Skocz do zawartości

jungu

Forumowicz
  • Zawartość

    301
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jungu

  1. jungu

    Żyłka spinning

    Dla Ciebie na początek odpowiednia będzie Mikado Fine braid - pod okonie 0,08- 0,10, pod sandczacza i szczupaka 0,12-0,16. Z wyższej półki Daiwe turnament lub Berkley Whiplash
  2. jungu

    pomoc w zakupie bolonki

    Dwie stówki jak na początek to cena do przełknięcia, ale nadal się zastanawiam nad przydatnością bolonki w moim wędkowaniu. Na Warciańskich krótkich napływach jak napisałeś nie będzie mi potrzebna bolonka bo mam zwykły 4m teleskop "no name" którym wystarczająco je obłowię. Na tą chwilę jednym plusem bolonki widzę możliwość łowienia na dalszej odległości w nurcie/warkoczu za główką na tradycyjną przepływankę lub z przytrzymaniem. Na takie łowienie nastawiłbym się w nocy - jeśli uważasz że mija się to z celem to po prostu pewnie sobie odpuszczę i zastosuję zwykłą spławikówkę z zestawem przeciążonym
  3. jungu

    Żyłka spinning

    To chyba wszyscy użytkownicy plecionek wiemy - ale są pewne standardy od których dane produkty mogą odbiegać zarówno pozytywnie jak i negatywnie - Jeśli chodzi o tą plecionkę Ice Zone to porównywałem ją również do niskobudżetowej plecionki Mikado i właśnie w porównaniu z nią była cichsza, elastyczniejsza i bardziej śliska - ale co z tego jak tylko na chwilę.
  4. jungu

    Spiningowe 2019

    Śniegu nie widać, mrozu nie widać ino wieje mocno więc pewnie niedługo zmiana aury. Z racji że ostatnio białoryb nie chce współpracować wczoraj byłem po spinningować godzinkę w przerwie w pracy i trafił się w pierwszy w tym roku trzydziestak. Pięknie ubarwiony i chyba już gotowy do tarła bo brzuszek pełen.
  5. jungu

    pomoc w zakupie bolonki

    W tym roku również mam zamiar kupić bolonkę na łowienie w Warcie. Ale najpierw muszę troche podpatrzeć kolegów po fachu i wybrać odpowiedni model i długość. Coś mi się wydaje ze 6m była by wystarczająca, ale mam na rzece dwa fajne dołki do których musiałbym się dobrać 7m kijem. Tylko czy warto dla dwóch dziur kupować 7m i później męczyć się na krótszych odległościach? Na pobliski kanałek ok 10m szerokości również za długi. Znacie jakąś w miarę dobrą budżetówkę na początek. Kupiłem właśnie solidnego kręciołka do spina okumy i wolałbym nie nadwyrężać budżetu rodzinnego drogim kijem. Chyba że się wstrzymam do wiosny. Kolejne pytanie - łowi ktoś bolonkami na rzece w nocy? Bo większość moich wypadów na białą rybę ogranicza się do łowienia nocami i nie wiem czy taka metoda jest efektywna w porównaniu do łowienia gruntowego. Klasyczny spławik w nocy na napływie główki potrafił dać ciekawe efekty ale to się ma nijak do łowienia przepływanką.
  6. jungu

    Żyłka spinning

    Kupiłem niedawno plecionkę Dragona o nazwie Invisible braid II Ice Zone i niestety się rozczarowałem, na początku wydawała się świetna, cicho pracowała, praktycznie w wodzie była niewidoczna, bardzo miękka, przesmarowana jakimś środkiem aby nie piła wody, ale.... no właśnie po kilku wypadach na spinning przy temp. w okolicy 0st.C plecionka stała się bardzo krucha i niemal pękała w rękach. Do tego ok. dwie brody na godzinę zniechęciły mnie do jej używania. Nie wiem dlaczego tak się z nią stało, może nieodpowiedni kołowrotek w rozmiarze 1000 zbyt ciasno ją zwijał, może trochę lód na przelotkach zrobił swoje, w każdym bądź razie już się nie nadawała do przyjemnego łowienia. Wróciłem do starej poczciwej Mikado Nihonto Fine Braid 0,10 i od razu wędkowanie stało się przyjemniejsze. W okresie od stycznia do kwietnia przy spinningu używam już od kilku lat żyłki Mikado Crystal Line 0,18 - dla mnie jest naprawdę rewelacyjna w porównaniu jakość/cena, bardzo wytrzymała (4,75kg), odporna na UV, mało rozciągliwa, prawie niewidoczna w wodzie i odporna na przetarcia - z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu.
  7. jungu

