-
Postów
649 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez jungu
-
Ten "szlam" to pleśniawka, to taki "koranawirus" tylko że w wodzie... dotyka tylko osłabione lub zranione osobniki. Zanika gdy temp wody osiągnie ponad 25 stopni C, w tej chwili raczej nie ma możliwości podwyższyć temperaturę wody więc proponuję dać konkretne napowietrzanie.
-
Tego Ci nie powiem, bo na trupka nigdy nie łowiłem, żywą ukleję zawsze zahaczałem pod płetwą grzbietową.
-
Wiesz, mam tel. z windowsem, który już ud jakiegoś czasu nie ma żadnego wsparcia, ale trzymam go bo aparat ma 41Mgpx, a tego potrzebuję, dlatego cześć stron błędnie mi się wyświetla, nawet w aplikację sklep nie mogę wejść... Napisałem posta którego chciałem edytować /skasować ale zanim to zrobiłem napisałeś pierwszy. Nie spodziewałbym się też ze autor posta odpisze tak szybko po dwóch latach mając tylko cztery posty na koncie, co mnie pozytywnie zaskoczyło to czemu miałbym rady nie udzielić. wracając do tematu. Szkoły w zasadzie są dwie. Albo natychmiastowe zacięcie -tak mój siedemdziesięcioparo letni wuja robi z ponad 50letnim doświadczeniem robi chwaląc dużą skuteczność, albo czekać z niecierpliwością na "drugi odjazd", mając nadzieję że w przerwie sandacz połknął trupka.
-
To przede wszystkim zrezygnuj z wolframu, i agrafek bo sandacze wyczuwają wszelkie żelastwa. Zbrojenie trupka nie jest tak istotne jak żywej rybki, ważne żeby hak i min. pół jego kolanka wystawało. Napisz też czy łowisz na wolnym biegu czy z otwartym kabłąkiem. Ostrożne sandacze również potrafią wyczuć tą różnicę. A tak pozatym to nie wiem ile bym ich nie złowili to i tak wydaje mi się że są zawsze "przede mną".
-
hmm. Wkradł mi się jakiś błąd chyba, bo po wciśnięciu zakładki nowa zawartość wyskoczył mi ten post... Sorki za odkopanie mamuta
-
Mam nadzieję że chcesz podpowiedzi jak będziesz łowić w czerwcu, a nie że opisujesz swoje aktualne wyjazdy...
-
Pomóżcie wybrać sprzęt
jungu odpowiedział WiNNiK wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Fajnie by było polecać kije którymi się łowi, a nie na targach ogląda. Co innego polecić sprzęt który walczył już z kilkoma rybkami, a co innego polecić kija który na "sucho" nic nie reprezentuje tylko ładnie wygląda. -
Bez wątpienia jest to hybryda. Płatwa brzuszna sugeruje klenia, płetwa odbytowa również, płetwa grzbietowa jest złożona, ale myślę że po wyprostowaniu sugerowała by że to jaź. Układ i ilość łusek, ogólna budowa/sylwetka - jaź (kleń jest bardziej smukły w części piersiowo-brzusznej Ja jednak zawszę rozróżniam te gatunki po głowie, a ta dla mnie wygląda na przewagę genów jazia - mniejszy otwór gębowy, skierowany lekko w górę i do tego mniejsze oko.
-
Ja do końcówki dowiązuję ok. 60-80cm przyponu z fluorocarbonu 0,20, zauważyłem że znacznie wzrosła ilość brań w stosunku do zwykłej plecionki fluo żółtej bez przyponu.
-
znalazłem nowe info o wędkarzu ukaranym mandatem tym razem w kwocie 100zł. Trochę zagłębiłem się w ten temat i dowiedziałem się że to nie są "zwykłe mandaty" tylko szybkie łatanie dziur w budżecie. Cytat: "Uwaga, od kar za złamanie nakazów i zakazów epidemicznych nie można się odwołać do sądu i są wykonywane natychmiast - głosi Tarcza Antykryzysowa!!!... ...Art. 15zzzn. 1. W razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną w kwocie do 30.000 zł. TO NIE SĄ WIĘC MANDATY WG PRAWA WYKROCZEŃ, TU NIE MA ODMOWY PRZYJĘCIA ANI ODWOŁANIA, TU SĄDU NIE BĘDZIE TYLKO OD RAZU POBORCA SKARBOWY NA KONTACH BANKOWYCH LUB WYNAGRODZENIU I WIERZYTELNOŚCIACH." Firmy podupadają to znajdują kolejny środek na szybki zarobek. Wygląda na to że sanepid dostał uprawnienia by nakładać kary na osoby fizyczne nie związane z prowadzeniem działalności.
