Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. W tamtych latach, to bym się jeszcze nie sprzeniewierzył ulubionej metodzie, czyli spinnigowi. Ale jak wróciłem do odległościówki w 2013 r (chyba?), to i ponad 20 lechów łowiłem i wszystkie jak nie w okolicach 2 kg, to i większe. Ale są nawet caluteńkie tygodnie, że ryba u nas, w głębokiej części zalewu robala nie przyszczypnie, a w tym samym czasie koledzy fajnie sobie łowią w górze zalewu na płytkich miejscówkach.
  2. Jotes

    Mecz

    Wiele Fabiańskiemu zawdzięczamy, ale przy karnych puszczały mu nerwy i sygnalizował, gdzie poleci. W tym przypadku był jakiś "drewniany". Do tego przydałby się wypoczęty i wybyczony Boruc. Ale i tak nie ma co gdybać i załamywać rąk.
  3. Zbyszek, jeszcze specjalnie dla Ciebie wrzucam obrazki na echosondzie, które uchwyciłem o zachodzie słońca na Zalewie Sulejowskim. Zdjęcia wykonane 22 czerwca 2008 roku ok godz 20.00 i później (jeśli dobrze pamiętam tę godz?). Ale już wtedy na ZS mieliśmy to, co Wy teraz zaobserwowaliście - brak łuków, brak ryb=pustynia. Tego wieczora, echosonda wprawiła mnie w osłupienie. Na odcinku 150-200 m, na moich najlepszych miejscówkach, widziałem fenomenalny obraz podwodnego życia. Podczas jednego przepłynięcia, widziałem aż 23 takie obrazki, jak na fotce pierwszej. Jednak zbyt późno sięgnąłem po aparat, bo w jednym miejscu na ekranie pojawiło się 5 szt, jeden nad drugim i obok jeszcze były takie gigantyczne łuki. Co to za ryby, to tego akurat Tobie nie trzeba wyjaśniać. Tego też dnia później, w miejscach, w których w dzień nie pokazywało żywego ducha, naliczyłem całą masę sandaczy i innych drapieżników. i jeszcze jeden i jeszcze i dwa na kupie sandaczyk? sandaczyki? Itd, itp...
  4. Jotes

    Mecz

    Ano nic, tylko tyle, że teraz każdy nasz potencjalny przeciwnik będzie się już z nami liczył. Zasygnalizowali światu piłkarskiemu, że "wrócili z dalekiej podróży" i potrafią grać w piłkę. Nie przegrali na tych ME żadnego meczu, a Portugalia wygrała tylko dzięki karnym. Skądinąd będziemy się teraz zastanawiać, czy nie lepszym wyjściem, byłaby zmiana w ostatnich minutach, Fabiańskiego na Boruca, bo ten akurat potrafił karne bronić...
  5. Jotes

    Mecz

    No! Sprawy zaszły już tak daleko, że ktoś będzie zmuszony to wygrać. Sądzę jednak, że wygrają, albo jedni, albo... drudzy.
  6. Zbyszek dokładnie taki sam stan jest na ZS, brak łódek, brak łuków na ekranie, całkowity zanik brań i na spinning i na spławik (białoryb). Istna pustynia Gobi! I nasi wędkarze dokładnie tak samo podchodzą do sprawy. Nie ma łuków - nie ma ryb. Wszystko jednak budzi się o zachodzie słońca. Woda zmienia się nie do poznania. Jakby nie ta sama! Ja też pływam już kilka dziesięcioleci, więc kompletnym laikiem się nie czuję. Bywa, że pływam kilka tygodni i nie widać łuków, aż wreszcie przychodzi dzień, że jak wpływam w chmurę lechonów, to ciągnie się przez 1,5 do 2 km, a wysoka na 2 m. I co? Gdzie one są teraz, skoro wczoraj nawet robaka mi nie przyszczypnęło? A przecież ZS znam jak własną kieszeń... A, że ten stan trwa od kilku już dobrych lat i wciąż się nasila? To jeszcze nie dowód, że wcale ryb nie ma. A może ze względu na presję wędkarską, ryby zmieniają przyzwyczajenia? Może zmieniły porę i miejsca żerowania? Jeszcze raz powtórzę: zróbcie taki sam wypad, ale po zachodzie słońca. Jeśli sytuacja się powtórzy, to będzie oznaczać gigantyczną katastrofę! Jesteś pasjonatem i zapaleńcem - dociekliwym zapaleńcem - więc zróbcie tak. Ps: A w razie pozytywnego zaskoczenia, nie publikujcie filmiku. Zachowajcie to dla siebie i potomnych.
  7. Zbyszek, broń Boże nie neguję faktu, że ryb nie ma lub jest bardzo mało, ale... Też jestem wędkarzem, też mam swoją łódź w pełni wyposażoną na Zalewie Sulejowskim i też widywałem takie obrazki w dzień. Całkowita pustka na ekranie i tylko pojedyncze łuki pojawiały się w bardzo dużych odległościach, nawet o kilometr oddalone od siebie. I gdybym nie pływał na nocki lub o zachodzie słońca, to byłbym gotów uwierzyć, że faktycznie nie ma już ryb w ogóle, ale tak nie jest. O zachodzie słońca ekran echosondy stawał się wypełniony wszelkimi gatunkami. Następował istny cud, rybska wszelkiego kalibru, maści i gatunku wypełzały z "nor" i zapełniały ekran na różnych głębokościach. Spróbujcie tego samego po zachodzie słońca, możecie być mile zaskoczeni...
  8. W naszej Pilicy widywałem liny tylko w bardzo leniwym uciągu i w pobliżu starorzeczy, w które mogły sobie wpłynąć.
  9. Jotes

