Skocz do zawartości

Artur z Kętrzyna

Forumowicz
  • Postów

    181
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Artur z Kętrzyna

  1. Dokładnie o to chodzi że rozporządzenie określa wymiary i okresy ochronne ryb na wodach publicznych. I PZW jako użytkownik rybacki. Może je podnieść,potem w razie potrzeby zmniejszyć do tych co są w tym rozporządzeniu, ale nie może znieść.
  2. No i właśnie się mylisz. Bo by łowić ryby na kuszę musisz mieć inną kartę "kartę łowiectwa podwodnego" Ta więc kolego, najpierw się upewnij, a potem komuś coś zarzuć.
  3. Tak można było wywnioskować. Bo jak ktoś zarzuca że za mało jest napisane metod, bo są takie i takie. Oczywiście nie czepiam się i nie zarzucam. Ale wiem jak to niektórzy potrafią z igły robić widły. Prosty przykład mamy już tu; "to już na pewno nie zgodzę się z faktem zrównania techniki odległościowej z angielską." Dal mnie prostego wędkarza (nie wyczynowca itd) To czy to metoda angielska, czy bacik, zestaw skrócony, przepływana. To wszytko jest metodą spławikową. Tak samo gruncik to gruncik, i nie ważne czy feder czy zwykły tradycyjny grunt. Ważne że tu mogę łowić na 2 wędki. I do tego grunt i spławik razem. Tak samo ze spiningiem. Czy to boczny trok, czy casting, czy też tradycyjny, itd. To metoda spiningowa, tylko różne techniki.
  4. Wielu z nas nie lubi szczegilizmu. W RAPR wody PZW sa wymienione 4 metod/rodzaje wędkowania. Wędkarstwo spławikowo - gruntowe (2 wędki) Wędkarstwo spinningowe (1 wędka) Wędkarstwo muchowe (1 wędka) Wędkarstwo podlodowe (2 spław/mormyszka lub 1 szarpaczek) I przy tym zostańmy. Tu chodzi i opisanie zasad jakich ma się trzymać wędkarz. I nie ogranicza nasz do specjalizacji w danej tecniki. Tak więc mgę mieć w metodzie spławikowo-gruntowej i spławikówkę i gruntówkę, mogę też mieć bacika i odległoścówkę. Jak ktoś by te metody/techniki podzielił. To by była już przesada. Bo jak se wyobrazić ograniczenie że przy łowieniu na bacika nie mogę mieć zarzuconego grunciku czy odległośćiówki. Ja jadę powędkować. I nie jestem jak niektórzy wyczuleni że to metoda angielska czy też jeszcze bardziej wyszukana nazwa. Spławikówka to spławikówka, a gruncik to gruncik. I dobrze jest że te 2 techniki są w dostępne w jednej metodzie.
  5. Dożywotnia, zdechł, to już nie żyje i nie ma gwarancji. :-)
  6. Krzywa ugięcia, mówi nam o mocy kija. Nic więcej. Ciężar wyrzutu, to wytyczne pod jakiej wielkości przynęty on został stworzony. A gdzie akcja? To jest dość istotne. Bo to nam mówi jak pracuje. Np.: szczytowa, paraboliczna, czy progresywna/pół parabolik. 3 różne cechy, mówiące o kiju...
  7. Tylko jak by wiedział ze nie może takich przynęt stosować. To i strażnik go by nie ukarał, bo by nie zastosował. Zaś nie będzie łowił na kuszę, bo to nie dość że inna metoda, to i inne uprawniania, zezwolenia itd. Tak więc ni jak się mają do jego wiedzy. Jedynie o połowach na kuszę to w jakiej odległości może łowić od oznakowanego łowiska na kuszę. To tak jak bym ucząc jazdy konnej, wymagał wiedzy o budowie silnika odrzutowego. Jedno z drugim nic nie ma wspólnego, choć w niektórych warunkach, mogą wystąpić obok siebie. I na nic ta wiedza się mu nie przyda.
  8. To znaczy ze mamy nowy RAPR.. I nie czepiam się bez powodu. Bo właśnie z doświadczenia wiem jak takie coś potem jest interpretowanie. Jak np Karta wędkarska to wymysł PZW i yd.
