-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Pytanie wydaje się banalne ale od czego wujek Google? Skoro w pojemnikach HDPE przechowuje się materiały palne jak i spożywcze to sugeruje, że nie powinno być problemu z przewożeniem denaturatu. Pojemnik wydaje się być bezpieczny Panie Zbyszku. Myślę, że alkohol jakim jest denaturat nie powinien w chodzić w reakcję z tym materiałem. Po za tym chyba pić go nie zamierzasz a raczej będziesz go spalał w kocherze. Daj znać, jeśli natrafisz na jakieś zastrzeżenia w stosunku do tego materiału. Tak dla ciekawości...
-
Nie ma problemu Piter, musisz tylko coś złowić. Mogę pokazać co i jak. Dorsz to silna ryba na spiningu, ja tak lubię i propaguję ten sposób łowienia. Żaden leszcz mu nie dorówna.
-
O właśnie... Zapomniałem dodać, że łowiłem na nowego, sandaczowego kija MHX z pracowni. Przeciążałem go główkami 50g z gumą L4. Świetnie ładuje przynętę na spore odległości i oddaje brania. Nowa plecionka 012 Zander Spezjal Cilimax'a też zachowuje się bez zastrzeżeń.
-
Wczoraj wreszcie pierwszy wypad na dorsza w tym roku. Odczekałem wiele tygodni żeby wreszcie popłynąć na "stare śmieci" Mam swoje ulubione miejscówki i chętnie tam wracam. Przy okazji udało mi się ochrzcić kolejnego "wilka morskiego" - własnego zięcia. Jego pierwszą rybą okazał się 60cm dorsz, było czym przywalić Wypłynęliśmy popołudniu, na luzie, po słonecznym dniu. Na spokojnie przygotowaliśmy w marinie sprzęty, odmroziliśmy szprotki. Po dopłynięciu zarzuciliśmy dwa zestawy: jeden ze śledziem drugi ze szprotką. Po jakimś czasie miałem 3krotne branie flądry ale nie udało jej się zerwać ani połknąć sporej rybki z haka. Po jakimś czasie zarzuciliśmy wędkowanie na martwą rybkę i w ruch poszły spiningi. W czwartym rzucie wyjąłem pierwszego bolka. Później przyszły następne Wszystkie ryby w granicach 57-62cm (2-3kg) takie jakie lubię. Już odpasione, grube. Zięciulo też wyjął kilka. Najzabawniej było wtedy kiedy ryba schodziła mu w pół toni... Ani z niego wędkarz ani spiningista. Dopiero uczę go obsługi sprzętu, łodzi, techniki. Mimo swojej wagi 120kg ciężko mu było wyrwać Neptunowi jego dary z wody. Morze spokojne, piękny zachód słońca, mile spędzone chwile nad łonem natury. Czegóż chcieć więcej?
-
Warto przyciąć mu końcówkę ogona żeby krew zeszła. Nie dopuszczaj własnej rany przed zetknięciem z jego krwią. Wyczyść dobrze kręgosłup przy patroszeniu. Można martwego zasypać solą, później łatwiej Ci będzie oczyścić szlam.
-
Rozmawiałem dziś z kolegą, który łowił wczoraj plaskate z falochronu w Górkach Zachodnich, na ujściu Wisły Śmiałej. Pokazywał mi zdjęcia dwóch 36cm fląderek. Ryby spore, obżarte tubisami. Nawiązując do poprzedniego wątku okazało się jednak, że okres ochronny dotyczy tylko rybaków. Trzeba było specjalnej wykładni tych przepisów żeby wyjaśnić wątpliwości. W innym wątku wklejałem to pismo ale dotyczy ono także tego tematu. Pozwolę go sobie tu przytoczyć żeby nie było niedomówień.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Dzisiaj, przy okazji odbierania kolejnego zezwolenia armatorskiego na sportowe zezwolenie połowowe jeszcze raz zadałem pytanie inspektorowi OIRM: (Inspektor Rybołówstwa Morskiego - p. mgr Jakub Korthals) 1 - Co miał na myśli ustawodawca ustalając przepis mówiący o stosowaniu "żywej przynęty" w metodzie spiningowej? 2 - Czy robaki (dendrobeny, rosówki, larwy much i inne, nie chronione tego typu przynęty są dozwolone? Odp: 1 - Ustawodawca przytacza ten przepis odnośnie stosowania żywych ryb. 2 - Można stosować w/w przynęty, także w metodzie spiningowej. Czy trzeba wysyłać kolejne pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi żeby było jaśniej? Ja tego nie muszę robić. Czytam i słucham mądrzejszych od siebie i uczę się całe życie. Nie zamierzam się sprzeczać, kłócić, szukać wrogów. Ten wątek służy do wyjaśnienia sytuacji gdy przepisy wymagają interpretacji. To także dla wiadomości innych wędkarzy, którzy wymagają czystości przepisów i zachowania rygorów prawa. Każdy może pomylić się, mieć wątpliwości i próbować doszukać się prawdy. -
