Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam serdecznie, mam duży problem z braniem ryb. Łowie na jeziorze na 2 wędki na koszyk (rurka + koszyk 10g + stoper + przypon 50cm z haczykiem 10), na ostatnie 5 wypadów po 4 godziny złowiłem jednego  średniego lina poza tym nawet brania nie było.

Jezioro jest średniej wielkości, łowiłem bliżej brzegu jak i dalej, przynęty czerwony pinki biały kukurydza nic nie daje rezultatu. Jezioro jest dość płytkie bo na połowie jeziora jest 1m-1.5m.

Łowie wieczorem od 19 do nawet 24. Sygnalizacje mam elektroniczna+ hanger na obu wędkach. Przerzucam średnio co 15-20min, dla testu robiłem nawet później po 30-40 min i nic. Przynęta zawsze jest nietknięta na haczyku. Zmieniałem zanętę dawałem różne aromaty jak i bez i juz w sumie nie wiem co robić dalej.

Ryby jakieś są, nie wiem w jakiej ilości ale codziennie przychodząc widać jak się "rzucają" nad wodą mniejsze jak i większe, wczoraj nawet 3-4m od mojego miejsca


Jakieś pomysły? Tam jest spory muł stojąc chwile w wodzie tego mułu jest aż po kostki więc używałem pianki wypornościowej nałożonej blisko haczyka zeby ją trochę podniosła ale to mój 1 kontakt z piankami.

Napisano

Skoro jest muł  to koszyk w nim ląduje...
Pomijając temat ze na wodzie stojącej użyłbym spirali a nie koszyka proponował bym pobawic sie spławikiem- łatwiej ulokowac przynete dokładnie nad warstwą mułu.

Napisano

Takie wybryki to przy połowie z dna, na spławik to chyba nie ma racji bytu -wystarczy skócić grunt.
Z piankami nie mam doświadczenia uźywając oliwki czy pałki tyrolskiej stosowałem kawałek korka lub styropianu.

Napisano

Moja wyobraźnia podpowiada mi, że to mogłoby mieć rację bytu ale zastosowanie bardzo specyficzne i ograniczone do jednej miejscówki :D

Zestaw zakotwiczony w zarośniętym dnie i przynęta która unosi się nad dnem. Przy wietrznej pogodzie mogłoby mieć sens. Na ostrożne ryby z dłuższym przyponem i zestawem włosowym?

Napisano

Chodzi mi właśnie o próbę łowienia z gruntu + wyporność przez piankę czy kawałek styropianu. Czy takie coś ma sens i wtedy na jaką wysokość podnieść przynętę

Napisano
11 minut temu, zwykły michał napisał:

 

Zestaw zakotwiczony w zarośniętym dnie i przynęta która unosi się nad dnem. Przy wietrznej pogodzie mogłoby mieć sens. Na ostrożne ryby z dłuższym przyponem i zestawem włosowym?

Trenowałęm koło siebie na zamulonym i zarośniętym bajorze pałke tyrolską i kawałek korka w pęczku robaków, potrzebnej długości przyponu jeszcze nie ustaliłem ale to każdy musi sobie sam ustalić zależnie od stopnia "zabagnienia tematu"

Napisano
3 minuty temu, BatoneQ napisał:

Chodzi mi właśnie o próbę łowienia z gruntu + wyporność przez piankę czy kawałek styropianu. Czy takie coś ma sens i wtedy na jaką wysokość podnieść przynętę

Jak sie dowiesz doswiadczalnie to będziesz wiedział minimlnie ponad poziom mułu i zielska....

Napisano
1 hour ago, BatoneQ said:

Chodzi mi właśnie o próbę łowienia z gruntu + wyporność przez piankę czy kawałek styropianu. Czy takie coś ma sens i wtedy na jaką wysokość podnieść przynętę

Może mieć sens. Wysokość podnoszenia zależy od tego w jakiej partii wody żerują ryby które chcesz łowić. 

Napisano (edytowane)
3 godziny temu, BatoneQ napisał:

/-----/ nie mam pojęcia nawet jak takie coś się sprawdza

Doświadczalnie? Kwestia konsekwencji w działaniu, za którymśtam razem trafisz :)
W podobnej kałuży po czwartym razie jeszcze nie trafiłęm prace trwają i pewnie jeszcze potrwają...
Naszykuj sobie przyponów różnej długości, przed rozpoczęciem wędkowania obadaj ile towarku wypornosciowego potrzeba do jakiej przynęty, koszyk raczej wywal bo i tak wpadnie w muł rozważ pałeczkę tyrolską jako cężarek. Ile potrwają badania też nikt nie wie bo pomimo że utwafiśz w sensowną głębokość ryby mogą być tego dnia słabo aktywne i zabawa w poszukiwania sobie będzie trwać.

 

Edytowane przez Wartburg
Napisano
6 hours ago, BatoneQ said:

Jezioro jest dość płytkie 1-1.5m, ciężko mi powiedzieć na jakiej partii wody żerują bo nie mam pojęcia nawet jak takie coś się sprawdza

Na całości jest max 1.5 m? Może źle wybrałeś albo to jakaś podwodna górką?

Napisano
8 godzin temu, zwykły michał napisał:

Na całości jest max 1.5 m? Może źle wybrałeś albo to jakaś podwodna górką?

I tu jest właśnie haczyk że to jezioro takie jest... Jest to małe jezioro i do połowy jest max 1.5m, druga strona jeziora ma podobnie może w jakimś miejscu trochę głębiej ale to są tereny tak zarośnięte zniszczone i mało dostępne ze ani tam łowić ani sprawdzić bo strach

Napisano

Bezpieczeństwo jest ważniejsze. 

Próbowałbym na spławik bo jest łatwiej regulować grunt i można łowić z opadu. Z gruntu też można próbować ale jest więcej komplikacji.

Lekka zanęta, można dodać prażone konopie mielone i łowić z opadu. Jeżeli są płocie to będą brały. Gotowane konopie i pszenica sprawdza sie na liny i nie tylko.

W ten sposób można budżetowo spróbować coś złowić. 

Napisano

Inną kałużę koło siebie badałem w poszukiwaniu karasi i wynik gruntowania spławikiem opiewał na 1,2 m a lotnego syfu na dnie było tyle ze brania zaczynały sie na 0,7m głebiej przynęta zapewne grzęzła w mule.
Drugi pomysł popróbowac z pół wody ekstemalnie blisko trzcin czasami moga się trafić o ile są -krasnopiórki czasem lin, którego łatwo wypatrzyc- czasami zdejmują ślimaki z łodyg trzciny wygląda to tak że jedna trzcinka z nienacka zaczyna tanczyc a za parę chwil sąsiednia, i jedno i drugie potrafi żerowac z pół wody.
PS pszenice i pszenżyto posiadam i chyba potrenuje bo w sumie mozna przygotować więcej i zapasteryzować w małych sloiczkach na zapas.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...