  9. A skąd wiozłeś ten zapis? W książeczce RAPR wydanie Warszawa 2010. Czy w tym zapisanym w kompie (pobranym 2 lata temu ze strony PZW) tak więc nadal aktualnym, nie ma tego zdania. To co wkleiłeś jest zgodne z prawem. Ale wracając do pytana egzaminacyjnego; 39. Czy uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może zaostrzyć lub złagodzić przepisy dotyczące ochrony ryb a szczególnie: wymiary, okresy i limity połowowe. Wprowadza w błąd. Brak zapisu ustalonych przez siebie, i nie przepisów a zapisu w regulaminie łowiska. Nawet w tym co wkleiłeś nie ma słowa/zdania przepisów, i zastąpiono to słowem/zdaniem Łagodzenie tych "wymogów"
  10. 11. Uprawniony do rybactwa w uzasadnionych przypadkach ma prawo do zaostrzenia wymiarów, okresów ochronnych i limitów ilościowych ryb. Nie ma sprawy zweryfikujemy to. Bo chyba sam dokładnie nie wiesz co on oznacza. Gdzie tu pisze że może zmniejszyć? jak w pytaniu nr "39" i nie przepis a zapis... Owszem jak zawyży, potem może zmniejszyć, ale tylko do tego który jest zapisany w prawie polskim. Czyli w Rozp. MRiRW jest zapisane 45cm dla szczupaka. w RAPR obecnie 50 cm. więc został ten wymiar zaostrzony. Teraz jak sytuacja się poprawi, lub okaże się że w danym łowisku będzie go z byt dużo. To PZW może dla tego łowiska zmniejszy do 45 cm i znieść limit dobowy. Bo tak mu pozwala prawo.
  11. Win, a czy Ty wiesz co piszę? Co.? PZW może uchwalić dla szczupaka wymiar ochronny np.: 30 cm? Nie! Przecież w RAPR jest wymiar ochronny szczupaka. Wiem że obecny jest zgodny z Rozporządzeniem, bo tam są określone wymiary i okresy ochronne. A ustawa umożliwia uprawnionemu ustalić swój regulamin łowiska, ale nie może on naruszać przepisów państwowych. Dlatego nie może być mowy o zniesieniu okresu ochronnego dla danego gatunku ryb, jeśli jest on prawnie narzucony. No i nie przepisy, a zapisy. Przepisy uchwala rząd, a PZW ma zapisy.
  12. Dobre. Teraz już wiem że to jakiś bot. nie profil... Szkoda... Kto mnie śledzi na portali PZW, wie o czym piszę. Bo i tam milczą. Ale termin mija i będę mógł gdzie indziej pisać. Dziś się dowiedziałem, jeszcze jednej rzeczy. I nie wiem jak prezes mego koła mógł myśleć że te jego kłamstwo nie wyjdzie na jaw. Zaprzecza do ZO że "Komisja do spraw pozyskiwania środków/funduszy" została powołana w naszym kole. A tu są 2 uchwały, jedna z walnego o "występowaniu o dofinansowania do urzędów itd" , druga dopełniająca tą uchwałę walnego "o powołani i uchwaleniu takiej komisji". No cóż koło może, straci ładne dofinansowanie, które załatwiłem. A na pewno nie dam rady z taka osobą współpracować. Gdyż jest to nie realne. Bo po pierwsze będzie to sabotował, po drugie jest to mu nie na rękę, po trzecie nie da się z nim normalnie współpracować, bo łamie prawo, statut i regulamin koła PZW. A ten rzecznik tego nie widzi. Ot jakimś cudem te dokumenty giną, rozlewają mu się przed oczami. I dziwnym trafem jego sekretarka nie wysyła odwołania zgodnie z procedurą. Zawody na dzień dziecka, pieniądze na działalność na rzecz dzieciaków, jak i piękny projekt: naprawy drogi dojazdowej do łowiska, budowy kładki do cumowania łódek i slipu. I to bez wkładu pieniędzy przez PZW, a jedynie współpracy, i złożenia projektu.
  13. Po pierwsze. PZW nie jest ustawodawcą. Po drugie nie może łamać zapisów prawnych. Tak więc te sformowanie nie jest do końca prawidłowe. I powinno brzmieć; 39. Czy uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może zaostrzyć lub złagodzić przepisy dotyczące ochrony ryb a szczególnie: wymiary, okresy i limity połowowe ustalone przez siebie. Bo tych w rozporządzeniu MRiRW nie. Np. nie może zmniejszyć wymiaru szczupaka poniżej 45 cm. Czy znieść limitu dobowego dla węgorza. Bo był by to zapis sprzeczny z prawem... To miałem na myśli komentując ten punkt.
