-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
A ja wreszcie dokonałem zakupu, który da mi komfort psychiczny. Niby mała rzecz, a oko cieszy i daje poczucie bezpieczeństwa, że już waggler się nie rozkręci podczas połowu. Mikroskopijne wręcz oringi:
-
Kołowrotek pod wędzisko Okuma Black Rock.
Jotes odpowiedział yinyang wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wiele bym dał za taką jezusową umiejętność. Kijek fajny i zgrabny. Może warto byłoby wyposażyć go w Ryobi Zauber 4000 FD. A to kołowrotek legenda. -
Wprawdzie to nie jest sprzęt wędkarski, ale my wędkarze jesteśmy wyczuleni na piękno pod każdą postacią - na dobrą i dobrej jakości muzykę zwłaszcza. Kochani, mam na zbyciu amplituner Telefunken TRX 2000 HiFi (stereo/quadro), rok produkcji 1976, a więc eksponat muzealny. Eksponat, ale takiego poweru od tamtych lat już nie produkują, a Vintage sie ceniii. Sprzęt jest sprawny, grający. Można do niego podłączyć 6 kolumn, ja mam obecnie na przód podłączone Tonsil Samba 250, a na tył Tonsil 140. Jest też możliwość podłączenia TV, 2 magnetofonów, CD i jeszcze kilka wejść pozostanie wolnych. Obudowa wykazuje normalne ślady użytkowania, nic na niego nie spadło, pod pociąg też nie wpadł. A więc wszystko jest OK, o czym świadczą dołączone fotki. Prawdziwa gratka dla hobbysty. Dzisiaj wszelki sprzęt wyprodukowany jest przez MŻR (małe żółte rączki), a to prawdziwa niemiecka precyzja. Jego cena to 5500 zł (pięć i pół tys!), do lekkiej negocjacji. Odbiór najlepiej osobisty, ale po odnotowaniu na koncie należnej kasy i na wyraźne życzenie i ryzyko nabywcy, prześlę kurierem (naturalnie na koszt kupującego!). No tak, zapomniałem! Waga tego amplitunera, to jedyne 23,5 kg. To jeszcze trochę danych: "For model TRX2000 HiFi, Telefunken Deutschland (TFK), (Gesellschaft für drahtlose Telegraphie Telefunken mbH: Aus "TELEFUNKEN Report 77/78" Country: Germany Manufacturer / Brand: Telefunken Deutschland (TFK), (Gesellschaft für drahtlose Telegraphie Telefunken mbH Year: 1976–1978 Type: Broadcast Receiver - or past WW2 Tuner Semiconductors (the count is only for transistors) 175: Principle Super-Heterodyne (Super in general) Tuned circuits 9 AM circuit(s) 16 FM circuit(s) Wave bands Broadcast, (BC) Long Wave (LW), 2 x SW and FM. Details Power type and voltage Alternating Current supply (AC) / 110; 120; 220; 240 Volt Loudspeaker - This model requires external speaker(s). Power out from Radiomuseum.org Model: TRX2000 HiFi - Telefunken Deutschland TFK, Material Metal case Shape Tablemodel with Push Buttons. Dimensions (WHD) 494 x 163 x 380 mm / 19.4 x 6.4 x 15 inch Notes ICs: 26. HiFi-Stereo-Steuergerät mit eingebautem SQ-Decoder. Ausgangsleistung: 4× 60 W (Sinus) bzw. 4× 90 W (Musik) bei Quadrofoniebetrieb. Net weight (2.2 lb = 1 kg) 23.5 kg / 51 lb 12.2 oz (51.762 lb) Collectors' prices Source of data Handbuch VDRG 1977/1978".
-
Co prawda zapytanie już się nieco postarzało, ale mogę z czystym sumieniem polecić Ci Zoner Antivirus. To najlepszy z darmowych programów i mam go już na trzecim telefonie zainstalowany. Avast na telefon to szajs, który 90% syfu przepuszcza.
-
POSZUKUJE POMOCY NA TEMAT SPRZETU DO SPINNINGU!
