-
Postów
5 101 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
witam, odpuszczam połowy zimowe więc jakoś trzeba wolny czas zagospodarować. Ponad to, ze przeglądam namiętnie portale aukcyjne i sklepy internetowe w poszukiwaniu różnych "kąsków", które przydadzą się nad wodą, grzebię w ramówkach różnych stacji TV w poszukiwaniu interesujących programów. Skoro sam nie mogę połowić, to czemu nie popatrzeć na innych. Na szczęście mam możliwość nagrywania programów więc co jakiś czas robię sobie sesję . Najczęściej to "Taaaka ryba" i, o zgrozo , TV Trwam i "Z wędką nad wodę". J. Biedrzycki z ekipą pokazują wiele różnych łowisk w Polsce i w Europie, mają ciekawych gości, np. E. Gutkiewicz, K. Zacharczy i gwiazdy show biznesu parające się wędkarstwem. Podoba mi się też prawdziwa radość z sukcesu w połowach, którą prezentują prowadzący i goście. Sporo miejsca zajmuje pokazanie sprzętu, bardzo ciekawie opowiadał o swoich spławikach E. Gutkiewcz. Program "Z wędką nad wodę" oglądam od trzech lat. Pokazuje po kolei wszystkie kroki, jakie musi wykonać wędkarz od początku, od egzaminu i załatwienia spraw związanych z wydaniem karty wędkarskiej. Po kolei opisywane są wszystkie metody, od bata, poprzez match, grunt, spin, fedder, połowy morskie, polodowe po tyczkę. Nie kojarzę, czy były odcinki poświęcone "muchowaniu". Porady i opisy są bardzo dokładne pokazane w przyswajalny dla wędkarzy sposób. Prowadzący jest moim zdaniem kiepski, czegoś tam się nauczył, ale i tak popełnia błędy, i to podstawowe. Po trzech latach nauki mógłby bardziej się przykładać . Za to ma wsparcie w postaci znakomitych wędkarzy, choćby Rafał Bilewicz i reszta jego drużyny z Wrocławia, Tomek Nysztal i inni. Jest też sporo reklamy, min. Trapera, Fiume i kilku sklepów wędkarskich działających w sieci. Taki smaczek: w kilku odcinkach przyłapałem autorów na ewidentnym złamaniu RAPR (łowili na łowiskach związkowych) ale moje maile pozostały bez odpowiedzi . Szczerze, to i tak się nie spodziewałem . Kiedyś oglądałem też niejakiego Johna Wilsona, starszy pan, łowił głównie w UK i okolicznych wodach morskich. Podobało mi się to, jak prowadził program, jasno i przejrzyście opowiadał o swoim wędkowaniu. Ale najbardziej interesują mnie krajowe łowiska, które są w moim zasięgu.
-
-
-
Nie bądź taki skromny i przyznaj się, że właśnie ze złowionym na bata linem trafiłeś na łamy ... .
-
Ja bym łowił tak jak jesienią, woda jeszcze nie wystygła aż tak, myslę, że rybki będą żerowały w jesiennych miejscówkach. Do świat leszcze łowiono w Gdańsku na starówce, koło Sołdka. Zwykle na zimowisko rybki schodziły trochę dalej, w okolicy mariny. U mnie właśnie spadł śnieg i temperatura obniżyła się o kilka stopni więc to już chyba ostatni dzwonek .
-
Świetny opis Nikoś, brawo. W naszym okręgu wymiar jest podwyższony i okres ochronny wprowadzono w tym roku od 1 marca do końca kwietnia.
-
Dzięki , koledzy.
-
Petycja wędkarzy w sprawie górnych wymiarów ochronnych
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Ogólne Rozmowy
Akcje tego typu pojawiają się od czasu do czasu i jak napisałem, prędzej czy później takie zapisy się pojawią. Tyle tylko, że skoro służby kontrolne pracują tak jak pracują ( 4 lata na wodach PZW to 4 kontrole, z tego 2 w tym roku) a kłusownictwo i mięsiarstwo kwitnie więc skoro nie przestrzega się dolnych wymiarów to na pewno nikt się nie przejmie górnymi. Poza tym jeżeli pozwolimy zabierać np. szczupaki wielkości powiedzmy 50-80cm to i tak niewielkie szanse na dorośnięcie tych niedobitków do rozmiarów powyżej 80cm. Idąc dalej, szczupak znany jest z kanibalizmu, więc jeżeli pojawi się duża populacja większych osobników to nie pozwolą one przetrwać mniejszym. Ale to naturalny porządek rzeczy, więc pewnie jakiś wpływ na to będą miały górne wymiary ale nieduży. Jednak zawsze to jakiś wpływ jest. Szczerze mówiąc jedynym racjonalnym pomysłem na odrodzenie populacji dużych ryb, przez duuuże D, jest wprowadzenie zakazu połowu danego gatunku przez co najmniej 10 lat. Mówisz "sport wędkarski" ... hmm .. popatrz jak wyglądają łowiska np. szwedzkie po wizytach polskich "sportowców" . Coraz bliżej im do naszych. To system wymaga zmian, system który powoduje, że SSR jest tylko "ozdobą" i niewielkie ma możliwości a PSR jest jak Yeti, każdy wie, że istnieje a niewielu widziało. Na pewno nie zmieni się systemu przez pojedyńcze akcje, system trzeba zmienić od wewnątrz, robić permanentnie i każdej płaszczyźnie, od ochrony wód i rybostanu poprzez edukacje ekologiczną, zmiany w prawie i sposobie prowadzenia gospodarki rybackiej. -
Petycja wędkarzy w sprawie górnych wymiarów ochronnych
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Ogólne Rozmowy
witam, jakoś specjalnie nie przemawia do mnie p. Kolendowicz, znany z tego, że szerokim łukiem omija krajowe łowiska. Pomysł pojawia się w dyskusjach wędkarzy od jakiegoś czasu i z tego co wiem ma też swoich zwolenników w samym PZW. I to na samej górze. Sama idea warta jest pochylenia się, ale szczerze mówiąc po co wprowadzać górne wymiary skoro są kłopoty z wyegzekwowaniem tych dolnych. Powstanie kolejny martwy przepis, o którym wszyscy będą wiedzieli, ze coś takiego jest ale nikt nie będzie się stosował. Tak czy inaczej w końcu pojawią się takie zapisy w RAPR a daj Bóg i w ustawie. I coś czuję, że długo nie będziemy czekali. -
Spokojnych, spędzonych w gronie najbliższych i przyjaciół świątecznych dni oraz powodzenia na niwie osobistej, zawodowej i oczywiście wędkarskiej w Nowym Roku.
