linekmatch28 Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Witam Was wszstkich mam takie ptanko , jakie macie palny na nowy rok?? chodzi mi o to na co sie nastawiacie?? z jaką metodą chcecie zacząć przygode. Wiec ja od wiosny jak zawsze odległosciówka i nastawiam se na ten rok na duże liny, karasie oraz duże płocie.
MICHNIK Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Oj plany to ja mam co roku już zimą wymyślam gdzie pojadę na co się ustawię i co złowię tyle ,że w praktyce to wygląda ciut inaczej niestety no ale mam nadzieję ,że w sierpniu wypali mi wyjazd do Geteborga w Szwecji do brata mojego bo chciał bym spróbować szczęścia z tamtejszymi szczupakami
linekmatch28 Napisano 29 Grudnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 więc tego ci życze z całego serca!!!!!
hege Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 wypali mi wyjazd do Geteborga w Szwecji Przecież mi mówiłeś , że chcesz żebym Ci w Norwegii wędkowanie załatwiał?
szymonxx Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Ja w przyszłym sezonie na maksa przysiadam do feederów. Już mnie ręce swędzą, żeby kilka ładnych leszczyków wyciągnąć.
linekmatch28 Napisano 29 Grudnia 2012 Autor Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Nawet niemow juz mnie nosi po pokoju zeby wziasc odleglosciowke i zrobic zasiadke na leszczora lub grruba wiosenna płoć
MICHNIK Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Przecież mi mówiłeś , że chcesz żebym Ci w Norwegii wędkowanie załatwiał? Nie widzę przeszkód żeby pojawić się tu i tu ogólnie to bardziej bym był za Norwegią ale rodzina mnie zaprosiła żebyśmy razem z siorką ich odwiedzili
wind Napisano 29 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 29 Grudnia 2012 Kiedyś snułem plany w czasie zimowych wieczorów. Niestety, życie nauczyło, że nie warto. Jedyne co planuję to więcej czasu poświęcić łowieniu tyczką.
MICHNIK Napisano 30 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 30 Grudnia 2012 Niestety, życie nauczyło, że nie warto dokładnie jak nie kasy mało to czasu brak albo pogoda nie ta i lipa jednym słowem ale pomarzyć zawsze można
pułkownik70 Napisano 30 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 30 Grudnia 2012 (edytowane) Gdy tylko zrobi się cieplej tzn nadejdzie wiosna marzą mi się dwudniowe zasiadki ehhh to będzie to Edytowane 30 Grudnia 2012 przez pułkownik70
Docio Napisano 30 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 30 Grudnia 2012 Nic nie planuję, czysty żywioł. Ostatnie dwa lata planowałem a zeszły rok dość boleśnie mi moje plany zweryfikował. W tym roku czysty spontan i może wreszcie posiedzę nad wodą, chyba że w maju znów wszystkie nadzieje obrócą się w g...
szymonxx Napisano 30 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 30 Grudnia 2012 Maj Matury 2 tygodnie wolnego 2 tygodnie na rybach !
Kadebla Napisano 31 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 31 Grudnia 2012 He, cwaniaku... Ten już LO kończy, a ja dopiero tam zdaje... Co do ryb, to na pewno poważniej rozpocznę przygodę ze spinningiem i kto wie... może sobie nowego feederka sprawie...
szymonxx Napisano 31 Grudnia 2012 Zgłoszenie Napisano 31 Grudnia 2012 jakbym kończył LO, to wcale nie byłbym zadowolony z matur, uwierz
Docio Napisano 1 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 1 Stycznia 2013 Ten już LO kończy, a ja dopiero tam zdaje... Może wyda Ci się to niedorzeczne ale szkoła średnia to najpiękniejszy okres w życiu. Czas szaleństwa, błędów, wypaczeń, poznania, dojrzewania pod każdym względem, swobody i minimalnej odpowiedzialności. Młodzieży traktowanej jako dorosłych wybacza się o wiele więcej niż małym dzieciom, choć towarzyszące uwagi bywają bolesne. Wspomnienia na całe zycie.
szymonxx Napisano 1 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 1 Stycznia 2013 I choć wspominać tych czasów nie mogę, bo to wszystko dzieje się teraz, to w 100% zgadzam się z kolegą wyżej. Ale... tego trzeba posmakować. Ten przeskok z chorego gimnazjum do szkoły średniej początkowo wydaje się być straszną rzeczą, lecz z czasem... wszystko wydaje się być zupełnie inne.
