Jump to content

Konger Texas Feeder 360 - co do niego??


michu198719
 Share

Recommended Posts

No to ja jeszcze zakupiłem wiadro ale firmy SANO (żywienie zwierząt) :) I w spadku dostałem starą wędkę KONGER TEXAS FEEDER 360, casting weight (rozumiem że ciężar wyrzutu) 80g.

I teraz pytanie : Jaki koszyczek mogę do niej zamontować i jakie byście doradzili żyłki (chodzi o grubośc). I czy na tej wędce mogę jako początkujący się uczyć wędkować na grunt czy zbyt toporne lub za słabe? Z góry dziekuję za odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

Michu, to wędzisko typowo gruntowe (feder), zestaw (koszyk wypełniony zanętą) nie może być cięższy niż te 80g oznaczone na wędzisku. A żyłka to zależnie od warunków na łowisku.

Link to comment
Share on other sites

Michu a zanim opanujesz technikę "ciężarową" to lepiej nie przekraczać 2/3 obciążenia, max 3/4. Jak się już oswoisz z wariacjami wędziska to tak jak napisał Wind. :)

Link to comment
Share on other sites

Michu, to wędzisko typowo gruntowe (feder), zestaw (koszyk wypełniony zanętą) nie może być cięższy niż te 80g oznaczone na wędzisku. A żyłka to zależnie od warunków na łowisku.

Tak tak to akurat wiem że gruntówka typowa :)

Michu a zanim opanujesz technikę "ciężarową" to lepiej nie przekraczać 2/3 obciążenia, max 3/4. Jak się już oswoisz z wariacjami wędziska to tak jak napisał Wind. :)

Oki rozumiem ale jak to odmierzyć bo nie mam calkowicie pojęcia;p Mam iść do wędkarskiego i poprosić koszyk na feeder mniejszy niż 80g tak?

Link to comment
Share on other sites

Michu zapamiętaj, że namoczona zanęta w standardowym koszyczku waży ok 25g. I tak jak napisał Maksz, koszyk z dociążeniem 25g wystarczy. No chyba, ze będziesz łowił w jeziorze, to wtedy będę upierał się przy sprężynie, która może być tak samo dociążona albo i wcale. :)

Link to comment
Share on other sites

Michu zapamiętaj, że namoczona zanęta w standardowym koszyczku waży ok 25g. I tak jak napisał Maksz, koszyk z dociążeniem 25g wystarczy. No chyba, ze będziesz łowił w jeziorze, to wtedy będę upierał się przy sprężynie, która może być tak samo dociążona albo i wcale. :)

Ok Zbyszku a jeżeli dno jest dość mocno muliste to da radę się połowić na takim jeziorku? Czy lepiej dodać trochę zanęty rozpraszającej? Bo wiem że na sprężynę lub koszyczek fajnie łowi się na wolno płynącym kanale:) A prawdopodobnie będę miał dylemat i kupię koszyk 25g i sprężynę;p Za tydzien w sobotę spławik + sprężyna a w niedziele natomiast spławik+ koszyk ;p :)

Wydzieliłem wątek o federze i doborze koszyka.

Jeżeli będziesz łowił na wodzie stojącej to polecam, podobnie jak Docio, sprężynę.

Myślę że się skuszę :) Tylko boję się o mocno muliste dno... :(

Link to comment
Share on other sites

Tylko boję się o mocno muliste dno

 

To mam taki trick ;). Weź sprężynę z dociążeniem i załóż ją odwrotnie, czyli obciążonym końcem "do siebie", dowiąż krótki (10 - 15cm) przypon. Ten sposób świetnie sprawdzał mi się właśnie na mocno zamulonym jeziorze, gdzie warstwa mułu sięga 20-30cm. Brania były częstsze niż przy tradycyjnym sposobie założenia sprężyny z dociążeniem.

 

Albo załóż zwykłą sprężynę bez dociążenia :)

Link to comment
Share on other sites

Muł mułowi nierówny ale konia z rzędem temu co lepiej wyprowadzi zanętę z koszyczka na jakimkolwiek dnie niż ze sprężyny. To praktykowane "poszarpywanie" w celu uwolnienia zanęty jest poza moim komentarzem. Jeśli ktoś uważa, że tak można to proszę bardzo, ja nie mam nic przeciw, każdy łowi jak chce, prawo pozwala i przynosi mu radochę. :) Niech tylko obiektywnie napisze ile metrów "podszarpnął" i rozwlókł zanętę po dnie. A może jakaś dzielnie pracująca co sama z koszyczka ucieka. Tak też można tylko po co przynęta na dnie?

Rozsądek najważniejszy. Spoistość zanęty z dużymi ziarnami można dobrać i dopasować do sprężyny. W czasie siłowego rzutu nic z niej nie wypadnie, rzuci się daleko a zanęta w większości zostanie uwolniona od uderzenia w powierzchnię wody. Opadnie pokrywając kawałek dna i w ten sposób przynęta znajdzie się w polu zanęty bez bzdurnego poszarpywania.

