To nie wysokość wyroku ma decydujące znaczenie ale to, że w ogóle kłusole trafią przed sąd. Kłusownicy byli, są i będą, czy to z siatą czy z wędką, póki nie stanie się codziennością kontrola. Dziś częstotliwość jej występowania powoduje, że nawet na forach "wędkarskich" spotyka się opinie, ze nie warto płacić za zezwolenie np.: PZW, bo i tak kontroli nie ma.