Jotes odpowiedział Nowy92 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Sorry, ale ja wobec takich smsów wymiękam... -
POSZUKUJE POMOCY NA TEMAT SPRZETU DO SPINNINGU!
Jotes odpowiedział Nowy92 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W takim razie "zawieś oko" na Tam Dragonie - choćby na tym: Team Dragon Long Range - 2,75m 10-28g i I tutaj (np!) Albo luknij jeszcze w serię HM-X tej samej firmy. A co, jak co, ale tego producenta nie trzeba już zachwalać, ma swoją renomę. -
POSZUKUJE POMOCY NA TEMAT SPRZETU DO SPINNINGU!
Jotes odpowiedział Nowy92 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A możesz uzasadnić, czemu życzysz sobie tak drogi kijek? I koniecznie napisz, na jakie ryby się nastawiasz? Bo nie ma uniwersalnych wędzisk, żeby łowić na niego i okonie, i jazie/klenie (których w Wiśle jest mnóstwo), i sandacze, i szczupaki. Albo rybka, albo...akwarium. I o ile jeden kołowrotek z dwoma szpulami może Ci posłużyć do kilku wędzisk, o tyle jednym kijkiem nie da się łowić uniwersalnie. Za taką kasę masz minimum dwa dobre kije... -
POSZUKUJE POMOCY NA TEMAT SPRZETU DO SPINNINGU!
Jotes odpowiedział Nowy92 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Tego akurat Zaubera odradzam. Ma w necie mnóstwo niepochlebnych opinii, ze względu na taką właśnie korbkę. Zamek tej korbki (składanie!) potrafi się wyrobić, a potem wszystko lata, jak Żyd po pustym sklepie. Ja mam takie rozwiązanie i jest ono dostępne w sklepach. To rozwiązanie wprowadził Dragon, odkąd stał się dystrybutorem tej marki. Z taką korbką z czystym sumieniem polecam ten kołowrotek, to zaje...fajna maszynka! -
POSZUKUJE POMOCY NA TEMAT SPRZETU DO SPINNINGU!
Jotes odpowiedział Nowy92 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
No chyba nie bardzo, gdyż od razu zastrzegł, że: A na mój chłopski rozum, chciałby za tę kasę kupić kijek, kołowrotek, jakąś plecionkę, ew. żyłkę, wolframy i jakieś przynęty (a te też swoje kosztują i z trzema nie rozpocznie zabawy, bo w ciągu niespełna godziny mógłby ją zakończyć katastrofą). No i na początek kijek raczej do 25 g, a już max do 30. Łowienie sumów to już inna działka i dodatkowa specjalizacja. Choć znając "prawo początkującego", a jak tutaj u nas mawiamy "prawo frajera", kontakt z tą rybą nie może być wykluczony. A zwłaszcza w Wiśle... -
W jednej części od Szwedów (siedzenie) i w jednej z Alledrogo (noga). Od Szwedów, bo było w promocji w Juli, noga też była w tym markecie, ale się spóźniłem i musiałem kupić na allegro za większe pieniądze. Strasznie "gupia" ta Jula, bo nie prowadzą sprzedaży wysyłkowej. Był taki moment, że jeszcze przez chwilę dostępna była u Was w Gdańsku, nawet Daniel próbował mi pomóc w zakupie, ale już resztki były zarezerwowane dla klientów. Jeszcze raz dzięki Danielu! Tutaj można podejrzeć, ale już w nowych cenach niepromocyjnych Teraz czeka mnie jeszcze montaż i właśnie przeglądam net w poszukiwaniu odpowiednich samowiertów. Wygląda na to, że przykręcę na Farmery Ø 5,5 mm.
