Skocz do zawartości

grzybek

Zespół AS
  • Postów

    1 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzybek

  1. Nie jestem rodbuilderem ale czasami naprawiam uszkodzone wędki. W internecie, szczególnie na You Tube można znaleźć ciekawe rozwiązania, podpowiedzi Jeżeli jest ktoś chętny zapraszam na film robiony przez profesjonalistów, warto skorzystać Akurat teraz jestem na etapie klejenia omotek więc film montażu http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=R7V1t3RfghQ&feature=fvwp i klejeniu http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=DCtafKSiD38&NR=1 Można i tak http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=LEa_dn0baJE&NR=1
  2. Tak, przekonujemy się o tych sytuacjach, czasem na własnej skórze. Inspektorzy też nie zawsze dbają o poprawną definicję urzędowych przepisów, wręcz błędnie je przekazują, interpretują. Później często wędkarze w najlepszej wierze przekazują je innym. Pozostawiają nieaktualne informacje choćby na forach internetowych. Dosłownie kilka dni temu miałem przykład z okresem ochronnym flądry. Okazało się, że złowiłem rybę na 3h przed końcem terminu i wyszła chryja.
  3. Mieszkam kilkaset metrów od pracowni Łukasza. Kilka razy szukałem jej ale nie byłem zdeterminowany. Dotarłem do niej dopiero po Twoich wskazówkach Janie. Wędki z pracowni są drogie i jak wiesz też potrafią zawieść. W zeszłym roku pierwszy raz zdecydowałem się na kijek pod własną rękę. Jednak zamówiłem go w innej firmie. Może gorszy, inny blank ale nie narzekam - finansowo zapłaciłem teoretycznie dużo taniej. Nie mniej zainspirowałeś mnie podobnymi wędkami. Niedawno kupiłem okazyjnie złamanego trociowego Batsona, ze starej, zielonej serii. Przymierzam się do jego naprawy choć wielu nie wierzy w raz złamane wędki. To także dopinguje mnie żeby zrobić własnym sumptem odpowiednie maszynki do naprawy moich kijaszków. Niestety, zdarza się, że jakiś złamię albo zechcę zmienić przelotkę... Pierwszą suszarkę już zrobiłem
  4. To najprawdopodobniej aktualne rozporządzenie. Studiowałem je dziesiątki razy. W razie wątpliwości dzwonię właśnie do inspektorów OIRM Gdynia - łowię ryby na wodach podporządkowanych ich gestii.
  5. Może w tym temacie? Choć jestem doświadczonym wędkarzem tych pytań i dylematów mam sporo. Chodzi o interpretację przepisów na temat wędkowania w morzu. Łowiłem ryby z kutra używając zestawu dorszowego: pilker z kotwicą + przywieszka lub pilker bez kotwicy lub spory ciężarek i dwie przywieszki z pojedyńczymi hakami. Tak wędkuje większość wędkarzy. Przez jakiś czas wędkowałem także z plaży stosując metodę surfcastingową: obciążenie (ciężarek) i dwa troki boczne z robalami lub filetami. Jakiś czas temu podpatrzyłem w porcie Władysławowo wędkarzy łowiących na dwa boczne troki używających metody spiningowej (Boczny Trok) Od tego czasu modyfikuję swoje metody i wiadomości z tego zakresu. Łowię w wodach morskich z łódki. Stosuję dendrobeny lub martwe ryby lub filety do połowu dorsza, flądry, okonia. Kiedy nie spininguję często wyrzucam zestaw za burtę i czekam na branie. Czasem ustawiam łódź w dryf i szukam po dnie flądry. Problem tkwi w tym, że nie mam pewności - czy jeśli przesuwam wędką przynęty po dnie to jeszcze metoda gruntowa czy spiningowa? Nie chciałbym być posądzany o nielegalne czy kłusownicze metody. Chciałbym to wyjaśnić na spokojnie.
  6. Rzeczowo, konkretnie, z humorem - dobre.
