michu198719 Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Witam wszystkich serdecznie, Nie widziałem nigdzie na forum tego tematu więc postanowiłem go założyć z czystej ciekawości (najwyżej Wind lub któryś z innych moderatorów go usunie ) Otóż ostatnio robiąc zakupy w wędkarskim dostałem w gratisie portfel na przypony 35cm Jaxona. Wiadomo, odrazu po przyjeździe do domu zacząłem wiązać przypony, lecz tu odrazu zaczęły sie schody, ponieważ choćbym niewiadomo jak robił wychodziły one o róznych długościach. Pytanie: Czy jest jakiś "knyk" lub sposób do związania równych przyponów w portfelu czy poprostu jest to duża wprawa oraz sokole oko? Mamy teraz ładną pogodę (po południu za gorąco ale wieczorem extra) dlatego jak któryś z kolegów będzie miał chwilkę i wroci z ryb to będe wdzięczny za odpowiedź Pozdrawiam:)
wind Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Pytanie: Czy jest jakiś "knyk" lub sposób do związania równych przyponów Jak ze wszystkim. wiążesz haczyk, potem wbijasz go w przeznaczone dla niego miejsce ( gąbka, pianka, korek), drugim końcem zaginasz żyłkę na wystającym "haczyku" i wiesz już gdzie pętle musisz zrobić. Zagięcie to ten "drugi" koniec przyponu.
michu198719 Napisano 7 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Jak ze wszystkim. wiążesz haczyk, potem wbijasz go w przeznaczone dla niego miejsce ( gąbka, pianka, korek), drugim końcem zaginasz żyłkę na wystającym "haczyku" i wiesz już gdzie pętle musisz zrobić. Zagięcie to ten "drugi" koniec przyponu. Ok czyli haczyk związany,wbity w gąbkę i teraz jak bo tutaj nie bardzo rozumiem:) Rozumiem że żyłkę czyli "ten drugi koniec" zaginam na ząbku u góry tak?
wind Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Dokładnie tak, zaginasz żyłeczkę, i wiesz gdzie kończy się pętla.
michu198719 Napisano 7 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Dokładnie tak, zaginasz żyłeczkę, i wiesz gdzie kończy się pętla. No cóż to popróbuję kupiłem dzisiaj 3 paczki różnych haczyków plus 2 żyłki na przypon to materiał mam hehe ciekawe ile z tego przyponów wyda Jak to początkujący połowe spierniczy a drugą połowę popsuje:D
jonasz7 Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Dodam jeszcze, że warto mieć także równej jak najmniejszej wielkości same pętelki od przyponu. Żeby były zawsze takie same trzeba zrobić sobie takie sprytne urządzenia. Deseczka malutka i dwa gwoździki wbite na wylot, w takiej odległości-jak wielkie pętelki na przyponach chcemy mieć. Warto tu zrobić jak najmniejsze, bo poco pokazywać to rybie Gdy już mamy wstępnie uwiązaną pętelkę, wystarczy ją tylko zacisnąć i teraz wkładamy oczko pętelki w jeden gwóźdź i miejsce gdzie zaciska się nasz węzeł w drugi- zaciskamy. Wtedy mamy zawsze idealnie takie same cudnie uwiązane przypony. p.s. najłatwiej gdy haczyk wbija się na samym końcu pianki. WAŻNE--- Przy zaginaniu żyłki na "wystającym haczyku" w portfelu, żyłki nie naciągamy, a tylko prostujemy. Należy robić to z wyczuciem, bo nasz materiał (żyłka) jest miękka i łatwo rozciągliwa. A przypony muszą być równe i takie same, aby przy zmianie przyponu łowić wciąż na idealnie tym samym gruncie. Powodzenia.
michu198719 Napisano 7 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Dzięki śliczne za odpowiedzi pewnie od jutra zacznę praktykować Zobaczymy co z tego wyjdzie:)
Docio Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Michu a tak z ciekawości. Łowisz z dna (przypon z przynętą leży na dnie), czy z wody (przypon z przynętą unosi się nad dnem)?
Gość ŁYSY0312 Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Jeśli można - pamietaj o zwilżeniu węzłów zarówno na haczyku jak i na pętelce przed zaciągnięciem. Kolejna sprawa - jesli okaże się że po zagięciu żyłki na ząbku i zawiązaniu pętelki przypon nadal jest za krótki czyli trzeba go mocno naciągnąć żeby umieścić w portfelu na swoim miejscu to spróbuj zaginać np 2-3 ząbki dalej to da kilka mm potrzebnego luzu. Ja osobiście na poczatku sezonu wiąże jakieś 7-8 portfeli przyponów i doszedłem do metody zaginania żyłki w portfelach sensasa 6 ząbków w bok a w portfelach trapera i mavera 7 ząbków w bok. Uzyskuje w ten sposób taką długość przyponów że mogę je umieszczać na swoim miejscu bez zbędnego, osłabiającego żyłkę naprężenia.