-
A na jakiej podstawie straż gminna wystawiła mandat w imieniu sanepidu?. To tak jakby strażacy wystawiali mandat za złe parkowanie. Czy czegoś nie zrozumiałem?
-
Wywiad w TVN24 z Dr. n. med. Michałem Sutkowskim: Czy w obecnym czasie mąż może jechać nad jezioro powędkować? Czy to jest traktowane jako relaks niezbędny do funkcjonowania? Sutkowski: Nie jest to relaks niezbędny. Jest to co prawda sytuacja, że jest to spotkanie jednej osoby z wędką i ewentualnie z rybą, jeśli uda się coś złowić. Ale tutaj złowić możemy przede wszystkim wirusa. Nie jest to niezbędne do funkcjonowania i do życia. Nie róbmy tego. Jest ryzyko, że ktoś się do nas przyłączy lub dotkniemy miejsc, gdzie przebywał człowiek chory. Widzę że Doktorowi znany jest rybny stan naszych wód
-
Z zanętą bywa tak że każdy musi wy testować ją sam. To co się sprawdza na jednym łowisku wcale nie gwarantuje powodzenia na innym. Owszem są dodatki które powielają się w składzie prawie każdej zanęty, ale te rzeczy jak dodatki zapachowe i smakowe wcale nie muszą się wszędzie sprawdzać tak samo. Kilka rzeczy które zawsze u mnie zawsze działają w zanęcie to: ochotka, kolendra, mączka rybna, kasza manna. Reszta to kwestia pory roku lub nawyków ryb.
-
Ja tam jutro od 5.30 już się wybieram nad rzekę. U mnie w powiecie dopiero jest jeden potwierdzony przypadek i to od osoby która hospitalizowała się w Kaliszu i tam zaraziła, więc jak na razie nie zużywam dużo papieru toaletowego... Poza tym jadę w pojedynkę i tak mam zamiar posiedzieć nad wodą.
-
Nie sieję paniki, mój post był na tyle świeży że nie było jeszcze odpowiedzi ze sprostowaniem z ministerstwa. Druga sprawa że dopóki nie wprowadzą stanu wyjątkowego to nie mogą zabronić wychodzenia z domu - to wbrew konstytucji. A tego stanu raczej nie wprowadzą z uwagi na chęć przeprowadzenia wyborów. Nie chcę tu strzelać, ale przez to historia z Włoch może się u nas powtórzyć. Czytałem jakiś artykuł doktora, który opisywał całą sytuację z Włoch i powiedział że jeśli nie znajdziemy "złotego środka" to u nas będzie podobnie tylko z opóźnieniem dwóch, max. trzech tygodni. Niestety Polska jest biednym narodem i ludzi nie stać na to żeby siedzieć w domach miesiąc czy dwa. Większość żyje od 1 do 1 i jest zmuszona pracować i się narażać. Jak bym miał dojście do firm które mogły by produkować maski wg. mojego projektu to pewnie w tych czasach zostałbym milionerem... W głowie mam projekt maski z wymiennymi wkładami filtracyjnymi które każdy może wykonać sam w domu, bo zwykła maska przecież jest wykonana z kilku warstw flizeliny, przekładanej poliestrem i każdy mając taki materiał w domu mógłby sam robić sobie wkłady do mojej maski, a samą maskę można by było myć i dezynfekować (odlew gumowy).
-
No i po rybkach... ...chyba że ma ktoś własny staw. Dziwi mnie ten zakaz (no może poza blokowiskami i dużymi miastami), wszak przebywanie na świeżym powietrzu i łapanie witaminy D zwiększa odporność.
-
Czy mogę łowić z samym zezwoleniem?
jungu odpowiedział Damianster wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Jak on dostał zezwolenie na połów, jak jeszcze nie odebrał karty wędkarskiej ? Na zezwoleniu przecież jest wymagany do wpisania numer karty, tak samo w papierach u skarbnika. Co najwyżej mógł dostać legitymację członkowską z opłaconymi składkami. W razie kontroli musisz mieć komplet dokumentów, czyli imienne zezwolenie z numerem karty, oraz samą kartę. O ile pamiętam nie jest wymagana legitymacja członkowska. Art. 7 pkt. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa podwodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa – posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb -
Takie małe plotki cwaniaki zabierają na czerwcowego sandacza...