  7. Można stosować z powodzeniem zasadę iż wędkując z brzegu jeziora stosujesz wędziska dłuższe, rzędu 2,70m. Z łodzi można stosować wędziska krótsze, generalnie ok 2-2,40m. Gramaturę (CW - ciężar wyrzutowy) dobieram do preferencyjnie stosowanych główek jigowych, blach wahadłowych, wirówek, woblerów. W zależności od głębokości prowadzenia przynęty, grubości żyłki, plecionki oraz szybkości prowadzenia odpowiednio dociążamy przynętę. W zależności od głębokości łowiska dobieram główkę jigową w stosunku 1g ołowiu na 1m głębokości łowiska co nie jest przymusem - to moje prywatne obserwacje, doświadczenie i praktyka. 45g CW wędki na jeziora wydaje się, że to dużo. Skoro na takim blanku widnieje taki zapis wędka może być ciężka przez co męczy rękę. Warto dopasować wędkę do stosowanego kołowrotka, żeby wyważyć ją w miarę możliwości. Dobre wyważenie nie powoduje zmęczenia, znużenia wędkowaniem. Z moich spostrzeżeń przy poszukiwania jeziorowego szczupaka (bo pewnie wędka o której mówisz, ma być do niego przystosowana) wydaje mi się, że wystarczyłaby w zupełności gramatura do 25g. Jeszcze połowiłbyś taką na rzece.
  8. Próbowaliśmy wczoraj użyć metody gruntowej (ciężarek i dwa troki boczne) na Zatoce Gdańskiej. We trójkę udało się wyciągnąć ok 50 ryb.
  9. Kilka lat temu podpatrzyłem kolegów Krzycha (Frantic) i Piotra z Bydgoszczy jak łowili dorsze ripperem na główce jigowej. Wszyscy inni na kutrze pływającym po Zatoce Gdańskiej namiętnie operowali pilkerami ale wyniki mieli w zasadzie tylko ci dwaj. Zaprzyjaźniłem się wtedy z nimi i od tej pory do łowienia dorsza używam tej metody. Wyrzucam przynętę najczęściej typowym, sandaczowym spinem (guma wielkości 3-4 cale) na maksymalną odległość. Zanim główka jigowa opadnie na dno zamykam kabłąk i oczekuję na branie. Po opadnięciu gumy na dno dwukrotnym obrotem kołowrotka podbijam ją w toń i obserwuję szczytówkę spina lub czekam na odbiór uderzenia w rękojeści (rezonans). Poderwana z dna główka jigowa opada i w tym momencie najczęściej dochodzi do brania. Jest to typowa metoda z opadu także na sandacza. Często w pierwszym, drugim, trzecim rzucie odbieram takie ataki. Największymi rybami w tej metodzie to 2 dorsze jednego dnia +7kg - 80cm oraz sandacz +4kg - 75cm Wędkuję ze swojej łódki ale też bywam na dużych kutrach. Używam główek jigowych 40-250g w zależności od głębokości łowiska i prędkości dryfu oraz odpowiednio wytrzymałych kijów.
  10. Względnie łatwo można złowić flądrę przy ujściu Martwej Wisły jak i na Śmiałej. Największe dostawałem na tej drugiej ale te z pobliża Brzeźna wyglądają ciekawiej. Woda przekroczyła w sobotę temperaturę 17stC, belony powinny już atakować przy brzegu.
  11. Faktycznie. Zdjęcia konkursowe ciekawe artystycznie. Gratki zwycięzcom i każdemu uczestnikowi. W następnym konkursie będzie może być jeszcze ciekawiej - też dołączę
  12. W naszych wodach żyją fajne ryby, nazywam je potocznie plaskatymi To turbot, stornia, gładzica, zimnica... Jeszcze nie jestem pewny czy je dobrze odróżniam ale możemy to przedstawić dokładnie później. Istotnym jest fakt, że nie wszyscy (łącznie z inspektorami OIRM) zdają sobie sprawę z okresu ochronnego tych ryb albo wymiarów ochronnych. Informacje ze stron internetowych lub forów wędkarskich często są nieaktualne. Jak niedawno się przekonałem stornia ma okres ochronny obowiązujący nie tylko rybaków ale i nas wędkarzy. Okres ten obowiązuje 15luty - 15maja Wymiar ochronny 25cm Mogę się mylić, przepis może się zaktualizować, proszę wtedy o wpis na t/t
  13. Kije są bardzo różnorodne na dorsza. Podstawa to głębokość łowiska i szybkość dryfowania jednostki a co za tym idzie stosowanie cięższych przynęt. We Władysławowie wypływa się na głębokie łowiska, często rzędu 60-80m i stosuje się ciężkie pilkery, ok 200g. Wędka musi być przystosowana do takich obciążeń. Osobiście nie łowię już pilkerami z kutrów czy łodzi. Stosuję kij sandaczowy Team Dragon o CW do 35g oraz główki jigowe 40-80g. Najczęściej łowię dorsze na Zatoce Gdańskiej, na głębokościach 15m i wystarcza mi obciążenie 40-50g z gumą L4 Relaksa.
  14. Mam nadzieję, że temat aktualny i mogłem pomóc.W razie potrzeby wyślę więcej. Pozdrawiam
  15. grzybek

    Okoń

×
×
  • Dodaj nową pozycję...