-
Postów
1 074 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Ozet
-
Podobnie jak Jarek, korzystam z prognozy pogody w Onet Jak na moje potrzeby, zupełnie wystarczająca, ale co najważniejsze sprawdza się.
-
Rozterki ateisty: Jeśli dałby Bóg, Pana Boga nie ma, – to chwała Bogu. Ale jeśli nie daj Boże, Pan Bóg jednak jest – to niech nas ręka Boska broni!
-
Docio pisze: ...gdyż zgodnie ze swoją wywyższoną aspołecznością twierdzę,... Docio, mógłbym Cię posądzać o różne rzeczy, ale pewnie "aspołeczność" byłaby jedną z tych cech, których nie brałbym wogóle pod uwagę. Jakoś ten puzzel zupełnie nie pasuje do obrazu Twojej postaci, jaki sobie ułożyłem w głowie.
-
A ja ostatnim postem Wisniasiera, zostałem zupełnie zneutralizowany, więc dyplomatycznie zachowam neutralność. Bo trudno jednoznacznie rozstrzygnąć czy: - autor tematu przedstawił swoje marzenia i fantazje nt. sprzętu wędkarskiego. Czy może: - autor tematu ma rzeczywiście "forsy jak lodu" i może spełniać wszystkie swoje zachcianki. O tym pewnie nigdy się nie dowiemy.
-
Witaj. Moim zdaniem dobry wybór. Jeżeli masz "na zbyciu" te 7 tys. to nie masz co się zastanawiać. Może nawet dobrze kombinujesz, jak spaść to z wysokiego konia. Ze zrozumiałych względów, nie jestem w stanie ocenić walorów użytkowych w/w sprzętu. Jednak zakładając że cena idzie w parze z jakością, można przyjąć że jest to sprzęt najwyższej klasy. W tej sytuacji tradycyjne życzenia "połamania...", wydają się być nie na miejscu. Musisz tylko pamiętać że wysokiej klasy sprzęt, nie zwolni Cię od żmudnego przechodzenia przez kolejne etapy nauki łowienia bolonką. Od zupełnej nieporadności, poprzez pierwsze udane próby, pierwsze rybki, do pełnego automatyzmu, kiedy to Ty będziesz "rządził" wędką, a nie wędka Tobą. Myślę jednak, że wysokiej klasy sprzęt, pewnie także świetny komfort łowienia, pozwoli Ci w miarę bezboleśnie dojść do pełnej perfekcji. Powodzenia.
-
Gdyby tylko Ci się chciało poszukać w dziale w którym właśnie piszesz... Gotowanie ziaren
-
Nie szukaj cudownych składników zanęt, ale raczej skup się na wyborze właściwych miejsc, gdzie liny i karasie przebywają/żerują. To jest klucz do sukcesu. Nęć typowymi zanętami linowo - karasiowymi, albo mieszanką zanęty lin-karaś + zanęta na karpia lub leszcza. Zanęta będzie miała wtedy grubszą granulację składników, będzie mniej smużyć, więc drobnica nie powinna zbyt namolnie przeszkadzać. Stosuj selektywne przynęty, żeby uniknąć a przynajmniej ograniczyć brania wspomnianej drobnicy. Np. na haczyku zamiast pinek, kilka grubych białych, albo kukurydza, sama lub w kanapce z białym, czy też czerwonym robakiem. Inne ziarna typu pszenica, pęczak, wszystko to co się u was sprawdza.Zamiast pinki, do zanęty dodawaj cięte czerwone robaki, latem dużo ziarna, takiego które jest najczęściej stosowane w danym łowisku, albo mieszanka ziaren. Piszesz że brały Ci płotki i wzdręgi, zwłaszcza ten drugi gatunek świadczy że prawdopodobnie wybrałeś dobre stanowisko. Wzdręga niemal z reguły przebywa w tych samych rewirach co lin i karaś, więc jest prawie pewne że pod wzdręgami, przy dnie, będą żerować liny i karasie. W swoich łowiskach nie stwierdziłem aby liny i karasie jakoś szczególnie ochoczo reagowały na jakiś konkretny zapach. Jeżeli tylko żerowały, wchodziły w zanęty o zapachu wanilii, piernika, kolendry, kozieradki, czy nawet czosnku. Zawsze decydujące znaczenie miało właściwe stanowisko, znajdujące się w miejscach przebywania, lub na trasach przemieszczania tych ryb.
-
"Ostatnio", to znaczy kiedy?!
