Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam,
Na zbiorniku na którym dość często wędkuje napotkałem na kłusownicze sieci ( nieoznaczone, prymitywne defintywnie kłusownicze). Zgłosiłem to do służb, ale nic  z tym nie zrobili a dodatkowo powiedzieli, że ja z tym nic nie mogę zrobić, nie mogę ich pociąć, wypuścić z nich ryb, nic.
Czy tak naprawdę jest, że nic nie można z takim kures**** zrobić? czy w kulki lecieli
 

Napisano
21 godzin temu, Hubert19 napisał:

Witam,
Na zbiorniku na którym dość często wędkuje napotkałem na kłusownicze sieci ( nieoznaczone, prymitywne defintywnie kłusownicze). Zgłosiłem to do służb, ale nic  z tym nie zrobili a dodatkowo powiedzieli, że ja z tym nic nie mogę zrobić, nie mogę ich pociąć, wypuścić z nich ryb, nic.
Czy tak naprawdę jest, że nic nie można z takim kures**** zrobić? czy w kulki lecieli
 

Na takich rzeczach człowiek uczy się łowić. Mają sto razy wiedzy i rozumku jak to wykonać

Napisano
W dniu 30.05.2025 o 17:45, Dario1906 napisał:

To się robi tak...wyciąga się noż 5 min i po sprawie:D

I wbija kontrol a potem masz niemiłą rozmowe z prokuratorem, to kraj cudów prawniczych, pamietam kiedyś Włocławek popuscił sporo wody i ryby zostały poodcinane w dołkach, wiara rzuciła się ratować z czym mieli podrywka firanka z domu cokolwiek i  następnie  zdziwieni sie tłumaczyli przed sądem za kłusownictwo jaki był finał spray nie wiem.
 

Napisano

Hmmmmm no na chłopski rozum chyba nikt normalny nie zniszczyłby za każdym razem swojego "sprzętu". No cóż ja jak znajdę tak robie a zdarzyło się kilka razy.

Napisano
W dniu 30.05.2025 o 17:45, Dario1906 napisał:

To się robi tak...wyciąga się noż 5 min i po sprawie:D

Też już tak będę robił bo to jest cyrk z tym zgłaszaniem

Napisano
1 godzinę temu, Wartburg napisał:

I wbija kontrol a potem masz niemiłą rozmowe z prokuratorem

Jak tylko to, to niemal bezboleśnie. Jakieś 15 lat temu kilku nadgorliwych kumpli powyciągali żaki, zdecydowanie wyglądające na samoróbki i bez oznaczeń. Uwolnili ryby, poniszczyli i dumnie poinformowali kogo trzeba. Przyjechała policja, rybacy i chłopcy wylądowali w kajdankach bo znalazły się oznaczenia.

Finał w sądzie, kara niewielka plus zwrot kosztu sprzętu ale papiery na co najmniej 10 lat zapaskudzona, czyli rejestr skazanych. Pracodawcy zrezygnowali z ich usług, jeden z IT wylądował jako monter kablówki, drugi bankowiec nie wiem czy cokolwiek znalazł, o dwóch kolejnych nic nie wiem.

W necie kozaczy się bezpiecznie niemniej w życiu warto się zastanowić nad konsekwencjami własnych działań, bo potem płacz, lament, niesprawiedliwość, do dupy system...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...