Skocz do zawartości

Zasiadka karpiowa - dno muliste.


Rekomendowane odpowiedzi

Gość woldi
Napisano (edytowane)

Kolego, jeśli czytam tego typu teksty: ,,Tajemnicą sukcesu nie jest rybna, woda czy najlepsze smaki, lecz po prostu łut szczęścia,,, to nie wiem czy się śmiać czy płakać! Jeśli ktoś uważa, ze najważniejszym czynnikiem jest łut szczęścia to najnormalniej w świecie jest chory! :)...a jeśli po przeczytaniu tego bestsellera też tak uważasz to po co pytasz na forum jak, gdzie i dlaczego? Radzę skupić się na tym co się robi i wyciągać własne wnioski, a nie czytać co popadnie i liczyć na farta :P

Dodam jeszcze tylko, ze to co napisałem nie dotyczy burdeli, gdzie każdy łowi niezależnie od wiedzy wędkarskiej i w takim wypadku być może faktycznie szczęście jest decydujące z tym, że to ma mało wspólnego z prawdziwym wędkarstwem! :angry:

Edytowane przez woldi
Napisano

Nie mówię tak jest zawsze, lecz jak nazwiesz to, jeśli siedzę, próbuję, nęcę i nic a z drugiej strony jeziora, widzę emeryta z batem i chlebkiem, obserwuję go, po 10 minutach na łowisku rozlega się głośny dźwięk, hmm, jakby łamiącego się wędziska? :D po prostu, ja nazwałem sobie ten okres w moim rejonie, i pobliskich jeziorkach 3 tygodniowym okresem tej dłuższej zimy, za 2-3 tygodnie spróbuję ponownie, tym razem chcę spróbować czego innego skoro twierdzisz że tak trzeba, skorzystam z tej rady :) Jeśli masz osiągnięcia jeśli chodzi o karpiowanie to podsuń jakiś pomysł, jakbyś Ty to zrobił, taka wędkarska rada a ja być może dzięki temu chwycę rybę, i za niedługo zobaczysz moje zdjęcie w gazecie z podpisem " Pozdro woldi " :D

Gość woldi
Napisano (edytowane)

podsuń jakiś pomysł, jakbyś Ty to zrobił,

Opisz dokładnie wodę to chętnie podpowiem.

Skoro sam piszesz, ze dziadkowi coś połamało kij to dalej uważasz, że nic nie żerowało? :) Gwarantuję Tobie, że jeśli przez cały tydzień Twojego wędkowania nie było ciągłych, dużych i ponad 10hpa skoków ciśnienia to karpie musiały żerować.Karpiowanie na trudnych wodach to ciągłe poszukiwanie najlepszych rozwiązań i czasami wystarczy delikatnie odchudzić plecionkę przyponową by znowu zaczęły się odjazdy :)

Edytowane przez woldi
Napisano

Jest to łowisko potorfowe, dzikie, woda PZW, zarybiana co roku lekko kroczkiem karpia, lecz niestety 110 sztuk ze 120 zostaje wyłapana na robaczka przez pseudo wędkarzy. Określanie wielkości, hm myślę że koło 2 h. Głębokość zróżnicowana, mało stanowisk, dookoła trzcinowiska, tak na prawdę stanowisk karpiowych jest mało, bo jedyne to: plaża, stanowisko obok drogi, i to na którym ja bytuję, po prawej stronie cypelek z trzcin po lewej leciutki pas trzcin. Sztuk godnych uwagi jest b. mało, myślę że ich ilość waha się od 8 do 13 sztuk.

Napisano

@albinotrout, nie odbierz tego jako zmasowany atak, ale @woldi ma rację i się z nim zgadzam co do tego "łutu szczęścia". Łut szczęścia to jest jak deszcz nie pada chociaż zapowiadali ;) . Dziwisz się czemu dziadek na chlebek połapał a Ty nie?? Bo to dziadek, który łowi tam pewnie całe życie, zna łowisko, zna ryby i ich zwyczaje, wie kiedy i gdzie. Łut szczęścia nie ma z tym nic wspólnego.