-
Zanętę MS-1, widywałem w sklepach wędkarskich, ale nigdy jej nie stosowałem. W temacie modnych obecnie zapachów na karpia też Ci nie pomogę, bo nie specjalizuję się w połowach tej ryby. Czyli jak to mówi młodzież "nie czaję bazy" w tej kwestii. Czasem stosuję zanęty karpiowe, ale tylko jako dodatek do zanęt płociowo-leszczowych, w celu zwiększenia granulacji składników. W takich mieszankach zanęt stosuję zanęty karpiowe o neutralnym zapachu wanilii. Zajrzyj na fora karpiowe, tam pewnie dowiesz się co jest aktualnie "na topie". (Oczywiście możesz stosować gotowane konopie wraz z wodą po ich ugotowaniu.)
-
Najdrobniejszą granulację składników ma Sekret czarny Trapera, następnie Mondial, najgrubsze frakcje są w Megamixie. Jeżeli będziesz nęcił tylko miałkimi zanętami bo taki masz koszyczek, to wielkich sukcesów w łowieniu okazałych ryb Ci nie wróżę. Ale mimo wszystko życzę Ci sukcesów.
-
1. Traper Sekret Lin-Karaś (czarny) 2. Lorpio Megamix Karp (Scopex-Wanilia) Tą drugą zanętę możesz stosować dość uniwersalnie, na karpia do 3kg, lina, karasia, czasem wejdzie płoć i leszcz. Najlepiej gdy w zanęcie i na haczyku jest ziarno: pszenica, kukurydza, pęczak. W łowiskach z piaszczystym, twardym dnem, porośniętym wywłócznikiem i moczarką, stosuję Mondiala: Lin- Karaś zielony, ale na muliste dno nie polecam. Niestety, to co sprawdza się u mnie, niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie. Szukaj wtedy optymalnej zanęty we własnym zakresie, ewentualny sukces będzie lepiej smakował.
-
Wiesz już że możesz. Uważaj tylko przy nawilżaniu, aby zanęta nie była zbyt mokra, bo jeżeli konsystencją będzie przypominać ciasto, to praktycznie nie będzie "pracować". Jak sama nazwa wskazuje, zanęta ma nęcić, wabić ryby, czyli smużyć, uwalniać się sukcesywnie z koszyczka (lub z kuli zanętowej). Nie może to być ciasto, które na koniec łowienia trzeba wydłubywać patykiem z koszyczka.
-
Jarku, potrafisz zadziwić. Z wyrzucaniem zestawu spod kciuka, nigdy się nie spotkałem, dopiero od Ciebie dowiaduję się że tak można. Prawdziwy "magic" z Ciebie. Ciekawi mnie jak na to wpadłeś. Czy miałeś może jakąś kontuzję palca wskazującego, a wiadomo że "potrzeba matką wynalazku". Słusznieś stwierdził że chwytając wędzisko za górną część rękojeści zyskuje się na szybkości zacięcia. Ten chwyt sprawdza się także podczas tzw. łowienia z opadu, gdyż pozwala z większym wyczuciem poprowadzić przynętę, jak również szybciej reagować na często ledwo zauważalne/wyczuwalne brania.
-
Po co? Ziemię czy glinę dodaje się aby zubożyć zanętę (aby nęcąc obficie, nie przekarmić ryb), także po to aby zanętę dociążyć i dokleić, podczas nęcenia w głębokich lub nurtowych łowiskach. Przy łowieniu "metodą" trudno jest przekarmić ryby niewielką ilością zanęty w koszyczku. Nie ma też potrzeby dociążać zanęty, bo w tym celu wystarczy odpowiednio dobrany do warunków łowiska koszyczek.
-
Jeżeli wędzisko z kołowrotkiem będziemy trzymać w sposób klasyczny (dłoń obejmuje ramię stopki kołowrotka), to w tym układzie wielkość/waga kołowrotka będzie miała znikomy wpływ na wyważenie wędziska. W zasadzie będzie się zmieniać tylko masa całości zestawu, zależnie od masy kołowrotka. Dlatego że w powyższym układzie, dłoń jest punktem podparcia dźwigni (wędziska), natomiast kołowrotek znajduje się niemal dokładnie pod dłonią, czyli punktem podparcia. Jeżeli jednak uchwycimy wędkę wyżej, za przednią część rękojeści (tzw. foregrip), to punkt podparcia się zmieni, więc masa kołowrotka będzie miał wpływ na wyważenie zestawu. Osobiście podczas łowienia na spinning, trzymam wedkę w sposób klasyczny, ale po kilku godzinach przenoszę dłoń na przednią część rękojeści, co pozwala odciążyć przedramię, zwłaszcza gdy łowię spinningiem 3m. Dużo racji ma Elton, bo jeżeli wędzisko jest fabrycznie fatalnie wyważone, to taki czy inny kołowrotek niewiele zmieni. Wtedy jedynym sensownym wyjściem, jest uchwycenie wędki znacznie powyżej mocowania kołowrotka.
