Skocz do zawartości

jungu

Forumowicz
  • Zawartość

    256
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

284

2 obserwujących

O jungu

  • Tytuł
    Specjalista
  • Urodziny 14.12.1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.wizart-studio.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Adam
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Turek

Ostatnie wizyty

745 wyświetleń profilu
  1. jungu

    Kij + kołowrotek do 500zl

    Ja bym poszedł chyba w inną stronę, z tego co się orientuję do niektórych modeli wędzisk pasują te same składy szczytowe. Kupiłbym np. Mikado Black Stone spin w wersji np. 5-20g i dokupiłbym w serwisie sekcję szczytową od wersji 1-10g. Wtedy wymieniając tylko szczytówkę zmieniałby się cały charakter wędziska. Czyli za jakieś 300pln miałbyś "dwie" wędki i zostało by na jakiś solidny kręciołek. Tylko przed zakupem modelu musisz zadzwonić do serwisu i upewnić się czy dane składy do siebie pasują.
  2. Zgadza się, ale również podałeś linki do wędzisk typowo sandaczowych o szybkiej szczytowej akcji. W prawdzie każdą wędką da się połowić i szczupaki i sandacze, ale jest jednak ale. Jak kupisz wędzisko pod szczupaki to będzie problem z zacięciem sandacza i słabo wyczuwalne podbicia lżejszej przynęty, a w odwrocie przy łowieniu wędką sandaczową przy zacięciu szczupaka hol będzie bardzo sztywny i nerwowy co może owocować spinkami. Mimo wszystko tak jak podałeś wolałbym kupić coś na sandały bo z reguły wędziska są lżejsze, mają krótsze dolniki i jakoś lepiej leżą mi w dłoni.
  3. Kołowrotek owszem i znajdziesz, ale wędzisko nie do końca. Albo będzie Ci wygodniej łowić sandały, albo szczupłe. Nie spotkałem wędki aby pogodziła dwie techniki prowadzenia przynęty dając komfort i dobre wyczuwanie brań przy obu. Jeśli chcesz kupić coś w ten deseń to szukaj wędziska uniwersalnego 5-25g o szybkiej akcji szczytowej, lub 10-30g o akcji med-fast , albo kup coś typowo pod sandacze bo uważam że takie kije są szybsze i lepiej przekazują brania. np: Mikado Inazuma Flash Zander do 35g, osobiście mam jego delikatniejszego brata na okonie, ale miałem w ręce, machałem i uważam że jest równie dobry.
  4. jungu

    Spining podpowiedź ??

    Ja również zaczynałem z kijem 270, teraz mój uniwersalny spin to 240cm CW do 18g choć obsługuje i 30g, dokupiłem do niego drugą szczytówkę i przerobiłem na delikatniejszą jednocześnie skrócając do 210 i zrobił mi się killerek okoniowy. Im krótsze wędzisko tym lżejsze i lepiej czuć brania.
  5. jungu

    Nieprzyjemny zapach wody.

    Poszukaj gdzieś bakterii nitryfikacyjnych, przerabiają amoniak który jest odpowiedzialny za nieprzyjemny zapach. To na temat zapachu, jesli chodzi o liście to możesz je usunąć tylko mechanicznie. Choć pierwsze słyszę żeby w starym zbiorniku gnijące liście tak brudziły wode, dojrzały zbiornik powinien mieć dość bakterii na przerobienie całego detrytu.
  6. jungu

    Egzamin na kartę wędkarską.

    Pamiętam jak mój wujek pojechał na ryby w to miejsce kilkanaście lat temu (mieszka na śląsku), gdy przyjechała kontrola zabrała mu kartę, ale napisał odwołanie bo nie było nigdzie wtedy o tym napisane, przyznali mu wtedy rację i oddali kartę. Wracając do tematu egzaminu - to wypowiem się jako "Świeżak" bo kartę wyrabiałem pięć lat temu. Pojechałem do osoby u której wyrabia się zezwolenie i opłaca składki, wypełniliśmy stosowne dokumenty i pojechałem wyrobić kartę w urzędzie. Później nawrotka do skarbnika, opłata składki i już legalnie mogłem wędkować, w sumie o ile pamiętam zajęło by to kilka godzin, ale w urzędzie koleś nie miał za bardzo czasu i po odbiór kazał przyjść na drugi dzień. Egzamin ? Sam dla siebie postanowiłem posiąść tą wiedzę bo nie wiedziałem czego się spodziewać przy wyrabianiu karty, ale ostatecznie nie było żadnego egzaminu. Ja akurat nie mam sobie nic do zarzucenia, ale domyślam się że w taki sposób dostają kartę osoby które faktycznie nie mają pojęcia o wędkarstwie amatorskim, a to już dramat. Dla ciekawskich ściągnąłem sobie apkę "Go FiSHING" i w niej są chyba wszystkie pytania na egzamin. Do tej pory mam ją w telefonie i czasem w ramach przypomnienia sam robię sobie "egzamin". Często spotykam się nad wodą z nieznajomością przepisów wędkarzy, albo ich celowym naginaniem. Np. "jak ryba zakrwawi to daj ją na patelkę (mimo iż nie wymiarowa)", wędkowanie na kilka wędek (aktualny rekord jaki widziałem to 6 zestawów sumowych rozstawionych na 500m przez jednego kolesia), widziałem również jak obsługa promu rozciąga sieci, czy na zbiorniku zalewanym przez wyższy stan w rzece traktorem w nocy przeciągali sieci, jednak za największe dziadostwo uważam kłusowanie z agregatem wtedy naprawdę robi się pustynia z wody.
  7. jungu

    Przypon na okonia.

