Skocz do zawartości

grzybek

Zespół AS
  • Postów

    1 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzybek

  1. Chłe, hłe... bez przesady - masz jeszcze Park Jurajski - pstrągi tam z wnuczką karmiliśmy popcornem
  2. Piękna budowla Callvus, też mamy co nieco - Kościół Mariacki (bazylika)
  3. Dziś kolejny dzień na wodzie po kilku godzinach odpoczynku. Nie zaliczę go do udanych. Pływaliśmy po Martwej Wiśle, po Zatoce Gdańskiej. Pomimo kilku ciekawych rybek nie miałem satysfakcji. Pierwszy sandacz "pstryknął" ogonem i zaczepił się o grot haczyka, pierwszy okoń ciekł mleczem... 30cm flądra była chociaż "normalna" Koledzy z Bydgoszczy którzy mnie odwiedzili połowili fajnych garbusów. Byłem wykończony po tym wędkowaniu w skwarze. Słońce dało mi się we znaki. Nawet zdjęć nie chciało mi się robić. Czas odpocząć trochę na lądzie, nie na wodzie.
  4. Co tu zazdrościć? Jak ktoś chce znajdzie coś ciekawego u siebie Wczoraj znowu wypłynąłem na Zatokę, na moje ulubione łowisko. Wcześniej odnowiliśmy znajomość ze starym kumplem z którym łowiliśmy wcześniej szczupaki na jeziorze Ostrzyckim. Było co powspominać. W pierwszych rzutach udało się wyjąć dwie flądry (spinning z 50g jigiem i gumą L4 ) Doszedł do tego jeden dorsz i to wszystko. Pożeglowaliśmy po względnie spokojnym morzu - miło było odetchnąć świeżym powietrzem i spotkać się ze starymi wspomnieniami. Planujemy kolejne spotkania. Będzie dobrze
  5. Dziś kupić bateria żelowa 60Ah, 6kg ołowiu na odlewy główek jigowych i wałeczki do bocznego troka. Przy okazji ameliniowe profile jako podstawy na szuszarko/nawijarki do naprawy wędek. Wczoraj, przed wędkowaniem znowu przekonałem się, że zawiesił się czujnik/załącznik pompy zęzowej i wyczerpało akumulator. Obawiam się, że takie sytuacje nie wróżą dobrze baterii kwasowej jakiej używałem do tej pory. Całę szczęście, że sporo przyjaciół w klubie i mogłem pożyczyć naładowane aku. I jeszcze trochę nierdzewki na uchwyty do wędek, które będą zamocowanie w burtach.
  6. Wczoraj kolejny wypad na Zatokę. Skubańce przetrzymały mnie trochę na wodzie. Jako, że "lamparciki" nie lubią światła nawiedziły mnie dopiero wieczorem. Pierwszy uderzył najstarszy Nic specjalnego ale mój ulubiony rozmiar O dziwo, nie chciały współpracować z najlepszą gumą ubiegłorocznego sezonu (silk) a uparły się na zgniłą zieleń z brokatem i pleksi. Jeden z dorszy wreszcie uwiesił się też na szprotkę. Na dendrobenę szczapiła się plaskata flądra. Coś odczepiło się też w trakcie holu... myślałem, że zerwało haczyk ale nie Szczęściarz Rewelacji nie było, bywało gorzej choć zawsze może być lepiej.
  7. Jakby co mógłbym zeskanować ten artykuł, byłoby łatwiej odczytać.
  8. Bierz, wydaje się okazja. Krótko i węzłowato - nie zastanawiaj się bo Cię ktoś ubiegnie
  9. To częsty błąd wśród biorących udział w zawodach. Kanały z reguły są zamulone i twarda przynęta wbija się w dno. Na jeziorach często jest podobnie. Na miękkim dnie nie można nęcić twardymi kulami. Wędkarze często walą kule wielkości pomarańczy, płoszą ryby a ta zanęta niknie, jak pisałeś. Kiśnieje i zabiera tlen zawarty w wodzie. Miałem nadzieję, że zastosujesz ochotki na haczyku i jokersa w zanęcie Interesuje mnie także kolor zanęty, ewentualne dodatki. O tej porze jeszcze warto dodawać zapachu suszonego nostrzyka.
  10. Rywalizacja daje efekty Gratulacje dla zwycięzców - nie macie w tym kole konkurencji. Dużo zawodników było? Nie bądź "żyła" i napisz więcej szczegółów. Chyba drugi raz pod rząd wygrałeś te zawody?