    Jak złowić okonia ;)

    No właśnie zakaz brzmi: "...całkowity zakaz wędkowania na odcinku 500m poniżej 3 progu w miejscowości Księże Młyny". No i oczywiście cały odcinek od zapory do Uniejowa od stycznia do końca kwietnia - zakaz spinningowania, ale eto oczywiste dla mnie. Czyli powyżej progu można już łowić, tak samo można łowić na drugim progu jak i cały odcinek od drugiego do pierwszego progu i to mnie zastanawia - tam gdzie szerzy się największe kłusownictwo (klatki za pierwszym progiem) łowić można, a kilka km dalej już nie.
  8. jungu

    Pytanko

    Z tego co się orientuję przed każdymi zawodami muszą być rozwieszone kartki i informacją o zawodach i nie zajmowaniu stanowiska. Byłem kiedyś na nocce nad pewnym starorzeczu Warty i nawet tam na krzakach wisiały kartki o zawodach w następny poranek. Ekipa przyjechała przyszli, pogadali i ustaliłem z nimi że jak nie będzie tyle zawodników to spokojnie mogę wędkować na swoim miejscu które i tak było na końcu. Nikt problemów nie robił.
  9. jungu

    Jak złowić okonia ;)

    Tak Aleksandrze tylko dokładnie o ten odcinek (500m) poniżej zaznaczonego progu. Mapka Współrzędne 51.888761, 18.741871
  10. jungu

    Pytanko

    Może Mariuszowi chodziło o to że sobie wędkował na stanowisku, a tu nagle przyjechali robić zawody i kazali mu się usunąć ze stanowiska, a nie o to czy podczas zawodów może je opuścić.
  11. jungu

    Spiningowe 2019

    Dzisiaj wybrałem się nad pobliski kanał bo podobno ani lodu ani kry nie ma. Przyjechałem na chwilę kolo południa w przerwie w pracy. Kanałek dość mocno oblegany, niestety każdy narzekał na brak brań albo samą drobnicę. Przeszedłem się ok 500-700m spinningując i złowiłem takiego zimowego potworka. Wpięcie w okolicy dolnej wargi więc uznaję za zaliczone jako branie. Samo branie dość nietypowe bo po zarzucie małej obrotóweczki i opadnięciu na dno już po pierwszym obrocie korbką było delikatne przytrzymanie, szybka zacinka i fajna walka na żyłce 0,16. Może na zdjęciu nie widać ale na szybko mierzona pokazała 46cm. Rytuał odprawiony i rybka pływa dalej.
  12. jungu

    Jak złowić okonia ;)

    Owszem, ale akurat to spiętrzenie nie jest oblegane przez kłusowników. Powinni zamknąć te klatki zaraz za pierwszym spiętrzeniem bo tam jest rzeźnia. Piszę o tym ostatnim co jest jakieś 3km poniżej tamy. Wracając do okoni. To nie wiem co dokladnie znajomy miał na myśli. Czytałem kiedyś jednak artykuł o tarle ryb i było tam napisane że jeśli ryba nie ma sprzyjających warunków to potrafi w ogóle do tarła podejść, a ikra która ma w sobie jest w pewien sposób wchłaniana przez organizm. Niestety nie pamiętam czy to o rybkach akwariowych czy naszych krajowych. Jak by nie było z pasiastymi w okolicy jest coraz gorzej i trzeba się naprawde naszukać żeby natrafić na okaz 300+ (mm)
  13. jungu

    Jak złowić okonia ;)

    Ja na tym odcinku Warty okonia wymiarowego jeszcze nie trafiłem, choć przyznam że nigdy specjalnie się tam nie nastawiałem na okonie. Pech mnie dopadł bo wędkuje zapalenie od kilku lat, a nie kilkunastu i przykro się słucha tych opowieści o latach 1990-2000. Rozmawiałem w ub. roku ze znajomym starym wędkarzem to powiedział że okoń w Warcie nie zawsze się wyciera co roku, a tylko w roku wyższego stanu wody na wiosnę - niestety jak to u nas bywa w kilka dni woda może przybrać 1m jak i tyle opaść i to na długo. To dlatego okoni jest coraz mniej, to na pewno nie wina wędkarzy czy nawet kłusoli. Na pasiaki jeżdżę trochę dalej na odcinek Koło - Konin, lub na pobliską rzeczkę Teleszynę, która jest połączona ze zbiornikiem Przykona - na którym jest dużo okonia, ale ciężko złowić bez łódki coś sensownego. Ps. Nie wiecie przypadkiem dlaczego zrobili całoroczny zakaz wędkowania (wszystkie metody) na odcinku 500m poniżej trzeciego progu (tego rozmytego) ?. Słyszałem że na zimę mieli go naprawiać ale po co ten całoroczny zakaz?
  14. jungu

    Co nowego kupiliście?

