-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
A chociaż przed podpisaniem sprawdziłeś zawartość i jej stan?
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ba! Jeszcze dodatkowo u młodego i niemajętnego wędkarza, podczas wędkowania, górę bierze ciągłe myślenie o tym, żeby broń Boże nie zerwać i nie stracić tych 35-45 zł na końcu zestawu. I to właśnie ta presja ich zżera. Więc łowi taki w "bezpiecznej" wodzie do kolan, no może cit głębszej. Albo jak już jeden się tutaj objawił, szuka stalowej linki na zaczepy, bo łowisko ma idealne na zębacze, ale żaden z nich nie potrafi czytać łowiska -
No tak, a to w locie nieco cięższy ogon. Ja łowię na 0,16, a do sliderów dopiero używam 0,18. Co do UFO, to ja np za pierwszym ich użyciem zauważyłem, że ich opis ma się nijak do rzeczywistości, więc do kolejnych użyć już więcej nie doszło. Jonasz, a próbowałeś jakichś z oferty Milo w Match.pro? Albo z tej oferty? Spokojnie i te da się wyczuć, a jak już się do nich przyzwyczaisz, to o tych bez wstępnego dociążenia nie będziesz chciał słyszeć.
-
O! A cóż to się stało? Przekreślasz Cralusso? Ja w tym roku mocno katowałem takie i złego słowa nie mogę na razie powiedzieć o nich. Wagglerem 8 g, mogłem nawet cisnąć na 50-60 m. Jeśli masz jakieś przykre doświadczenia z nimi, to podziel się wiedzą, bo mam zamiar jeszcze ich dokupić w różnej gramaturze, a na dzień dzisiejszy mam 6 i 8 g.
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
A jak dla drapieżników, to powodują taką falę hydroakustyczną, że im nerwy puszczają i nie potrafią się oprzeć pokusie. I na tym cały "pic" polega. I jeśli chodzi o tę serią woblerów Salmo, to są najpopularniejsze i najbardziej pożądane w wędkarskich pudełkach, spośród wszystkich ich produktów. Sporo nauki jeszcze przed Tobą. -
Najprostszy sprawdzian na łowisku, to opuszczenie jak najniżej spławika i wyważenie go blisko brzegu. Jeśli tu będzie odpowiednio wyważony, to również po wygruntowaniu musi być wszystko OK. To, co opisałeś w pierwszym poście wskazuje, że całość lub większość dociążenia kładziesz na dnie. No inaczej być nie może. Poza tym, jeśli stosujesz tak duży krętlik, to po co Ci jeszcze przy nim śrucina sygnalizacyjna? Ja stosuję krętliki nr 20-22, a śrucinę sygnalizacyjną daję ok 10 cm wyżej. I jeszcze jedna rada! Wyważając zestaw i wygruntowując, skup śruciny przy samym krętliku, dopiero jak już wygruntujesz i ustawisz wynurzenie antenki, to je rozsuń i lekko zaciśnij. W ten sposób będziesz miał pewność, że masz idealnie wygruntowane łowisko. Ps. By mieć pewność, że odpowiednio wygruntowujesz zestaw i chcesz, by krętlik leżał na dnie, jako sygnalizacja, to już po wyważeniu spławika skup przy samym krętliku kilka śrucin, a jako gruntomierz, załóż dużą śrucinę. Ja do gruntowania zakładam, jako gruntomierz, śrucinę 1,5 g, a gruntuję dotąd, aż antenka przestaje tonąć całkowicie i tylko ok 1,5-2 cm wystaje ponad wodę. Potem dopiero zdejmuję tą dużą śrucinę i rozsuwam pozostałe.
-
Napisz coś więcej o samym montażu swojego zestawu, bo jak na razie, to mogę tylko wywnioskować, że przegruntowujesz go i całość dociążenia kładziesz na dnie. Opisz dokładnie wygląd całego zestawu, począwszy od samej góry, każdy detal. Napisz też czy łowisz przelotowo, czy spławik montujesz stacjonarnie? Tylko tak można zdiagnozować "pacjenta".
