Jump to content

Recommended Posts

Kilka tygodni temu jechałem nad Łynę z panem Romanem. Pytałem go czy przypadkiem nie wybiera się wiosną do Szwecji na szczupaki.

-Szwecja? Po co, skoro koło domu jest świetne łowisko specjalne, w którym pływa całkiem sporo zębatych...

Tak dowiedziałem się o jeziorze Wersminia. Zacząłem szukać informacji w sieci i szybko dowiedziałem się, że jest to jedne z najlepszych łowisk szczupakowych w tym kraju. Nie zastanawiałem się zbyt długo w w zeszłą niedzielę odwiedziłem te magiczne miejsce,

A więc trochę o łowisku. Dzierżawcą wody jest zapalony wędkarz, który postanowił stworzyć cudowne łowisko. I odniósł sukces. Opiekunem jeziora jest pan Jerzy, który zawsze służy radą i gotów jest pomóc wędkarzom. Koszt pozwolenia na wędkowanie to 30zł od osoby za dzień. Za wypożyczenie łodzi trzeba zapłacić kolejne 30zł, więc we dwóch dzień łowienia kosztuje 90zł. Drogo? Może i tak ale naprawdę się opłaca. To jezioro jak mało które było zarybiane nie tylko małym szczupakiem. Wpuszczone do wody zostały także prawdziwe okazy o masie ponad 10kg. Dzięki temu pomimo temu, że jest to młode łowisko mamy na nim okazję zmierzyć się z prawdziwym okazem cętkowanego drapieżcy. W wodzie, która jest krystalicznie czysta pływają także piękne okonie, sumy oraz biała ryba.

Krystalicznie czyta woda.... Jak bardzo? Na 2-3m można zobaczyć dno. I to nie tylko kolor dna, ale liście zalegające na piasku. Często widać też drobnice: małe płoteczki, wzdręgi i uklejki ganiane przez nie wiele większe od nich okonki. widok piękny i śmieszny zarazem. Ja miałem przyjemność oglądać nieudolne próby zjedzenia małej wzdręgi przez okonia ok30cm. Nie męczyłem go przynętami tylko cieszyłem oko widokiem;)

Dobra, nie ma co odbijać od tematu. Gdzie w jeziorze polować na ryby? Praktycznie wszędzie;)

O tej porze roku najlepiej na kantach.

Kanty są w odległości kilku do kilkunastu metrów od brzegu i łatwo je zlokalizować nawet bez echa. Wystarczy kilka rzutów w danym miejscu i już wiadomo mniej więcej jaki kształt ma dno. Generalnie strona od bazy jest płytsza niż ta od lasu i kant jest nieco dalej.

Jeśli popłyniemy od bazy w lewo to szybko dotrzemy do przesmyku, którym wbijemy się do stosunkowo płytkiej zatoki. Sporo tam ładnych okoni, które widziałem;) Podobno i zębate tam buszują, no ale ja trafiłem na zły dzień.

Kiedy wypłyniemy z zatoki możemy walić jak przecinak wzdłuż brzegu przy lesie. Kant jest jakieś 15-25 metrów od brzegu( zależnie od miejsca). Teraz to tam stoją zębate, ale na wiosnę lepiej szukać ich w trzcinach;) Płynąć wzdłuż lasu dotrzemy do drugiej zatoki, która jest dość płytka i zarośnięta. Sporo tam "kapusty" i trochę grążeli. Wracamy drugim brzegiem, który gęsto porastają trzciny. Spad po tej stronie jest nieco dalej od brzegu, a dno porasta roślinność Piękne miejsca do łowienia:)

Na pytanie gdzie łowić trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Wiele zależy od pory roku, a każdy spiningista wie, że im zimniej tym głębiej....Jezioro nie jest ogromne, ja przez 12 godzin łowienia opłynąłem całe dwa razy. Często robiłem przerwy, trochę trolingowałem.

Warto zabrać ze sobą silnik elektryczny i echo(jak ktoś ma) ponieważ to przydatne urządzenia.

Jak tam dojechać? Drogą 592 z kętrzyna albo na Kętrzyn. Po drodze jest wioska Martiany, i obok jezioro Wersminia. Przejeżdżamy przez wieś, za torami kręcimy w prawo i po kilkuset metrach jest brama. Najlepiej wcześniej zadzwonić do Pana Jurka lub do właściciela łowiska i wszystko obgadać, obaj Panowie są naprawdę dobrymi ludźmi.

Napisałem już o łowisku, o miejscach, o tym jak dojechać... O cenach też było. Ogólnie to łowisko jest świetne, w sieci można znaleźć sporo informacji o jeziorze. Jednak i tak najlepiej jechać i przekonać się samemu. Wtedy wszystko wydaje się bardziej realne;)

Mam nadzieję, że zawarłem w tym opisie chociaż garstkę cennych informacji dla kogoś, kto wybiera się tam pierwszy raz. W razie pytań chętnie odpowiem;)

Wszelkie info i numery kontaktowe znajdziecie na stronie łowiska http://www.wersminia.pl/

Fotki wrzucę na dniach, ale od razu mówię, że wiele ich nie ma ponieważ wolałem łowić niż robić zdjęcia.