  11. W przypadku braku środków finansowych cóż można wybrać sensownego? Tanie wędki z reguły to kompozyty albo szklaki... Materiały o wyższej zawartości węgla, o większej wytrzymałości, lżejsze muszą kosztować. To samo jest z kołowrotkami. Jeżeli chcesz kupić coś na łożyskach a nie na tulejkach to koszt na pewno będzie stosownie wyższy. Trudno doradzić coś co spełniałoby życzenia łowienia karpia w granicach 100zł. To silna ryba, która potrafi złamać wędki i porwać słabszy zestaw. W tej cenie można wyrwać jakiegoś bacika albo poszukać coś w zestawie. Większa ryba zerwie Ci cienki przypon na bacie ale już np quiver, feeder, czy wędka z drgającą szczytówką i jakimkolwiek kręciołkiem da szansę utrzymać rybkę na kiju. Można wędkować z koszyczkiem lub ze spławikiem. Lekka, drgająca szczytówka z waglerem też da Ci sporo satysfakcji. Moim zdaniem warto poszukać czegoś używanego na aukcjach albo platformach wędkarskich. Do lekkiego wędkowania używałem krótkiej 3 - 3,30m składanej wędki typu quiver, feeder. Sprawdzały mi się na płytkich i głębszych łowiskach.
  12. Już taki jestem Piterek - staram się pomóc, jakby co wal śmiało
  13. U nas wszystko może się zdarzyć i się zdarza. W mojej marinie też są kamery, elektroniczne bramki, czytniki, bosman, psy, żeglarze... policja rzeczna obok ale zawsze warto się zabezpieczyć. Czasem głupi łańcuszek z nierdzewki albo linka utrudnia kradzież lub wręcz uniemożliwia.
  14. Twierdza Wisłoujście - w fosie tej twierdzy trzymam łódkę. To miejsce siedzib kilku klubów żeglarskich, także stanica Policji Rzecznej.
  15. Sprawdzić się może, jak najbardziej - szczególnie na zarośniętych akwenach. Z drugiej strony po co mi taka łódź kiedy łowię w delcie Wisły albo na Zatoce Gdańskiej? Patrząc na zapotrzebowanie w energię i napęd do takiej łodzi to zastanawiam się, czy jeden silnik elektryczny zda egzamin? Ile baterii trzeba wcisnąć na pokład żeby tego typu łodzi używać? Z doświadczenia wiem, że dobre baterie są kosztowne i trzeba je ładować. Trzeba mieć miejsce i możliwości i choć takie miałem bywało, że musiałem pudełkami po przynętach wiosłować bo tej energii zabrakło. Osobiście, od kiedy mam łódź z kabiną jest dla mnie o wiele bardziej praktyczna i użyteczna.
  16. Jo, jak Wa-wa to i Niemen (Sen o Warszawie)
  17. O takim modelu nawet nie marzę. Przydałby się raczej Calvussowi, na zarośnięty Nogat latem. Ale budowa jest możliwa, nie wiem tylko czy byłby sens? Wolałbym budować coś w stylu House Boat.
  18. Od lat wędkuję z łodzi. To już moja trzecią łódka, wcześniej używałem dwóch różnych pontonów. Przekonałem się, że łowienie z łodzi daje trochę więcej frajdy i możliwości. Jest skuteczniejsze. Moja pierwsza łódka to szalupa ze starego żaglowca Miała 3,15m - po przerobieniu, renowacji była niezatapialna. Pływałem nią po jeziorze Ostrzyckim, na Kaszubach, w strefie ciszy więc silnik był elektryczny z potężną i ciężką baterii. Miło ją wspominam. Zabierałem ja na zawody na Mazurach, na kanały Motławy... Była ciężka więc w końcu kupiłem taką, którą mogłem "dachować" samodzielnie na aucie ale to już nie był komfort. Co z tego, że mała kiedy niestabilna. Przez lata doświadczeń osiadłem w końcu na łodzi z laminatu, z silnikiem zaburtowym. Sporo na niej przerobiłem żeby to była łódź typowo wędkarska. Przystosowałem ją własnym sumptem i teraz pływa mi się wygodnie. Jest to spora, wypornościowa, 1,5t jednostka pełnomorska. Zbudowana w ang stoczni spełnia moje oczekiwania na "wielkorzeczne" i "zatokowe" zapędy. Wpierw zamontowałem silnik zaburtowy Yamaha 6KM, później 9,9. Czterosuwy, z dwoma garami, z długą i ultradługą kolumną. Mam zapas mocy żeby pokonywać wiatr, prąd i fale. Po wymianie silnika podniosłem pawęż na rufie i zamocowałem go na stalowych