznie było w niej to co ma być przynętą. Do nęcenia, używam kilku kulek wielkości orzecha włoskiego. Najczęściej łowiłem na groch, pęczak, kuku i robale więc to te przynęty dodawałem do jakichś mieszanek z bułką, chlebem, czy mąka kuku, ewentualnie jakąś kaszą. W większości przypadków były to stałe miejscówki więc zupełnie wystarczającym nęceniem było kilka wyżej wspomnianych "orzeszków". Byłem, jestem i pozostanę zdecydowanym przeciwnikiem sypania śmiecia do wody, byle dużo i często. Dlatego m.in. urzekła mnie metoda łowienia wagglerem ze swą zasadą " nęć mało i często" Ale jak pisałem, każdy orze ja może... P.S. Tak swoją drogą...Czy ktoś z Was kiedyś nurkował i widział na własne oczy jak tragicznie może wyglądać miejsce nęcone przez "niedzielnych wędkarzy" (przeprzaszam za określenie, nic innego nie przychodzi mi do głowy, ale rozumiecie co mam na myśli). Jeśli nie, to szkoda, bo to może uzmysłowić nam jak ludzie potrafią zniszczyć naturę, w gruncie rzeczy w dobrej wierze
-
Byłem tego pewien, dlatego nie napisałem, że stawiam pytanie raczej retoryczne
-
Tutaj Spinning- łowienie dla aktywnych
-
Powiedziałbym jeszcze dobitniej: oczekuje odpowiedzi nie tyle może wyczerpującej, ile tej jedynej, tej, która nie dopuszcza istnienia jakichkolwiek innych możliwości. Tylko tak, a nie inaczej, tylko to, a nic innego. A jeśli podana odpowiedź, byłaby na dodatek zgodna z oczekiwaniami i przekonaniami pytajacego, ooo...to już pełnia szczęścia Czyli książka = prawda??! Mam nadzieję, że nie o to Ci chodziło... Ale z forum, tego forum też radzę korzystać
-
sprzęt dla początkującego na grunt, spławik, spinning
Baburka odpowiedział TheWojt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
To tak jak w kawale z ławka i du..ą -
sprzęt dla początkującego na grunt, spławik, spinning
Baburka odpowiedział TheWojt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
I to się chwali! -
Idzie wędkarz po przybrzeznych wertepach obciążony" nowym, 3 komorowym pokrowcem na wędki" i reszta bagażu i trafia na dość szeroki rów melioracyjny. Postanawia go przeskoczyć, bo nie ma innego sposoby. Przerzucił cały swój bagaż i biorąc rozbieg spojrzał w niebo - Panie, pozwól mi przeskoczyć. Zapalę świeczkę w podziękowaniu i mszę zamówię dziękczynną Odbija się od krawędzi rowu i bedąc w powietrzu stwierdza, że doleci bez problemu. Zadowolony szepcze: - Oj tam, będę wydawać kasę na świeczki i na mszę? Nie Panie Boże, lepiej kupię nowe przynęty... Jeszcze nie dokończył tych słów, gdy wylądował na środku rowupełnego wody i mazistego błota. Wściekły i zawiedzionywoła do niebios - Boże, Boże ! Naprawdę nie znasz się na żartach?!
-
Taaak...styczeń, luty,maj
-
Ja tylko Skodę Oktavię i wystarcza...bo musi
-
Docio i Wind...Nie wiem, czy przez Was będę mógł spać,nie mogę się doczekać kiedy do mnie dojdzie Tak serio, to faktycznie myślę, że wygodniej będzie zabierać się z całym bagażem, jak jest taka dodatkowa "waliza" Pozdrawiam
-
Ja też się wreszcie zdecydowałem i zamówiłem ale tylko taki na jaki mnie stać pokrowiec trzykomorowy 150cm Znajomy z forum posiada i chwali więc na moje potrzeby wystarczyć musi. Może więc jak pisze Zbyszek, lżej i wygodniej będzie cos taskać na zasiadke...
-
Zbyszku nic takiego się nie szykuje, bo nie mam zamiaru kupować pokrowca za taką cenę. Ostatecznie przez ponad 60 lat wogóle go nie używałem i nie było problemów.To raz...Dwa, mam co włożyć do takiego pokrowca, wbrew temu co piszesz.Wędka match nie jest jedyną jaką posiadam, a rzepy wykonane przez małżonkę stosuję od dawna, ale dziękuję za podpowiedź. Myślę, że temat pokrowca jest wyczerpany, dzięki za odpowiedzi
-
Michał, ja też nie mam zbyt dużej nadziei, ale kto pyta....