Jak nie zarzucisz i nie ściągniesz nie będziesz wiedział jaki jest ten muł a wtedy dopiero można wyciągnąć jakieś wnioski. Zwróć uwagę czy przy wyciąganiu zestawu musisz się z nim siłować nim "puści", czy też bez większego problemu podrywasz zestaw i ściągasz. To da nam odpowiednią wiedzę o tym mule tym bardziej, że nie ma jeszcze bujnej roślinności podwodnej.

Aha. Wolny nurt kanału nie wypłucze ci zanęty. Musisz ją odpowiednio spreparować i koszyk nabijać bardzo luźno. Kanały na szczęście nie są szerokie to i rzuty nie powinny być dalekie co nie spowoduje tego, że do wody spadnie sam koszyk a zanęta "posieje" całą drogę lotu. :)

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

To mam taki trick ;). Weź sprężynę z dociążeniem i załóż ją odwrotnie, czyli obciążonym końcem "do siebie", dowiąż krótki (10 - 15cm) przypon. Ten sposób świetnie sprawdzał mi się właśnie na mocno zamulonym jeziorze, gdzie warstwa mułu sięga 20-30cm. Brania były częstsze niż przy tradycyjnym sposobie założenia sprężyny z dociążeniem.

Albo załóż zwykłą sprężynę bez dociążenia :)

Hehe no wind widzę lata wprawy:) wiesz że spróbuję. A jak można zmierzyć ile jest mułu? Gruntomierzem?? Ale napewno nie zapomnę spróbować :) A na kanałach mogę zmieszać zanętę feederową z gliną czy tego sie nie miesza? Nie chciałbym lowiska przekarmić.

Muł mułowi nierówny ale konia z rzędem temu co lepiej wyprowadzi zanętę z koszyczka na jakimkolwiek dnie niż ze sprężyny. To praktykowane "poszarpywanie" w celu uwolnienia zanęty jest poza moim komentarzem. Jeśli ktoś uważa, że tak można to proszę bardzo, ja nie mam nic przeciw, każdy łowi jak chce, prawo pozwala i przynosi mu radochę. :) Niech tylko obiektywnie napisze ile metrów "podszarpnął" i rozwlókł zanętę po dnie. A może jakaś dzielnie pracująca co sama z koszyczka ucieka. Tak też można tylko po co przynęta na dnie?

Rozsądek najważniejszy. Spoistość zanęty z dużymi ziarnami można dobrać i dopasować do sprężyny. W czasie siłowego rzutu nic z niej nie wypadnie, rzuci się daleko a zanęta w większości zostanie uwolniona od uderzenia w powierzchnię wody. Opadnie pokrywając kawałek dna i w ten sposób przynęta znajdzie się w polu zanęty bez bzdurnego poszarpywania.

Jak nie zarzucisz i nie ściągniesz nie będziesz wiedział jaki jest ten muł a wtedy dopiero można wyciągnąć jakieś wnioski. Zwróć uwagę czy przy wyciąganiu zestawu musisz się z nim siłować nim "puści", czy też bez większego problemu podrywasz zestaw i ściągasz. To da nam odpowiednią wiedzę o tym mule tym bardziej, że nie ma jeszcze bujnej roślinności podwodnej.

Aha. Wolny nurt kanału nie wypłucze ci zanęty. Musisz ją odpowiednio spreparować i koszyk nabijać bardzo luźno. Kanały na szczęście nie są szerokie to i rzuty nie powinny być dalekie co nie spowoduje tego, że do wody spadnie sam koszyk a zanęta "posieje" całą drogę lotu. :)

Rozumiem i napewno odnotuję w swoim no dzienniku to za dużo powiedziane ale takim notatniku wedkarskim gdzie umieszczam cenne porady:) Czyli na kanał musi być bardziej smużąca zanęta nie za mokra żeby nie była za bardzo klejąca tak? No i oczywiście nie pchac w koszyk lub sprężynę ile fabryka dała:)

Link to comment
Share on other sites

Hehe no wind widzę lata wprawy:) wiesz że spróbuję. A jak można zmierzyć ile jest mułu? Gruntomierzem??

 

Raczej spostrzegawczość i obserwowanie "miejscowych". ;). Jak zmierzyć warstwę mułu ... nie wiem, możesz sprawdzić to tak jak Docio proponuje:

Zwróć uwagę czy przy wyciąganiu zestawu musisz się z nim siłować nim "puści", czy też bez większego problemu podrywasz zestaw i ściągasz.

 

Ja miałem możliwość sprawdzenia tego z łódki za pomocą wiosła :P.

Link to comment
Share on other sites

Raczej spostrzegawczość i obserwowanie "miejscowych". ;). Jak zmierzyć warstwę mułu ... nie wiem, możesz sprawdzić to tak jak Docio proponuje:

 

 

Ja miałem możliwość sprawdzenia tego z łódki za pomocą wiosła :P.

 

 

A pewnie znająć mnie to przeciążę koszyk i jak chlupnie w wodę to też spróbuję zaciąć i zobaczę czy mocno ugrząźnie czy nie. Pozatym na kolejny weekend z kolegą wodujemy łódeczkę więc też będą inne możliwość:) Fakt że wędzisko Texas pamięta pewnie czasy II wojny światowej ale zewnętrznie jest w dobrym stanie wystarczało ją tylko wyczyścić z grubej warstwy kurzu;p

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...