-
Alex, spinningi Shimano mają z reguły grubsze ścianki blanków. Właśnie ta "mięsistość blanku, pozwala na głębsza amortyzację pod dużym obciążeniem, bez obawy że spin pęknie jak trzcinka. Jako że Catany mają takie "ciepłe", głębokie ugięcie, to pozwoli Ci to wyholować ryby zapięte za przysłowiową skórkę. Moim zdaniem, ten spin powinien sprawdzić się nie tylko na jazio - kleniach, ale także przy połowie okoni. Poradzi sobie też pewnie ze sporym szczupakiem. Więc co najmniej takiej rozpiętości gatunków życzę Ci w tym sezonie. Długa rękojeść jest faktycznie pewnym problemem, bo utrudnia szybkie manewry wędziskiem podczas holu ryby. Nie należy jednak zbyt pochopnie jej skracać, bo jest ona elementem wyważenia wędziska. Po skróceniu rękojeści, wędzisko będzie stanowczo "lecieć na pysk", co przy dłuższym łowieniu odczujesz w całym przedramieniu. Musisz zatem rozważyć wszelkie za i przeciw.
-
O zanętach Dragona i Jaxona, mam dokładnie takie samo zdanie jak Jonasz. Po kilku próbach z jednymi i drugimi, dałem sobie spokój, myślę że na zawsze. Jeżeli napiszę że słabo wabią ryby, to i tak będzie to komplement, bo bardziej pasowało by określenie -beznadziejnie. Moja opinia dotyczy zanęt płociowych i leszczowych tych firm (innych nie stosowałem). W przypadku zanęt Dragona razi mnie (ryby chyba też), ich nadmierna aromatyzacja. Mam wrażenie, że w niektórych łowiskach ten zbyt intensywny zapach, wręcz zniechęca ryby do "wejścia" w zanętę. Być może są łowiska gdzie te zanęty trafiają w gusta ryb, ale niestety nie w moich. W indywidualnym łowieniu stosuję następujące zanęty: - Traper special Leszcz - Traper sekret Płoć czarna - Traper sekret Lin-Karaś (Powyższe zanęty bez skrupułów mieszam między sobą, w różnych proporcjach, zależnie na jaki gatunek się nastawiam, ze szczególnym uwzględnieniem pór roku, czyli temperatury wody.) Innymi interesującymi zanętami które stosuję, są tanie zanęty Mondial F, z serii Supermix: - Płoć czarna - Leszcz - Lin-Karaś zielony Często stosuję zanęty "własnej roboty", na bazie śrut zbożowych,czerstwego pieczywa (chleb, bułki, chałki, bagietki, drożdżówki), które kupuję tanio (worek 25kg - 15zł) w piekarnio-ciastkarni. Po wysuszeniu "na gnat", mielę w urządzeniu zwanym śrutownikiem. Na zawody stosuję takie zanęty jak: - Gros Gardons Sensasa - Gold Pro Bream Marcela (VDE) - Turbo Gardons Marcela - Extreme Płoć Z. Milewskiego Zależnie od łowiska i dominujących gatunków, te zanęty mieszam między sobą w różnych wariacjach, co często przynosi zaskakująco dobre efekty. Czasem stosuję też zanęty Trapera GS: Grand Prix, oraz Competition. Jotes przypomniał mi o świetnych zanętach Bogusława Bruda (Boland). Od kilku lat nie mogę ich u nas kupić, podobno był na nie słaby popyt. Ze szczególnym sentymentem wspominam zanętę zawodniczą Płoć, która na pewnych zawodach zwabiła mi stado płoci, co dało mi pierwsze miejsce z wynikiem 8300g.
-
A spróbuj wpisać w wyszukiwarkę, zdanie: Jak przechowywać pellet i kulki proteinowe. Doznasz olśnienia i doświadczysz cudów wielkich. (Stosuję tylko ziarna zbóż, robaki, oraz zanęty sypkie, więc w kwestii kulek i pelletu nic Ci nie doradzę.)
-
Jeżeli stosowałem jokersa, to tylko żywego. O mrożeniu poczytaj tutaj.