P.S namiary GPS: 54.018209,21.51166

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś się obiło o uczy o tym łowisku....Dziwne, że nie połowiliście. Naprawdę zły dzień musiał być...Mógł byś wrzucić te zdjęcia? Chętnie by się je obejrzało. I dzięki za trochę informacji, zawsze lepiej wiedzieć cokolwiek niż totalnie nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny opis, troche informacji jest. Zawsze lepiej wiedziec chociaz tyle, niż nic. A zdjęcia sa chyba na twoim blogu, nie? Masz jeszcze trochę więcej czy tylko tyle zrobiłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łowisko rzeczywiście jest piękne choć nie duże ,fajne zatoczki z urozmaiconą roślinnością ,byłem tam 2 razy ,rok temu i w tym roku o tej samej porze na początku pażdziernika I także mi o dziwo ani wtedy ani teraz nie dawno nie udało się nic połowić ,kumpel złapał tylko 2 pistolety. Być morze powodem tej podwójnej porażki były warunki pogodowe i ryby poprostu nie brały.Według mnie jednak są to także skutki dużej presji wędkarskiej.Po całym sezonie woda morze być przełowiona lecz to tylko moje domysły morze lepsze efekty były by na wiosnę ,narazie się nie poddajemy i czekamy na kolejny wyjazd do 3razy sztuka

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kiedy się wybieracie? Ja z wiosny na tydzień tam atakował będę pewnie, ponieważ wiem, że warto. No i według mnie warto tam ostro eksperymentować z przynętami, dużo kombinować. Ja następnym razem będę tam próbował na spoony, cykady, nowe projekty swoich woblerków w nietypowych kształtach i może coś jeszcze. I polecam przed wyjazdem zadzwonić do Pana Jurka czy do właściciela łowiska, dowiedzieć się co się dzieje na jeziorze, czy zębate gryzą czy raczej są rozleniwione....Dzięki takim informacjom można lepiej sobie zaplanować wyprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Bardzo rzadko czytam artykuły o moim łowisku,ale dzisiaj całkiem przypadkiem przeczytałem wasz artykuł,oraz recenzje .

Jestem wprost zszokowany tym co napisał Artur z Kętrzyna,nie dość że mnie obraża to pisze absolutne bzdury (wynika że nie ma absolutnej  wiedzy na temat użytkowników,którzy byli przede mną,),a także nie raczył nawet  przeczytać regulaminu.

Nasłuchał się bzdur,a następnie je opisuje.

Nikt nie pobiera opłat za złowione ryby!!! Nie zabraniam wstawiać swoich łodzi!!!(warunek zezwolenie roczne) wszystko opisane w regulaminie...

Co do ryb,to jezioro było całkowicie wykłusowane !!!

Zezwolenia,które sprzedaję nie pokrywają corocznych zarybień wynikających z operatu,nie mówiąc o pozostałych kosztach.

Szczerze to nie zależy mi na takich wędkarzach jak,ponieważ i tak nie doceni tego co robimy dla wędkarstwa,a także dla tego regionu. 

Przykro jest jak człowiek,który nie zna prawdy potrafi obrażać.

Pozdrawiam,

Józef

Share this post


Link to post
Share on other sites

drogi Józefie,

myslę, ze nie co się spinać niepotrzebnie i denerwować, każde nieporozumienie czy nawet nierzetelną opinię można "naprostować". Na forum znajdziesz opinie mocno subiektywne, czasem nesprawiedliwe a czasem uzasadnione.

Pozwoliłem sobie zajrzeć na strone łowiska w zakładke Regulamin , na który się powołujesz. I owszem, wszystko się zgadza, z tym że jest to regulamin na sezon 2013/2014. Jaki był wcześniej, nie wiem.

 

A tak całkiem przy okazji i poza tematem ... jak duże sumiki tam u Was pływają ?? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękne, czyste, zadbane jeziorko. No i wspaniały gospodarz. Polecam z całego serca. W tym roku jestem na otwarcie sezonu szczupakowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

drogi Józefie,

myslę, ze nie co się spinać niepotrzebnie i denerwować, każde nieporozumienie czy nawet nierzetelną opinię można "naprostować". Na forum znajdziesz opinie mocno subiektywne, czasem nesprawiedliwe a czasem uzasadnione.

Pozwoliłem sobie zajrzeć na strone łowiska w zakładke Regulamin , na który się powołujesz. I owszem, wszystko się zgadza, z tym że jest to regulamin na sezon 2013/2014. Jaki był wcześniej, nie wiem.

A tak całkiem przy okazji i poza tematem ... jak duże sumiki tam u Was pływają ?? ;)

Witam,

Regulamin cały czas jest jednakowy,a sumiki dochodzą do 10-12 kg.

Te od Artura to pewnie do setki mają.

Pozdrawiam i zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×