Skocz do zawartości

jungu

Forumowicz
  • Zawartość

    288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

336

2 obserwujących

O jungu

  • Tytuł
    Specjalista
  • Urodziny 14.12.1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.wizart-studio.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Adam
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Turek

Ostatnie wizyty

827 wyświetleń profilu
  1. jungu

    Co nowego kupiliście?

    U mnie w regionie zrobili zakaz spinningowania od tamy w Jeziorsku do samego Uniejowa, a wiadomo nie od dziś że tam są największe zimowiska ryb w okolicy. Doszły mnie słuchy że jak spuszczali wodę ze zbiornika to "wędkarze" łowili 1-2kilowe karpie na podrywkę więc teraz pewnie mają co robić na kotwicę. Od ponad pięciu lat spotkałem jedną kontrolę! Do tego przejechali autem z otwartymi szybami po drodze przy jednym z pobliskich zbiorników, popatrzeli i pojechali... a mieli by co robić, bo po drugiej stronie trzech łowiło nieprzepisowo na 3-4 wędki. No cóż składka wzrośnie - bezrybie zostanie. W przyszłym tygodniu jadę w końcu opłacić składkę bo jak zwykle mój region jest za murzynami
  2. jungu

    Co nowego kupiliście?

    Ja dzisiaj byłem zobaczyć w wędkarskim spławiki bo w tym roku planuję trochę posiedzieć nad Wartą z bolonką. Jak to zwykle bywa trochę pogadałem odnośnie sprzętu, akcesoriów itp. i tor rozmowy zszedł na temat co ostatnio najwięcej schodzi ze sklepu .... okazało się że najwięcej ostatnio sprzedają się kotwice i to tylko w dużych rozmiarach , jakoś mi się smutno zrobiło.
  3. jungu

    Sandacz w stawie

    Możesz zawsze przeciągnąć po stawie siaty z drobnym oczkiem, a karasie oddać do wędkarskiego na żywca jeszcze byś na tym zarobił trochę kasy na zarybienie. Jeśli idziesz w stronę kontrolowanego zarybienia to musisz wprowadzić rybę która zjada dużo ikry i małego narybku, aby ograniczyć rozrost populacji. Takim killerem są okonie i jesiotry w dodatku bardzo smaczne Karaś jest bardzo odporny na przyduchę jak i zamarzanie płytkich zbiorników, gdzieś czytałem o tym że karaś potrafi przeżyć nawet częściowo zamarznięty, bo z kwasu mlekowego wytwarzają alkohol. Na przyduchę jest łatwy sposób - w ub. roku zbudowałem oczko wodne z siatkobetonu jakieś 8x5m (34m3 wody) i od późnej jesieni załączyłem napowietrzacz aby nie zamarzało. Były kilkudniowe minusy że tafla lodu miała ok 3cm, ale oczko ani razu nie zamarzło w całości - zawsze był plac ok 1,5x1,5m z ciągłym ruchem wody. Minus tego jest taki że woda się szybciej wychładza bo jest mieszana przez powietrze. Napowietrzacz ok 22W - 2700l/h.
  4. jungu

    PZW czy komercja ??

    Święta racja!. Ja wprawdzie częściej słyszę nietoperze niż ptaki, ale rzeka mnie urzeka! Prawda jest taka że nigdy nie wiesz co złowisz (i czy w ogóle), ale chwile spędzone nad tym magicznym miejscem wybijają mi z głowy wszelkie komercje. Do tego czasem coś wyląduje na talerzu za co dodatkowo nie musze płacić (jak w przypadku większości komercji) i wiem ze urosło naturalnie bez dokarmiania świńskimi peletami. Łowiska komercyjne uważam za typowo "sportowe" gdzie liczy się ilość i wielkość, a aspekty przyrodnicze odchodzą na bok.
  5. jungu