    U mnie w regionie zrobili zakaz spinningowania od tamy w Jeziorsku do samego Uniejowa, a wiadomo nie od dziś że tam są największe zimowiska ryb w okolicy. Doszły mnie słuchy że jak spuszczali wodę ze zbiornika to "wędkarze" łowili 1-2kilowe karpie na podrywkę więc teraz pewnie mają co robić na kotwicę. Od ponad pięciu lat spotkałem jedną kontrolę! Do tego przejechali autem z otwartymi szybami po drodze przy jednym z pobliskich zbiorników, popatrzeli i pojechali... a mieli by co robić, bo po drugiej stronie trzech łowiło nieprzepisowo na 3-4 wędki. No cóż składka wzrośnie - bezrybie zostanie. W przyszłym tygodniu jadę w końcu opłacić składkę bo jak zwykle mój region jest za murzynami
  15. jungu

    Co nowego kupiliście?

    Ja dzisiaj byłem zobaczyć w wędkarskim spławiki bo w tym roku planuję trochę posiedzieć nad Wartą z bolonką. Jak to zwykle bywa trochę pogadałem odnośnie sprzętu, akcesoriów itp. i tor rozmowy zszedł na temat co ostatnio najwięcej schodzi ze sklepu .... okazało się że najwięcej ostatnio sprzedają się kotwice i to tylko w dużych rozmiarach , jakoś mi się smutno zrobiło.
  16. jungu

    Sandacz w stawie

    Możesz zawsze przeciągnąć po stawie siaty z drobnym oczkiem, a karasie oddać do wędkarskiego na żywca jeszcze byś na tym zarobił trochę kasy na zarybienie. Jeśli idziesz w stronę kontrolowanego zarybienia to musisz wprowadzić rybę która zjada dużo ikry i małego narybku, aby ograniczyć rozrost populacji. Takim killerem są okonie i jesiotry w dodatku bardzo smaczne Karaś jest bardzo odporny na przyduchę jak i zamarzanie płytkich zbiorników, gdzieś czytałem o tym że karaś potrafi przeżyć nawet częściowo zamarznięty, bo z kwasu mlekowego wytwarzają alkohol. Na przyduchę jest łatwy sposób - w ub. roku zbudowałem oczko wodne z siatkobetonu jakieś 8x5m (34m3 wody) i od późnej jesieni załączyłem napowietrzacz aby nie zamarzało. Były kilkudniowe minusy że tafla lodu miała ok 3cm, ale oczko ani razu nie zamarzło w całości - zawsze był plac ok 1,5x1,5m z ciągłym ruchem wody. Minus tego jest taki że woda się szybciej wychładza bo jest mieszana przez powietrze. Napowietrzacz ok 22W - 2700l/h.
  17. jungu

    PZW czy komercja ??

    Święta racja!. Ja wprawdzie częściej słyszę nietoperze niż ptaki, ale rzeka mnie urzeka! Prawda jest taka że nigdy nie wiesz co złowisz (i czy w ogóle), ale chwile spędzone nad tym magicznym miejscem wybijają mi z głowy wszelkie komercje. Do tego czasem coś wyląduje na talerzu za co dodatkowo nie musze płacić (jak w przypadku większości komercji) i wiem ze urosło naturalnie bez dokarmiania świńskimi peletami. Łowiska komercyjne uważam za typowo "sportowe" gdzie liczy się ilość i wielkość, a aspekty przyrodnicze odchodzą na bok.
  18. jungu

    jaka wedka

    Ja mam dwie wędki na spina, jedną do 18g i druga 5-25g która już od dwóch lat poszła w odstawkę. Na tą chwilę to nawet sandacze wyciągam bez zamartwiania się czy kijek nie strzeli przy zacinaniu przy dokręconym hamulcu. A prowadzenie przynęty i odczuwanie brania jest o ligę wyższe niż na kiju do 25g.
  19. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Potwierdzam, dla przykładu dodam zdjęcie przynęty jaką mój dziadek robił na sandacze, wprawdzie poprawiłem ją nieco malując sprajem na srebrno, ale skuteczność przynęty bije na głowę wszelakie gumy i woblery. Może dlatego że ryby na przełowionych wodach już prawie wszystko widziały. Do oczka na przodzie przyczepia się ciężarek odpowiedni do łowiska i przynęta pracuje lepiej niż pływająca pijawka, przy jednostajnym ściąganiu pływa jak wąż, przy stukaniu po dnie przynęta unosi się do pionu. Jest zrobiona z korka po winie, dwóch kotwiczek i kilku krętlików połączonych plecionką. Niedługo sezon się skończy więc na pewno zrobię sobie kilka takich.
  20. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Kiedyś już hartowałem i wynik uznałem za pozytywny - tylko nie studziłem w wodzie, ale w popiele z paleniska. Robiłem później próby podczepiając do przyponu stalowego, zaczepiałem grotem o kawałek twardego drzewa i porównywałem do tych niezahartowanych. Różnica była naprawdę spora w wytrzymałości. Niestety to były dawniejsze czasy i nie pamiętam czy jakoś specjalnie rdzewiały.
  21. jungu