Gość Ozet Napisano 7 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Sierpnia 2013 Na blacie stołu przy którym wiąże haczyki,mam dyskretnie oznaczone długości 15,20,25,30,35,40,45,50cm.Szpulki żyłek przyponowych mają zwykle 25-30m,ale mniejsza o to.Wyciagam początek żyłki,wiąże haczyk,przykładam koniec żyłki do wybranej długości i zaginam,wiążę pętelkę,ot i wszystko.Dopiero wtedy odcinam gotowy przypon od szpulki.Wiążę następny itd...Moim zdaniem,przy odrobine wprawy,można wiązać w palcach nawet stosunkowo małe pętelki.Jonasz i Łysy mają oczywiście rację,ale ich doświadczenia z ."wysokiego wyczynu"mogą wpędzić w kompleksy,za przeproszeniem tzw."surowców"
michu198719 Napisano 8 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 8 Sierpnia 2013 Michu a tak z ciekawości. Łowisz z dna (przypon z przynętą leży na dnie), czy z wody (przypon z przynętą unosi się nad dnem)? Na ogół z dna ale czasami staram się z wody. Zależy jak nic się niedzieję to kombinuję
michu198719 Napisano 8 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 8 Sierpnia 2013 Na blacie stołu przy którym wiąże haczyki,mam dyskretnie oznaczone długości 15,20,25,30,35,40,45,50cm.Szpulki żyłek przyponowych mają zwykle 25-30m,ale mniejsza o to.Wyciagam początek żyłki,wiąże haczyk,przykładam koniec żyłki do wybranej długości i zaginam,wiążę pętelkę,ot i wszystko.Dopiero wtedy odcinam gotowy przypon od szpulki.Wiążę następny itd...Moim zdaniem,przy odrobine wprawy,można wiązać w palcach nawet stosunkowo małe pętelki.Jonasz i Łysy mają oczywiście rację,ale ich doświadczenia z ."wysokiego wyczynu"mogą wpędzić w kompleksy,za przeproszeniem tzw."surowców" Święta racja Ozet:) Nie wiem jak wszyscy się wypowiadacie to wydaję się takie proste jednak później jak Ja siadam to nawet wiązanie haczyków mi nie wychodzi:D
Docio Napisano 8 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Sierpnia 2013 Na ogół z dna ale czasami staram się z wody. Zależy jak nic się niedzieję to kombinuję Jeśli z wody to faktycznie długość przyponu ma znaczenie aby przynęta była umieszczona na określonej wysokości ponad nim. Jesli jednak z dna to uwierz, jak będzie kilka centymetrów różnicy to nic to nie zmieni. Choć czasem dość drastyczne wydłużenie (nawet do metra) lub skrócenie przyponu (aby leżało zaledwie 5cm) przyponu dopiero przynosi efekty.
michu198719 Napisano 8 Sierpnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 8 Sierpnia 2013 Jeśli z wody to faktycznie długość przyponu ma znaczenie aby przynęta była umieszczona na określonej wysokości ponad nim. Jesli jednak z dna to uwierz, jak będzie kilka centymetrów różnicy to nic to nie zmieni. Choć czasem dość drastyczne wydłużenie (nawet do metra) lub skrócenie przyponu (aby leżało zaledwie 5cm) przyponu dopiero przynosi efekty. Ostatnio miałem bardzo mało czasu (przez pracę) więc dość często kupowałem gotowe przypony, bo moje wyjazdy na ryby to był czysty "spontan":) A wędkę zawsze mam w bagażniku z delikatnym małym osprzętem:) Zastanawiam się właśnie czy nie pojechac do wędkarskiego po feedera bo się nagrzałem ale poczytam na forum jeszcze trochę
jonasz7 Napisano 8 Sierpnia 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Sierpnia 2013 Wyczyn, wyczynem. Ale najważniejsze aby starać się robić wszystko możliwie jak najdokładniej i z głową. Trzeba myśleć czemu robię tak, a nie inaczej i czemu tak jest dobrze i co zrobić aby było lepiej. Jak zaczniemy w ten sposób myśleć to dojdziemy do odpowiednich i budujących wniosków. Wszyscy się uczyli, nie wszystko przychodzi łatwo i od razu, ale wszystkiego idzie się nauczyć i warto. Bo lepiej mieć wiedzę i z niej nie korzystać niż w ogóle nie mieć.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się