Baburka
Forumowicz-
Postów
208 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Baburka
-
Cicho dziś na tym forumie, jakby wszyscy spali...No to na rozruszanie, na początek nowego tygodnia Sytyacja podobna jak w humorze z kolibrem. Samolotem leci Polak, Niemiec i Rosjanin, awaria silników, muszą skakać ze spadochronem. Problem w tym, że mają tylko 2 szt... Polak chwyta Rosjanina za kark odwraca go tylem do siebie i zapina mu spadochron na plecach - Co się guzdrzesz, baranie! Przez Ciebie mozemy nie zdążyć, cholera jasna, szybciej! - Wypycha go przez otwarte drzwi, kopniak na szczęscie i mruczy pod nosem. -No dobra...udało się Niemiec widząc jego zadowoloną minę, pyta z przerażeniem. -Ty, przecież Tobie zabraknie spadochronu...są tylko dwa...Boże! -Spokojnie, chłopie, Wania poleciał z gaśnicą P.S. Spokojnych snów
-
Ok, dziękuję!
-
Zbychu, najlepiej to w futerale P.S> no właśnie...Możecie polecić coś taniego i w miarę dobrego na 2 wędki z kręciołką? Długość transp wędek to 150 cm Jest tego dużo, to fakt, ale w takie klocki nigdy się nie bawiłem, więc w tym temacie rozeznanie żadne
-
I to jest właściwa odpowiedź! Panowie wybaczcie, ale coś mi się pokręciło od tych mrozów (aktualnie -16stC) i chyba dlatego "jungu" oblał egzamin. Bardzo dobrze chłopie, jestes na I roku studiów! P.S. Jeszcze raz wybaczcie ale chyba mój komputerek w głowie należy zresetować W ramach przeprosin... Samolot z awarią obu silników, leci nad oceanem jedynie siłą rozpędu. Wszystkie bagaże na polecenie pilota zostały wyrzucone, by zwiększyć szanse na osiagnięcie widocznego w oddali brzegu Francji i awaryjnie ladować. Amerykanin, Polak i Rosjanin z niepokoju o życie zaczynaja sie kłócić, kiedy nagle syszą kolejny komunikat pilota. - Nie mamy spadochronów!.Wyrzucac wszystko co tylko mozliwe...- po chwili kolejny- jeszcze 60-70 kg, moze się uda! Niestety nie ma już nic, czego mozna by sie pozbyć....Polak wpada na pomysł, wyciaga flaszkę i zaczyna tłumaczyć Rosjaninowi, podając mu szklanke wódki. -- Wania, twój przywódca Chruszczow potrafił zastraszyć cały świat, waląc butem w mównicę w ONZ. Wyobrażasz sobie? Cały świat sie zatrząsł od stukania ruskim pantoflem. Ty jako nieodrodny syn tego narodu masz również w sobie te siłę i moc, prawda? -No...- bąknał Wania przełykając druga szklaneczkę - Jestem tego pewien, że tylko Ty mógłbyś dolecieć do brzegu, machając łapkami i udając kolibra. Jak nie Ty to kto? Wania lekko podcięty prostuje się, wypina dumnie pierś i woła: -A no dawaj, paprobujem...Polak otwiera drzwi i daje mu ostatnie wskazówki . - O spójrz to już plaże Francji, wystarczy że będzisz machać rączkami i wołać"koliber, koliber" i kto wie, może jeszcze bedziesz przed nami? Polak siada spokojnie w fotelu i zaczyna zapadać w drzemkę. Nagle słychać jakieś łomotanie, jakby ktoś sie dobijał. Spoglada przez okienko, a tam Rosjanin macha ramionami jak oszalały i pyta: - Ty, jak ten ptaszek się nazywał?
-
No to wreszcie kupiłem i ja... Więcej grzechów nie pamietam...(na dzień dzisiejszy...)
-
Niestety,odpowiedź błędna, Nie zdałeś...
-
Alexspin napisał: " Andrzeju, wyznaję zasadę "lepiej raz a solidnie, niż pięć razy bez orgazmu"... " I słusznie, to tak jak w kawale o wnuczku i dziadku, kiedy to wnuczek, jako młody żonkoś mówi do dziadka; - Dziadku ile Ty razy tak z babcia no wiesz...dziennie, bo ja to i trzy potrafię - Ja tylko raz-odpowiada nieco zasmucony dziadek Po kilku latach to samo pytanie zadaje wnukowi dziadek - Jak wnusiu z tymi sprawami? - Dobrze, dość często czasami nawet i 2x - No tak, młodość - westchnął senior Minęło następnych kilka lat i znów dziadek pyta wnuczka - No jak tam z sexem , wnuczku, coś sie nie chwalisz? - Aj dziadku, chyba najlepsze mam za sobą- -smuci się wnuk. - Czasami raz w tygodniu, jak dobrze pójdzie, ale słabo... - A ja nadal raz/dobę, wnuczku, nic się u mnie nie zmieniło...Ehhh...ta starość P.S. Zagadka wyżej nadal czeka na rozwiązanie...
