Skocz do zawartości

zwykły michał

Zespół AS
  • Postów

    3 521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zwykły michał

  1. Często kupuje w Polsce bo tak jest mi wygodniej, mniejsza o szczegóły. Nie mam możliwości obejrzenia na żywo i szukam opinii użytkowników, czytam recenzje i opisy testów. W ten sposób kupiłem spinning Jaxon Ferox a oparłem się na opiniach Alexspin. Baty Konger na opiniach kilku różnych użytkowników forum. Moje pierwsze wędki tego typu i spełniają wymagania jakie im stawiam. Niedawno kupiłem karpiowke Mistrall Aqua bazując na opiniach dla całej serii tych wędzisk. Potrzebuje czegoś co poleży na podpórkach ze sprężyną zanetową lub woreczkiem PVA i ziarnami, na haku selektywna przynęta. W tym czasie będę zajęty łowieniem na drugą wędkę. Jeśli masz możliwość obejrzenia to oglądaj, machaj i pytaj. Kupić możesz gdziekolwiek.
  2. W ciemno mogę kupić drobne artykuły typu haczyki, spławiki, ciężarki lub inne krętliki. Grubsze zakupy wymagają rozeznania co warto kupić.
  3. Spisek hodowców robaków wydaje się być najbardziej prawdopodobnym powodem do stworzenia takiego zapisu. Większość plastiku jest produkowana poza Polską a robale w większości są rodzime, może oprócz ochotki. Oprócz tego zapotrzebowanie na takie przynęty mogłoby zachwiac popytem na przynęty naturalne a robaki w szczególności. Pozostało jeszcze uregulowanie rynku szpadli bo tylko kontrolowany obrót może ukrócić nielegalne kopanie robaków. Aż mnie ciarki przeszły po plecach kiedy przypomniałem sobie że sam kiedyś kopałem robaki zamiast jechać kilkanaście kilometrów do sklepu wędkarskiego. Minęło już ponad 13 lat od ostatniego razu i mogło się przedawnic.
  4. Napisałem że "nie nadąża" żeby wyglądało kulturalnie Jezyk polski jest bogaty i można nazwać to inaczej.
  5. Nie dotyczy mnie bezpośrednio ale zapytam z ciekawości. Skąd wziął się taki przepis? Wydaje mi się że nie nadąża za postępem i używanie sztucznej kukurydzy nie powinno być zabronione.
  6. Nigdy nie próbowałem używać miodu do aromatyzowania przynęt ale mam niewielką praktykę z ziołami. Gotowanie w wodzie z ziołami daje mizerny efekt bo większość aromatu ulotni się przed końcem. Aromat dodaję do ciepłych ziaren i zostawiam do ostudzenia. Temperatura i czas robią swoje. W przypadku miodu powinno być podobnie. Dodam jeszcze że nie rozumiem dlaczego chcesz stosować sztuczną kukurydzę. Moim zdaniem lepsza będzie naturalna, na przykład coś takiego. Trzyma się haczyka przez długi czas i ma dużą wyporność co ma znaczenie dla Twojego pomysłu. Możesz użyć naturalnej żeby nie maskowala Twojego zapachu.
  7. Zdecydowanie bardziej warto łowić inaczej niż wszyscy. Ryby są przyzwyczajone do pewnych zapachów, przynęt lub nawet dźwięków wrzucanej zanęty. Jeśli łowią na kukurydzę to pewnie zanecaja kukurydzą i ryby kojarzą ten dźwięk. Spróbuj jakiegoś peletu. Raczej będzie nowość dla ryb. Siedzę właśnie nad kałuża gdzie większość łowi na pelety. Używam zanęty do koszyka Lorpio doprawionej cynamonem. Na haczyk czerwony robak i mam dość regularnie brania okoni około 20 cm, zwykle brały jeszcze płocie podobnej wielkości. Niewielkie, miałem łowić coś innego ale łowie zamiast siedzieć i patrzeć na wodę jak wędkarze obok mnie.
  8. Coś w tym jest Nigdy nie mogłem zmusić się do czytania WW, zawsze coś mi nie pasowało i dałem sobie spokój. Przez kilka lat miałem prenumeratę WP i brakuje mi ich artykułów. Czasami zaglądam na stronę ale internet to nie to samo, zdecydowanie bardziej wolę papier. Szkoda że tak się ułożyło.
  9. Jakoś słodko się zrobiło