-
Czas przygotować łajbę do sezonu i zamontować na niej nowy nabytek. I ja również dokonałem wymiany pokrowca na nowszy model o trzech komorach na odległościówki, jednej na bacik i kolejnej na tyczki do podbieraka. Traper Active 160 cm
-
Hmm! Odrobina wiedzy na temat przesyłek Poczty Polskiej, nie zawadzi. Pocztex, bo tak nazywa się kurier Poczty Polskiej, przyjmując przesyłkę do dostarczenia, natychmiast wysyła esesmana (sms) na numer telefonu adresata, a w wiadomości obligatoryjnie podaje nr tej przesyłki. Taką przesyłkę możemy sobie cały czas śledzić aż do momentu jej dostarczenia do nas, na tej stronie Mało tego! Gdy nasza przesyłka trafia już do rąk kuriera, który się do nas z nią wybiera, to i on przesyła sms z informacją, o której przesyłkę przywiezie. Ba! Jeśli wybraliśmy formę płatności przy odbiorze, to jeszcze dzwoni, informuje o płatności i pyta czy ma dostarczyć tę przesyłkę - tu w szczególności, gdy koszt jest wysoki. Tak miałem ja, gdy zamówiłem towar za 3 tys. zł. Tak więc, mogę tylko współczuć oszukanym, że z powodu niewiedzy, dali się wyp...ortkować, a jeszcze mają komputer do reanimacji. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach są już takie wirusy, że i format nie pomoże.
-
Z tymi spławikami, to jest spore utrudnienie podczas łowienia, bo w takim razie nie mogę w tracie połowu zrobić podmiany. Gdybym chciał podmienić Rive 3+12, na slider innej firmy np Gutka, czy Trapera o takiej samej gramaturze, to już jest dupcia blada. Się nie da! Ale jakoś to można przeboleć. W Rive brakuje mi też większej ilości kombinacji z antenkami, bo są tylko dwie - pomarańczowa i żółta. W traperze jest aż 5 kombinacji i to stawia je wyżej od Rive, a przynajmniej pod tym względem. Z kolei wypadające dociążenie wstępne wyłażące z Trapera, to jest jego minus. Takich niedoróbek nie trafia się w Rive. Muszę jeszcze zdobyć slidery Lorpio, choć Jonasz zdaje się miał do nich zastrzeżenia. Jeśli dobrze pamiętam, to wyleciało mu w trakcie połowu gniazdo do mocowania antenek. Ale skoro już o tym wiem, to profilaktycznie przed użyciem mogę to potraktować Super Glutem. A odnośnie markera, to nie odnotowuję żadnych zniszczeń żyłki. Jest OK! Olejowy/olejny, to nie to samo, co acetonowy i każdy z nas powinien o tym pamiętać jeszcze z podstawówki, że aceton jest rozpuszczalnikiem. Z czystym sumieniem polecam ten marker! Jak zrobię nim krechę na żyłce, to bardzo długo trzyma piękny i wyrazisty biały kolor. I o to chodzi! Ten zakup jest trafiony...
-
Dzisiaj już mogę coś o tym napisać. 1. Kołowrotek miodzio, zarzucanie, topienie żyłki, praca hamulca, układanie żyłki, itd - poezja. 2. Slidery Rive - wykonanie perfekcyjne, towar wart swej ceny, ale mam zastrzeżenia do opisu ich gramatury. Krótko mówiąc przestrzelili na plus (przeszacowali o ponad 1 g). 3. Slider Traper 4+10. Musiałem potraktować kropelką Super Gluta ten metalowy element dociążenie własnego, bo wylatał. W porę zauważyłem i zabezpieczyłem. Tu z kolei niedoszacowali dociążenia na żyłce na minus. W rzeczywistości potrzeba do niego ok 2 g więcej na żyłkę. 4. Mam jeszcze "na warsztacie" slidery Gutka, ale te są we wstępnej fazie testów. Z tego, co już zanotowałem, to potrafią wpadać w locie w beczkę, a to niesie za sobą nieuchronne splątanie. Tak się działo dzisiaj podczas siłowych zarzuceń pod wiatr. Zakupiłem też marker do znaczenia na żyłce. I co ciekawe, nie wydałem na niego 50 czy ponad 60 zł, ale aż 5 zł. Przypadkiem znalazłem się w sklepie z art szkolnymi i papierniczymi i tam go znalazłem. Jak zrobię raz znak na żyłce rozpoczynając połów, to mam go jeszcze podczas kolejnego wędkowania. Warunek, wysuszyć żyłkę ręcznikiem i dopiero malować.