-
Czy pokrowce tego typu jak Jaxon dwukomorowy 160 cm i podobne, mają wewnatrz jakieś paski,rzepy inne uchwyty do mocowania sprzętu ? Nigdzie nie znajduję fotek jak to wygląda wewnątrz, a nie chcę celowo wybierać się do sklepu. Może ktoś dysponuje takim zdjęciem, a przynajmniej powie jak jest w środku?
-
No dobrze, to też stare jak ja, ale mam nadzije, że do Tutenchamona jakoś nie dotarło... Po wojnie spotyka sie dwójka starych przyjaciół, knajpa, wódeczka i wspomnienia strasznych , minionych czasów i koszmaru wojny. - Jak już Ci mówiłem - ciągnie swa opowieść Staś - z Andersem dotarłem, aż do Monte Casino, gdzie zostałem cieżko ranny i dla mnie to był koniec wojny... A ty, co Się z Toba działo? - Moment, muszę do toalety - powiedział Marian i kołysząc się na boki odszedł od stolika . "Chyba chory"- pomyślał Staś - "bo po setce wódki chyba by go tak nie rzucało"" - Co z Tobą, Marian - pyta wracajacego kolegę - Setka zwaliła Cię z nóg, co się dzieje? - pyta z troską - Nieeee - odpowiada zdziwiony kolega. - Nie zdążyłem Ci powiedzieć, że służyłem w marynarce, najpierw naszej, potem u Angoli, w sumie prawie 4 lata. Jak na morzu kołysze, to chcesz chłopie czy nie, musisz chodzić szeroko rozstawiając nogi i kołysząc się na boki, bo nie utrzymasz równowagi i zmyje Cię z pokładu - 4 lata? Chyba żartujesz- dziwi się Staś wstając od stolika. - To ja po 9 latach małżeństwa mam chodzić tak? - zakołysał biodrami w przód i w tył, w przód i w tył, w przód... Nieee, trzeba żyć ale nie dać się zwariować, łowić rybki i cieszyć się, że czasami coś nas jeszcze boli
-
Odnośnie Wiolki...byłaby super, gdyby nie wulgaryzmy non stop, to język wybitnie rynsztokowy. Mnie też się trafia rzucić mięsem, ale to co ona robi to dla mnie osobiście jest naprawdę denne
-
Po otwarciu sarkofagu Tutenchamona stwierdzono, że ma zaciśniętą jedną pięść. Po rozgięciu palców znaleziono zwitek papirusu, na którym, pismem obrazkowym był zapisany ten dowcip... Co się dziwisz...stary wiekiem opowiadający to i dowcip z dawnych lat
-
Pytam o te sprawy, bo sprowokował mnie do tego ten filmik Gościu łowi sliderem na zauważalnym prądzie z pod drugiego brzegu rzeki, żyłkę zatapia jak w normalnej metodzie, żyłka spływa z prądem tworząc duuuuży łuk...jakieś to wszystko dziwnowate...
-
Napaliłem się na metodę wagglera i nawet sprzęt został już kupiony. Czytam i ogladam o tym sposobie wędkowania wszystko co znajduję i już sobie wyobrażam jak to będę robić na swoim łowisku (duże wykopaliska gliny), więc na spokojnej wodzie bez jakichś zauważalnych nurtów. Zastanawiam się, jak tę metodę, sprzęt, sposób zbrojenia itd,itp, dałoby sie przenieść na rzekę z niewielkim prądem. W googlu widzę tylko jakieś pojedyncze, wyrywkowe wypowiedzi, bez pełnego opisu co i jak należałoby zmienić, jak generalnie do tego podejść. Przecież uzbrojony zestaw waggler na wodę stojącą o głębokości np 1,5 m, ze stałym spławikiem 1,5 g musi wg mnie wygladać inaczej, niż na rzece o podobnej głębokości. Możecie ten temat jakoś ująć w pełniejsze ramy, omówić to szerzej, pokazując różnice pomiędzy łowieniem w obu takich miejscach? A może waggler na rzeca nie zdaje egzaminu?