  10. Zaczynałem od roweru. Plecak i wędka przywiązana do ramy, jakieś klamoty na kierownicy. Zdarzało mi się autobusem albo na piechotę około godziny w jedną stronę. Pakowałem plecak 90l, mieścił się stołek, kołowrotki, prowiant i kilka pudełek.
  11. Ograniczyłem się do znanego mi świata
  12. Ludzie są wszędzie tacy sami, władza deprawuje. Jeżeli jest przyzwolenie ze strony wyborców sytuacja wymyka się spod kontroli co dało się zauważyć w wielu miejscach na świecie. Jeśli już narzekamy na władze to wypada wspomnieć że któraś z kolei partia mogła by wreszcie zabrać się za uporządkowanie amatorskiego połowu ryb. Bez wsparcia z góry nie da się stworzyć wydajnego systemu kontroli, pobierania opłat, gospodarki zarybieniowej i pewnie wielu innych.
  13. Mam nadzieję, że istnieją takie miejsca.
  14. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pytając o opłacenie Południa. Pewnie nie jestem jedynym zainteresowanym.
  15. Dziecko jest bez winy, chciało przejść przez ulicę i zachowywało się jak było uczone. Może nie do końca się udało ale obowiązkiem kierowcy było poczekać aż przejdzie bezpiecznie. Prawo jazdy powinno być przywilejem a polityka nie powinna mieć nic do rzeczy. Tak, jestem naiwnym idealistą
  16. Byłem przekonany że tak właśnie jest
  17. Opłata za cały sezon być niższa żeby ktoś kto chce jeździć częściej mógł zaoszczędzić. Mam karnet roczny ale mogę płacić za dniowke. Roczny wynosi tyle samo co 13 opłat jednodniowych. Dzięki temu jest łatwiej z dostępem dla każdego chętnego. PZW jest dla wędkarzy a nie odwrotnie.
  18. Osobiście proponowałbym program pilotażowy 1000 zł za niemanie karty, przekroczenie limitu złowionych ryb, zabrane w okresie ochronnym itp. Tylko że nie będzie działało bo brakuje kontroli Podobno parkingowi mają prowizje od wystawionych mandatów. Dlaczego nie można wprowadzić podobnego rozwiązania? Po skazaniu przez sąd szczęśliwy łowca kłusola dostaje premię, powiedzmy 5-10% zasądzonej kwoty. Kary musiałyby być słusznej wysokości żeby jedni i drudzy mieli motywację. Wracając do tematu dyskusji. Jeśli chodzi o zabieranie ryb zgodnie z prawem to chyba nie mam nic do dodania
  19. System kontroli to za mało. Potrzebne są kary przemawiające do rozumu. Wklejam linka do artykułu żeby pokazać jak sobie radzą Anglicy. LINK Dla nie znających angielskiego napiszę w skrócie że imię, nazwisko i adres są podawane do publicznej wiadomości. Bohaterowie artykułu zapłacili po £611 każdy ale w tym są wliczone koszty sądowe, beda też figurowac jako karani. A podstawowa licencja kosztuje całe £30, obejmuje praktycznie całą Anglię. Obowiązuje dopłata na wody klubowe ale jest wiele miejsc gdzie wystarczy sama licencja. Gdyby przeciętny wędkarz miał wybór niewielkiej jednodniowej opłaty smsem albo ryzyko kary kilkuset złotych dwa razy pomyśli czy warto.
  20. Nie wiem jakie to ma podłoże ale coś w tym musi być. Ryby słodkowodne są uważane za niejadalne z małymi wyjątkami. Mieszkam w pobliżu geograficznego środka wyspy i nad morze mam jakieś 200 km z okładem. Rzeki są najczęściej małe i płytkie, ciężko byłoby wyzywic dużą populację. Jeziora to rzadkość.
  21. Ciągły deszcz to można między bajki włożyć, zdarzają się słoneczne dni Lato to była prawdziwa masakra. Umarli by z głodu bo nie można ryb zabierać
  22. Zdecydowanie łatwiej jest przestrzegać prawa w Anglii. Nie można zabierać i tyle. Zabieranie kosztuje tyle że można sobie kupić ryb na kilka lat Ale tu i niebo jest inne.
  23. Mieszkam w UK i tutaj łowie. Wątpię żeby moje informacje były przydatne. Wspomniana sytuacja miała miejsce w Manchesterze, kanały w Trafford Park.
  24. Spróbuj ebay.com Kupujący z całego świata i ktoś może być zainteresowany takim sprzętem do kolekcji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...