-
Nie jest to jakiś kawał i nie jest to humor. Bardzo mi się jednak podoba jako przykład logicznego rozumowania, dlatego to zamieszczam. Kiedyś ta "zagadka" była jednym z pytań na egzaminy z filozofii Droga prowadzi przez pustynię i w pewnym momencie rozwidla się na odnogę "A" i odnogę "B". Jedna z nich prowadzi do oazy, druga w głąb pustyni, gdzie czeka pewna śmierć.Na poboczu stoi chata, w której mieszka dwóch braci, z których jeden zawsze mówi prawdę, a drugi zawsze kłamie. Podróżny chce dojść do oazy i może zadać tylko jedno pytanie temu z braci, który akurat jest w chacie. Nie wie jedank, czy trafił na kłamcę, czy mowiacego prawdę... Pytanie brzmi: Jak powinien zapytać o drogę do oazy?
-
Słusznie! Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe
-
sprzęt dla początkującego na grunt, spławik, spinning
Baburka odpowiedział TheWojt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie bierz do głowwy mojej wypowiedzi, bo to tylko dobra mina do złej gry...Pozdrawiam -
sprzęt dla początkującego na grunt, spławik, spinning
Baburka odpowiedział TheWojt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ja jak odeszłem na emeryturę cieszyłem się jedną myślą: Kurde! Ja przecież nic już nie muszę, a wszystko mogę! -
Temat rozgryziony, dzięki za pomoc
-
Zbyszku, dzięki, ale znalazłeś to co i ja, a mnie chodzi o zyłkę w krótkich (parę metrów, kilkanaście/dziesiąt cm), jakieś odpady, resztki, może w takich kawałkach w sklepach? Jak cienka? No właśnie nie wiem, jaka by nie powodowała czepiania w przelotkach. Może więc jepszy będzie jakiś kordonek, nitka bawełniana? Jakoś nie mam ochoty na malowanie markerami, ale jeśli nie znajdę nic innego...
-
Dołączając do tematu...Szukam cieniutkiej, kolorowej żyłki w kawałkach (np. czarna, czerwona, żółta - byle jaskrawa) do zawiązywania stoperków na żyłce głównej. ( np. znaczniki odległości). Nie znajduję tego w necie...Widzę albo toto https://allegro.pl/listing?string=żyłki filofun&bmatch=dict201214-ctx-bab-1-1-0112, ale to grube, albo jakieś faktycznie kolorowe i cienkie ale w całych szpulkach, a to bez sensu... Widać szukam pod złą nazwą... Jakiś link, podpowiedź?
-
Początki metody - pellen na leszcza i lina
Baburka odpowiedział HappyBlancik wna temat w Przynęty naturalne
Mówiąc jeszcze inaczej: "sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga i łam, czegorozum nie złamie" -
Spotkali się Polak, Niemiec, Szwed, Francuz i Pers i jak to przy takim spotkaniu i kielichu, zaczynają wychwalać swoje kraje i narody... - Nasze kobiety słyną z urody i ochoty na sex - mówi Francuz - My za to słyniemy z dokładności we wszystkim co robimy - dowodzi Niemiec - A my stworzyliśmy swego czasu najszybszy pociąg na świecie - odzywa się Szwed - Ale wiecie, że jak dywany to tylko perskie - zachwala Irańczyk - Słucham tych Waszych głupot - odzywa się Polak i powiem Wam tak: Ja pier...lę francuskie panie, na preskim dywanie, że szwedzką szybkością i niemiecką dokładnością
-
sprzedam Poppery
Baburka odpowiedział Baburka wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Długość to 7cm, a ciężar ok 9g, o ile dobrze pamietem -
- Waldek, czemu Wy nie macie potomstwa? - pyta z troską przyjaciel. Może coś ze zdrowiem, boi wygladacie na szczęśliwe stadło... - Daj spokój chłopie! Ile razy kocham się z Matyldą, to ona zawsze w pewnej chwili krzyczy i wyskakuje z łóżka. Pająk, pająk na suficie!-drze się jak nie wiem co. - Czar pryska i po miłości
-
Ależ oczywiście,że pająki! Przecież nawet przez te cholery kobiety nie mogą zajść w ciążę! Nie wierzycie? Przenieście się do działu z kawałami, tu nie chcę zaśmiecać wątku...
-
Taak, w tym przypadku dobitnie się sprawdza "reklama dźwignią handlu"
-
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?- Żona mi nie pozwala.- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka,patrzy, patrzy i mówi:- A do diabła z rybami!
-
Może coś Was ruszy wreszcie, bo marazm tu taki, że tylko spać... Dylemat pająka wiszącego nad wiadrem z wodą: Jakby się tu spuścić, żeby nie wpaść??? Różnica między starością, a młodością: Starość ma te same apetyty co młodość ale niestety nie te same zęby Spijcie dalej...
-
I to piekna! Biało i nadal pada, 2 st poniżej zera, niemal bez wiatru, a na forum cisza i smutek...No co jest , chłopy?! Jak to wieszcz piasał: " Smutno mi Boże" ... i mienia toże Uśmiechnijcie sie, jeszcze tylko troszkę i bedzie nasz czas. jak tto się mówi, styczeń, luty i maj
-
Michał ma chyba rację, warto się nad sobą zastanowić, bo coś tu jest nie klawo... To tak jak w tym kawale... Rozebrać kobiete i jej nie wyp..., to tak samo, jak dla kobiety przymierzyć kiecke i jej nie kupić... Prawda, że nie jet to normalna sytuacja?
