-
Postów
649 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez jungu
-
Ewentualnie poszukać miejsc gdzie wędkarze najczęściej łowią. Tam też powinna być ryba.
-
Fajny kijek pod sandacze to: Mikado Inazuma Flash Zander, obecnie mam w delikatniejszej wersji "perch", ale ma bardzo fajną pracę pod wszelkimi gumami.
-
Wygląda na pleśniawkę. O tej porze roku bardzo często występuje.
-
Wczorajsza posiadówka. W sumie rybki brały od 22.00 do 00.00 i znów tylko na jedną wędkę. Złowiłem w sumie 13 leszczy od 0.7 do 1.2kg. Łącznie ponad 10kg.
-
Teraz tak patrzę na ten rysunek i myślę że żyłka u niego musiała przechodzić przez jakiś otwór przy krawędzi w tej blaszce. Przy tym maskowaniu ze żwirku nie było tego widać ale inaczej będzie przy zwijaniu zestawu robić się taki a'la parasol i będzie strasznie hamować.
-
Mój znajomy kiedyś zrobił sobie patent na takie łowienie w zaroślach, gdzie całe dno pokrywała moczarka i rogatek. Zrobił podkładkę pod koszyczek od metody z blachy aluminiowej w kształcie lekkiego stożka. Okrąg ok 12-14cm, do tego przymocował od spodu ołowiany płaski ciężarek, blachę pomalował żywicą i na to posypał żwirkiem 1-2mm dzięki czemu wszystko było ładnie zamaskowane. Dziwnie to wyglądało, nie mógł oddawać zbyt dalekich rzutów (ok 20-25m), ale w zielsku zdawało mu to egzamin. Opadając na dno rozsuwało rośliny i układało się w idealne przy dnie i ładnie eksponowało przynętę. Coś na wzór z załącznika.
-
U mnie ze spinningiem ostatnio krucho. Byłem parę razy na zbiorniku zaporowym Żeronice, ale nic tam się nie dzieje. Bolenie jeszcze słabo aktywne, sandacze nie dały się przechytrzyć podczas tarła uklei a i po szczupaku śladu nie widać. Ogólnie znów rok zapowiada się kiepsko jeśli chodzi o wymachiwanie wykałaczką. Próbowałem ostatnio nawet podłubać okonki wokół powalonego drzewa (miejscówka 100%), ale i one nie chciały się skusić na żadną z przynęt.
-
Ostatnio kilka razy odwiedziłem rzekę Wartę w okolicy Skęczniewa na odcinku Konińskim. Ogólnie rybka ram się ruszyła. Byłem na trzech posiadówkach od godziny 20.00 do 2.00. Za pierwszym razem złowiłem cztery leszcze ok 0,7kg/szt, za drugim razem złowiłem trzy leszcze ok 0,7-1kg, jednego karpia ok 3-3,5kg i kilka karasi. Miałem też nieudany hol większego karpia (ok 5kg) który dał sporo emocji, ale na koniec zrobił odjazd pod prąd, wplątał się w drugą wędkę i przy próbie przełożenia wędki strzelił przypon (0,16). Kolejnej nocki złowiłem 7 bardzo ładnych leszczy, prawie każdy podchodził pod kilogram. Miałem też dwa przypadki strzelenia przyponu przy zacinaniu. Wydaje mi się że te przypony co 2-3 ryby raczej trzeba wymieniać bo szkoda tracić ryby. Wszystkie ryby złowiłem na jedną wędkę, bo na drugiej na zmianę zakładałem rosówki i wątrobę drobiową, ale na tej wędce nic się nie działo poza drobnymi skubnięciami. Miałem również ciekawe porównanie odnośnie miejsca i przynęty. Łowiłem tylko i wyłącznie na białe robaki, sąsiad kilkanaście metrów dalej łowił na kukurydzę, a kolejni sąsiedzi łowili na białe robaki i kukurydzę. Pierwszy nie miał przez wieczór ani jednego brania, a kolejni na cztery wędki złowili tylko trzy leszcze. Okazało się że trafiłem najlepszą miejscówkę - głębsza, krótka rynna na środku rzeki, sąsiad łowił przed powalonym drzewem, a ostatni łowili w silniejszym nurcie na odcinku z podobną głębokością w całym korycie. Wszystkie wyjazdy bardzo pozytywnie spowodowały uśmiech na zaspanej twarzy wracającej do domu.
-
Tak się dzieje jak staw ma średnia głębokość 70-100cm i jest w pełnym słońcu przez cały dzień. Glony nitkowate możesz zlikwidować tzw. I-tronikiem czyli urządzeniem które w wyniku elektrolizy uwalnia do wody jony miedzi. Miedź jest zabójcza dla glonów, a w większym stężeniu zabójcza dla roślin i zwierząt wodnych. Nie wiem czy taniej nie będzie jednak pogłębienie tego stawu, przynajmniej połowy do głębokości min. 180cm.
-
Nie pakuj żadnego płynu bo to tylko efekty tymczasowe, tym bardziej na stawie gdzie nie ma żadnej izolacji tylu folia czy beton. Przyjdzie słońce i jeśli masz staw w miejscu nasłonecznionym woda będzie zielona. Ryb nie widać przez brudną wodę czy po prosty nie widać że żerują ? Możliwe że przychodzi jakiś drapieżnik (wydra, kormoran, czapla) i dlatego ryba jest przepłoszona i nie aktywna.
