Skocz do zawartości

jungu

Forumowicz
  • Zawartość

    185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

188

1 Znajomy

O jungu

  • Tytuł
    Zaawansowany
  • Urodziny 14.12.1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.wizart-studio.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Adam
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Turek

Ostatnie wizyty

486 wyświetleń profilu
  1. Witajcie Posiadam złamaną sekcję końcową od wędziska Mikado Inazuma Flash Perch 240cm wpadłem na pomysł aby ją naprawić i trochę zmodyfikować. Ponieważ wędzisko jest ciut za sztywne pod małe przynęty więc chcę zamontować do niej szczytówkę od feedera (tą średnią lub najdelikatniejszą). Co sądzicie o takiej modyfikacji - w sumie wędzisko skróciło by się o ok. 20cm (naprawa pęknięcia 12cm i 8 cm montaż szczytówki), ale za to przewidziany CW wynosiłby ok. 3-10g więc było by o wiele czulsze. Nie wiem natomiast w jakim stopniu skróciły by się długości rzutów z racji na mniejsze przelotki. Kiedyś przerobiłem tak starą wędkę teleskopową i była tak czuła że w nadgarstku czułem jak żyłka uderza o ukleje, ale wędka była mało poręczna i pozostała jako awaryjna. Drugą możliwością jest zakup innej szczytowej sekcji od np. wędziska (o ile pamiętam) Mikado Sakana Hanta Perch spin CW do 13g bo w sklepie przymierzałem i pasuje w drugą sekcję Inazumy, wtedy złamaną część odesłałbym do serwisu na gwarancję bo jeszcze parę miesięcy zostało. Co sądzicie o takiej modyfikacji ?
  2. Lód lodem czy ma 5, 10 czy 15cm zawsze jest niebezpieczny, zawsze może się trafić osłabione miejsce, a żadna ryba nie jest warta życia ludzkiego. Dlatego nigdy nie kręciło mnie łowienie z dziupli i ryzykowanie życia, więc jak tylko wodę skuje lód to wyciągam sprzęt z auta i zabieram się za konserwację go na nowy sezon, a i dzięki temu ryby mogą spokojnie przygotować się do tarła.
  3. Lubię posłuchać.....

    z folku fajnie się słucha korpiklaani - szczególnie uwielbiany przez Polaków tytuł "Vodka" ;P
  4. Lubię posłuchać.....

    Ja z kolei z mocniejszych brzmień lubię posłuchać Disturbed, Nirvany, led zeppelin, AC/DC, czasem jakiś rokowo metalowy folk. Ostatnio słyszałem nawet że Disturbed dostał nagrodę Grammy za cover "Sound of silence" który jak dla mnie jest lepszy niż oryginał więc polecam posłuchać:
  5. Owszem Inazuma ma zaniżony CW jak z resztą wiele innych wędzisk. Dlatego uważam że CW to nie "zapas mocy" ale optymalna masa przynęty. Alga 3 czy gnomem ciężko już się manewruje w nurcie Warty, ale na jeziorze jest bajka. Tak samo na spokojnej wodzie można używać przynęt ok. 5g, ale na rzece to już mija się z celem.
  6. Ja używam mikado Inazuma Flash perch 240cm, cv do 18g i zarówno na środkowej Warcie jak i pobliskich jeziorach dla mnie jest wystarczająca, może zbyt delikatna do wielkich obrotówek, ale zarówno alga i gnom we wszelakich rozmiarach miotam na spore odległości. Z nazwy niestety nadaje się tylko na większe okonie (pow. 25cm) bo do machania gumami ok 5gr raczej się nie nadaje. Idealna jednak do główek 8-16g plus masa przynęty. Akcja szybka i do tego mała waga co wg. mnie daje idealną wędkę dla nowicjuszy. Druga w kolejce wg. mnie to catana bo jest naprawdę solidnym wędziskiem.
  7. zarybianie stawu

    Jeśli chcesz wpuścić drapieżnika to tylko okoń. Szczupak ma bardzo szybki przyrost i za dwa lata może już nieźle namieszać w akwenie. Okoń nie da rady większym rybom, a na pewno zredukuje ilość ikry. Broń Cie panie wpuścić suma bo z rybami szybko się pożegnasz. Niedaleko mnie na kanale nieźle drobnicę ganiają jazie, ale tylko takie większe ponad półmetrowe.
  8. Tatuaż.

