-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
Na rzece tak właśnie stawiałem wędki, na wodzie stojącej wolałem kłaść na dwóch podpórkach. Od lat jednak nie łowię na gruntówki białorybu, wolę spławik. A sposób takiego ustawiania kiji, jest równie stary, jak sama metoda. U nas, na tak ustawiony kij mówi się sztramówka, połowy na sztram.
-
No! I to jest bardzo dobra decyzja.
-
Uff! A czy Ty znasz zasadę działania takiego kołowrotka i co to jest ten wolny bieg? Z Twoich wpisów wynika jasno, że nie masz absolutnie o tym pojęcia, gdyż wiedziałbyś wtedy, że nie da się postawić kija na sztorc i utrzymać napiętej/ugiętej szczytówki na włączonym wolnym biegu. Nie ma takiej opcji. A jeśli nawet odpowiednio wyregulujesz docisk wolnego biegu, by szczytówka była ugięta, a żyłka nie uciekała z kołowrotka, to po kiego diabła ci on? Żeby regulować ugięcie szczytówki? Zrobisz to zwykłym kołowrotkiem. Po to, żeby podczas brania i nagłego zacięcia, zapomniawszy o jego istnieniu, naplątać żyłki? Śmiało, bierz ten ładniejszy...
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Niemożliwe! Na woblerach zęby zjadłem i teraz jestem szczerbaty, ale nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło. Użyłeś odpowiedniego lakieru? Odtłuściłeś powierzchnię woblera? Jeśli tak, to nie ma lipy, musi być OK. -
Tak, dokładnie TAK. Tym bardziej, że "chwilę" wcześniej napisałeś koledze mądrze i wyraźnie:
-
W zalinkowanych przez Ciebie kołowrotkach, za taką kasę, ten dodatkowy bajer szlag trafi ino mig. A czy jest on Ci potrzebny do feedrra?
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Grunt, to czytanie ze zrozumieniem, nie? Po kiego licha się dla Was wysilać i cokolwiek podpowiadać, skoro i tak olewacie dobre rady i wypisujecie takie pierdoły? Co z tej nauki wyciągnąłeś? Jakie wnioski? I co z tego zrozumiałeś? Oczywiście, że najlepiej się zabezpieczyć, kupując od razu po kilka jednakowych woblerów Jaxon. Ręce opadają - Niekończąca się opowieść... -
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Jotes odpowiedział temat w Na każdy temat
Wasze zdrowie (Wind nas powiesi za to tamto). -
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Jotes odpowiedział temat w Na każdy temat
No dobra, przekonałeś mnie. O! To muszę sobie myszowatego nalać, bo inaczej, to mi serce może nie wytrzymać. -
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Jotes odpowiedział temat w Na każdy temat
O matko, Zbyszek nie, tylko nie to! Zaraz będzie elaborat, tak zawiły i tak pokręcony, jak róg Wojskiego. I choćbyś pękł, to figę z tych tłumaczeń zrozumiesz. -
No widzisz, no widzisz - kalectwo jestem.
-
Zbyniu, Jakie qrna 500-800? No popatrz, wczoraj Jonasz zachwalał kijek Tej firmy. Wind już wcześniej o niej pisał. Ceny przystępne. Kołowrotek matchowy w dobrej cenie. Co daje w sumie 320 lub 333 zł, w zależności od długości kijka. Żyłka ok 12 zł plus na początek (a może w ogóle) ze trzy tanie wagglery. I jedzie się!
-
I wszystko jasne. W innym temacie Ty napisałeś "pas", a ja w tym napiszę dwa bez atu. I gramy dalej.
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
No i odezwij się bidny chłopie, a zaraz straszenie i terror się zaczyna. Panie, ja nie z tych strachliwych. -
Nie! A nie mówiłem, że wystarczy wyłączyć aktualizacje automatyczne?
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alex, jeśli ziści się nasze spotkanie na mojej łodzi, to naocznie przekonasz się o wyższości mojej oliwki, nad Twoją - tfu, ale by to zabrzmiało! - nad ołowianą pałeczką. Ale Twoich poglądów nie zamierzam prostować, ani namawiać Cię do ich zmiany. Wydaje Ci się, czy piszesz o jakimś wieloletnim doświadczeniu? Bo to gigantyczna różnica, a o różnicy już tu komuś napisałem... -
Ino nie odbieraj tego, jako jakieś namawianie, czy przekonywanie! Sam pisałeś, że odległościówką można łowić i blisko brzegu. A subtelne brania? Phi! Jak byliśmy z Windem na małym zalewie, to z odległości ok 25-30 m widziałem brania płoteczek ok 5-6 cm. Aż śmiesznie taka rybcia wyglądała na haczyku. A dodatkowo, jest lepsza kontrola nad zestawem i skuteczniejsze zacięcie przy wietrze - z jakiegokolwiek kierunku. Ponadto, oceń możliwości swojego kręgosłupa i zmaganie się długim kijem na wietrze. A to jest ogromna różnica, czy trzymać tak długi kij non stop w ręce, czy trzymać non stop rękę na kiju opartym na podpórce. I dlatego tylko zapytałem wyżej.
-
Spoko, spoko! Ważne, żeby była skuteczna.
