9rzechu Napisano 23 Lipca 2023 Zgłoszenie Napisano 23 Lipca 2023 Witam Chcialbym sie dowiedziec jakiej przynety oraz zanety najlepiej uzyc, aby zlowic amura na nieduzym stawie. Jestem nowy w tym temacie, dlatego nie jestem pewien co wybrac. Czy postawic na przynety typowo naturalne jak kukurydza, czy moze na roznego rodzaju kulki ktore jestem w stanie kupic w sklepie wedkarskim? Od razu mowie, ze celuje w rybe 60+.
Crowfish Napisano 24 Lipca 2023 Zgłoszenie Napisano 24 Lipca 2023 Ja największego amura złowilem na kukurydzę ale nie musi to być reguła. Po prostu próbuj, kukurydza kukurydzy nie równa. Na zwykłą spożywczą nie chciały brać, na truskawkową też nie, tutti frutti też nie a na czosnkową uderzały jak wściekłe:) wniosek jeden-Tobie też niecodzienne smakuje schabowy bo tego dnia wolisz mielonego:) Próbuj i połamania. Pozdrawiam 4
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Docio Napisano 24 Lipca 2023 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 24 Lipca 2023 Gdy amury pojawiły się w łowiskach, co było relatywnie niedawno, wędkarze z powodzeniem łowili je na zwykłą sałatę i śliwki z kompotu. Śliwki nie powinny sprawiać problemu a liście sałaty należy wpierw zwinąć w niezbyt ciasny rulon. 5
9rzechu Napisano 25 Lipca 2023 Autor Zgłoszenie Napisano 25 Lipca 2023 Dziękuję za odpowiedzi. A jeszcze mam takie pytanie koledzy. Czym nęcicie? Czy macie lepsze wyniki na zanęty czy może na pellet? Co polecacie?
Docio Napisano 26 Lipca 2023 Zgłoszenie Napisano 26 Lipca 2023 A po co nęcić? W wodzie pełno wszelkich roślin a rośliny naczyniowe same przyciągają amury. Wbrew pozorom i obiegowym opiniom nieuków amur to nie kosiarka i odżywia się wyłącznie roślinami naczyniowymi. A śliwki z kompotu mają tak silny aromat, że same się nęcą. Już tak jest, że myśliwy wpierw musi poznać życie i zwyczaje zwierzęcia aby skutecznie na niego zapolować. Sypanie wiadra zanęty nie pomoże w tym przypadku gdyż amur nie odżywia się takim pokarmem. Poczytaj o wodnych roślinach naczyniowych potem idź nad wodę i rozejrzyj się w której części akwenu jeszcze są i w tamtej okolicy postaw zestaw. 3
Gość kat_636 Napisano 9 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 9 Sierpnia 2023 crowfish bardzo fajnie napisał, ryby też są różne jak i ludzie he he docio - Twoja wiedza jest bardzo duża, może byłbyś szkoleniowcem gdzieś coś poza pzw?;) myślę że nie jeden uczeń stałby się mistrzem
Docio Napisano 9 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 9 Sierpnia 2023 6 godzin temu, kat_636 napisał: może byłbyś szkoleniowcem gdzieś coś poza pzw? Byłem ale się wypiąłem na nich. 1
JKarp Napisano 10 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 10 Sierpnia 2023 Zbyszek a jakiego największego amura złowiłeś? Amur lubi dużo pojeść. Jak nie ma co to odpływają z miejsca. Dużo gotowanej kuku, pokruszone kulki. Wszystko zalewaliśmy sokami Herbapolu. Największy 22 kg. JKarp 1
Docio Napisano 10 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 10 Sierpnia 2023 (edytowane) 3 godziny temu, JKarp napisał: Zbyszek a jakiego największego amura złowiłeś? Kilka (6-7 sztuk, dokładnie nie pamiętam), niedużych do 2 kg. Połów "z marszu" bez nęcenia, bo nie było czym, w ciągu 4-5 godzin na sałatę konkretnie liście. Do tego ok 20 karpików rozmiaru handlowego na skórkę bułki wrocławskiej, różne podgatunki, najwięcej sazana. Połów w celu przenosin do innego stawu. Sam staw mocno zarośnięty o rozmiarach ok 50x30 m. Odłów skuteczny w 100%. Kilka dni później staw był już pusty, bez ryb i przystąpiono do oczyszczania i pogłębiania. Innym razem, w innym miejscu odłów stawu