-
No niech będzie moja strata! Daj dwie dychy i będzie link. Ja Ci nie dam żadnego linka, a dlatego, że powyżej napisałem wyraźnie - dozbieraj kasy i na wiosnę kup, wtedy będziesz już wiedział, czym dysponujesz. Za 150 zł kupisz tylko jakąś lipę.
-
A jak łowisz w tej chwili/obecnie? Bo jeśli od biedy masz czym łowić, a sezon właśnie dobiega końca, to może lepiej byłoby przez zimę dozbierać nieco kasy i wiosną kupić już konkretniejszy sprzęt. I wtedy już osobno kij, osobno kołowrotek i osobno resztę wyposażenia. To byłoby jakieś najrozsądniejsze rozwiązanie...
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Tobie by nic "w wahadłówkę" nie zrobił, ale są tacy, dla których przypon 15-20 cm to świat, a ludzie na nim. Mnie szczupaki nauczyły pokory podczas sandaczowania w najlepszych latach sulejowskiego. Najpierw łowiłem bez przyponu - ucinały mi przynęty. Potem stopniowo stosowałem, począwszy od 15 cm przez 25 cm i 35 cm, aż do 45 cm. I tylko 45 cm nie był w stanie żaden odgryźć. Z przyponami 35 cm miałem trzy zdarzenia i własnym oczom nie wierzyłem, ale to były fakty... A odgryzienia ogonków? Hmm! Przynajmniej nie żal straty, bo to akurat groszowa "inwestycja". Ja wczoraj straciłem twistera (paprocha) ze szczupakiem. Ale przynajmniej go trochę poholowałem sobie. -
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alek, ja w odpowiedzi dla Michała, tylko tak nieśmiało zasugerowałem ten wobler, bo przecież on twierdzi, że poza woblerami, wirówkami i wahadłami, wszystko inne to bida. No i też po to, żeby nie musiał się wstydzić swoich przynęt, łowiąc z "amerykanem". A ten wobler właśnie "taki ladny był - amerykanski"... gentleman24 napisał No to dałem mu linka do lepszych/bogatszych. -
A czemu akurat teleskop. Poszperaj na forum, koledzy tutaj doradzali już feedery. Na pewno znajdziesz coś ciekawego, bo takie zestawy, jak zalinkowałeś, to na ogół szajs, nie wart oplucia.
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Michał, może spróbuj taki wobler? -
No! Czyli dodajesz to coś. Bardzo dobrze i nikomu ani mru - mru. Tajna broń nie dla każdego. Wygranej oczywiście gratuluję.
-
My dzisiaj byliśmy, a nasz wynik jest porażający - 14 prawdziwków we dwoje, 6 koźlarów i po pół wiaderka różnych. W centrum jeszcze bida z nędzą.
-
Zobacz Zbyszek gdzie tam w Szwecji u Janka grzyby rosną. Na balustradzie. I to dopiero jest prawdziwy wysyp. Brawo Janie, tak trzymaj.
-
Plecionka Micro Dyneema Tex strzępi się.
Jotes odpowiedział pike wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
To i ja coś dołożę od siebie. Łowię na oryginalną Power Pro, mam kilka grubości i zawsze od tego samego sprzedawcy. Pomimo katowania jej przez kilka sezonów i z rzutu i w trollingu nie zdarzyło mi się jeszcze by była gdziekolwiek postrzępiona. Podczas rozpoczęcia kolejnego sezonu, jedynie dla "przyzwoitości" i co do zasady odcinam stare wiązanie i wiążę na nowo, ale nawet i takiej potrzeby nie ma. Tak więc, ja nie mam prawa narzekać. -
Ja mam Taki 70x70x300 cm. Ale Tobie doradzam poszukać Takiego i to o ile są takie dostępne, to też z koszem 70x70. Tak duży kosz, to minimum, jeśli chcesz łowić i szczupaki i karpie i jeszcze inne. A żyłkowy, bo wtedy unikniesz wplątania kotwicy w siatkę. Ja odłamuję grot kotwicy, jak się wplącze, ale są idioci, którym szkoda głupiej kotwicy i tną siatkę podbieraka.