-
Witaj. Można mrozić jak każdy inny dowolny produkt. W torebkach foliowych, słoikach, plastikowych butelkach i pojemnikach. Odsiewasz robaki z trocin i innych śmieci (najlepiej na lekkim wietrze, nad obszernym pojemnikiem), usuwasz wszelką padlinę i kokony (kastery), przesypujesz do torebki foliowej, wyciskasz powietrze i zawiązujesz. Dla lepszego zabezpieczenia, taki pakunek wkładasz do drugiej torebki, znów wyciskasz powietrze, zawiązujesz i kładziesz do zamrażarki. Oczywiście może to być słoik lub inny pojemnik. Mogą być zamrożone nawet i pół roku, pod warunkiem że nie będziesz ich w międzyczasie rozmrażał, bo zaczną się procesy gnilne. Dlatego lepiej jest podzielić dużą ilość na mniejsze porcje, wystarczające na jedno wędkowanie. Biały robak i pinka mrożone, stosowałem jako dodatek do zanęty na wody bieżące, wtedy gdy konieczne było dodanie dużej ilości robaków, aby utrzymać ryby w zanęcie. Duża ilość żywych robaków, spowodowała by szybkie rozbicie kul i rozmycie zanęty w krótkim czasie. Wtedy lepiej jest dodać większość robaków mrożonych lub topionych i trochę żywych. Robaków czerwonych nigdy nie mroziłem, i szczerze mówiąc nie widzę sensu żeby to robić.
-
Wklejanka czy zwykły spinning?
Ozet odpowiedział breaking wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alex pisze: Nie widzę powodu, dla którego taka czy inna szczytówka miałby mieć wpływ na pracę przynęty, ale może się mylę. Ja przynajmniej takiego wpływu nie doświadczyłem. Alex, nieśmiało pozwolę sobie nie zgodzić się, z Twoimi powyższymi słowami.(Nieśmiały i niezgodny czasem jestem ) Łowiąc spinningiem z pustą szczytówką, można nadać przynęcie znacznie agresywniejszy ruch, niż podczas łowienia wklejanką. Szczególnie gdy łowimy w opadzie, podczas podbijania przynęty z dna, czy prowadząc przynętę w toni z podszarpywaniem szczytówką. Skok przynęty będzie bardziej agresywny, taki "dziki i nerwowy". Natomiast wklejanka, wszelkie podbicia i podszarpywania znaczenie tłumi (gasi), przez co sinusoida skoków (odskoku) przynęty, będzie łagodniesza, bardziej "wygładzona". Im większa będzie masa przynęty, tym bardziej uwidocznią się różnice w jej zachowaniu, przy różnych szczytówkach wędki. Nie oznacza to wcale przewagi jednego ruchu przynęty nad drugim, bo nigdy nie wiadomo jakie zachowanie przynęty, zaintryguje drapieżniki danego dnia. Np. sandacze potrafią jednego dnia brać tylko w agresywnym opadzie, aby następnym razem, atakować tylko przynęty wleczone bardzo wolno po dnie. Podobnie jest z okoniami. Nieraz reagują tylko na gwałtowne przyśpieszenia ruchu przynęty, innym razem (częściej), trzeba przynętę prowadzić bardzo wolno, centymetr po centymetrze przed ich pyskami, aby raczyły zakąsić. -
Marckus, podsunę Ci pewien ciekawy artykuł, na temat przynęt spinningowych Mikado.
-
Zezwolenie i Karta wędkarska
Ozet odpowiedział Pszkowiak wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
elton 34 pisze: Nie twierdzę, że wszyscy to robią ale na sześć podejść tylko raz usłyszałem, że muszę zdać egzamin. Tylko raz usłyszałeś że musisz zdać egzamin, i było to zapewne za pierwszym razem. Jeżeli w kolejnych latach przy okazji opłacania składki/pozwoleń pytałeś czy musisz zdawać egzamin, to słusznie odpowiedział Ci skarbnik gdzieś tam: "przecież egzamin ma pan zdany". Jeżeli kartę wędkarską już posiadasz (biała,dwukartkowa), to nie musisz rokrocznie przy opłacaniu pozwoleń, pytać czy będziesz zdawał egzamin. Obojętnie czy będzie to na Mazurach, czy w Bieszczadach. Bo to trochę tak jakbyś przy okazji opłacania ubezpieczenia na auto, pytał czy musisz zdawać egzamin na prawo jazdy. -
Kupię instrukcję do ABU 503 bezkabłąkowy
Ozet odpowiedział klado wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Kupisz na e-Bay