LINK Zdecydowałem się na zakup kolejnej formy - ciągle kupuję po kilka sztuk pałeczek i wciąż coś się zrywa, kiedyś zabraknie... Mam potrzebne narzędzia do wylewania, trochę praktyki... wystarczy kupić większą paczkę krętlików i zrobię zapas na kilka miesięcy. Już dokupiłem osobno 200szt krętlików rozmiar 12. Będzie co robić
-
Ciekawy artykuł.Chętnie przeglądam podobne wiadomości i porównuję z własnymi doświadczeniami.Łowię sandacze dopiero od kilku lat i zauważyłem, że podstawą jest technika i sprzęt. Ważne jest też ustawienie przynęty pod kątem nurtu wody.Trudno wyczuć delikatne branie ściągając przynętę z prądem wody. Linka cały czas powinna być napięta żeby poczuć branie (pstryknięcie).Zacięcie musi być natychmiastowe. Bywa, że sandacz przywrze przynętę do dna. To znany i wcale nierzadki przypadek sposobu żerowania tej ryby. Objawia się to jakby "zaczepem" - jeżeli nie skwitujemy takiego brania zacięciem to najczęściej odczepi się pod łódką. Technikę opadu anektowałem do połowów dorsza na Zatoce Gdańskiej.Tu też istotnym jest dryf wody i ustawienie się na kotwicy. Oczywiście można rzucać w każdym kierunku - nie mniej żeby odczuć branie linka musi być napięta żeby czuć przynętę i branie.Ciekawa technika i daje sporo frajdy. Wędka musi być raczej z tych szybkich ale wklejanki też się sprawdzają. Dobrze, gdy dolnik wyposażony jest w rezonans.
-
Wczoraj odebrałem nagrodę sponsorowaną przez znany sklep wędkarski za artykuł na jednym z portali W pierwszej kolejności i tak będę używał woblerów Górala, Salmo lub Rapali ale może kiedyś przekonam się do nich jeśli nie rozdam.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Dzisiaj, w trakcie opłacania kolejnego zezwolenia zauważyłem, że zmienił się numer rachunku bankowego, na który trzeba wnosić opłatę za sportowy połów ryb. Warto zaglądać na stronę OIRM - na niej powinny być najświeższe informacje. -
Gratulować Hubi! Pychóweczka jest wygodna, pływałem na podobnej, robionej jeszcze w Ustce dla rybaków. Będzie Pan zadowolony Powodzenia
-
Jeżeli będziesz używać Nanofil'a będziesz zachwycony długością rzutów. Linka jest rzeczywiście rewelacyjnie cienka, względnie wytrzymała. Będziesz miał problemy z węzłami ale i to można pokonać. Musisz sam spróbować i przekonać się. Po kilku tygodniach prób jednak pozostaję przy żyłce Stroft na okonia, boczny trok. Łatwiej mi prowadzić przypon, plecionka jednak skręca się i skraca proporcje troka przez co przynęta szoruje w dnie.
-
Lepiej znasz to jezioro Bartek niż my. Próbuj, załóż kotwicę a jeżeli będziesz zbierał zielsko to haczykiem też zbierać będziesz. Zapomniałem o krętliku. Jeżeli na końcu lub początku przyponu wolframowego nie znajdziesz krętlika to załóż go przez agrafkę lub kółko łącznikowe. Żywiec nie będzie Ci skręcał żyłki, będzie sprawniejszy.
-
Wędzisko 2,40 to wygląda raczej na spining ale też da się użyć. Zakładam, że będziesz łowić na spory spławik, którego nie zatopi mocniejszy np karaś albo inna wymiarowa ryba. Do spławika dobierasz obciążenie, np oliwka czy przelotowy ciężarek. Dowiązujesz metalowy przypon z kotwiczką. Jednym grotem zaczepiasz żywca pod płetwą grzbietową tak, żeby ryby nie zabić. Żywiec musi pływać swobodnie. Jeżeli używasz małego żywczyka na okonie to wiążesz na przyponie pojedyńczy haczyk i zaczepiasz żywczyka za pyszczek. Tak najprościej. Gdybyś używał dłuższej wędki, np 4,5m byłoby łatwiej umieszczać przynętę bez zarzucania. Wyrzucanie przynęty krótkim kijem często kończy się jej utratą.
