-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Może preparat Mugga?
-
Też próbowałem łowić na różnych akwenach na świecie. Trudno wyczuć, co robisz źle? Moim zdaniem warto podpatrywać miejscowych. Osobiście olałbym spławik na rzecz gruntówki albo odpaliłbym spina. Krewetka sprawdza się wszędzie, nawet w PL
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Może i tak było Danielu. Później te przestarzałe przepisy pokutują w internecie tworząc istną kołomyję wśród wędkarzy. Pamiętam czasy kiedy bez wielu zezwoleń: kapitanatu portu, służb celnych i granicznych, odpowiednio dużej i wyposażonej łodzi nie można było nawet wypłynąć na Zatokę Gdańską. Od pół wieku mieszkam nad morzem i dopiero kilka lat temu zorientowałem się, że przepisy zmieniły się i można wreszcie wędkować, łowić ryby. Wędkuję w morzu zaledwie kilka lat i tak jak inni uczę się łowić opierając się na przepisach ze strony OIRM choć wiem na 100%, że inspektorzy też potrafią wprowadzić w błąd. Nie interesują mnie regulaminy PZW bo nie należę od dawna do tego związku i nie łowię na ich przełowionych akwenach. Wręcz cieszę, że władzom PZW nie oddaje się pod pieczę tych wód i jest to dla większości zrozumiałe. Ciesze się wędkowaniem w słonej wodzie. Ryby są większe, silniejsze, zdrowsze choć i tu można by polemizować w ostatniej kwestii. Jeśli ktoś się uprze na słoną wodę może złowić sporo ryb słodkowodnych albo dwuśrodowiskowych. W przedstawionym wcześniej rozporządzeniu jest także istotna wzmianka o wykupieniu zezwolenia na wędkowanie. Koszt roczny to niewielka kwota w porównaniu do zezwoleń PZW czy prywatnych dzierżawców wód - 49zł/rok. Osobno można wykupić zezwolenie tzw "armatorskie" dla posiadacza łodzi. Koszt ten sam a każdy z wędkujących na danej łódce nie musi mieć osobnego zezwolenia. Różnica polega na tym, że armator (właściciel) łodzi może wędkować tylko z tej łodzi, nie może wędkować np z brzegu plaży. -
Jak to mówią: "z braku laku i kit dobry" albo "na bezrybiu i rak ryba" Tak do tej pory traktowałem naszą rodzimą flądrę. Nie łowiłem jej specjalnie, docelowo, raczej z konieczności. Kiedy nie mogłem daleko wypływać łodzią albo nie pozwalały na to warunki pogodowe. Ta interesująca ryba często występuje blisko plaży albo w samym nurcie mojej ulubionej Martwej Wisły. Goni za pokarmem wspólnie z okoniami, babkami, dorszem i sandaczami. Konkuruje z nimi o pokarm. Wydawałoby się, że jest przystosowana do życia na dnie, do przywierania w piasku ale przekonuję się, że potrafi od niego oderwać się. Zaatakuje przynętę nawet metr nad dnem. Duża flądra daje spory opór w wodzie. Rozkładając swoje płetwy czyni to skutecznie. Żywi się najczęściej skorupiakami, potrafi rozgniatać ukryte przy dnie muszelki. Aktywuje się wieczorem lub w pochmurne dni choć odżywia się także w słoneczny dzień. Wydaje się, że ściąga stadami po ikrę trącego się przy brzegu śledzia. Flądry to popularne ryby. Te, które kupuję na rynku albo w sklepie nigdy nie smakują tak jak własnoręcznie złowione. Są przede wszystkim świeże i dużo lepsze w smaku. Łowię je na prosty zestaw. Na końcu linki ciężarek, jeden lub dwa troczki z haczykami muchowymi nr 8. Często stosuję haczyk z wydłużonym trzonkiem, przed nim koralik ozdobny. Przynętą najczęściej dendrobena lub filecik z ryby (śledź, szprotka, flądra) albo rozgnieciony ślimak. Mówta co chceta - dryf na łodzi wzdłuż plaży skąpanej słońcem to też frajda. Złowię, nie złowię... co za różnica? Ja tak lubię
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Jest ciąg dalszy w sprawie okresu ochronnego storni Przytaczam Pismo Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Departament Rybołówstwa Wynika z niego niezbicie, czarno na białym, że okres ochronny storni nie dotyczy wędkarzy -
No bo kto trzyma kręcioła w placku Marcin?