    Kiedyś jak bawiłem się więcej w boczny trok to zamiast agrafki stosowałem stalowe kółko (takie łączące kotwiczkę z wolberem). Trochę trzeba było nabrać wprawy aby założyć przynętę ale mikro kółeczko uznałem za lepsze niż cieniutka agrafka która ostatnio przy podbijaniu przynęty 15g potrafiła się otworzyć. Dla osób które mają mniejsze zdolności manualne albo "grube palce" polecę zrobić kilka cieniutkich przyponów z samym oczkiem przygotować na gotowo z przynętami, a agrafkę dać przed przypon i wtedy zmieniać gotowe zestawy.
  8. jungu

    Wędka spinningowa, a łowienie na spławik- dobór zestawu.

    Wędką spinningową można łowić na spławik, tak samo jak gruntówką czy nawet "sumówką" - jednak wędka spinningowa jest troszkę zbyt "elastyczna" i powiem że bez odpowiednio skonstruowania sprzętu po prostu będziesz miał dużo niezaciętych brań. Do spinningówki proponuję dać plecionkę 0,08 i do tego dłuższy przypon 0,16.
  9. jungu

    Spinning do dalekich rzutów.

    Ja proponuję poszukać czegoś sztywniejszego z szybką akcją szczytową, a i długość 260-270cm pozwoli to na dalsze rzuty.
  10. Są miejsca bankowe na Warcie gdzie wiem że zawsze jest ryba. Niestety przy niskim stanie wody ryba chyba skupia się w gromadki i staje się nerwowa przez co, albo żeruje bardzo chimerycznie, albo ma zbyt dużo żarcia pod nosem żeby uganiać się za gumową przynętą. Z miejsca na zdjęciu przy wyższym stanie wody o 50cm wyjąłem ostatnio trzy szczupaki i okonia (w placu 3x3m), ale teraz niski stan wody nie pozwolił na prowadzenie przynęty w taki sposób jak ostatnio więc i może przez to wynik zerowy. Byłem jeszcze kilka km. dalej w miejscu gdzie kilkadziesiąt lat wstecz cumowały barki, fajny tam dołek był ale teraz zauważyłem że dołek skrócił się o kilka metrów, a za nim łachy piachu na szerokości kilkunastu metrów i głębokości wody ok 50cm - jeszcze rok remu była tam rynna 2m głębokości z której nocą wyciągałem leszcze 50+, teraz już wiem dlaczego z tego odcinku zniknęła biała ryba. Trzeba będzie poszukać na przyszły rok innego miejsca na nocki .
  11. Dzisiejsze ujęcia Warty, woda bardzo niska, ryba za nic na świecie nie chciała współpracować.
  12. jungu

    Poszukuję drutu ze stali nierdzewnej.

    Nie mam doświadczenia z prostowania stali nierdzewnej, ale może uda się wyprostować naciągając np. na śrubie rzymskiej. Uciąć odpowiedni odcinek drutu, jeden koniec jak napisał Jarek do balkonu, drugi do śruby rzymskiej i na drugi koniec balkonu. Przy naciąganiu śruby drut powinien się naddać.
  13. jungu

    Poszukuję drutu ze stali nierdzewnej.

    poszukaj w ofertach sklepów dentystycznych, używają tam drutów z nierdzewki. Wkleję link na szybko jaki znalazłem: znalazłem jeszcze taki sklep z drutem 0,15mm:
  14. jungu

    Nocny Spinnig

    Jeśli chodzi o spinning nocny to najlepsze brania są do godziny po zmroku i godzinę przed świtem. Głębokość nie do końca ma znaczenie bo musisz wyczuć gdzie siedzi drapieżnik za dnia i gdzie ma nieopodal drobnicę która przeważnie siedzi na płytszej wodzie. W nocy możesz spróbować obłowić spady przy brzegu (starorzecze) i okolice granicy zielska z tonią wodną (zalew). Kolor rzadko ma znaczenie, czasem miałem brania na czarne gumy, czasem na srebrny brokat, biały czy perłowy i czasem na kolory rażące.
  15. Ja bylem dzisiaj na warcie od 6 do 9. Złowiłem ok 25szt sandaczy. Wszystkie w takim samym rozmiarze ok. 30-35cm. Ogólnie poza ćwiczeniem refleksu to raczej nie warto łowić w tym odcinku bo na jeden wyjazd straciłem 12 gum z czego dwie na zaczepie, a reszta to same obcinki. Ryby żrą wszystko co popadnie, a woda aż się kotłuje ale wydaje mi się że wymiaru tam nie uświadczę. Za tydzień jadę na drugą miejscówkę na odcinku koło -konin tam może bylo mniej ale za to większe.
×