Gość Piter Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Bez buziaka (bo strach) i do wody
Alexspin Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Jaki ładniuki, na co się pokusił?
Jotes Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Piter, kolejnym razem jak trafisz coś takiego, to od razu wywal to g... w krzaki. To jest okropny szkodnik w naszych wodach. To jest rak amerykański i jest gatunkiem obcym inwazyjnym. Nie wolno go wypuszczać do wody.
Gość Piter Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 (edytowane) Jaki ładniuki, na co się pokusił?Na żyłkę Nie wolno go wypuszczać do wody.Patelnia? Edytowane 21 Września 2015 przez Piter
Alexspin Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 (...) Patelnia? Jednym się nie pożywisz...
Gość Piter Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Jednym się nie pożywisz...Co racja to racja.
Alexspin Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Poza tym można się pochorować rak pręgowany
Gość Ozet Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Piter, podobno tzw. szyjki rakowe są pyszne, czyli jak na zdjęciu ta cześć od tułowia w dół. Wiem że najpierw trzeba je gotować. Jak twierdzą smakosze, należy raki wrzucać do wrzątku żywe! Jak byłbyś zainteresowany to znajdę pełny przepis na szyjki rakowe. Podobno rarytas,, ale sam nigdy nie próbowałem.
Alexspin Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Faktycznie rarytas, jadłem dwukrotnie, pychota, ale najeść się tym nie da. Z raka jadalny jest odwłok i mięsko ze szczypiec.
grzybek Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Raki są pyszne. Wystarczy woda, sól i koperek. Zagotujesz wodę, wsypiesz sól i pocięty koper. Na wrzątek wrzucasz żywe raki żeby męczyły się jak najkrócej. Gotujesz tak długo żeby skorupy zaczerwieniły się. Jadłem homara na Kanarach i langusty ale w smaku wolę "nasze" raki amerykańckie bo rodzimego trudno znaleźć.
Alexspin Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 Gotujesz tak długo żeby skorupy zaczerwieniły się. Bardzo ważne, bo wówczas rak jest dostatecznie ugotowany, a wszelkie pasożyty szlag trafił. Czasem można kupić nasze rodzime, żywe raki w TESCO, ale to dość droga przekąska.
Gość Piter Napisano 21 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2015 (edytowane) Proponuję przenieść się do działu kulinarnego Edytowane 21 Września 2015 przez Piter
Jmatejko Napisano 28 Września 2015 Zgłoszenie Napisano 28 Września 2015 Nie miałem jeszcze nigdy okazji spróbować raka. Jak to wygląda cenowo z tymi rakami w Tesco? Może się skuszę chociaż raz
kris1313 Napisano 7 Listopada 2015 Zgłoszenie Napisano 7 Listopada 2015 Przepis podany przez @grzybka jest tym jedynie właściwym. Będąc jeszcze dzieciakami gotowaliśmy raki w kance na ognisku, co przydawało dodatkowego aromatu i nastroju łowieckiej biesiadzie. Nikt wtedy nie słyszał o raczej dzumie i ich ochronie a tym bardziej o raku amerykańskim. Te nasze raki miały wylinkę wczesnym latem, wkrótce potem nosiły przyklejone pod ogonami jaja. Łapaliśmy je w biały dzień wchodząc do wody po pas. Jak ręką nie można było sięgnąć, to przydeptywało się go stopą i dopiero zanurzało z głową pod wodę. A jak było z czego zrobić i miało się nóż, to odpowiedni kijek nacinało się wzdłóż na końcu i blokowało rozwarcie by powstały widełki. Tymi widełkami można było przycisnąć raka na głębszej wodzie i wyjąć go bez nurkowania. Raki wygarnialiśmy również ze zwałów starej połamanej trzciny zalegającej w wodzie przy brzegu. Zbierały się tam pewnie w nocy i ukrywały nadal w ciągu dnia. W nocy nigdy nie zbieraliśmy raków, bo latarkę miało wtedy tylko ORMO. A od strony wędkarskiej, szyjki raków czyli ich obłupione ze skorupy ogony były świetną przynętą na duże leszcze i węgorze. Okoń był zdobyczą a mały chwastem, szczupak tylko na żywca, a sandacz na Mazurach praktycznie nieznany. Co do gatunków raka, to był " jeziorowy" i większy od niego " rzeczny". One też miały ogony pręgowane, choć może pasy były batdziej brązowe niż czerwone. Jak mi się złapie to nie będę pewny czy to nasz szlachetny chroniony czy ten wredny obcy na hak. A okonie lubią przekąsić małego raczka, znajdowałem je w ich żołądkach. W okresie wylinki takie gumy są skuteczne.
Jmatejko Napisano 16 Listopada 2015 Zgłoszenie Napisano 16 Listopada 2015 Sporo ciekawych informacji kris zastanawiam się dalej nad kupnem takiego raka, ale nie wiem czy będę umiał to przyrządzić, a szkoda zepsuć
kris1313 Napisano 16 Listopada 2015 Zgłoszenie Napisano 16 Listopada 2015 Jak nie spróbujesz to nie posmakujesz mówi przysłowie. Smaki to jednak rzecz gustu. Jeśli lubisz owoce morza, to posmakują ci. Sprawdź wcześniej czy podchodzi ci smak krewetek, bo raki są podobne, tylko delikatniejsze. Po wielu wielu latach od " wielkiego żarcia" zasiedliśmy któregoś lata do stołu w rodzinnej gromadce nad miską raków. No i....... jakoś nie zachwyciliśmy się smakiem tak jak dawniej to było. 1
Dorsz0 Napisano 8 Października 2016 Zgłoszenie Napisano 8 Października 2016 Kris żadna krewetka nie smakuje tak wybornie jak rak. Ta słodkość i delikatność nie ma sobie równych.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się