grzybek Napisano 4 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 4 Kwietnia 2015 Co raz częściej słyszę o tzw "dobiegaczu" prawdopodobnie doczepianym do pilkera.Domyślam się, że jest to jakaś forma przywieszki nie przed pilkerem ale kilkanaście cm za nim.Nie trafiłem jeszcze na zdjęcia wspomnianej przynęty ani sposobu montowania.Jakbyście mieli jakieś informacje chętnie przeczytam i nauczę się czegoś nowego.Może to coś takiego:Zdjęcie z artykułu Janusza Rogulskiego opublikowane w WP kwiecień 2015 LINK
DawidGorzow Napisano 4 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 4 Kwietnia 2015 (edytowane) Rano cykne fotke jak mam powiązane, Mariusz Getka mi ostatnio tlumaczyl jak montować. Edytowane 5 Kwietnia 2015 przez DawidGorzow
Docio Napisano 5 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2015 Dawid absolutnie nie odbierz tego jako krytyki, ale czy te krętliki na pewno są odpowiednie? Mając praktykę gruntową z dużymi obciążeniami w żadnym przypadku nie stosuje się zwykłych krętlików ale zawsze łożyskowane. Dodatkowo przy połowie sumów łożyskowane i wzmocnione, a połowy w morzu to nie dłubanie płoteczek i jakaś większa ryba jest całkiem realnie do złowienia z marszu. Krętliki i kółka łącznikowe ze zdjęcia zwróciły moją uwagę ponieważ zestaw zawsze polegnie na elemencie najsłabszym a one nie wyglądają najokazalej.
grzybek Napisano 5 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2015 Czyli zamiast kotwiczki przy pilkerze kółko łącznikowe (dobrze jeśli nierdzewne), przypon z fluorokarbonu (?) plus przywieszka na agrafce... Hmmm, może bez agrafki, wiązać bezpośrednio do żyłki? Jak długi przypon? Ok 15-20cm? Widzę, że zaopatrzyłeś się w barbariany dobry wybór. Ta trzecia przywieszka licząc od lewej jest moim ulubionym wzorem. Tzw wsza morska. Domyślam się, że jeszcze nie zdążyłeś przetestować zestawów. Ciekawy jestem czy nie będzie się plątać?
szpifa7 Napisano 5 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2015 Ciekawe rozwiązanie z tym dobieganiem i zgodzę się z Andrzejem,że ta agrafka jest zbędna, może osłabic system i stawiam na wiązanie bezpośrednie z fluorokarbonem, a z długością można po eksperymentować. Druga sprawa. to czy da się wyczuc branie dorsza gdy pilker odpoczywa, wydaje mi się ,że to może byc martwy punkt,ale to tylko moje spostrzeżenie. Będąc na wyprawach dorszowych częstym przyłowem były płaskie i ten systemik może okazac się skuteczniejszy na płaskie,no ale to czas pokaże, bo teoria swoje,a w praktyce swoje. Mamy coś nowego,i warto się pobawic artykuł na plus
DawidGorzow Napisano 5 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Napisano 5 Kwietnia 2015 @Docio krętliki i agrafki sa sprawdzone w boju znajomy używa ich od 3 lat i niczym go nie zaskoczyły, a co do agrafki to można zrezygnować bo ja sobie dowiązałem taka inwencja twórcza, Mariusz powiedział że eksperymentuje z długościami 10cm do 20cm, sprawdza sie po sztormach jak ryba jest rozbita ten dopalacz
grzybek Napisano 6 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2015 Myślę, że warto pokleić takie dwie gumki jak z pierwszego posta. Ja używam zwykłej zapalniczki do spajania silikonu, z którego są zbudowane. Przypalam boki i kiedy zaczynają się topić, palić spajam je razem i chłodzę w wodzie. Ogonków bym nie przycinał na początek, mogą być skuteczne. Moim zdaniem wystarczy zwykła żyłka na takich głębokościach z jednym krętlikiem. Przy dnie wydaje mi się, że nigdy nie ma bezruchu. Albo łódź dryfuje albo prąd wody robi swoje czyli taka przynęta zawsze jest w ruchu. Dorsz, podobnie jak sandacz potrafi przywrzeć do dna przynętę, dlatego bywa podhaczany. Przynętę można zawiesić nawet na 40cm przyponie - niech pracuje jak liść na wietrze Oczywiście trzeba reagować na każde podejrzane zachowanie. Muszę wypróbować ten sposób. Ufam Mariuszowi
