Ja miałem więcej szczęścia. Od początku wyciągnąłem bata 5m, haczyk 18, zanęta - taka najtańsza, po 7 zł za kg (Gutkiewicz, płoć, czarna) + pinka + trochę nostrzyku. Na początku też próbowałem trochę dalej od brzegu, ale dość szybko, przez przypadek, zauważyłem że rybka siedzi przy trzcinach. Sporo krąpia, kilka płotek (największa ok. 20 cm), jeden mały leszczyk i nazbierało się 1520g. Ogólnie, to mój najgorszy wynik jaki miałem do tej pory na kanałach, ale jak już kolega wyżej napisał - wystarczyło do zajęcia pierwszego miejsca.
Wind, a o haczyki wystarczyło poprosić. Jakbym wiedział ze nie masz, to bym Ci dał.