-
Ryba przeżyje, ale karpie bardzo brudzą wodę i możesz zapomnieć że będzie kryształ, bez odpowiedniej filtracji. Od razu powiem że oczko 3x3m to dość mały zbiornik i lepiej od razu celuj w większe zbiorniki. Łatwiej jest utrzymać równowagę biologiczną i w razie czego odpowiednio szybko możesz reagować na różne skoki parametrów wody. Druga sprawa to że w zimę będziesz musiał stosować różne wynalazki typu styropian żeby był przerębel, a jak zainwestujesz ok 120zł na napowietrzacz to oczko Ci nie zamarznie.
-
Mi tam dalej to teraz pasuje na klenia. Tym bardziej dzisiaj gdy przejrzałem kilka stron zdjęć czebaczka i na żadnym z nich nie miał płetw brzusznych i odbytowych w kolorze zółtawym, za to dorosły kleń te płetwy ma w kolorze czerwono pomarańczowym, więc to pewnie kwestia dorośnięcia.
-
Co to jest "chaczyk"?
-
Mikado Inazuma Zander może być dobry, ewentualnie Inazuma Flasch Perch. Mam tego drugiego (CV do 18g), akcja szczytowa, dobrze pokazuje pracę przynęt od 4 do 22g, idealna pod 10g główki czy obrotówki w rozmiarze 1-3. Algi L-1 i 2 też fajnie się prowadzą, z tym że 2 już na rzece Warcie przygina kija. Przynęty również dobrze się ładują, na plecionce 0,10 obrotówki 1 i 2 polecą ok 25-30m, algi L-1 latają ponad 60m, Algi 2 już trzeba używać z "wyczuciem" bo 21g to trochę ponad CV wędziska, ale również polecą ponad 50m.
-
Sposobów masz wiele, na materiale: prasowanki (flex, flok, sublimacja), druk UV, haft komputerowy, sitodruk Na plastiku: naklejki, druk UV, sitodruk Możesz też wydrukować na np. banerze całość i doszyć do fotela, lub zamontować na rzepy.
-
Siedzę w reklamie od 13 lat i to powiedzenie nie jest mi obce... Ale ... Znasz powiedzenie "Poczta pantoflowa najlepszą formą reklamy". U nas w gronie wędkarskim (również na forum) opisujemy różne miesięczniki wędkarskie. Zauważyłeś że przy każdym wędkarskim opisywanym tytule pada hasło "sporo reklam". Ja rozumiem że z reklamy pokrywają koszty druku, ale mogły by być jakąś wkładką w czasopiśmie, a nie połową treści na każdej stronie. Najlepiej było by zrobić np. cztery kartki w środku czasopisma na same reklamy i ktoś kto nie interesuje się "mega ostrymi hakami, super łownymi woblerami w Szwecji, czy sondami które wykryją skrzynie złota na dnie" po prostu te kartki sobie wyrwie...
-
Siedziałem na tamtym forum tak samo długo (a może krótko) jak na tym. Szkoda że padło bo również było kopalnią wiedzy. Moderatorzy mogli chociaż zablokować dodawanie nowych treści, a tematy zostawić dla potomnych. Ogólnie gazet wędkarskich mało kupuje (może 3-4 w roku) ze względu na ogromną ilość reklam w nich zawartą. Bywało że po przeliczeniu stron połowa to reklamy.
-
Po przeliczeniu łusek na lini bocznej (44) wychodzi faktycznie że to może być kleń. Narybek klenia jest bardzo podobny, a w akwarium przy wyższych temperaturach ryby stają zawsze nieco jaśniejsze.
-
W sumie do Czebaczka pasuje mi tylko kształt ciała i pyszczek. Nie pasują mi pokrywy skrzelowe (za duże), brak plamki czy kreski. Dlatego albo to jakaś skarłowaciała wersja albo to nie czebaczek
-
Ja też miałem wrażenie że to Czebaczek, ale brakuje mi tu poziomej pręgi przez całe ciało. Nawet gdy ta pręga staje się nie widoczna to pozostaje plamka u nasady płetwy ogonowej i kawałek pręgi na pokrywie skrzelowej. Poza tym te pokrywy skrzelowe są takie jakby dłuższe niż u Czebaczka, chyba że to jakaś wersja skarłowaciała. Kolega nie napisał skąd jest więc to może jakaś młoda Certa, Świnka lub narybek Amura.
-
Po bliższym zapoznaniu wygląda mi to na jakiś gatunek Przywry.
-
To nie choroba lecz pasożyt. Pewnie pijawka rybia.
-
Zamiast wymyślać coś niepotrzebnego mógł najpierw zbadać rynek i sprawdzić czy takie coś komuś potrzebne. Ps. Dla mnie to też nie nożyk tylko piłka i to bezużyteczna.
-
Pomoc w wyborze wędki spiningowej.
jungu odpowiedział Slawek wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Mi się wydaje że tu tkwi problem. Przeważnie łowisz kropki, a one wymagają dość specyficznego holu. Dlatego wędki muchowe to w większości "kluski". Żeby mieć mniej spadów musisz bardziej poluzować hamulec w kołowrotku bo każde wyskoczenie ryby z wody to ryzyko spięcia.