    jaka wedka

    Ja mam dwie wędki na spina, jedną do 18g i druga 5-25g która już od dwóch lat poszła w odstawkę. Na tą chwilę to nawet sandacze wyciągam bez zamartwiania się czy kijek nie strzeli przy zacinaniu przy dokręconym hamulcu. A prowadzenie przynęty i odczuwanie brania jest o ligę wyższe niż na kiju do 25g.
  6. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Potwierdzam, dla przykładu dodam zdjęcie przynęty jaką mój dziadek robił na sandacze, wprawdzie poprawiłem ją nieco malując sprajem na srebrno, ale skuteczność przynęty bije na głowę wszelakie gumy i woblery. Może dlatego że ryby na przełowionych wodach już prawie wszystko widziały. Do oczka na przodzie przyczepia się ciężarek odpowiedni do łowiska i przynęta pracuje lepiej niż pływająca pijawka, przy jednostajnym ściąganiu pływa jak wąż, przy stukaniu po dnie przynęta unosi się do pionu. Jest zrobiona z korka po winie, dwóch kotwiczek i kilku krętlików połączonych plecionką. Niedługo sezon się skończy więc na pewno zrobię sobie kilka takich.
  7. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Kiedyś już hartowałem i wynik uznałem za pozytywny - tylko nie studziłem w wodzie, ale w popiele z paleniska. Robiłem później próby podczepiając do przyponu stalowego, zaczepiałem grotem o kawałek twardego drzewa i porównywałem do tych niezahartowanych. Różnica była naprawdę spora w wytrzymałości. Niestety to były dawniejsze czasy i nie pamiętam czy jakoś specjalnie rdzewiały.
  8. jungu

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Ja aktualnie kończę z fabryką CO2 i zwolniłem z pracy przy produkcji C2H5OH miliony pracowników za "miskę cukru" Muszę przyznać że pracowali naprawdę sumiennie bo wyszło mocne jak diabli Zlałem już kilka butelek na "Lepsze czasy" i pozostawiłem sobie z takim oto pojemniku kilka litrów na zimowe wieczory przy czyszczeniu wędek, kołowrotków i rozmyślaniu o wielkiej rybie
  9. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Żeby Ci nie dali tylko jakiś miękkich, bo takie czasem zdarzają się ostre, ale już na pierwszym zaczepie się prostują. Tyle kosztował mój kij którym od czasu do czasu wąsatego uda mi się wyłowić - cena faktycznie powala. Wolałbym kupić już tańsze i samemu je przehartować. Czyli zestaw masz prawidłowy, hol również bo sandacza zacina się na dokręconym hamulcu, a powinno holować na "miękko" przy odkręconym. Używasz plecionki czy żyłki ? Jak żyłki to musi być o jak najmniejszej rozciągliwości - żyłka potrafi się rozciągnąć ok 10% przy zacięciu czyli przy odległości 50m to nawet 5m! Może to w połączeniu z tępymi hakami powoduje że nie mają one dostatecznie dużo energii aby wbić się w twardy pysk sandacza.
  10. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Owner, Mustad mają naprawdę dobre haki. Gamakatsu używam główek jigowych, czasem jak ich nie ma w sklepie a mam parcie to kupię dragony V-point. Jeśli chodzi o hol ryby to pomijając miękkie haki może spróbuj dociąć rybę przy holu, czasem hak wbija się lekko, a czasem sandacz potrafi być holowany w ogóle nie zacięty trzymając w pysku przynętę. Zatnij rybę zwiń luz i popraw zacięcie. No i jeszcze pozostaje kwestia kija do dobrego zacięcia z większej odległości musi być dość sztywny z akcją szczytową.
  11. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Mnie tylko zastanawia jedno. Po co kombinować zapachami w sztucznej przynęcie skoro i tak u nas to zabronione. Nie lepiej jest zrobić stare poczciwe ciasto z mąki i do niej dodać aromat? Ja swoją starą metodą podpatrzoną od dziadka zamiast wody dawałem żelatynę, która bardziej trzymała konsystencję, a w kontakcie z wodą powoli się rozpuszczała smużąc dodany aromat... były na to naprawdę dobre efekty. Wracając do ochotki to pozyskiwanie organizmów wodnych za pomocą narzędzi innych niż wędka wymagane jest zezwolenie starosty lub komendanta PSR. Przy czym musi być określony rodzaj narzędzia do połowu i rodzaj organizmów które zamierzamy łowić oraz cel ich pozyskania. Czyli Zbyszek ma rację. Tylko się zastanawiam czy to opisane "pozyskiwanie" jest na użytek własny czy przemysłowy. Przecież krowy brodzące w rzece robią to samo co osoba pozyskująca ochotkę, a jakoś do rolników nikt się nie czepia.
  12. jungu