-
Fajna bestia, miałem kiedyś takiego w akwarium, złowiłem w stawie ojca, jako 7-8cm malucha.... jednak tempo w jakim pochłaniał wszystko co pływa zmusiło mnie do wypuszczenia go po roku z powrotem, bo nie nadążałem łowić drobnicy.
-
Alex z ciekawości zapytam - pijasz napar z cynamonu ? Ja lubię sobie dla smaku sypnąć szczyptę do kawy, ale mój znajomy ma cukrzycę i pija napar z cymanomu w kawie z rana i z herbatą i imbirem wieczorem. Podobno czuje się o wiele lepiej. tutaj znalazłem jakiś artykuł: A propo rybek... byłem w poniedziałek, byłem wczoraj i pewni wybiorę się jutro i w niedzielę. Nie są to może całodniowe wypady, ale dwie-trzy godzinki na łonie natury i słońcu poprawia samopoczucie i odporność. Jeśli chodzi o samo zapobieganie zarażeniu, to unikam zbiorowisk ludzi, chodzę tylko do małych osiedlowych sklepików, które są raczej unikane ze względu na wyższe nieco ceny, staram się nie macać po twarzy i częściej myje ręce środkami dezynfekującymi. Osobiście uważam że więcej normalny "Kowalski" nie jest w stanie zrobić.
-
Dzisiaj byłem troche rozeznać się w terenie, ryby za cholerę nie brały, nawet spławikowcy nie zaliczali brań. Jednak nad brzegiem widać że wiosna idzie... Amory się zaczęły. Uwielbiam te ropuchy, wcale się nie boją, plączą się pod nogami i fajnie pozują do zdjęć.
-
Trochę media nadmuchują całą sytuację z tym wirusem. Owszem nie jest za ciekawie jeśli chodzi o osoby znajdujące się w grupie ryzyka - w sumie to może jednak być każdy, chyba że ktoś się wcześniej przebadał na wszystko co możliwe i jest zdrów jak ryba. Tylko statystyki i fakty mówią same za siebie: Weźmy przykładowo artykuł z ub. roku na temat zwykłej grypy: Jak donosi Światowa Organizacja Zdrowia, każdego roku na grypę choruje od 330 milionów do ponad 1,5 miliarda ludzi, a przeszło 500 tysięcy umiera na skutek powikłań z nią związanych. Wywnioskować z niego można że wirusowi COVID-19 do zwykłej grypy jeszcze dużo brakuje. Na zwykłą grypę H1N1 w Polsce w sezonie 2018/2019 zmarły143 osoby i zarażonych było ponad 3 692 199 osób... I to są statystyki z PZH, a ile jeszcze mogło być zarażeń w ogóle nie zbadanych, czyli osób które wzięły sprawy w swoje ręce i kurowały się same. Fakt jest taki że po dup.e dostanie nasza gospodarka, która i tak pełza po cienkiej linii. Jedyne co mnie zastanawia to wysoka śmiertelność we Włoszech, wprawdzie w roku 2018 również szalała tam epidemia która zaraziła ok powyżej 7mln ludzi, jednak hospitalizacji wymagało trochę prawie 600 osób i zgonów było dużo mniej.
-
Informacje/opinie na temat kołowrotka.
jungu odpowiedział Mateusz 19946 wna temat w Testy sprzętu wędkarskiego
W Niemczech w sklepie znalazłem po 53 euro, ale nie wydaje mi się że ktoś u nas dałby więcej niż 100-120zł , a może i nawet poniżej 100. Inne modele tego producenta chodzą po ok 50zł. -
Informacje/opinie na temat kołowrotka.
jungu odpowiedział Mateusz 19946 wna temat w Testy sprzętu wędkarskiego
Zwykły kołowrotek firmy Westline, to nie jest popularny i markowy sprzęt, wiec mało się o nim dowiesz. Choć zam osobę która akurat kołowrotkiem z tej firmy (tylko z wolnym biegiem) użytkuje go trzeci sezon i nie narzeka żeby cokolwiek piszczało... Tylko jest jedno ale, ja na rybach jestem ok raz w tygodniu, a znajomy raz w miesiącu więc sugestie nasuwają się same. Ten kołowrotek to model spinningowy, w zależności od tego do jakiej orki będzie wykorzystywany pewnie sezon wytrzyma, a może i dwa. -
Na Warcie za pierwszym progiem od Tamy nie można łowić bo jest całkowity zakaz łowienia na tym odcinku.