-
No, no! Lepiej bez łamania - wolę zerwać wędkę. Więc i Tobie życzę zerwania, o ile braknie powodzenia w holu...
-
MŻR (małe żółte rączki) i wszystko jasne. Zasmuciłeś mnie Zbychu tą wiadomością. Mój najmłodszy akumulator kupiłem właśnie na początku 2013 roku, czyli jeszcze ze starej produkcji. Cóż, wszystko co dobre, to się szybko kończy...
-
Wiesz o czym klikasz? Próbowałeś, albo jesteś ich użytkownikiem? Ja jestem i od czterech lat użytkuję, znam ich możliwości, chwalę i z czystym sumieniem POLECAM. Jeśli znasz jakąś żelówkę za jedyne 600 zł, ale porządnej firmy i tak dobrej jakości, jak te Bannery, to i ja chętnie kupię taki. A gdzieś to wyczytał o prądzie rozruchowym, skoro dałem linka do akumulatora głębokiego rozładowania, a nie rozruchowego? Przeczytaj jeszcze raz opis w moim linku, a potem jeszcze raz, a pojmiesz o czym mowa. Zgadza się, ale u Niemców.
-
Skoro już tu wpadłem, to i znak życia zostawię. Obecnie testuję nowe łowisko, a na razie łowię płocie, płotki, płoteczki, choć są tutaj ogromne liniska, gigantyczne karachy, jest karp i amur (podobno). Buziaki!
-
No nie zdzierżyłem. Po pierwsze: Nigdy więcej nie kupuj takiego badziewia, jak ZAP. To szajs nad szajsami! Zanim wyrzucisz następne pieniądze w błoto, zapytaj na jakimś forum o radę. To, że tak się stało, może być oznaką, że aku zakończył żywot, ale...nie koniecznie (o tym, potem!). Jeśli chcesz wielokrotnie sprawdzonej w boju firmy akumulator, to z czystym sumieniem polecam austriackie Bannery 100 Ah To ten. Ale! Do ich ładowania ładowarkę mikroprocesorową. Jedynie od biedy i gdy z dnia na dzień potrzebujesz naładowanego aku, może być zwykły prostownik do kwasowych aku (a ten jest kwasowy). Ładując te polecane przeze mnie akumulatory zwykłym prostownikiem, średnia ich żywotność wynosi od 4 do 5 sezonów. I tu znowu ale!... Ja w tym roku rozpocznę na dwóch swoich najstarszych dziewiąty sezon pływania, gdyż je najzwyczajniej w świecie uratowałem przed niechybną "śmiercią" już po piątym sezonie. Jak? Ano właśnie w tym cholernym Lidlu kupiłem ładowarki do żelówek (mikroprocesorowe). Te właśnie ładowarki mają funkcję regeneracji akumulatora - czyli odsiarczanie. Ot, takie niewielkie ustrojstwo To była taka regeneracja bez żadnego przekonania. Ot! Na miesiąc podłączyłem akumulator pod to "cudo" i tak się ładował, kończył ładowanie i ponownie doładowywał. A na wodzie wprawił mnie i kolegów w osłupienie. Obecnie znowu od miesiąca są pod prądem i mam nadzieję, że będą mi dalej służyły. Od tamtej pory z dnia na dzień ładuję zwykłym prostownikiem, ale nie maksymalnym prądem ładowania, tylko 5A max. A jak kończę pływanie na niedzieli i dopiero na sobotę potrzebuję akumulatory, to podłączam je pod te mikroprocesorowe i tak się ładują nawet cały tydzień. Ta ładowarka z Lidla ma niski prąd ładowania i do pełnego naładowania potrzeba ok 2 dni, ale nie przeszkadza mi to absolutnie. Działa! I to jest najważniejsze! I jeszcze jedno! Zaglądałeś do tego swojego akumulatora? Sprawdzałeś poziom elektrolitu? Przed ładowaniem oczyściłeś do gołego ołowiu ogniwa? Zrób to, kup sobie konkretną ładowarkę mikroprocesorową i próbuj go jeszcze reanimować. A ewentualnie potem dopiero wyrzuć, jeśli nie wzbudzisz go.
