Skocz do zawartości

Problem z Ryobi Zauber 3000


kamilos_90
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie jak w temacie to znaczy kołowrotek ma niecały miesiąc, przez ten czas był użytkowany może 10 razy i to pod główkami nie cięższymi niż 10g. Po podłączeniu dzisiaj pod kijek i pierwszym zarzucie okazało się ze chodzi jak by kto w niego wsypał garść piasku, I tu się rodzi moje pytanie czy czy samemu rozebrać wyczyścić i przesmarować czy lepiej odesłać na gwarancję to mnie cały czas nurtuje. Zaznaczam że od nowości nie miał kontaktu z piaskiem ani wodą dodatkowo jest przechowywany w materiałowym dosyć szczelnym pokrowcu. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Tak to jest z przereklamowanymi produktami.

 

Oj Alex, a ileż razy zepsuł się Twój Zauber? 

 

Kamil, nie rozbieraj go broń Boże. Co najwyżej spróbuj przesmarować olejem wazelinowym. Zdejmij szpulę i kapnij na oś, pokręć trochę, żeby wciągnęło olej, tak ze trzy kropelki. Odkręć korbkę i z obydwu stron kapnij oleju. Najpierw z jednej i pokręć niech wciągnie, a potem z drugiej i to samo. Jeśli to nie pomoże, reklamuj. Każdej firmie, nawet najlepszej może się przytrafić jakiś felerny egzemplarz. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj Alex, a ileż razy zepsuł się Twój Zauber? (...)

Na szczęście ani razu, bo nie mam takowego.  :)

 

(...)Każdej firmie, nawet najlepszej może się przytrafić jakiś felerny egzemplarz.

To jest fakt niezaprzeczalny i dla tego nie należy bezkrytycznie potępiać "w czambuł" ani zachłystywać się jakością poszczególnych produktów, a RYOBI, niestety nagle wiele osób się "zachłysnęło"... ;)

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Na szczęście ani razu, bo nie mam takowego.

 

Wiem i stąd moje pytanie, gdyż zaskakujesz mnie twierdzeniami. Nie posiadając i nie mając odrobiny doświadczania z czymś, wydajesz "wyrok" na coś, co jest powszechnie szanowane i cieszy się wyłącznie pozytywnymi opiniami użytkowników. 

 

 

 

To jest fakt niezaprzeczalny i dla tego nie należy bezkrytycznie potępiać "w czambuł" ani zachłystywać się jakością poszczególnych produktów, a RYOBI, niestety nagle wiele osób się "zachłysnęło"...

 

Alek, wyroby tej firmy od niedawna zupełnie, stały się powszechnie dostępne, a po takich opiniach, jakie przez lata zbierała, trudno się ludziskom dziwić, że każdy chce posiadać ten kultowy już kołowrotek. Ty też zachłystujesz się pewną firmą, której wyrobów (kołowrotków) ja do ręki nawet nie biorę... a jednak nie krytykuję i nie dziwię się ich użytkownikom. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Generalnie masz rację ale nie zupełnie się zgadzam, natrafiłem już na kilka negatywnych opinii o kołowrotkach RYOBI, nie krytykuję ich "w czambuł" ale też nie "zachłystuję" się ich jakością. Tak jak napisałeś, każda firma ma lepsze i gorsze produkty i każdej - częściej lub rzadziej - przydarzają się wpadki.

Co do Firmy, której jestem fanem, to po pierwsze jeszcze nigdy się jeszcze nie zawiodłem na jej wędziskach i kołowrotkach, ale też z dystansem, bo nie wszystko jest takie super-hiper, a po drugie "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"... ;)

 

Ps

Nota bene, gdy firma zdobędzie rynek, to zaczyna "trzepać" masówkę i jakość spada, zawsze jako przykład stawiam piwo EB, na początku było rewelacyjne, a później systematycznie jakość spadała aż do... :(

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


[...] RYOBI, nie krytykuję ich "w czambuł" ale też nie "zachłystuję" się ich jakością.[...]

 

Alek, nie traktuj mojej wypowiedzi, jako krytykę, czy coś w tym sensie, ale najlepszą reklamą dla tej akurat firmy, było zachłyśnięcie się wielu producentów kołowrotków i "adoptowanie" konstrukcji Zaubera. Zrobiły to m.in. takie firmy: Spro, Okuma, Dragon, Pen, a nawet jest taki sygnowany dla...Boba Nuda (piszę na chybcika, więc z pewnością część marek pominąłem). Ale żeby było jeszcze śmieszniej, wszystkie z nich produkowane są przez...Ryobi na zamówienie tych firm. Oznacza to - przynajmniej dla mnie i dla wielu innych wędkarzy - że konstrukcja jest genialna i doceniana. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jarku, nie przyjąłem tego jako krytyki. W znacznej mierze zgadzam się z Tobą, ale jestem daleki od zachłystywania się jakością czegokolwiek.

W zamierzchłych czasach, czyli na początku mojego spinningu, pod wpływem opinii zachłysnąłem się wędziskami DAIWY i dałem "pleców", kupiłem bardzo wychwalane wędzisko (nie pamiętam już modelu, o ile pamiętam CW około 10-30g), niestety po drugim użyciu uszkodził je sandacz i to nie jakiś potwór, ale zwykły niespełna 3-kilowiec. Wędzisko pojechało do naprawy gwarancyjnej, nie naprawili tylko wymienili. W dwa miesiące później podobnej awarii doznał pod obciążeniem bolenia (nie wiem ile ważył bo tym razem nie udało mi się go wyholować). Tym razem też wymienili wędzisko. Za trzecim razem, po ataku 2-kilowego bolenia, oddali pieniądze.

Od tej pory nie biorę do ręki DAIWY (może robię błąd ale się zraziłem) i nie wierzę w cuda... ;)

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że RYOBI od ładnych kilku lat ma siedzibę w Chinach  :o I cóż po tych latach gwarancji jak moje RYOBI mają lat dziesięć i jak na razie nic im nie dolega.

FAX:+86-631-5629906 
E-MAIL:sales@ryobi-intl.com
ADD:Attached B6-1,Gold Beach Gardens ,Hi-tech Development zone . WEIHAI  CHINA

 

To samo dotyczy Shimano i Daiwy. Tylko część oferowanych produktów jest japońska a i to się boję, że tylko składana jest w Japonii a całość robią gdzieś w Malezji.

 

W każdym razie - sam nie smaruj, nie dotykaj , nie rozkręcaj. Skorzystaj z rękojmi bo wtedy za towar odpowiada sprzedawca i ma tylko 14 dni na ustosunkowanie się do Twoich oczekiwań względem kołowrotka. 

 

JK

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) alexspin o jakiej półce daiwy prawisz że szajs?(...)

Nie nazwałem tego "szajsem", po prostu straciłem zaufanie do tej firmy.

Nie pamiętam jaki to był model, to było ponad 20 lat temu, zapłaciłem wówczas za to wędzisko przed denominacją coś około 5.000.000.- zł, a zarabiałem wówczas około 6.000.000.- miesięcznie, więc był to poważny wydatek.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...