-
sprzedam dużo asortymentu
wind odpowiedział kobik666 wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
A może tak "Dzień dobry " -
Ostatnią porcję cytrynówki wzbogaciłem o pomarańczę. Przekrojoną na pół do dałem do cytryn i całość zalałem spirytusem. Napój jest nieco delikatniejszy, taki bardziej damski .
-
Drapieżnik w obiektywie- temat dyskusyjny
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
A co jeśli łowca jest na rybkach sam i nie ma statywu??? -
W czasie okresu ochronnego nie powinieneś nawet myśleć o gatunku, który jest właśnie chroniony. Nawet jeśli chcesz tylko zrobić fotkę i wypuścić. W czasie tarła nie należy niepokoić rybek, przecież takie spotkanie z wędkarzem to dla nich potężny stres. Przecież gdyby ktoś Cię wyciągnął za kark z randki z fajną dziewuchą i zaczął dusić, to po "powrocie" wątpię, żebyś miał ochotę na figle . Żeby było jasne, łowiąc konkretny gatunek, chroniony np. do 30 czerwca, łowiąc go rozmyślnie i z premedytacją, 25 czerwca łamiesz obowiązujące prawo, nie tylko RAPR ale kilka ustaw przy okazji.
-
Jakiś czas temu czytałem o karpiu, ktory sobie pływał w jakimś łowisku w UK. Miał nawet imię . Zdechł ze starości.
-
witam, aktualnie największy złowiony na wędkę sum to 109kg i 261cm długości. Złowiony niezgodnie z RAPR więc nie może być uznany za oficjalny rekord Polski. Poczytać o tym zdarzeniu możecie tutaj . Niestety, opis mało przyjemny i nie przynoszący chwały łowcy.
-
Dodam tylko, że najczęściej stosowane na przynętę ryby to karaś i płoć. Ja wybieram najchętniej krąpie, takie do 15 cm. Budowa ciała daje duże echo na "radarze" zębatego. Poza tym żywotnością dorównują karasiom. Dobre efekty daje też tzw. "chwast" czyli słonecznica. Jeszcze do niedawna całkowicie chroniona od tego roku jest do "dyspozycji" wędkarzy. Wadą jest jej wielkość, często wieszają się pistolety, ale jest świetną przynęta na okonia. Warto pamiętać, że również na ryby stosowane na przynętę obowiązuję okresy i wymiary ochronne, o ile są to gatunki, które je posiadają oczywiście. Piszę o tym w związku z pojawiającymi się czasem "dobrymi radami" proponującymi zastosować jako żywczyka małego linka czy okonka.
-
A ja bym chętnie poczytał więcej o konserwacji tyczek a konkretnie o tych smarach, sprayach i uzupełnianiu ubytków.
-
Ukleja ma bardzo mocny zapach mimo swoich gabarytów. Dlatego jest doskonałą przynętą np. na sandacze. Zapachem przypomina ryby morskie, ale to może tylko moje subiektywne odczucie. Zapach jest dużo intensywniejszy niż np. leszcza, krąpia czy płoci, a właśnie w ich "towarzystwie" trafia się ukleja.
-
Kij to chyba jedyna rzecz, która musi być zważona w rękach. Albo leży, albo nie i tu może być kłopot.
-
Karpie, leszcze na woblera są łowione, i to prawidłowo zacięte, czyli za pysk .... Pamiętasz jaki zapach rybka zostawiła na rękach?
-
W/g mnie ukleja, szczególnie budowa pyska na to wskazuje, Pamiętasz jak ją złowiłeś?
-
Przeręble i słoma niewiele dadzą jeśli będzie to robione "przy okazji". Takie działania są potrzebne jak najczęściej, koła powinny wyznaczyć osoby, które codziennie będą odwiedzały łowiska. Warto też usuwać zalegający na lodzie śnieg aby dostarczyć trochę światła tym roślinom, które jeszcze zimą wegetują i produkują tlen. Przyducha to nie tylko problem zimowy, latem też to się zdarza.