    Znalazłem trochę ciekawych wzorów, może coś tego typu:
  9. Tatuaż.

    Napisz może trochę więcej szczegółów, czy byłbyś bardziej za wizerunkiem wędkarza czy może ryby, jeśli wędkarza to jaką metodą ma łowić. Jeśli rybę to jakiego typu, drapieżnika czy białoryb itp. Im więcej dasz szczegółów tym precyzyjniej dobierze się grafikę. Swojego czasu bardzo podobały mi się grafiki "savage gear"
  10. Dodam jeszcze że przyda się lornetka . Przy łowieniu na takich odległościach raczej też nie ma mowy o delikatnych zestawach. Mój znajomy grunciarz też łowił na odległościach 70plus ( ba do 200m) i po dłuższych przemyśleniach musiał wymienić cały zestaw bo wędzisko jakie miał przy zacinaniu miało tylko taki zapas aby zamortyzować rozciągliwość żyłki co skutkowało wieloma nie zaciętymi braniami. Tak samo będzie w metodzie angielskiej i chyba wolałbym szukać innych ciekawych miejscówek ew. zakupić łódkę zanetowa i zwabić ryby trochę bliżej niż walczyć na takiej odległości.
  11. Rejestr połowów

    Mnie w ogóle bardziej zastanawia dlaczego każde koła nie dają wszystkim swoim członkom rejestrów połowu. Ja w swoim kole opłacam składkę już trzeci rok, a nikt nawet nie wspomniał o żadnym rejestrze. Ciekaw jestem jak bym miał kontrolę PSR z jakiegoś innego koła jak bym musiał się tłumaczyć. Sorry trochę za offtop ale widać jak niektóre koła podchodzą do rejestrów.
  12. Co racja to racja, ale więcej zależy od danego łowiska w którym łowimy. Dla przykładu dam łowisko niedaleko mnie które ma 12-14m delikatnego spadku do ok 1,5m głębokości na którym żeruje tylko drobnica, później jest 1-1,5m zielska, a następnie uskok do 4-12m głębokości i tam dopiero można dobrać się do większych okazów. Więc jedyna opcja to rzuty zestawem przelotowym na odległość powyżej 17m, nawet zestaw gruntowy nie daje dobrych efektów bo żyłka opiera się w połowie odległości na zielsku. Owszem warto łowić jak najbliżej ze względu na lepiej widoczne brania, szybkość zacięcia i krótszy hol, ale nie wszędzie się da.
  13. Ja też kiedyś się borykałem z tym problemem. Pomogło dobre nawinięcie żyłki (0,18) i wyważenie tylko jedną oliwka przelotową i dwoma śrucinami. Zauważyłem że przy wędziskach o długości ok 3,6m lepiej jest dać mniej odważników ale cięższe bo stawiają mniejszy opór przy rzucie. Teraz spokojnie jak napisał Ozet osiągam pułap 20m zarówno zestawem przelotowym jak i stałym.
  14. 10m spławikiem 4g to naprawdę blisko, ale wydaje mi się że to raczej nie wina wędziska, a innej części zestawu. Napisz jaką masz grubą żyłkę, jak dużo masz jej nawinięte (ile mm od krawędzi szpuli) i jak masz rozmieszczone ciężarki. Dzięki temu sprawdzimy czy to wina kija czy reszty.
  15. Traktowanie złowionych ryb.

    Wracając do tematu - znalazłem ciekawy artykuł o karasiu, może w tym tkwi sekret naszych "mrożonek"? Karaś - Nie wszystkim tlen potrzebny Wiadomo alkohol w zamarza dużo wolniej i może dzięki temu podczas krystalizacji nie uszkadzają się tkanki ryb.
×