przy hotelu ok 25x20 m. Tu też nie pamiętam, też kilka godzin, ok 35 karpi od 2,5 do 4 kg na skórkę od bułki. Tu było wygodnie i paskudnie. Wygodnie bo pomocnik kucharza był przy mnie i każdą sztukę od razu zanosił do kuchni a strona paskudna polegała na tym, że kilkanaście centymetrów od wody była siatka ogrodzeniowa ok 2 m wysokości z obramowaną furtką o czym nie wiedziałem i miałem standardowe 4 m wędzisko. W dodatku brzeg był wybetonowany i od razu spadek na głębokość 2-2,5 m. Mówili staw a okazał się to zbiornik ppoż. Kolejny raz, inne miejsce, staw wstępny u hodowcy karpi wielkości ok 20x15 m. Coś właścicielowi dziesiątkowało kroczki. Tu poszło szybko, jakieś 2-3 godziny i wyjęte równo 10 szczupaków rozmiarowych. Tych nie oddałem właścicielowi udało mi się go przekonać, że powinny trafić do pobliskiej rzeczki. To była dodatkowa premia i dobry uczynek dla wody oprócz pokaźnej sumki za odłów. Nie jestem łowcą karpi, amurów i podobnych ryb zasiadkowych o czym doskonale wiesz, więc odbiję piłeczkę i zapytam. Ile sap, celowo i pod rząd złowiłeś? Nie chodzi mi o 2-3 sztuki złowione przypadkowo podczas połowu innych gatunków. Chodzi mi o celowe łowienie gdy inne gatunki to czysty przypadek. Moim rekordem jest ok 30 sztuk rozmiaru 20-35 cm w Wiśle na wysokości Góra Kalwaria. Zanęta własna do koszyczka, połów na skraju nurtu i na skraju prądu wstecznego, czyli nieco obok warkocza na przykosie powstałej za główką regulacyjną. A przy okazji. Sypanie do wody wywrotki zanęty składającej się z kilku składników nie świadczy o tej zanęcie pozytywnie, jakiś składnik podpasował akurat rybom i to wszystko. To standardowe, opisywane chyba w każdej książce, przyciąganie ryb w łowisko i o celowym połowie nie można mówić. W dodatku wielkość ryby nie świadczy o umiejętnościach lecz powtarzalność połowu na daną przynętę. Nie świadczy bo jak zimą wywalisz metr kartofli na skraju lasu to pojawią się i małe, i duże dziki. Ten, który zagryzie kartofla z hakiem to czysty przypadek czyli fart a nie umiejętności łowcy. Edytowane 10 Sierpnia 2023 przez Docio 3
JKarp Napisano 11 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 11 Sierpnia 2023 (edytowane) 21 godzin temu, Docio napisał: Nie jestem łowcą karpi, amurów i podobnych ryb zasiadkowych o czym doskonale wiesz, więc odbiję piłeczkę i zapytam. Ile sap, celowo i pod rząd złowiłeś? Nie chodzi mi o 2-3 sztuki złowione przypadkowo podczas połowu innych gatunków. Chodzi mi o celowe łowienie gdy inne gatunki to czysty przypadek. Sadzę, że chcesz sprawdzić czy wiem co to za ryba klepiec ;-) Jak na razie moje wędki mijają takie dziwadła jak ta ryba ;-) Ta sapa to nagle stała sie rybą rodzimą. Takie ttoto chude, przezroczyste prawie i co ciekawe ma wymiar. Ale PZW ma na koncie różne dziwne decyzje. Co do zanety - amury naprawdę są żarłokami. I jeśli ktoś chce je łowić celowo i znalazł miejsce gdzie są to trzeba dużo nęcić. Kuku i owocowe kulki to podstawa. Polane słodkim syropem jak zauważyłem wabią i długo utrzymują amury. Co ciekawe ale około 70-80 m od miejsca gdzie brały tylko amury łowiłem karpie. I tylko karpie. JKatp Edytowane 11 Sierpnia 2023 przez JKarp 1
zwykły michał Napisano 11 Sierpnia 2023 Zgłoszenie Napisano 11 Sierpnia 2023 2 hours ago, JKarp said: Jak na razie moje wędki mijają takie dziwadła jak ta ryba ;-) Jeżeli dobrze rozumiem intencje Docia to chodzi o kunszt wędkarski. Łowienie selektywne mimo tego, że innych ryb które można potencjalnie złowić nie brakuje Swoją drogą użycie stada dzików jako przykład poprawiło mi nastrój na długi czas. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się