wysięgnikach poza łodzią. W ten sposób przedłużyłem niejako łódź i poprawiłem sterowność uzyskując także więcej miejsca do wędkowania. Cięgna i sterociągi wyszły na zewnątrz. Zamontowałem nową manetkę sterującą silnikiem Teraz mam jeszcze wygodniej. Linię paliwową i całe sterowanie ukryłem pod bocznymi bakistami na zewnętrznych ławkach ze sklejki wodoodpornej. Mogę na tych ławkach wędkować, spać i odpoczywać. W kabinie zainstalowałem oświetlenie LEDowe. Łowiąc po zmroku mogę oświetlić nie tylko ławki ale także całą łódź w oświetlenie nawigacyjne niezbędne do pływania nocą. W kabinie są dwa miejsca do spania, kuchenka gazowa i umywalka. Pod podłogą zamontowałem pompę zęzową, która opróżnia mi deszczówkę samoczynnie. Zamontowałem na burtach kilka uchwytów trolingowych w których mogę trzymać wędki w trakcie przelotów. Jest oczywiście bateria i cała instalacja elektryczna którą też wykonałem samodzielnie. Na wyposażeniu dwie echosondy, w tym z systemem DSI i z GPSem. Są radia, głośniki...podbierak, osęka i środki bezpieczeństwa. Niedawno wymieniłem kosz dziobowy Odmalowałem burty i dno statku Na łodzi zawsze jest coś do zrobienia. Traktuję ją jak przyjaciela, z należytą atencją. Chroni mnie przed warunkami atmosferycznymi, pozwala dopłynąć tam gdzie zamierzam. Jeżeli macie problemy ze swoimi łódkami chętnie pomogę - zdobyłem już trochę doświadczenia. Tu możemy wymieniać się informacjami, zapraszam.
  19. Mały Młyn na kanale Raduni w Gdańsku (siedziba Okręgu PZW) Twierdza Wisłoujście Westerplatte Stocznia Gdańska Narodowe Centrum Żeglarstwa (Górki Zachodnie)
  20. Brakuje mi formy od 20-35g. Pytam z ciekawości, ile by kosztowała i z czego zrobiona? Jak wolisz to na priv
  21. Nastąpiło olśnienie! Nie mam rozmiaru 30 Zdałem sobie sprawę, że mam przerwę między 18 a 40g. Widocznie nie potrzebuję takich, nie łowię w rzece z dużym uciągiem. Jeśli chcesz mogę Ci zrobić kilka 40-50g, pewnie nawet mam zapas. Napisz ile potrzebujesz i na jakich hakach? Zdaje się, że mam 3/0, 5 i 6/0, sprawdzę... Używam Mustadów i Gamakatsu (gamaki są drogie, chyba po 2,20 - Mustady po 80gr) to też sprawdzę. Nie zamierzam zarabiać, wyślesz mi w razie czego ołów ale czy to ma sens? Daj znać na PW
  22. Czy używał ktoś dwuskładnikowego kleju epoksydowego jak wyżej? Chciałbym wykorzystać go przy budowie wędek, do rękojeści, korka, uchwytu... Myślę, że się sprawdzi ale doświadczenia z nim nie mam. Sprowadziłem go z RPA. Nie mogę nic znaleźć na polskich stronach. Klej kupiony w sklepie wędkarskim, do rodbuilding'u. Zapewne nie jest przejrzysty, do przelotek nie będzie się nadawał. Będę używał go w proporcjach 2:1
  23. To oczywiste, najpierw spróbuję dobrze ścisnąć formę - to podstawa. Z reguły zawsze trzeba trochę dopracować odlewy Na maszynie łatwiej.
  24. Od jakiegoś czasu sam wylewam główki jigowe a ostatnio także ciężarki do bocznego troka. W tej chwili dysponuję formami jigowymi rozmiaru 5-80g. Kupuję formy w necie ze stopu amelinium. Do tego dobieram haki jigowe, krętliki. Skompletowałem zestaw potrzebnych narzędzi i w miarę możliwości pracuję na wolnym powietrzu, w ogrodzie. Dzisiaj odlałem pierwsze wałeczki w rozmiarach 7-10-12-14-18g. Jeszcze na szybko, na wariata ale już coś można wybrać po wstępnej obróbce. Możliwe, że nie docisnąłem odpowiednio formy - poprawię ścisk albo doszlifuję formę. Jutro będzie lepiej
  25. Pewnie jak każdy albo wielu z Was kochacie swoje miasto, okolicę... Mieszkam w Gdańsku i często nie mogę powstrzymać się by nie mknąć jakiejś fotki. Zachęcam do umieszczania swoich Tu starówka na Motławą, moja dzielnica przez pierwsze ćwierć wieku życia i pierwsze wędkarskie wyprawy na Ołowiankę. Tak wygląda zimą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...