Kadebla Napisano 2 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2013 (edytowane) Może wyda Ci się to niedorzeczne ale szkoła średnia to najpiękniejszy okres w życiu. Czas szaleństwa, błędów, wypaczeń, poznania, dojrzewania pod każdym względem, swobody i minimalnej odpowiedzialności. Młodzieży traktowanej jako dorosłych wybacza się o wiele więcej niż małym dzieciom, choć towarzyszące uwagi bywają bolesne. Wspomnienia na całe zycie. Wiem...znaczy...tak słyszałem Wiesz, może to zabrzmieć trochę dziwnie, ale ja odliczam dni...nie...nawet godziny do momentu kiedy wreszcie to gimnazjum cho*erne skończę. Siedzę na tej wsi i siedzę i siedzę, wśród najinteligentniejszej inteligencji i już normalnie nie mogę. Najgorsze jest to, ze dla każdego zawsze jestem "ten wsiunski", a ja przecież w mieście się urodziłem i 14 z 15 lat swojego życia w mieście przemieszkałem. Edytowane 2 Stycznia 2013 przez Kadebla
Docio Napisano 2 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2013 Wszyscy jesteśmy ze wsi a nawet z jaskiń. Historia jest bezlitosna jak matematyka. Spróbuj zrozumieć otoczenie, ich problemy i dążenia. Eeeee moralizować to ja Ci nie będę. Sam musisz przez to przejść. Napiszę inaczej. Dla mnie dzieci, te małe, to też ludzie. Mali ludzie ze swoimi wielkimi problemami. Choć dla nas dorosłych mogą wydawać się śmieszne, to dla nich często są barierą nie do przeskoczenia. Po prostu inny świat, inne zależności, inne marzenia, ale to ich świat, w którym muszą się dogadać. I kij z tymi co Cię traktują z góry. Rób swoje, zwracaj się o pomoc do najbliższych a nim się zorientujesz Twoje otoczenie zmieni się, na podobnie dążących do tego samego celu.
wind Napisano 2 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2013 I dobrze Docio gada . Sam chętnie bym się z Tobą zamienił i "uciekł" na wieś. Docenisz to jak będziesz w ... moim wieku. Teraz to pojechałem :D ale taka jest prawda.
Docio Napisano 2 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2013 Wind bo z wiekiem spada zapotrzebowanie na kasę a rośnie na święty spokój.
Kadebla Napisano 2 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Stycznia 2013 Heh. Wy to macie te swoje sentymenty...Mnie wlasciwie(oprocz matki, rzecz jasna) nikt nie traktuje jak dziecko. Ja wlasnie narzekam na tych moich kolezkow z gimnazjum. To sa tacy typowi od widel. Oni na mnie patrza jak na ufoludka z kilku powodow. mam dlugie wlosy spiete w kite, nie jestem katolikiem, slucham behemotha i chodze caly na czarno. A do tego wszystkiego dochodzi to, ze przez 7 lat sqojego zycia mieszkalem w UK, a moj ojciec nie jest gospodarzem ani budowlancem, tak jak ich ojcowie, tylko jest szefem hotelu w warszawie. No wezcie mi teraz powiedzcie co taki koles co z dziada pradziada jest katolikiem, cale zycie mieszka w jednym miejscu, cale zycie chodzi do szkoly i pracuje w tym samym miejscu i nigdzie poza powiatem kartuskim nie byl i nic nie widzial... to co on sobie o mnie pomysli. Wiadomo, ze z gruntu rzeczy mam tu przechlapane. A do tego jeszcze ja mam srednia 4,56, a chodze do klasy gdzie 17 osob na 24 jest zagrozonych: po 5 przedmiotow na glowe. To sa dla was tylko zale jakiegos tam glupiego nastolatka, no ale jak juz Docio pisal, jestem malym czlowiekiem z duzymi problemami. Sory za ogromny offtop i bledy ortograficzne, stylistyczne, fonetyczne, jezykowe, gramatyczne oraz interpunkcyjne, ale pisze z telefonu.
wind Napisano 3 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 3 Stycznia 2013 Masz rację, masz przechlapane. Szczególnie ci mniej rozwinięci intelektualnie osobnicy z gimnazjum potrafią być podli. Co gorsza, jeśli trafisz do szkoły średniej w dużym mieście będą Cię traktować jako "wieśniaka". Robi się błędne koło. Mam córkę w Twoim wieku, też jest trochę "inna" niż rówieśnicy. Imprezy, alkohol, papieroski ... Jej to nie interesuje, jest harcerką, przez to niektóre dzieciaki z klasy patrzą "z krzywa w skos". Biegać w mundurku po lesie ??? Moim rodzicom to pasował, mi pasowało ( chociaż dużego wyboru nie miałem, dziś nie żałuję ), jej pasuje. Najważniejsze to robić swoje. I się nie przejmować.
szymonxx Napisano 3 Stycznia 2013 Zgłoszenie Napisano 3 Stycznia 2013 Wiele zależy od tego, do jakiej szkoły się trafi. Ja też jestem ze wsi, nigdy na to nie narzekałem, bo nie widziałem w tym nic złego (do tej pory nie widzę). Trafiłem do jednego z 3 najlepszych liceów w Częstochowie. W odróżnieniu od dwóch pozostałych szkół panuje tu kapitalna atmosfera. Nigdy nie spytałem się z czymś takim, aby ktoś wyzywał mnie od wieśniaka. Wręcz przeciwnie. Mam fajną działeczkę, jak robi się ciepło zapraszam wszystkich znajomych ze szkoły, bawimy się, śpimy w namiotach. Na koniec 'imprezy' każdy przekraczając furtkę wyjściową mówi, jak bardzo zazdrości mi tego, że mieszkam na wsi. Spokój, w miarę czysto, ładne widoki i co śmieszniejsze, mimo tego że mam 2 razy dalej do szkoły niż moi znajomi z klasy, dojazd zajmuje mi mniej czasu . Wiem, że wiele zależy od tego, jaka to wieś. U mnie wygląda to tak, że rolnictwem czy hodowlą zwierząt nie zajmuje się prawie nikt. Jest to po prostu mała miejscowość, w której mieszka niewielu ludzi. Stąd nazwa: wieś. Kadebla - uwierz mi, że jak tylko uda Ci się trafić do fajnej szkoły i otaczać Cię będą fajni ludzie, to będziesz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się