Jak wcześniej pisalem, różnej wielkości koszyki i sprężyny, rurki antysplątaniowe, żyłki (główna i przyponowa), różnej wielkości, kształtu i koloru haczyki, stopery, krętliki, podpórki i inne pierdoły. To wszystko kosztuje niby niewiele patrząc na jednostkowe ceny, ale jeśli naprawdę załapałeś wędkarskiego bakcyla to będziesz zbierał i zbierał i zbierał.... . Wracając jeszcze do wędziska to proponowałbym kij o długości 3,6 - 3,9m.
Wracając do spiningowania tym Mistralem, to po pierwsze jest sporo za długi, po drugie kija o c.w. do 30g używa się do łowienia na duże przynęty.