grzybek Napisano 29 Października 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 29 Października 2015 Mistrz Mariusz radzi warto obejrzeć, posłuchać i wyciągnąć wnioski Dobiegacz, kształtowanie pilkerów, żyłka dobiegacza, przywieszki... Przypomnę: od jakiegoś czasu, w myśl obowiązujących przepisów - jedna przynęta: pilker albo przywieszka. Nieuzbrojony pilker nie jest przynętą, za to dobiegacz już załapuje się na takie miano
Alexspin Napisano 29 Października 2015 Zgłoszenie Napisano 29 Października 2015 Mam kilka pytanek początkującego laika w wędkarstwie morskim. Czy ta liczba węzłów (3) nie osłabia zbytnio zestawu? Normalnie pilker jest wiązany raz. Przy takim zestawie pilker pozbawiony kotwiczki nie spełnia definicji przynęty, ale czy nie będzie to powodowało pustych pobić właśnie w pilkera?
grzybek Napisano 29 Października 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 29 Października 2015 Czy ta liczba węzłów (3) nie osłabia zbytnio zestawu? Każdy węzeł osłabia zestaw ale zwróć uwagę jakiej żyłki używa Mariusz? To 0,5 - 0,6mm linka, toć bieliznę można na tym wieszać pilker pozbawiony kotwiczki nie spełnia definicji przynęty, ale czy nie będzie to powodowało pustych pobić właśnie w pilkera? Może i dorsze będą skubać nieuzbrojonego pilkera ale pewnie tego nie zauważysz. Chyba, że jakiś bidok trafi na płynącego w górę "dobiegacza" - właśnie poderwanego z dna. Czasem odnoszę wrażenie, że 2/3 ryb łowionych w morzu to ryby podhaczone przez wędkarzy/amatorów/turystów morskich. Popłyniesz w morze i przekonasz się, jak bardzo różni się teoria i praktyczne życie na pokładzie. Nie mam zamiaru przytaczać tu rzeczywistości bo mnie zjedzą na publicznym forum. Wnioski pewnie potrafisz sam wyciągać.
okno Napisano 30 Października 2015 Zgłoszenie Napisano 30 Października 2015 Czysta teoria, a zasada jest taka że nie ma żadnej zasady w łowieniu na morzu. Po drugie taką pałą to on morze krowy poganiać. Pozdrawiam Jan
grzybek Napisano 30 Października 2015 Autor Zgłoszenie Napisano 30 Października 2015 taką pałą to on morze krowy poganiać - Mariusz Getka? Wydaje się, że wie co mówi skoro kilkakrotnie stawał na podium rywalizując w zawodach morskich w Polsce i zagranicą. Nasze własne preferencje i przyzwyczajenia nijak się mają do jego własnych doświadczeń. Uważam, że warto uczyć się od najlepszych i porównywać do swoich metod.
okno Napisano 30 Października 2015 Zgłoszenie Napisano 30 Października 2015 Na pewno Andrzej nie z reklamy
Alexspin Napisano 31 Października 2015 Zgłoszenie Napisano 31 Października 2015 (edytowane) Jakoś nie trafiło mi do przekonania wędkowanie morskie wędziskiem 3-metrowym. Może z wielkiego kutra, ale z niewielkiej jednostki jakich jest najwięcej, krótszy kij (2-2,4 m) będzie chyba bardziej komfortowy. Może się mylę, bo jak napisałem wcześniej jestem w tej dziedzinie nowicjuszem, jeśli tak, to przekonajcie mnie do zmiany moich poglądów. Edytowane 31 Października 2015 przez Alexspin
okno Napisano 31 Października 2015 Zgłoszenie Napisano 31 Października 2015 I słusznie ja łowie 2 metrowym. Krótszy to lżejszy i konfortowy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się