-
Coś w tym roku słabo u nas z beloną. Nie pałam jakimś zachwytem do tej ryby jednak wędkowanie, łowienie jej wydaje się być ciekawe. Typowo, po tarle śledzia podchodzi pod brzegi Zatoki Gdańskiej masowo. Z reguły próbuję ją złowić w trollingu, w ten sposób namierzam ławice a wtedy przystępuję do ataku na spina. Często podchodzi dosłownie pod sam brzeg plaży. Wystarczy zarzucić błystkę na piasek i szybko ściągać. Ataki są mocne, charakterystyczne. Rybka dla mnie mało smaczna, jeśli już to bardziej "sportowa" Można ją łowić na spławik z falochronów lub z mola na filecik ze śledzia ale wolę z łódki, na spina.
-
W trakcie naprawy złamanego kija zdałem sobie sprawę, że przydałaby się nawijarka do układania omotki przelotek. Zrobiłem jedną, drugą...w końcu trzecią. Dopracowałem trzy różne sterowania silnikami prądu stałego i zmiennego. Stanęło w końcu na prądnicy tachometrycznej i transformatorze z kolejki Piko. Wcześniejsze suszarki robiłem krótkie, ok metrowe. Ostatnia ma już 1,7m i dwie podpory + mocowanie uchwytu wędki (rękojeści). Ostatecznie zdecydowałem się na prąd stały z regulacją obrotów i kierunku. Do układania omotek i kładzenia lakieru wystarczy.
-
Czyżbyś wymienił listwę odbojową? Wygląda inaczej, powiem DOBRZE Pawełek zasłużył na pochwałę, dobry kolega i fachura. Przekaż mu linka z pozdrowieniami. Każdy pomysł dobry, jesteś już trzeci w kolejce do podobnej miarki - stopy wody pod kilem
-
Istotną zaletą wędki spiningowej jest jej wyważenie. Warto odpowiednio dociążyć kij do stosowanego kołowrotka. Wielogodzinne wędkowanie jest prostsze mniej uciążliwe, ręka nie męczy się. Polecam film http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=VTYcqRiu1qc
-
Żałuję, że nie mogłem dotrzeć na chrzest/wodowanie ale spotkaliśmy się już na wodzie Szkoda, że furmana nie podszkoliłeś Jasiu bo mogliśmy przycumować i pogadać, powędkować razem. Moja też już pływa po zimowej przerwie. Po kilku latach burty zarosły seafoodem, trzeba to było zgarnąć i pomalować. Wymieniłem też sklejki na ławkach zewnętrznych, w podłodze, zrobiłem nową konsolę kierownicy, pomalowałem też burty od wewnątrz oraz drzwi do kabiny Na półce na rufie udało się zainstalować specyficzną miarę wędkarską wykonaną przez jednego z kolegów z miasta. Pierwsze rybki już zameldowały się na niej do kontroli Teraz trzeba pływać i łowić, łódka gotowa. Zainstalowałem dodatkowe oświetlenie LEDowe na zewnętrzne ławki. Na dziobie nowy kosz z nierdzewki, na rufie kolejne dwa uchwyty na wędki. Na burtach pionowe uchwyty do trolingu. Silnik też już po konserwacji, wymianie płynów ustrojowych Czas na ryby na dorsze, flądry, sandacze, belony, okonie...