  14. Mam kilka pytań odnośnie tych pytań wzorcowych: 39. Czy uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może zaostrzyć lub złagodzić przepisy dotyczące ochrony ryb a szczególnie: wymiary, okresy i limity połowowe. Złagodzić? Nie wiem, jaki przepis dopuszcza to? Bo można być ukaranym i tak z łamania prawa (rozporządzenia MRiRW), a nie tylko regulaminu łowiska. Za co przysługuje wyższa kara... 35. Jakich ryb nie wolno poławiać kuszą. 36. Czy wolno używać aparatów do oddychania przy połowie ryb kuszą. Czy to nie tyczy się pozwolenia na połów kuszą nie wędką? I tak samo innej karty? 9. Czy wolno bez uzyskania stosownego pozwolenia budować pomosty wędkarskie. O jakim pozwoleniu mowa? Jeśli ustawa wyraźnie mówi że wystarczy zawiadomienie bo pomosty od długości 25 m i wysokości 2,5 od dna. Nie wymagają pozwoleń wodno prawnych? Jak tez są zwolnione z opłat? Jedynie co to załatwia się formalności w urzędzie gminy i starostwie. Koszt ok 417 zł. Choć ostatni słyszałem że w innym urzędzie kolegę kolegi wyniosło to 20 zł. Mowa o opłacie za pomosty To chodzi o tą opłatę do wojewody za użytkowanie gruntu pod pomostem, w myśl umowy z melioracją. Z chęcią bym się tu czegoś więcej dowiedział. Bo mam jakieś inne informacje z urzędów.... I potwierdzone zapisami prawnymi. I w myśl prawa. Jeśli spełnisz wszystkie te przesłanki. I w Starostwie złożysz dokumentację i zawiadomienie o budowie kładki/pomostu wędkarskiego, do cumowania łódki, czy służącego do rekreacji. To jeśli starostwo nie zaneguje tego w ciągu 1 miesiąca (termin ustawowy). To masz prawo taki pomost postawić. A dokumentem na to jest umowa z melioracją, w mieniu Wojewody, za którą nie jest pobierana opłata roczna, bo akurat te są zwolnione z niej.
  15. To ciekawe. "pozwoleń na sportowy połów ryb". No i ile rozporządzeń tu nie widzę i aktualnych ustaw... Co do kart wędkarskich, czy ten akt nie jest przestarzały. Teraz są aktualniejsze, mówiące jakie instytucje mogą egzaminować i kto wydaje kartę. To mnie ciekawi. Bo coś mi tu się nie zgadza.
  16. Jestem za ograniczeniem iliści stosowanych zanęt na zawodach wedkarskich i penie też nie tylko na zawodach. Bo to nie wpływa pozytywnie na stan wód i ryb. Ja na zwykłej zasiadce nie stosuję więcej niż 0,5 kg, i pozwala mi to często złowić ponad limit. A na łowiskach po takich zawodach jest problem cokolwiek, normalnego złowić, bo woda przynęcona...
  17. Z chęcią zapoznał bym się z nim, bo nie wiem jaki czytałem. Ten link co podałeś nie działa. A co do pracy Rzecznika Dyscyplinarnego ZO PZW w Olsztynie. To czysta parodia. Kolesiostwo w pełnym wymiarze! 10 maja wszczęto postępowanie w sprawie mojej osoby. Nie potwierdził zarzutów, a dowody jakie zebrał że to strona łamie statut PZW itd, znikły. Potem odmawia wszczęcia postępowania przeciwko tej osobie do czasu nowych wyborów w kole (na skutek rażących zaniedbań właśnie tej osoby). Ja od jego decyzji odwołuję się wyżej. Przed wyborami wszczyna kolejne postępowanie przeciwko mojej osobie, wniosek popiera swoimi pismami na mnie których nie dostaję do wiadomości, i zaświadcza niezgodnie z dokumentacja którą posiada. Sąd koleżeński umarza postępowanie w całości 22 listopada. Po wielu pismach i wnioskach, w końcu dostaję postanowienie jego,że niby przeprowadził postępowanie i przesłuchał świadków, i nie widzi podstaw. Dziwne, nie byli świadkowie przesłuchiwani których wskazałem, ni ja. Dowody giną..., ja nowych nie mogę dołączyć bo nie mam pojęcia o postępowaniu. Tak więc zeznał znów nie zgodnie z prawdą, bi miał dowody ja jego winę. I nie przeprowadził postępowania. A co najgorsze, nie odesłał do organu odwoławczego mego odwołania które złożyłem zgodnie z procedurą. Pism do tej pory nie dostałem, mimo że złożyłem już 3 pismo w tej sprawie w siedzibie biura ZO PZW w Olsztynie! Ostatnie moje pismo "Ostateczne wezwanie do wydania pi odpisów pism", sam rzecznik odebrał w biurze ZO 21.01.2015r. I zgodnie z tym wezwaniem ma 14 dni na wydanie. Co w tej sprawie zostanie poczynione? Mam dość i jak trzeba udam się gdzie trzeba. I proszę tu wypowiedzieć Panie PZW
  18. Ja używam jedynie z łopatką. Bo lepiej dzięki niej się układają na żyłce. I wiąże się szybko, nie przeciera żyłki, jak dobrze węzeł zrobisz. Tak więc porządny węzeł to podstawa.
