Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 093
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. witam, jak już wspomniałem, mieszkam nad morzem. Daje mi to sporo możliwości wyjścia nad słoną wodę. Kilka lat temu, dzięki namowom mojego wuja, wybrałem się po raz na połów belon. Łowiliśmy z niewielkiej łódki w okolicy Żelistrzewa. Sprzęt na połów tej ryby musi być mocny, jest piekielnie waleczna ryba i do ostatniej chwili nie daje za wygraną. Osobiście stosuję nieco zmodyfikowany zestaw żywcowy. Wędzisko o długości 3,6m jest to stary teleskop Sheakspear'a, jakiś bazarowy kołowrotek, żyłka główna, 0,27 dedykowana na morze, spławik 12g, duży hak węgorzowy na przyponie z żyłki o numer cieńszej, długości 25-30cm. Niestety, nie pamiętam dokładnego rozmiaru haka, szczerze mówiąc, to generalnie mam problem z zapamiętywaniem rozmiarów haczyków, krętlików, agrafek itp. . ale wracając do tematu. Najlepszą przynętą na te rybki jest kawałek lub cala szprotka, filet ze śledzia a nawet filecik z ... belony. Grunt ustawiam zwykle nie większy niż metr. Zarzucamy zestaw, zostawiamy otwarty kabłąk kołowrotka i ... czekamy. Brania są mocne, agresywne, zwykle belona połyka hak bardzo głęboko. Większość jednak łowi belony metodą spinningową. Stosuje się wędzisko o c.w. do 40g, odpowiednią żyłkę, jako przynętę najlepiej sprawdzają się blaszki wahadłowe Mors nr 2 i 4. Jednak ze względu na kłopoty z kręgosłupem i przez wrodzone lenistwo sam preferuję tą pierwszą metodę. Belonę można łowić z brzegu, a właściwie brodząc, z nabrzeży, molo itp. Oczywiście również ze środków pływających, w "sezonie" belonowym szyprowie z kutrów dla wędkarzy ganiający zwykle za dorszem tłumnie pojawiają się na zatoce Puckiej poszukując belony. Kulinarnie belona nie zachwyca, jedynie świeżo uwędzona lub usmażona mi smakuje, jak poleży 2-3 dni mięso wysycha i robi się twarda. Ciekawostką jest to , że jej ości są ... zielone .
  2. wind

    Moje nęcenie.

    witam, ponieważ sporo czasu spędzam nad wodą szukałem przez jakiś czas w miarę uniwersalnej i niedrogiej metody nęcenia. W końcu w ubiegłym roku w sieci znalazłem artykuł traktujący o alternatywnych dla firmowych mieszanek zanętach. Otóż autor jako bazę zastosował karmę dla drobiu. Posiada ona szary, neutralny kolor i własny zapach. Do tego świetnie przyjmuje kolor firmowych zanęt, a potraktowana wodą mocno pęcznieje i zwiększa swoją objętość. Opakowanie 25kg kosztowało tej wiosny 45zł i wystarczy mi na prawie cały sezon wędkowania w każdy weekend od kwietnia do listopada. Nad wodą tworzę taką oto miksturę: ok 0,8 kg karmy, 300-400g zanęty dedykowanej konkretnemu gatunkowi, np. Lorpio Magnetic Leszcz na wody stojące, pudełko pinki, woda do nawilżenia z zawartością melasy. Inne dodatki jakie stosuję sporadycznie nastawiając się na inne gatunki to: kukurydza, cukier waniliowy, przyprawa do piernika, orzeszki prażone, mielone lub namoczone dzień wcześniej gofry. Po nawilżeniu mieszanka przyjmuje jednolity kolor zanęty kupnej, również jej zapach. Jak już wspomniałem, karma mocno pęcznieje, z w/w masy składników uzyskuję ok. pól wiadra 10l gotowej mieszanki. Zanęta dobrze pracuje, nadaje się do nęcenia kulami z ręki jak i w sprężynie. Nie próbowałem nęcić z procy, bo nie miałem takiej potrzeby. Nie wiem czy to do końca zasługa mojej mieszanki czy może jest tego inny powód, ale moje wyniki są dużo lepsze od kolegów stosujących firmowe mieszanki, i to te z wyższej półki. Łowię najczęściej na kanale, dość obleganym i odbywa się tam sporo imprez sportowych z GP okręgu włącznie.
  3. Sorki, oczywiście, że w piekarniku, zapomniałem o tak istotnym szczególe
  4. Orzeszki arachidowe można nabyć w marketach, oczywiście w postaci pierwotnej, czyli bez soli i dodatkowych "ulepszaczy". Orzeszki, bez łupin oczywiście , prażymy w dwóch etapach: 45min w temp 160st i 20min w temp 130st. Nie można przesadzić, przypalone orzeszki mają gorzki smak i spaprzą zanętę. Pokruszone lub zmielone dodajemy w ilości 1-3% suchej masy zanęty. Kg orzeszków w markecie kosztuje ok 12zł. Przemku, przy takiej obróbce orzechy nie wydzielą dużej ilości oleju, na pewno nie takiej aby sie w nim smażyły, one się jedynie "spocą". I o to chodzi. Apricot, tak jest świat poukładany, że to co oczywiste czasem nie jest do końca tak pewne. Dlaczego większość szefów kuchni w najlepszych restauracjach to faceci?
  5. Podpraż jeszcze te orzechy, oczywiście bez łupin, wywoła to mocniejszy aromat i wydzielony olejek będzie powodował lepszą pracę zanęty.
  6. Podejdź do sklepu wędkarskiego i kup odpowiedni smar. Swoją drogą Twój problem potwierdza moje przekonanie, że im mniej skomplikowana maszyna tym bardziej bezawaryjna. Dlatego uważam, że 3 łożyska to max dopuszczalna ilość.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...