Skocz do zawartości

Wędkarz i jego druga połówka, czyli co o tym sądzą nasze partnerki...


Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Gość Muchozol
Napisano

Moja Ania jakoś to do tej pory toleruje...w tygodniu jestem w pracy więc nie za bardzo jest jak się wyrwać ...jedynie w lecie po pracy na 2 godzinki na górską za pstroniem lub kleniem, no i sobota jest moja,,,,a niedziela już dla rodzinki.....jak po pracy nie pojade to też czas dla dzieci...taki mamy układzik z żoncią....a że działkę mam 300 m od białej nidy to zabieram wszystkich...pociechy pospacerują a ja połowie....

  • 5 miesięcy temu...
Napisano

Czasem usiadzie ze mna na pomoście ale generalnie uważa to za stratę czasu.

Taki mój mały sukces w tym roku ;). Mianowicie moja małżonka posiadła kartę wędkarską i systematycznie przesiaduje ze mną na pomoscie. Co więcej, z sukcesami, co opisałem w odpowiednim dziale.

Napisano

sposób na fochy żony

Okno znalazłeś idealny sposób, sam myśle o łodzi lub pontonie z silnikiem spalinowym. Ja swoją zabieram na maratony spinningowe 10km wzdłuż Wisły... Jakoś nie narzeka i złowila ostatnio pięknego klenia. Prawda taka ,ze każdy z nas ma jakiś swój patent.

Taki mój mały sukces w tym roku ;). Mianowicie moja małżonka posiadła kartę wędkarską i systematycznie przesiaduje ze mną na pomoscie. Co więcej, z sukcesami, co opisałem w odpowiednim dziale.

Robaki zakłada sama czy trzeba ją wyręczać? Gratulacje dla żony

edit: posty scalone :)

Napisano

Robaki zakłada sama czy trzeba ją wyręczać?

Niestety, ani robaka ani, co gorsza, ryby nie dotknie, więc samopas puścić jej nie mogę ;).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...