    Zimowy marazm i poluzowane klepki

    Ja aktualnie kończę z fabryką CO2 i zwolniłem z pracy przy produkcji C2H5OH miliony pracowników za "miskę cukru" Muszę przyznać że pracowali naprawdę sumiennie bo wyszło mocne jak diabli Zlałem już kilka butelek na "Lepsze czasy" i pozostawiłem sobie z takim oto pojemniku kilka litrów na zimowe wieczory przy czyszczeniu wędek, kołowrotków i rozmyślaniu o wielkiej rybie
  22. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Żeby Ci nie dali tylko jakiś miękkich, bo takie czasem zdarzają się ostre, ale już na pierwszym zaczepie się prostują. Tyle kosztował mój kij którym od czasu do czasu wąsatego uda mi się wyłowić - cena faktycznie powala. Wolałbym kupić już tańsze i samemu je przehartować. Czyli zestaw masz prawidłowy, hol również bo sandacza zacina się na dokręconym hamulcu, a powinno holować na "miękko" przy odkręconym. Używasz plecionki czy żyłki ? Jak żyłki to musi być o jak najmniejszej rozciągliwości - żyłka potrafi się rozciągnąć ok 10% przy zacięciu czyli przy odległości 50m to nawet 5m! Może to w połączeniu z tępymi hakami powoduje że nie mają one dostatecznie dużo energii aby wbić się w twardy pysk sandacza.
  23. jungu

    Co z tym sandaczem?

    Owner, Mustad mają naprawdę dobre haki. Gamakatsu używam główek jigowych, czasem jak ich nie ma w sklepie a mam parcie to kupię dragony V-point. Jeśli chodzi o hol ryby to pomijając miękkie haki może spróbuj dociąć rybę przy holu, czasem hak wbija się lekko, a czasem sandacz potrafi być holowany w ogóle nie zacięty trzymając w pysku przynętę. Zatnij rybę zwiń luz i popraw zacięcie. No i jeszcze pozostaje kwestia kija do dobrego zacięcia z większej odległości musi być dość sztywny z akcją szczytową.
  24. jungu

    Aromatyzowanie sztucznej kukurydzy

    Mnie tylko zastanawia jedno. Po co kombinować zapachami w sztucznej przynęcie skoro i tak u nas to zabronione. Nie lepiej jest zrobić stare poczciwe ciasto z mąki i do niej dodać aromat? Ja swoją starą metodą podpatrzoną od dziadka zamiast wody dawałem żelatynę, która bardziej trzymała konsystencję, a w kontakcie z wodą powoli się rozpuszczała smużąc dodany aromat... były na to naprawdę dobre efekty. Wracając do ochotki to pozyskiwanie organizmów wodnych za pomocą narzędzi innych niż wędka wymagane jest zezwolenie starosty lub komendanta PSR. Przy czym musi być określony rodzaj narzędzia do połowu i rodzaj organizmów które zamierzamy łowić oraz cel ich pozyskania. Czyli Zbyszek ma rację. Tylko się zastanawiam czy to opisane "pozyskiwanie" jest na użytek własny czy przemysłowy. Przecież krowy brodzące w rzece robią to samo co osoba pozyskująca ochotkę, a jakoś do rolników nikt się nie czepia.
  25. jungu

    Kołowrotek do 400 zł

    Za 400zł to wybierz dwie opcje z tych trzech... A tak na poważnie - widziałem już oferty kołowrotka DAM Quick 4000 w granicy 390zł, uważam że jest naprawdę godny polecenia. Z tańszych opcji dość niezawodny jest Penn Battle II i Okuma Inspira ISX. Tylko pytanie - skoro jesteś kilkanaście razy w roku na rybkach czy jest sens pakować 400zł w kręciołek? Osobiście kupiłbym coś tańszego np. Okuma Ceymar XT lub Ryobi Oasys FD, a przy 15 wypadach w roku i tak posłużyłby kilka sezonów.
×