-
Przedostatni element z wiosennych planów już dotarł. Wielkość szpuli robi wrażenie, o to właśnie chodziło - o taką wielkość. Teraz tylko w boju sprawdzić.
-
Hihi! Wprawy mi nie brak, przecież jestem mechanikiem, spawaczem. Jednak wolę tradycyjne metody (po to w końcu kupiłem ostrzałkę), a lamelkę do wygłaskania czegoś na błysk stosuję.
-
Że zadowolony będziesz to oczywiste. A i śmiesznie mała kasa, jak na takie urządzenie i właśnie ta gwarancja, powodują, że nie ma się nad czym zastanawiać. Ja zadowolony jestem ze swojej. A "bzitką" nie ostrzę, bo nie chcę popalić noża na takich wysokich obrotach. Troszkę dłużej to może trwa, ale bezpieczniej naostrzę na takiej stołowej ostrzałce.
-
Maszynka fajna, zgrabna i przydatna do drobnych robót. Tylko mogłaby mieć ciut więcej mocy, bo mi stawała podczas ostrzenia noża do kosiarki. Ale dało radę poostrzyć. Skręciłeś już Andrzej i próbowałeś?
-
Hmm! Nie mam pojęcia w takim razie, co jest nie tak. Ja teraz, jak byłem po raz pierwszy od wielu lat połowić sobie z brzegu, mając wiedzę o głębokości łowiska, bo wielokrotnie kiedyś tam łowiłem, bo wielokrotnie wypływając łodzią przepływałem tamtędy i widziałem na echosondzie, miałem olbrzymie ułatwienie z gruntowaniem. Zawiązałem stoperek, ale jeszcze go nie dociągałem na full zicher, wyważyłem spławik i dopiero taki jeszcze w miarę luźny stoperek przesuwałem w górę, odmierzając jednocześnie na klacie 8 m. Nadal nie dociągając węzła, wygruntowałem precyzyjnie łowisko, wciąż pozostawiając końce ok 6-7 cm, by móc zaciągnąć węzeł stopera. Dopiero po wygruntowaniu dociągnąłem stoper na full i odciąłem końce na ok 1,5 cm. Owszem, później zaliczyłem spiralkę, ale po zmianie antenki z najdłuższej na delikatne brania, na najkrótszą pomarańczową, którą założyłem z powodu zmiany nasłonecznienia i słabszej widoczności czarnej antenki. Musiałem zatem podnieść/zwiększyć grunt o ok 5-6 cm. I wtedy ciasny już stoper zrobił mi na tym króciutkim odcinku spiralkę. Łowiłem na żyłkę 0,18 i stoperek zrobiłem z tej samej grubości żyłki. Nie mam pojęcia, w jaki sposób całkowicie uniknąć tworzenia się tej spiralki. Ale na tych 5-6 cm, to nie powinno być szkodliwe, bo i tak pod ciężarem zestawu wyprostuje się. To nie powinno też osłabiać żyłki głównej, bo przecież przesunąłem stoper na mokro, minimalizując skutki tarcia.
-
I tak właśnie robię, ale krętlik daje, a nawet dwa. Drugi u mnie spełnia rolę stoperka pod głównym dociążeniem i jest dla mnie wygodny. A robię dokładnie wg Ale to jest też bardzo podobne do sposobu montowania zestawu przez P. Lorenca. No i ja z konieczności stosuję odwróconą łezkę. Mam ich zapas i tylko dlatego chcę je wykorzystać, by nie gromadzić Bóg wie jakich zapasów ciężarków. Ale w moim przypadku, te ostatnie splątania mogły być spowodowane moją nieuwagą i załapywaniem drugiej śruciny o antenkę spławika. Czyli to, na co zwróciłeś uwagę wcześniej. Teraz tak, ja z konieczności muszę zastosować u siebie ciut większą śrucinę sygnalizacyjną, a jest to spowodowane problemem z moim wzrokiem. Zbyt małej śruciny nie dam, bo nie będę widział brań podnoszonych, Antena dla mnie musi zrobić zdecydowany ruch, to wtedy go dojrzę.