Napisano

Nie ma sprawy, rozumiem :) To dyskusja, mam nadzieję że wasze rady sprawdzą się i zmienię pogląd :) od tego jest forum, żeby się wymieniać doświadczeniami. A wędkarstwo to też metoda prób i błędów :)

Gość woldi
Napisano

Napisz, albo najlepiej naszkicuj mapkę łowiska z zaznaczonymi głębokościami, wysepkami, trzcinowiskami itd., bo to ważne

Napisano (edytowane)

..... to co napisałem nie dotyczy burdeli, gdzie każdy łowi niezależnie od wiedzy wędkarskiej i w takim wypadku być może faktycznie szczęście jest decydujące z tym, że to ma mało wspólnego z prawdziwym wędkarstwem! :angry:

 

A tu akurat śmiem się z Tobą Woldi nie zgfodzić :D Nawet w burdelach jeden wędkarz ma dwa .... kontakty z rybą, a inny w tym samym czasie 15. I zaręczam, że nie jest to sprawka złośliwego albo przychylnego losu. :)

Edytowane przez Splawik66
Gość woldi
Napisano

Nawet w burdelach jeden wędkarz ma dwa .... kontakty z rybą, a inny w tym samym czasie 15. I zaręczam, że nie jest to sprawka złośliwego albo przychylnego losu. :)

Masz rację, bo w końcu szybkościowego łowienia uklei...o przepraszam ;) karpi też trzeba się nauczyć. Wiem, że narażam się większości ,,łowców karpi,,, ale mi nie wystarczy tylko samo holowanie ryb i dlatego gardzę tego typu pseudo łowiskami. Wolę wydreptać jedną marną dyszkę z trudnej wody niż, nawet jakby była taka możliwość, kilkadziesiąt trzydziestek z burdelu :P

Napisano

Admin zaraz mnie wywali z tematu razem z tymi zdjęciami, ale nie wytrzymam ;)

 

A co powiesz Woldi na takie "trzydziestaki"  z burdelu ? Dodaj metr i będzie dobrze :P Mogą być ?

A jak pięknie wyskakują nad wodę w czasie holu :D

 

post-1110-0-70393000-1367935085_thumb.jpg

post-1110-0-36938000-1367935098_thumb.jpg

 

 

Gość Ozet
Napisano

Spławiku,TRZYDZIESTKA a TRZYDZIESTAK to jednak różnica,nie tylko w pisowni.A jesiotr ładny.

Napisano

Normalnie ręce opadają ... :(  już nic nie mówię :) ale ktoś Cię w końcu ukamieniuje. Ze zwykłej, ludzkiej zazdrości :P.

Gość woldi
Napisano

A co powiesz Woldi na takie "trzydziestaki" z burdelu ?

Nic, bo takie ryby mi latają. Bez urazy, każdy łowi co i gdzie chce, ale mnie to kompletnie nie bawi. Co z tego, że duże ryby skoro łatwe do złapania, a z tymi trzydziestkami to chodziło mi, że choćby rekordy świata tam pływały to złowienie ich dla mnie jest tyle warte co motyla w siatkę :)

Napisano

Nic, bo takie ryby mi latają. Bez urazy, każdy łowi co i gdzie chce, ale mnie to kompletnie nie bawi. Co z tego, że duże ryby skoro łatwe do złapania, a z tymi trzydziestkami to chodziło mi, że choćby rekordy świata tam pływały to złowienie ich dla mnie jest tyle warte co motyla w siatkę :)

 

I o to chodzi. Każdy łowi co i gdzie chce. Bez urazy.  Ja np. mam identyczne odczucia jak czytam o łowieniu 20cm pstrążków w siurku z wodą do kolan :)  Wygłodzone chudziny rzucają się na wszystko co się rusza. Brrrrrrrrrrr....

Napisano

Jest to łowisko potorfowe, dzikie, woda PZW, zarybiana co roku lekko kroczkiem karpia, lecz niestety 110 sztuk ze 120 zostaje wyłapana na robaczka przez pseudo wędkarzy. Określanie wielkości, hm myślę że koło 2 h. Głębokość zróżnicowana, mało stanowisk, dookoła trzcinowiska, tak na prawdę stanowisk karpiowych jest mało, bo jedyne to: plaża, stanowisko obok drogi, i to na którym ja bytuję, po prawej stronie cypelek z trzcin po lewej leciutki pas trzcin. Sztuk godnych uwagi jest b. mało, myślę że ich ilość waha się od 8 do 13 sztuk.

 

 

Sorry że trochę mnie nie było ale zamotałem się w forach:)

ale wracając do rzeczy. Podajesz opis łowiska bardzo fajnego wg mnie, sa trzciny, cylepel , plaza. Na pierwszy rzut okoa twierdze że miejscówek jest sporo.

Jeśli możesz to podeslij kilka zdjeć łowiska.

 

Jesli chodzi o metodę / zestaw to ja nie używam mniejszego ciężarka niż 80g. Łowię tylko z gruntu. Łowię na plecionki, do tego sprzałówka ok 15-20m i 2m Lead Core. Zestaw bezpieczny i przypon ok 25cm. Przy mulistym dnie (mułu 30cm) przypon długi ok 40-50cm. Po rzucie lekko zestaw posciągam aby wyciągnąć z mułu.

 

To tyle tak na szybko.

Jak bym zapomiał o forum to dajcie znać na maila info@impulsefish.eu

Z chęcią podsune jakiś pomysł.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...