    Kołowrotek do 400 zł

    Za 400zł to wybierz dwie opcje z tych trzech... A tak na poważnie - widziałem już oferty kołowrotka DAM Quick 4000 w granicy 390zł, uważam że jest naprawdę godny polecenia. Z tańszych opcji dość niezawodny jest Penn Battle II i Okuma Inspira ISX. Tylko pytanie - skoro jesteś kilkanaście razy w roku na rybkach czy jest sens pakować 400zł w kręciołek? Osobiście kupiłbym coś tańszego np. Okuma Ceymar XT lub Ryobi Oasys FD, a przy 15 wypadach w roku i tak posłużyłby kilka sezonów.
  13. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Wiem, czytałem, zrozumiałem. Ale do tego dąży PZW - do obostrzeń, zakazów ciekawe tylko dlaczego? Zamiast edukować i zarybiać robi więcej zakazów aby karać, lub żeby wędkarze nie wyłowili tego co jeszcze w wodzie pozostało. Jeszcze trochę to i zrobią okres ochronny na wszystko w okresie od wczesnej jesieni do późnej wiosny, bo przecież szczupak już od listopada nosi w sobie ikrę, a sandacz potrafi się wycierać pod koniec maja i jeszcze przez jakiś czas pilnuje gniazda. Do tego najgrubsza płoć najlepiej bierze na wiosnę, a leszcz do wiosny siedzi jeszcze w ławicach w miarę łatwych do namierzenia... Absurd goni absurd. Ile tej jesieni straż rybacka złapała kłusoli ? Na samym pomorzu kilkadziesiąt, gdzie niektórzy mieli po paręset metrów sieci w wodzie i po 80kg ryb w zamrażarkach. Dostali po 200zł kary (lub w zawiasach) i kłusują dalej. Panowie przez dobre kilka lat nie złowiłem tyle ryb ile ci mieli w sieci w jednym wypadzie! I tutaj widzę prawdziwy problem, zamiast nam podnosić składki i dodawać zakazów niech podniosą kary za kłusowanie do kilku tysięcy zł - po 100zł za kg nielegalnie pozyskanej ryby tylko wtedy przybyło by na koncie władzom PZW. Oni muszą zrozumieć że ryby to nie grzyby, nie rosną wszędzie, nie biorą się z opadów deszczu, a za ich połów my płacimy dość duże pieniądze i chcielibyśmy mieś możliwość
  14. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Nie obraźcie się koledzy, ale akurat uważam że ta metoda połowu jest najmniej finezyjna, najmniej wymagająca, przeczy zamysłowi "amatorskiemu połowi ryb" i osobiście uważam że zbyt dużo ryb złowionych w trollingu idzie do zamrażarki. Nie spotkałem jeszcze osoby która łowiąc coś na trolling wypuszczała rybę z powrotem, a niestety przeważnie są to już większe osobniki. Na jednym z pobliskich jezior właśnie przez trolling nie idzie już złowić szczupaka 80+, m.in. dlatego że w trollingu prawie każdy używał przynęt 20cm+, a jezioro zostało przeczesane wzdłuż i w szerz. Z resztą co to za przyjemność zarzucić sztuczną przynętę do wody i sterować tylko łódką. U nas od kiedy zlikwidowano straż, siaty stawiali nawet w dzień, a i jakoś trollingowcy mają gdzieś to jak na nie natrafią, co najwyżej przetną aby odzyskać przynętę. Metoda ta powinna być tylko wtedy dopuszczona gdy dno jest mocno zróżnicowane, zawiera podwodne górki, ostrzejsze uskoki i połacie roślinności podwodnej, a nie jak u nas łagodny spadek do 6m i brak jakichkolwiek schronień dla drapieżników.
  15. To samo mogę napisać o Inazuma flash perch 240cm do 18g - Przeciążałem główką 17g + masa gumy 12cm, rzuty raczej ostrożne ale nie wpływało to na czułość brań. Na małe i średnie okonie ciut za sztywna, na okonie 30+ idealna.
×