    Mecz

    Otóż to, otóż to! Kung-fu Pazdan zapewni nam miszcza.
  10. Chyba nie pokazywałeś tych świecidełek małżonce, bo by Ci pozabierała, jako ozdoby do bluzek i sukienek. Kawał pięknej roboty!
  11. Skutki, jak po meteorycie tunguskim.
  12. Mają tylko ciut trudniejszy dostęp do pokrętła hamulca, bo z tyłu. Ale hamulec też jest precyzyjny, wielotarczowy i działa poprawnie. Wystarczy go odpowiednio wyregulować i wyrobić sobie odruch, gdzie go szukać podczas holu i w którą stronę regulować. Tu nie ma lipy! Lipa jest, jak kupisz kołowrotek, który nawija żyłkę na pokrętło hamulca przedniego, a takie się zdarzają. Wtedy dopiero jest masakra. 15 cm za krótkie, minimum 35 cm!
  13. Po co? Zepsuł Ci się ten, na którym się uczysz rzemiosła? Jeśli jest w pełni sprawny, to chyba lepiej pomyśleć o przyponach wolframowych, przynętach, ew. plecionce lub innych akcesoriach. Kup sobie to, czego masz braki i czego będziesz na początku tracił najwięcej.
  14. A ja po meczu stwierdziłem, że jak na swój wiek, to mam niesamowitą kondycję. Całe 120 min nogi mi biegały równo z nimi, strzelałem karne i broniłem karne przeciwników. Dawno się tak nie naharowałem!...
  15. Jarek, myśl przyszłościowo. Ja tak zrobiłem i najpierw w trzeciej komorze jeździły tuby z wagglerami i tyczka do podbieraka, a teraz to miejsce zajmuje trzecia odległościówka. Teraz dołożysz tylko 40 zł, potem, w razie potrzeby, ile?...
  16. Szok, to wywołała wygrana Islandii (2:1). W ostatniej akcji meczu, w doliczonym czasie.
  17. To jest najlepszym wyjaśnieniem, dlaczego należy je omijać. Wyjątek stanowi ten, który Alek zalinkował w pierwszym poście. Ale i tak trzeba je wszystkie lakierować samemu, jeszcze przed pierwszym użyciem. A to już wystarczający powód, żeby je skreślić całkowicie z mojej listy życzeń.
  18. Te akurat woblery omija się szerokim łukiem. Alek dał Ci link do najlepszego woblera tej firmy. Czemu nie skorzystałeś? I pamiętraj, woblery Jaxona należy natychmiast po zakupie lakierować, bo ich lakier to lipa i po pierwszym użyciu się łuszczy.
  19. Tak samo wystarczy poprowadzić poppera i efekty też murowane. Ale skuteczność przynęt powierzchniowych, to jedynie lipiec, sierpień i do połowy września. Za to żywotność przynęty o wiele dłuższa, a i cena bardziej "ludzka"...
  20. Kup sobie ten wobler, w wersji pływającej DR 6 cm. To najlepszy killer na szczupaki i okonie.
  21. Żadnych zalet nie mają, a na dodatek są w naszych wodach gatunkiem obcym, inwazyjnym. Nasze małże też filtrują wodę i od tysięcy lat doskonale sobie z tym radziły. Poza tym nadmierne filtrowanie, przyspiesza proces fotosyntezy, a zatem doprowadza do nadmiernego rozwoju glonów. O ginięciu gatunków rodzimych już napisałem. A, że ryby to jedzą? No jedzą, ale za to nie chcą naszych przynęt. I tak właśnie jest na ZS, są płocie po ponad 40 cm, są krąpie po 1,5 kg, ale figę je złowisz, bo źrą to coś i trzymają się z dala od brzegów. Jakby nie patrzeć, to właśnie zabijają rodzimą ichtiofaunę.
  22. I pomyśleć, że to jest wyłącznie dziełem człowieka, a na dodatek mieniącego się naukowcem. Nóż w kieszeni się otwiera!...
  23. I chwalić Pana, bo to oznacza, że jeszcze racicznica nie zdominowała wody i nie wybiła naszych małż. Na Sulejowie, wyciągało się też takie "rapcie" tylko, że na gęsto oblepione racicznicą. Po pewnym czasie, wyławialiśmy już tylko puste muszle, a teraz już nic. Nasze są już wybite do nogi, przez to małe g...
  24. Może i Kiepskiwedkarz, ale za to dobry syn. A skoro chcesz przeznaczyć kasę i to moim zdaniem niemałą na prezent - jubileuszowy - dla ojca, to może pomyśl o kiju robionym na zamówienie. Wtedy możesz sobie też zażyczyć odpowiedniej dedykacji wypisanej na blanku. Za 1000 zł możesz już zamówić coś na dobrym, rasowym blanku. Poszukaj jakiejś pracowni rodbuildingowej i przemyśl to na spokojnie.
  25. Oj, chyba jednak tak, ja właśnie oglądam. A jeśli komuś zablokowano, to natychmiast powinien powiadomić Rzecznika Praw Konsumenta, bo to jest niezgodne z prawem! Mam w pakiecie? Płacę jak za zborze? To mi się należy, jak psu micha i fakjować Polsaty. Niech się frajerzy przejadą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...