-
Wymiana przelotki, owinięcie, klejenie
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Pierwsze moje omotki wyglądają okropnie. Ręczna robota z użyciem Alkilaku. Nitka profesjonalna jasno-zielona zmieniła kolor na ciemny, bardzo ciemny... Kolejne warstwy lakieru nic nie dają, trzeba będzie to zrobić jeszcze raz, na maszynie. Po skonstruowaniu własnym sumptem suszarki do lakieru kolejne omotki są w lepszym stanie. To pierwsza próba Kolejne też nie wyglądają najgorzej Teraz kolej na klej/lakier Następnego dnia próba lakierowania na obracającej się osi wędek z użyciem tzw suszarki. Jest to własnoręcznie wykonana maszyna z silniczkiem (5obrotów/minutę) i podpórkami dla blanku. Efekty są lepsze niż przy ręcznym nawijaniu omotki i przy nakładaniu lakieru. Lakier w płynie rozprowadza się naokoło omotki nie powstają nacieki. Tak wygląda poprawiona omotka z wcześniejszego zdjęcia w skali makro (w powiększeniu) Tu pierwsza omotka wykonana na maszynie, polakierowana a tak wyglądają wcześniejsze omotki polakierowane Z każdym dniem i doświadczeniami wychodzi to trochę lepiej. Zamówiłem specjalne kleje i lakiery w RPA. Myślę, że będzie jeszcze lepiej choć jak do tej pory mam już trochę satysfakcji. Moje suszarki/obracarki są krótkie, rzędu 80cm. Kolejną zrobię dwumetrową żeby pomieścić i odpowiednio ułożyć jednoczęściowe kije. -
Joł ... piękna, cwana, waleczna ryba Sandacz potrafi przydusić przynętę do dna. Bywało, że holowałem korzeń który pod łodzią ożywał pulsując, dołując do dna Dla mnie to specyficzna ryba po latach obcowania ze szczupakiem. Próbuję uczyć się zachowań tej ryby i wydaje mi się, że wciąż mnie zadziwia, zaskakuje. Wędkuję tradycyjnie, metodą opadu. Dorabiam wciąż nowe wędki, kręcioły.
-
Moją ulubioną przynętą na sandacza jest perłowy Manns 3" na główce jigowej 12-15g, hak 3-4/0 W zeszłym roku przekonałem się,że można je łowić także na 2" przynęty z dobrym skutkiem. Dużo zależy od przejrzystości wody.
-
Faktycznie, lin to piękna ryba. Łowiłem je w zasadzie okazjonalnie, bez zbytniego zacięcia. Jednego złowiłem na wirówkę Mepps'a, chyba 1,20kg? Tego też złowiłem prawie przypadkiem, na wczasach z żoną i z wnuczką. Pierwsze zarzucenie, pierwsze branie, przytopienie... Wystarczyło ziarenko kukurydzy z puszki, bez jakiegokolwiek nęcenia.
-
Skoro nie ma nic w tym temacie to coś wrzucę na początek. Od kilku lat próbuję łowić dorszyki. Zacząłem w Norwegii z brzegu, później w kraju z kutrów a teraz z własnej łodzi, na Zatoce Gdańskiej. Odnalazłem kryjówki, wykształciłem metody i kilka bolków mam już na koncie. Były i takie które zerwały plecionkę. To inny wymiar łowienia. Wody Martwej Wisły, kanałów w naszym regionie albo jeziora są pod dużą presją wędkarską i kłusowniczą. Zatoka Gdańska daje mi wybór i pole do samodzielnego uprawiania hobby. Ryby są silne i dają sporo emocji. Kilku kolegów ochrzciłem na "wilka morskiego" ogonem pierwszego dorsza na twarzy Nie muszę wypływać daleko, szukać ławic, wędkować ciężkim sprzętem. Wciąż bawię się spiningiem, sprawia mi frajdę. Używam "sandaczowego" Team Dragon'a do 35g CW. Moje ulubione przynęty to ripper L4 na główce jigowej 40-50g z pojedyńczym hakiem 4-6/0
-
Głupie pytanie o zacinanie ...