-
zestaw na ryby
grzybek odpowiedział misiek2008 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Miałbyś podstawowy komplecik do wędkowania. Od czegoś trzeba zacząć, to dobry wybór. -
Z plecionek używałem na okonka Nanofil'a 008 ale odpuściłem sobie. Od lat preferuję sztywną żyłkę 016 Wcześniej używałem Kongerów ale przerzuciłem się na Fishmakera 2,60 z wymienioną szczytówką, CW 2-12g
-
Faktycznie, nietypowa ta wiosna. Wyjątkowo długa zima i okresy tarła przeciągnęły się w nieskończoność. Okonie, które łowiliśmy z zięciem jeszcze wychudzone po tarle, w czerwcu! Tego najstarsi górale nie pamiętają Będzie lepiej, jak wysoka woda z południa dotrze do nas znowu będziemy mieli więcej rybek schodzących z prądem.
-
Czasem wystarczy zmieszać z ziemią, jeszcze lepiej byłoby z gliną. Dużo zależy od uciągu wody. Może masz płatki owsiane, one też kleją zanętę, melasa... może słodki ryż? Próbuj, nie mam doświadczeń z Wietnamu ale wierzę, że każda martwa rybka na haczyku mogłaby być też dobrą przynętą. Jeżeli jest sporo drobnicy to może Ci szybko obeżreć rybkę. W RPA stosowałem specjalne gumki zabezpieczające filet czy całą rybkę przed natychmiastowym pożarciem. Zakładałem ją na spory hak i owijałem tą gumką. Tam pewnie też sporo krabów...
-
Mam nadzieję, że przyjmie się nowy temat i piszę go w odpowiednim wątku. Wielu z nas łowi aktywnie, inni mniej, okazjonalnie ale zawsze warto wiedzieć co w trawie piszczy? Opisujmy gdzie, na co, jaką metodą złowiliśmy jakąś rybkę albo co nam poszło w siną dal Na początek powiem co mi się nie udało... Odczekałem sporo czasu od ubiegłej jesieni żeby mieć kontakt z moją ulubioną rybą - sandaczem. Popłynęliśmy z zięciulem na Martwą Wisłę w Gdańsku żeby obadać, czy coś w tej wodzie zostało? Odczekaliśmy najazd 1czerwcowych zapaleńców śpiących na wodzie w dziwnych pozycjach i dopłynęliśmy na ulubione miejscówki przed zmierzchem. Woda okazała się martwa jak nazwa rzeki wskazuje. Wieczorem były jakieś spławy ale w sumie nie doczekaliśmy nawet brania okonia. Całe szczęście, że nie spieszyliśmy się nigdzie i wcześniej złowiliśmy kilka pasiaków, plaskatych fląder i kilka szt babki byczej. Trzeba zawsze żywić nadzieję, że jutro będzie lepiej czego i Wam życzę
-
hehe... tylko cieszyć się, że zaczyna gryźć Pewnie też wreszcie popłynę... Dzięki za info Janek.
-
pełna szczytówka
grzybek odpowiedział morcin2 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Zrazić można się do wszystkiego i poddać. Nie odpuściłbym tak łatwo. Pozdrawiam i życzę sukcesów. -
pełna szczytówka
grzybek odpowiedział morcin2 wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Trudno wyczuć, jak Ci pomóc? Może zrób jakąś fotkę, wyślij... Może dałoby się coś zrobić, ja zawsze wierzę W profilu nie zaznaczyłeś gdzie mieszkasz? Ja na Wybrzeżu, w Gdańsku. W razie potrzeby mógłbym coś wymyślić, po kosztach... bez profitu, po koleżeńsku -
Nad jednym z jezior często łowiłem okonie które w żołądkach miały małe raczki. Przekonałem się też, że i liny także odżywiały się nimi. Może ten fakt da Ci do myślenia? Pod pomostem, przy paliku stał nierdzewny bęben wirówki pralki automatycznej. Pracowała tam pompa zasilająca jakiś system wodny. Kiedyś, w trakcie sprawiania ryb jedna z głów spadła mi do tego pojemnika. Następnego dnia w tej "pułapce" znalazło się sporo przyzwoitych raków amerykańskich.
-
Zadzwoń kolego do Zarządu Pewnie podadzą namiar, może na GPSa? Nie wiemy skąd będziesz jechać?