-
Ostrożnie, bo jak wypryśnie ze szpuli, to może oczy powybijać.
-
Nie depcz mi po odciskach! i przyjmij do wiadomości to, co już Ci odpisałem w pierwszym swoim poście: I nie spodziewaj się innej odpowiedzi w tak kretyńskim temacie: ... bo takowe nie istnieją. Chyba, że takie: Plecionka na zaczepy. Dla mnie EOT!
-
No, no - co się przezywasz?
-
No, no! Tylko nie chłopie. Szlachcic jam, choć ubogi. Rok, zaledwie jeden rok nas różni. Przynajmniej, tak kojarzę. Ty jesteś pierwszy, a ja równy... To taka sobie wariacja z "fotoszopem", z nudów. Jeśli zapytałeś o to zdjęcie: Hmm! Ryba z trollingu, na wobler SDR i plecionkę Power Pro 0,15 mm (nie odporna na zaczepy). Resztę sprzątam, by nie drażnić adminów.
-
No cóż, nie chciałbym stanowić konkurencji dla starożytnego chińskiego uczonego, który jako pierwszy na świecie wysikał dziurkę w śniegu, ale tak - takie są zasady: 1. Gdzie patyki, tam wyniki. 2. Sucha dupa ryb nie je. 3. Kto ryzykuje, w kozie nie siedzi. 4. Na fali coś przywali... etc, etc. Ja akurat spinninguję już od 41 lat, a wędkuję w sumie od jakichś 50 lat, więc dla mnie to nie są jakieś tajne arkana wędkarstwa. A i stratą pierdoły za 5 czy 10 zł absolutnie się nie przejmuję. Ot! Kolejna moja "przywieszka" na zaczepie. Przez tyle lat spinningowania, moje straty poszły już pewnie w tysiące sztuk i pewnie jeszcze wiele takowych poniosę. Ale żeby było mi żal? Musiałbym się przekwalifikować na filatelistykę, gdyby mi z takiego powodu serce pękało. A może faktycznie nie jestem mądry? Chyba jak każdy wędkarz z krwi i kości, który z prawdziwą pasją uprawia to hobby - nie przejmuję się błahostkami. W końcu stać mnie na to! Nie wszystkie. Ps: Łapie się pchły. Ja łowię ryby!...
-
Hmm! Nie ma i nikt jeszcze nie wymyślił takiej plecionki. Jeśli komuś serce pęka wraz z pękającą żyłką lub plecionką wędkarską, to nie powinien uprawiać tego hobby. Plecionka wędkarska może (co najwyżej!) minimalizować nasze straty, ale im nie zapobiega. Do uwalniania przynęt, służą specjalne przyrządy: Ja stosuję taki. A jak widać, jest ich cała masa i przeróżnych.
-
wymarzony szczupak na woblera
Jotes odpowiedział wieciuuu wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Przeciwnie Alku, przeciwnie. Jest do wyboru, do koloru. Trzeba się tylko o tym przekonać, przełamać, kupić, wypróbować i przekonać osobiście. Siek, Dorado, Bonito, Glog, Gębale, Rapa, itp. Które z nich próbowałeś i Cię zawiodły? Mnie żaden z tych wytwórców nie zawiódł. Jeśli wędkarze kierują się takimi stereotypami... ... i żyją w błędnym przeświadczeniu, że TE woblery, to dopiero są łowne. Bo co? Same łowią ryby i jeszcze wybierają spośród nich tylko te wymiarowe? Nic dziwnego, że innego nie kupią i nie sprawdzą.