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alek, potrójny krętlik, to zbędny i nic nie dający bajer. Znam lepsze rozwiązanie i o niebo czulsze, a również już opisywane i w WP i w necie: Boczny trok na kilka sposobów i tutaj IWcześniejszy tekst. Alek, to też przereklamowany bajer. Mam tego dużo i absolutnie nie stosuję, bo jest gu...zik warte. I już spieszę z wyjaśnieniami. Ta rzekomo nieczepliwa pałeczka, jest w rezultacie bardziej czepliwa niż moja wydłużona oliwka, a na dodatek nie da się nią daleko zarzucić. A jest tak dlatego, że jest jednakowej średnicy na całej długości, w locie koziołkuje, a ciągnięta po dnie, cała leży na nim i tylko krętlik jest uniesiony. Wydłużona oliwka ma tę przewagę, że większość ciężaru ma skupioną z tyłu, więc w locie zachowuje się jak "szczałeczka" i leci bardzo daleko. No i nie da się nie zauważyć, że ciągnięta po dnie, przód musi mieć uniesiony do góry, bo najzwyczajniej w świecie ciężka dupka na niej to wymusza. Gdy jeszcze używałem tych "czarodziejskich" pałeczek, notowałem więcej strat na tych samych miejscówkach, niż oliwek. -
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ale jesteście podatni na kretynizmy dostępne w sieci! Uff! Po kiego diabła komplikować sobie życie idiotyzmami? No przypatrz się na ten zestaw na rysunku i dopowiedz sobie, co się stanie, gdy ciężarek zaklinuje się pomiędzy kamieniami, czy jakimiś konarami/korzeniami? Dupa blada - strata całego zestawu! Stać Cię na takie zbytki? W polskim spinningu wymyślono już sposoby na głębokie prowadzenie woblera, bez narażania się na jego stratę, a przynajmniej takie, które minimalizują taką ewentualność. Już lata temu ktoś o tym napisał artykuł: Polskie rozwiązanie. Teraz sobie odpowiedz, które rozwiązanie jest lepsze i mniej kosztowne? -
A dopuszczasz też inne rozwiązanie, a uniwersalne na każde łowisko? Ty wiesz Zbychu, o co biega - moje ulubione ostatnio, połowy na odległościówkę. Ta metoda nie boi się złych warunków atmosferycznych.
-
Ja mam Antrax Match plus 390 o cw 8-25 g, ale używam jej tylko do sliderów i faktycznie fajnie się holuje i małe i większe rybki. Do niej mam kołowrotek Rive R Match 4000, który mogę śmiało skwitować jednym słowem - poezja. Muszę się przyjrzeć bliżej tej odległościówce fiume, a najlepiej z bliska.
-
A widzisz! I to jest najlepsze rozwiązanie. Ten slider, jak chyba większość Cralusso, ma dupkę z gumy i to w nią wtykasz pręcik z antenką. A popatrz na te Dino, mają ten sam feler, o którym pisałem wyżej. Takie samo plastikowe gniazdo, które choćbyś nie chciał to musi się rozlecieć od uderzeń o wodę. Odnośnie Trabucco, to i ja jestem szczęśliwym posiadaczem ich odległościówki, ale do 25 g. Złego słowa nie mam prawa o niej powiedzieć. Jest OK! Ale obecnie interesuje mnie kijek do 15 g max. Szukam czegoś do lekkich wagglerów, na płytki i nieduży zalew. Mam też jeszcze unikalną już odległościówkę Jaxon made in USA o cw 5-20 g, ale wolałbym lżejszy i delikatniejszy kijek na tą płytką wodę.
-
O! I tutaj muszę Ci podziękować za opinię, bo mam upatrzoną odległościówkę tej firmy do 15 g. Ale myślałem także o wagglerach tej firmy. Teraz już wiem wszystko i dziękuję Ci za podpowiedź. A odnośnie innych firm? No cóż ja mam kolosalne zastrzeżenia, jeśli chodzi o rozwiązania techniczne, wykorzystywane przy budowie waggleró/sliderów. Ten slider Trapera, który kupiłem w tym roku, zawiódł mnie totalnie. Gniazdo do mocowania antenek, a zwłaszcza tych na delikatne brania na pręciku węglowym, to totalna porażka. Sam slider jest rewelacyjny, pięknie zachowuje się w locie, idealnie pokazuje wszelkie brania, ale... No właśnie! To gniazdo pęka wzdłuż, jest rozsadzane przez ten pręcik węglowy, ale i dodatkowo od uderzeń o wodę. Po pęknięciu pierwszego, kupiłem drugi slider i stało się tak samo. Obydwa trachły, antenki pogubiłem i dupa blada... zostały mi same grube. Ale to jeszcze nie koniec! Dokładnie to samo stało się ze sliderem Rive (45 zł). Takie samo rozwiązanie widzę w sliderach Gutka... A skoro tak, to jasnym staje się dla mnie, że przecież z każdym jednym, bez względu na firmę, będzie działo się dokładnie to samo. No, ale nie był bym sobą, gdybym nie uruchomił wyobraźni i nie zaradził temu... defektowi. Znalazłem w swoim magicznym pudełeczku z antenkami, cienką i krótką antenkę Cralusso na delikatne brania, średnica była idealna do tego gniazda (2mm), wkleiłem ją do góry otworkiem na węglowy pręcik i teraz mogę już kombinować z różnymi antenkami (kolory, średnice, długości, itp). Mało tego! Ta wklejona antenka nie przeszkadza w żaden sposób, by założyć grubszą antenkę tubową, bo przecież jest pusta i idealnie wchodzi w gniazdo a cienka wchodzi w jej środek.