grzybek odpowiedział Rafals_1982 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Weź pod uwagę także inne zwierzęta pobierające Twoją przynętę to mogą być także raki -
Na filmie poniżej chyba najrozsądniejsze rozwiązanie rozmieszczenia przelotek wędki. http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=qDDdaQBfHIM&NR=1 Domyślam się, że przed klejeniem blank jest czysty, przemyty, odtłuszczony. Warto zauważyć, że blank jest zablokowany w suszarce.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Paragraf 3/pkt 5 informuje nas o tym czego nie mogłem zrozumieć wcześniej w trakcie rozmowy z policjantami. Wielu wędkarzy twierdzi, że można trolingować (metoda spiningowa) dwoma wędkami. Wygląda na to, że wędkarze nie mają racji choć i mnie nie jest to na rękę. Poza tym, w tym rozporządzeniu nie mogę znaleźć żadnej informacji jakoby na wodach morskich obowiązywał regulamin RAPR PZW jak ktoś podawał wcześniej. Te rozporządzenia wciąż są aktualizowane i trudno powiedzieć, które jest ostatnie, obowiązujące? Często dzwonię do inspektorów OIRM i oni także twierdzą, że ten z ich strony jest aktualny. Jeżeli macie inne informacje podzielcie się w wątku. -
główki jigowe
grzybek odpowiedział rafaello wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Może forma F81 Formy Wędkarskie -
Kanał Motławy od ujścia do Martwej Wisły na wysokości Polskiego Haka do mostu Zielonego (przy Zielonej Bramie) jest odcinkiem morskim. Od Filharmonii Bałtyckiej do Wyspy Spichrzów ciekawy odcinek na sandacza, okonia. Trafia się troć, dorsz, fląderka, szczupak... płoć, leszcz. Sporo drobiazgu bytuje w odnodze odprowadzającej wodę z Raduni wpadającej do Motławy w Krępcu. W trójkącie: MuzeumMorskie/marina/WyspaSpichrzów ten drobiazg wciąż przemieszcza się prowokując drapieżniki do żerowania. http://goo.gl/maps/sDHCx Schodząca z Raduni grudniowa trotka 60+ spod Sołdka.
-
Wujek Google we współpracy z You Tube daje nieograniczone możliwości podejrzenia fachowców i amatorów. Tu przykład najprostszej naprawy złamanej wędki przez jednego z nich, raczej tego drugiego http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=syYP25om0fE Zazdroszczę mu jedynie dostępu do klejów epoksydowych. U nas wciąż są mało dostępne albo drogie. Jeżeli znajdziesz ciekawy link do takich klejów w rozsądnej cenie to ja poproszę Zauważcie, że ten wędkarz użył do owinięcia, wzmocnienia połączenia zwykłej plecionki.
-
W tym wątku proponuję film na temat budowy wędki. Dla samodzielnego wykonania raczej trudno osiągalny wynik ale wstępnie można założyć jak to się robi. Wykluczając samą produkcję blanku wydaje się to do zrobienia Kilka dni temu samodzielnie zrobiłem suszarkę do nawijania i klejenia omotek przelotki. Spisuje się całkiem przyzwoicie. Teraz chcę zrobić większą, mocniejszą maszynkę z regulacją obrotów. Będzie przydatna do formowania rękojeści z korka.
-
Moim ulubionym łowiskiem po za Zatoką Gdańską jest odcinek morski Martwej Wisły. Można na tym kanale znaleźć ciekawe miejscówki sandacza, szczupaka, okonia oraz "białorybu" Odcinek morski, udostępniony do wędkowania z łodzi odnajdujemy pomiędzy mostem kolejowym a ujściem kanału do Wisły Śmiałej. Jest to bardzo popularny kawałek gdańskiej wody o urozmaiconej linii brzegowej i ciekawym dnie. Wiele podwodnych górek i dołków przyciąga całkiem sporo drapieżników, przede wszystkim sandacza i okonia. Bywają szczęśliwcy którym udaje się złowić troć, łososia, suma czy metrowego szczupaka lub węgorza. Najbardziej popularnym miejscem jest okolica mostu wantowego Osobiście lubię tam wędkować i cieszyć się łowieniem garbatych pasiaków. Sandacze też sprawiają mi radość choć najczęściej są ostrożne i skłute przez wędkarzy na przebłyszczonej wodzie. Jest to także odcinek z torem wodnym dla statków pobliskich stoczni oraz miejsce wielu marin. Skutery wodne i ciężkie pchacze a ostatnio także pogłębiarki utrudniają wędkarskie życie w tym rejonie ale nie mamy na to wpływu. Doceniam to czym można nacieszyć się.