  19. Karpia oddam sąsiadce, a na stole zostanie śledzik i coś do niego
  20. Zbyszek. Właśnie by nikt nie mógł mieć jakiegoś ale. Ta strona będzie na www.pzw.org.pl Dla nie nie chodzi o to by była jakaś wyszukana. Ma być strona oficjalną i aktualną. Gdzie każdy zainteresowany naszym kołem, będzie miał wgląd, i członkowie będą na bieżąco informowani co i jak. Przynajmniej to do będzie do opublikowania. ;-) Zawsze to krok na przód. O taką stronę walczyłem, kilka ładnych lat... Daniel. Na razie za dużo nie mogę, bo nadal mam kładzione kłody pod nogi. I myślę że choć tyle to zawsze coś. Moje działania mają zachęcić innych, do współpracy, uczestnictwa w walnych. Obecnie jestem w komisji do pozyskiwania środków dla koła. O to tez walczyłem długo. Bo jako organizacja pozarządowa mamy do nich prawo. I jest to możliwość rozszerzenia naszej działalności pro społecznej. Wszytko zależy od tego, co dalej z ...
  21. Koledzy, kto zna przepisy dotyczące racjonalnej gospodarki rybnej. To wie że na zarybienia karpiem, mimo że został uznany za rodzimy gatunek, są ograniczenia ilościowe w zarybieniach nim naszych wód. Tak więc każda taka akcja, powoduje to że gospodarz wody nie wie ile może jeszcze ich wpuścić... Tradycja, tradycją. Chińczycy już taka akcją jedna rzekę w USA zniszczyli... Co do uznania karpia za rybkę świąteczną, To żyd nam to wmówił. Bo po wojnie miał problem zaspokoić rynek w zapotrzebowanie na święta w śledzia (za mało kutrów rybackich). I wtedy wpadł na pomysł i wmówił kobitkom, że to są takie wyjątkowe święta, i można podać wyjątkową rybę. I znalazł zbyt na to co mu zalegało. Wymyślił nowy trend itd...
  22. Fajnie ten watek wygląda sam do siebie piszę... Długo walczyłem o zmiany w moim kole. No i się udało co nie co. Będziemy mieć oficjalna stronę, i właśnie nad tym są prace. Będziemy starać się o dofinansowanie ze środków dla organizacji pozarządowych. Jak ktoś jest chętny zaczerpnąć info co i jak, to niech pisze. Odpowiem...
  23. Tak to jest temat na walne. Władze koła też powinny mieć dostęp do tych info, jak i uczestniczyć w zarybieniach. Z tego pożąda się protokół... Co do akwenu to Okręg ma osobowość prawną tak więc tylko on może starać się o jego użytkowanie rybackie, lub dzierżawę (to zależne kto tym zarządza; RZGW czy starostwo). Oczywiście koło może się postarać o pełnomocnictwo z ZO i samemu zarządzać takim akwenem. Utworzyć regulamin łowiska itd. To co jak u was działa zależy od tego kogo wybieracie do zarządu. Wiem coś o tym, bo troszkę już się Na wysilałem. Ale sa takie osoby, co mimo że są w zarządzie, to ograniczają się do minimum, i nie w głowie im cokolwiek więcej zrobić dal koła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...