Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

W ten weekend jadę na domek na 2 dni Na rybki nad jezioro Cheb . Planuje łowić węgorza oraz leszczyka. Napiszcie mi jak zrobić wędki na te ryby najlepiej rysunek i poradźcie mi jak nęcić i na co łowić:D

Napisano

Węgorz nadal uchodzi za rybę niezwykle tajemniczą i nikt do końca niewie jak i gdzie go złapać.Węgorz jest rybą nocną,przebywa zwykle przy dnie w porze dziennej gdzieś ukryty w swojej kryjówce bez ruchu.Przeważnie chowa się pod korzeniami roślin wodnych oraz w pobliżu podmywanych brzegów i gdy zapadnie zmrok to dopiero wychodzi na żerowanie. wystarczy troche poszukać,  jako przyneta ja osobiście najlepiej doradzam rosówki [u mnie sie sprawdzaja najlepiej i to w nocy :) ) choć zdażają sie na mniejsze ryby, raki , male skorupiaki. :D oczywiście stalowy przypon do gruntówki bo na rybke czy rosówke moze miec chrapke sum czy wiekszy okoń lub inne drapieżniki. :)

Napisano

no u mnie najwiecej złałapek wegorzy na wlocie rzeczki do jeziora. pod most rzucalem na rosówke :) w 2 godziny 11 ale linek a kumpel obok mnie wegorza tylko jednego ale calkiem , calkiem byl :D

Napisano

Jeśli w akwenie są węgorze to o robalach można zapomnieć. Jak każda istota żywa a jednocześnie drapieżnik ma swoje preferencje pokarmowe, których nic nie zmieni poza naturą, tak jak i natura pcha je do obłędu.

Węgorz jako swój pokarm naturalny upodobał sobie rybki chore i ranne. Jego nadzwyczajna wrażliwość węchu na obecność molekół krwi w wodzie stawia go w tej dyscyplinie na samym szczycie. Pół uklejki lub cała z rozciętym/naciętym brzuszkiem, filet z płotki lub okonia zakasuje wszelkie nadzwyczajne robale i na pewno zapach rybiej krwi poprowadzi go do haczyka jak po sznurku.

Natura stworzyła węgorza jako rybę aktywną nocą a przynajmniej tak twierdzą wędkarskie autorytety. Poznawanie ich biologi pozwala na wyprowadzenie niejakich wątpliwości co do tego założenia i postawić nowe, iż nocą węch pozwala skuteczniej eliminować ryby chore i ranne. Dodatkowo znane już od co najmniej dekady metody i techniki połowu węgorzy w dzień potwierdzają, że nie tyle decydujące jest światło, co impuls węchowy. Od razu można między bajki włożyć wszelkie opowieści o żerujących węgorzach na padlinie, topielcach itp. Węgorz to nie sęp i nie tknie nieświeżego pokarmu. Połowy w ciągu dnia stały się od bardzo dawna popularne w Europie i jedynie u nas jeszcze króluje pogląd, że węgorza można złowić jedynie nocą. Jednak i u nas wędkarze ceniący sobie nowatorstwo i otwartość szczycą się regularnymi połowami wyłącznie w południe.

I tu wracam do natury pchającej węgorze do obłędu. Otóż węgorze poławiane w dzień, nie wiadomo czemu, upodobały sobie konserwową kukurydzę. Wielokrotnie złowione sztuki podczas oporządzania ujawniały w sobie wręcz ogromne ilości ziaren.

I to tyle co myślę o przynęcie i nęceniu węgorza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...